Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 1051 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 66  
Autor Wiadomość
TerDob
 Tytuł: Re: Różyczka i inne choroby ogrodowe - część 2
PostNapisane: 17 kwi 2013, o 06:18 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 9646
Skąd: Małogoszcz k.Kielc

 1 szt.
Ewuniu :wit Witaj :wit :wit Widzę że spać nie możesz ???
Miłego wypoczynku :D
Piszesz o zamówionych hortensjach że jesteś zadowolona - ja właśnie nie spię z tego powodu , napisałam do nich - zobaczymy co odpowiedzą .Jakie hortensje u nich zamawiałaś ???? masz może zdjęcia jak przyszły ????
Co to będzie ???? tyle pięknych zakupów ;:63 ;:63 - męża masz zdolnego , róże na pewno posadzi , jak jeszcze takich instrukcji mu udzielisz ;:108 :;230
Pozdrawiam i życzę miłego dnia ;:196

_________________
Pozdrawiam Teresa
Moje wątki - Spis . Moje oczko w głowie cz.10 - aktualna
Nadwyżki z mojej działki - nasiona ( kłącza ,cebule,sadzonki) sprzedam , wymienię


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
survivor26
 Tytuł: Re: Różyczka i inne choroby ogrodowe - część 2
PostNapisane: 17 kwi 2013, o 06:40 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4398
Skąd: ok. Lwówka Śl.

 więcej niż 1 szt.
eeee...to zdolnego masz męża...mój mimo znaczników sobie nie poradził...na szczęście tylko na tymczasowym miejscu zadołowania :roll: Ten miesiąc z życiorysu rzeczywiście daje się we znaki...ja myślałam, że o tej porze to już będę na huśtawce kontemplować nowe nasadzenia, a nie w panice kopać doły :wink:

_________________
Pat
Spis treści; Aktualne: Ogród wiosną 2014 Dom-część 9
1% dla Dominika


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
usa1276
 Tytuł: Re: Różyczka i inne choroby ogrodowe - część 2
PostNapisane: 17 kwi 2013, o 09:00 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 2252
Skąd: świetokrzyskie

 więcej niż 1 szt.
To chyba się skuszę myślę o zamówieniu u nich Limelight i Vanille Fraise podłączam się jeszcze pod pytanie Tereni o zdjęcia i odmiany jeśli to nie tajemnica ;:173

;:3 dzioneczka ci życzę :wit

_________________
Pozdrawiam Ula
Aktualny
Poprzedni


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Maska
 Tytuł: Re: Różyczka i inne choroby ogrodowe - część 2
PostNapisane: 17 kwi 2013, o 22:10 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 41184
Skąd: małopolska

 więcej niż 1 szt.
Ewuniu uda Ci się zrobić to co najpilniejsze i jedź wypocząć, potem praca będzie szła jak z płatka :lol:

_________________
Pozdrawiam Maria
Wiejski ogród cz.40 Rozmowy przy kuchennej wyspie cz.77
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
gajowa
 Tytuł: Re: Różyczka i inne choroby ogrodowe - część 2
PostNapisane: 17 kwi 2013, o 22:35 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3247
Skąd: świętokrzyskie/Ponidzie

 więcej niż 1 szt.
Róże przyszły :D To jedna dobra wiadomość, a druga taka, że M jutro je posadzi ;:138 i nawet nie musiałam się w tym celu wspinać na wyżyny dyplomacji ... :D

Ewa...mój plan zamówień róż też był niezły...bo miałam nie zamawiać wcale :;230
Tereniu - kupiłam u nich dwie Silver Dollar, Sundae Fraise i Magical Candle.
Pat, no przyznam, że jakoś chyba nie do końca wierzyłam w zdolności sadownicze M-a i - jak się okazało- niesłusznie :)
Ula, zdjęcia wprawdzie mam i nawet gdzieś je wstawiałam na forum - ale nie pamiętam, w jakim wątku :( niestety teraz jestem poza domem i nie mam ze sobą aparatu... Wyżej napisałam, jakie kupiłam hortensje.
Marysiu - juz teraz nie mam wyjścia :D rzeczywiście zrobię to, co najpilniejsze, bo więcej nie zdążę :;230 Prawdę mówiąc...jakoś nie chce mi się jechać... :roll:

_________________
pozdrawiam - Ewa
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewa_rozalka
 Tytuł: Re: Różyczka i inne choroby ogrodowe - część 2
PostNapisane: 17 kwi 2013, o 22:52 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 6419
Skąd: mazowieckie

 0 szt.
Ewciu cześć kochana ,ja ślepa kobieta nie zauważyłam nowego wątku ,ale nic się nie zmieniło .U Ciebie róże i zakupy .A ty w środku jak bączek wypatrujesz ,co by tu jeszcze drapnąć ładnego do ogrodu :lol:

_________________
Mój świat roślin część 7, zapraszam!

spis treści moich pozostałych wątków


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
julianna
 Tytuł: Re: Różyczka i inne choroby ogrodowe - część 2
PostNapisane: 18 kwi 2013, o 05:56 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1150

 1 szt.
:wit Ewo
Piękną masz już wiosnę w swoim ogródku. Wiesz może jak się te iryski nazywają? Mam takie iryski u siebie , ale nie podpisałam. ;:196

_________________
Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga długiego czasu. Czas i tak upłynie.

H. Jackson Brown


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
gajowa
 Tytuł: Re: Różyczka i inne choroby ogrodowe - część 2
PostNapisane: 18 kwi 2013, o 20:59 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3247
Skąd: świętokrzyskie/Ponidzie

 więcej niż 1 szt.
Ewo-rozalko :) no masz rację, ciągle te róże :lol: I ciągle wypatruję ;:oj
Julianno, to irysy Katharine Hodgkin :D

_________________
pozdrawiam - Ewa
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
romix
 Tytuł: Re: Różyczka i inne choroby ogrodowe - część 2
PostNapisane: 18 kwi 2013, o 22:29 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1189
Skąd: mazowieckie - południe i Kielce 6a/6b

 więcej niż 1 szt.
Ewa, co byś mi poradziła.
Co roku róże nam przemarzały i nie było problemu :lol: . Ciachało się wszystko to co przemarzło i zostawały małe kikuty, z których wyrastały młode pędy. Tym razem róże mają się dużo lepiej. Wysoko nad ziemią pukają pączki. Przy piennych to dobrze.
A wielkokwiatowe??
Pomimo, że prawie cały pęd jest zdrowy, to i tak go przyciąć nisko, żeby wytworzyć nowy dla lepszego kwitnienia?
Czy też przyciąć wyżej?
:wit

_________________
Więcej osiągniesz uśmiechem, niż wyrąbiesz mieczem (William Szekspir).
Pozdrawiam serdecznie, Romek. Zielono mi


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
monimg
 Tytuł: Re: Różyczka i inne choroby ogrodowe - część 2
PostNapisane: 18 kwi 2013, o 22:37 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 565
Skąd: świętokrzyskie jakie cudne

 0 szt.
Ja też chcę się przywitaC ;:196
Ja swoje róże kupione w marketach (w tym też jakąś blay z lidla) posadziłam do doniczek. Lilie oraz irysy także poszły do doniczek. Teraz wygląda to tak, że pod szopą mam szpaler czerniących się doniczek w niewiarygodnej ilości.
Dodam, ze jeszcze dojdzie 5 szt. róż w doniczkach z R.

No to się zaczęło na dobre!

_________________
ogród zuzków
sprzedam/kupię/oddam za darmo


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
gajowa
 Tytuł: Re: Różyczka i inne choroby ogrodowe - część 2
PostNapisane: 18 kwi 2013, o 23:01 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3247
Skąd: świętokrzyskie/Ponidzie

 więcej niż 1 szt.
Romek - wielkokwiatowe możesz albo przyciąc krócej, na 3-4 oczka i wtedy będą kwitnąc trochę później, ale dużymi kwiatami, albo dłużej - około 7 oczek, wtedy będą kwitły wcześniej i będą miały trochę mniejsze kwiaty, ale gęściejsze. Poza tym młodsze i słabsze krzewy można ciąć silniej niż te starsze i mocniejsze.
Witaj, Monika! Cieszę się, ze znowu jesteś :)

_________________
pozdrawiam - Ewa
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
gajowa
 Tytuł: Re: Różyczka i inne choroby ogrodowe - część 2
PostNapisane: 19 kwi 2013, o 05:46 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3247
Skąd: świętokrzyskie/Ponidzie

 więcej niż 1 szt.
Niestety rozkłada mnie jakieś przeziębienie...i to żebym je chociaż złapała w ogrodzie, a tu nie wiadomo gdzie... :( Kurczę, gardło mnie boli jak nie wiem co, a najgorsze, że za tydzień wyjeżdżam rekreacyjnie...oby to rzeczywiście była rekreacja :wink:

Co do ogrodu, to M posadził wczoraj róże, no naprawdę dzielny z niego człowiek :D ...wprawdzie efekty zobaczę dopiero w przyszłym tygodniu :D ale trudno - niezależnie od wszystkiego rosną. Dwie poszły do doniczek - jedna z rozmysłem, a dla drugiej jeszcze nie znalazłam miejsca, bo kupiłam ją kierując się li tylko jej urodą i własnym chciejstwem, a nie zastanawiając się, czy i gdzie będzie pasować...a kwiaty ma pomarańczowe, więc miejscówkę trzeba dobrze przemyśleć ;:108

_________________
pozdrawiam - Ewa
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewamaj66
 Tytuł: Re: Różyczka i inne choroby ogrodowe - część 2
PostNapisane: 19 kwi 2013, o 05:56 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 21726
Skąd: Warmia

 0 szt.
Moje róże siedzą w wodzie i mam nadzieję, że dziś i jutro je posadzę. Skończyłam cięcie modrzewi i widzę światełko w tunelu :D

_________________
Pozdrawiam-Ewa
Spis treści ,
Mój fijoł 16


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
romix
 Tytuł: Re: Różyczka i inne choroby ogrodowe - część 2
PostNapisane: 19 kwi 2013, o 06:49 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1189
Skąd: mazowieckie - południe i Kielce 6a/6b

 więcej niż 1 szt.
Dziękuję Ewa, miłego dnia.
:wit

_________________
Więcej osiągniesz uśmiechem, niż wyrąbiesz mieczem (William Szekspir).
Pozdrawiam serdecznie, Romek. Zielono mi


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
x-ag-a
 Tytuł: Re: Różyczka i inne choroby ogrodowe - część 2
PostNapisane: 19 kwi 2013, o 06:56 
Offline
---
Postów: 13399

 0 szt.
Wpadam sprawdzić czy róże posadzone, a tymczasem czytam że się zaziębiłaś... ja też chodzę z katarem i kaszlem, a działać w ogrodzie trzeba :roll:
Zdrowiej żebyś na wyjazd była jak nowa... ściskam! ;:196


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
gajowa
 Tytuł: Re: Różyczka i inne choroby ogrodowe - część 2
PostNapisane: 20 kwi 2013, o 07:45 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3247
Skąd: świętokrzyskie/Ponidzie

 więcej niż 1 szt.
Walczę z przeziębieniem, zamiast z ogrodem :( Ale i tak pewnie bym coś robiła, gdyby nie to, że nie jestem w domu...

Ewa, moje światełko w tunelu bardzo nikłe i odległe :wink:
Agusiu, dziękuję za pożyteczne zyczenia! :D

_________________
pozdrawiam - Ewa
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.           [ Posty: 1051 ]  Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 66  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: paradas, silvarerum, xrob i 96 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *