Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 972 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5 ... 70  
Autor Wiadomość
Syringa
 Tytuł: Orka na ugorze, czyli Syringa chce mieć ogród
PostNapisane: 9 kwi 2013, o 18:34 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 938

 więcej niż 1 szt.
Chyba oszalałam, ale co tam, kto mówił, że nie - zakładam wątek swojego "cośwrodzajuogrodu".
Zdjęć dobrych jeszcze nie mam, ale jak pogoda się poprawi i pokaże się jakiś kolor inny niż biały, to coś pocykam.
Może pokażę zdjęcia robione ot tak komórką, bo akurat miałam telefon w kieszeni kamizelki i tknęło mnie, żeby coś uwiecznić. Dziś mam w galerii on line tylko jakieś dwa czy trzy obrazki pokazujące okolicę, w której mieszkam. Potem ściągnę z kompa cóś :wink: więcej, ale to nie będą zdjęcia dobrej jakości, tylko takie ...poglądowe. Niebawem wezmę porządny aparat w dłoń i będą lepsze, no, przynajmniej mam nadzieję, że zrobię lepsze :;230

To jest jedno z miejsc w mojej okolicy, gdzie często bywam na spacerze z psem.
Cała "łąka" z mchu :!:

Obrazek
A ten kudłaty kuper widoczny na zdjęciu, to moja sunia Tami ;:196

Obrazek
A to jest cała Tami :uszy

Obrazek
To jest sunia Melka, która była u mnie w tzw. domu tymczasowym, czyli jako bezdomny, porzucony psiak była u mnie do czasu znalezienia jej nowego domu. Zrobiłam jej zdjęcie, gdy nie mogła się nadziwić, że coś tam piszczy :;230 wąchała, chodziła w kółko, skradała się :;230 do odstraszacza gryzoni.

No i tu widać, że wokół dzicz, chwast i ugór ;:oj

_________________
Bea


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Syringa
 Tytuł: Re: Orka na ugorze, czyli Syringa chce mieć ogród
PostNapisane: 9 kwi 2013, o 20:11 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 938

 więcej niż 1 szt.
Musze powiedzieć, że nie jest źle - wyszłam przed chwila wynieść kompost i poczułam w powietrzu coś jakby pierwszy niuch wiosny :heja

_________________
Bea


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
x-ag-a
 Tytuł: Re: Orka na ugorze, czyli Syringa chce mieć ogród
PostNapisane: 9 kwi 2013, o 20:24 
Offline
---
Postów: 13402

 0 szt.
Syringo, witam i cieszę się, że będziesz nam pokazywać swoją przygodę z ogrodem, nawet jeśli to dopiero początki :)
W okolicy mieszkasz cudownej, a psy masz urocze... Twój wątek zapowiada się bardzo interesująco :)
Liczę na dużo zdjęć okraszonych komentarzami; jak się już ociepli to cykaj foty! :)
Pozdrawiam Cię serdecznie,
A


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewka17
 Tytuł: Re: Orka na ugorze, czyli Syringa chce mieć ogród
PostNapisane: 9 kwi 2013, o 21:00 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 483
Skąd: KOZIENICE

 1 szt.
Syringo,witaj :wit nie oszalałaś,pokazuj nam swoją przygodę z ogrodem. Okolica ładna. Pozdrawiam serdecznie.

_________________
Zapraszam: Ogród "Nad strumykiem"


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
celicacra
 Tytuł: Re: Orka na ugorze, czyli Syringa chce mieć ogród
PostNapisane: 9 kwi 2013, o 21:07 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 126
Skąd: kuj-pom, okolice Radziejowa

 1 szt.
urokliwe miejsce, ta łączka z mchem...

a co do "orki na ugorze", to uważam, że taka praca od podstaw stwarza ogromne możliwości...

dużo zapału, siły i uśmiechu....życzę :)

_________________
Pozdrawiam, Adam.
Mój świat,moje progi...
Moje wiersze


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Syringa
 Tytuł: Re: Orka na ugorze, czyli Syringa chce mieć ogród
PostNapisane: 10 kwi 2013, o 14:55 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 938

 więcej niż 1 szt.
Zeby nie wygladalo tak różowo, to powiem Wam od razu, jak jest... Nie jest dobrze.
;:306
Opowiem Wam historię bez wdawania sie w szczegóły.
Ponad dziesięc lat temu(no, więcej, ale mniejsza o to, mialo byc bez wdawania się) kupiliśmy z małżonkiem starą wiejską chałupę do generalnego remontu, tzw. poniemiecką, która od czasów Niemców nie widziała żadnego remontu. Dom jest duży, okolo dwustuletni, odnawiany gdzieś między 100 a 70 lat temu. Działka ma 1,34 ha, wokół domu stare drzewa, kilka starych drzew owocowych i poza tym ugór. Zaczęłam ciężką harówkę przy zakładaniu podstaw ogrodu, myślę, że jak na samotną ogrodniczkę (samotną, bo Małż nie ma czasu i także ochoty na ogrodniczenie) to udalo mi sie sporo zdziałać. Niestety tu, jak to w dobrej opowieści sensacyjnej, zaczynają sie kłopoty. Zachorowałam, ciężko, paskudnie i do tego lekarze nie wiedzieli na co. Przez dziesięć lat balansowałam na granicy, czasem granicy śmierci, czasem niepełnosprawności, a czasem na granicy ochoty, żeby z tego wszystkiego po prostu oszaleć. Oczywiście w tej sytuacji nie odbył się żaden remont domu i zakładanie ogrodu wyglądało conajmniej żałośnie, choć w chwilach lepszego samopoczucia robiłam co mogłam, żeby nie zginęło to, co wcześniej posadziłam i starałam się sadzić przynajmniej jakieś drzewka i krzewy, czasem udało mi sie obsiać i obsadzic maleńki warzywnik (na większy nie miałam sił). Po dziesięciu latach chorowania wreszcie , niemal cudem, uzyskałam diagnozę. Umówmy się, że lepiej późno niż wcale ;:219 Jak myślicie, co mam od 10-ciu lat?? Co może mieć ogrodnik z zamiłowania i zapalony wędrowiec? Tak, boreliozę i do tego parę koinfekcji (bo ta zaraza nie lubi działać w pojedynkę)!!
Po co o tym opowiadam? A żeby po pierwsze było jasne, dlaczego od dziesięciu lat nie zrobiliśmy nic z domem i ogrodem, żeby nikt mnie tu nie podejrzewał, że np. przepijam pensję albo biorę jakieś dragi ;:209 :;230 No i żeby też zwyczajnie uczulić innych ogrodników na podobne zdarzenia w ich życiu, mam na myśli ukąszenie kleszcza i jakieś niby niejasne problemy zdrowotne. Chociaż te problemy są niejasne tylko dla części lekarzy, np. dla lekarzy ILADS są zupełnie jasne, jak sie okazało. Szkoda, że dopiero niedawno miałam szansę się o tym dowiedzieć.
Powiało grozą ;:oj Nie, nie, nie trza sie lękać. Jestem juz w trakcie leczenia, które przy tak zaawansowanej chorobie może niestety potrwać bardzo, bardzo długo - dwa, trzy lata. Jeśli to kogoś dziwi, to może sobie poczytać o tym choróbsku na Forum Chorych na Boreliozę. Noi nie dajcie sie zwieźć opiniami niektórych lekarzy, którzy twierdzą, że nie istnieje cos takiego jak przewlekła borelioza, a ci którzy ją "rzekomo" mają to po prostu symulanci! Tak, tak, "mądrości ludowe są silne w narodzie" ;:306 U mnie dzięki intensywnemu leczeniu już jest minimalna poprawa, a więc widać światełko w tunelu.
...I właśnie dlatego zapewne dopadł mnie taki przypływ optyminzmu i założyłam ten wątek ;:224

No, to było tak dla jasności w niejasnościach, a teraz zapodamy jakies obrazki robione dośc bez sensu :;230

W tych moich zdjęciach nie żadnego "klucza", żadnej logiki, po prostu pstrykałam, głównie komórką, kiedy miałam na to ochotę. Jakośc jest wiadomo, czasem znośna, czasem wszystko zamazane.

Dla jakiegoś pozoru porządku :wink: najpierw wkleję moją okolicę, czyli osadzamy wątek w miejscu i czasie.

Obrazek
Izery.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

_________________
Bea


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Syringa
 Tytuł: Re: Orka na ugorze, czyli Syringa chce mieć ogród
PostNapisane: 10 kwi 2013, o 15:17 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 938

 więcej niż 1 szt.
To jest "kontekst" mojego "cośwrodzajuogrodu" :D Góry, głazy, bujna roślinność... I taki chce mieć styl w moim domniemanym (maleńkim ;:223 ) ogródeczku. No, bo to chyba logiczne, że skoro na wsi, w górach, no to styl górsko-wiejski. Powiedzmy taki... neoprymitywizm w wersji intelektualno-ekologicznej... Proste, nie? :;230

A teraz, skoro jestem Syringa, to ... lilaki.

Obrazek
Fajny, prawda? :) Oczywiście to nie moja zasługa, sadzony jeszcze chyba przez Niemców. Niestety obecnie juz nie wygląda tak imponująco, bo przedostatnie wichury częśc starych konarów wyłamały została z niego mniej więcej 1/5 ;:145

[img]
https://lh6.googleusercontent.com/-XMUY ... 524751.jpg[/img]
A to juz nowy, sadzony moja ręką, pęłna odmiana, nazwy nie pomnę.

Hm, nie wszystkie zdjęcia mi wchodzą, czy wiecie cos o tym?[img]


Obrazek

wchodzą/K :wit

_________________
Bea


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Syringa
 Tytuł: Re: Orka na ugorze, czyli Syringa chce mieć ogród
PostNapisane: 10 kwi 2013, o 15:47 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 938

 więcej niż 1 szt.
Obrazek


[img]
https://lh5.googleusercontent.com/-zNKM ... 311696.jpg[/img]
Tak wygladają u mnie niektóre ścieżki, oczywiście przy odrobinie szczęścia, tzn. jeśli pogoda pozwoli i Małż lub ja akurat możemy przekosić przejście :;230

[img]https://lh4.googleusercontent.com/-1R459SvzXlA/UWUpfNuaG9I/AAAAAAAAA44/1YHptGUBAeI/s912/201208011747.jpg[/im]
To jest ta zwiewna i romantyczna część mojej duszy... Dmuchawce o zachodzie słońca ;:180
Obrazek
To jest ważny temat, mam tu dzięcioły i martwiłam się o nie, a tu proszę, niepotrzebnie.

Obrazek

Obrazek

_________________
Bea


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Greta
 Tytuł: Re: Orka na ugorze, czyli Syringa chce mieć ogród
PostNapisane: 10 kwi 2013, o 16:22 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 912
Skąd: Hamburg/DE

 więcej niż 1 szt.
zapowiada się bardzo ciekawie i w moich klimatach , pracy przed Tobą ogrom , wiem i znam ten ból bo sama mam stara chatę i stary ogród .
czekam na cd opowieści z gór ;:3

_________________
Ogród Grety

pajęcza nić spowita rosą ... powiewający liść na wietrze


Góra   
  Zobacz profil      
 
Syringa
 Tytuł: Re: Orka na ugorze, czyli Syringa chce mieć ogród
PostNapisane: 11 kwi 2013, o 09:02 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 938

 więcej niż 1 szt.
:heja :heja :heja
Topi się, topi!!
Jestem pełna wdzięczności wobec zimy, że odchodzi ;:215 Naprawdę dużo śniegu juz sie wytopiło, myślałam, że to dłużej potrwa. Wczoraj z tej okazji troche wygrabiłam śmieci przy domu, tam, gdzie juz nie ma śniegu. Zagalopowałam się i nawrzucałam ich za dużo worka ogrodowego i nie mogłam tego dźwignąć, dobrze, że akurat przyszła sąsiadka i pomogła mi, ona za uchwyt z jednej strony, ja z drugiej i dałyśmy radę donieść na kompost, ale nawet dla nas dwóch był ciężki, to wszystko jest jeszcze mokre. No, ale ja tak chciałam juz coś robic na dworze...

Z zeszłego roku:
Obrazek

Oczywiście lilaki, jakem Syringa :wink:
Obrazek

_________________
Bea


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Syringa
 Tytuł: Re: Orka na ugorze, czyli Syringa chce mieć ogród
PostNapisane: 11 kwi 2013, o 09:12 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 938

 więcej niż 1 szt.
Obrazek

Takie klimaty man na "podwórku", więc trzymam sie tego, co juz jest, czyli kamienia, ale wcale nie pod przymusem, jak tak lubię, bo to takie "górskie"
Obrazek

-- 11 kwi 2013, o 09:17 --

Spacer z Tami i Melką(tymczasowiczką, już ma dom)
Obrazek

Powojnik na wigwamie z drągów
Obrazek

Obrazek

_________________
Bea


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Syringa
 Tytuł: Re: Orka na ugorze, czyli Syringa chce mieć ogród
PostNapisane: 11 kwi 2013, o 09:22 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 938

 więcej niż 1 szt.
Obrazek

Obrazek

Skarpa, która "robi za" skalniak
Obrazek

-- 11 kwi 2013, o 09:26 --

Warzywnik ;:303
Obrazek

A to strażniczka warzywnika, już nieżyjąca niestety Fifi
Obrazek

Obrazek

_________________
Bea


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewunia7
 Tytuł: Re: Orka na ugorze, czyli Syringa chce mieć ogród
PostNapisane: 11 kwi 2013, o 09:46 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 5051
Skąd: Bydgoszcz

 1 szt.
:wit
Witaj Syringa
Widoki jakie pokazałaś są niesamowicie piękne, ten wodospad, nie mogłam od niego oczu oderwać
A w ogródku powolutku urealnisz swoje marzenia
Pozdrawiam i zdrówka życzę
;:3 ;:3 ;:3

_________________
Ewunia wita, Moje wątki
Ozdoby ręcznie robione
Moja ostoja cz.5


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Syringa
 Tytuł: Re: Orka na ugorze, czyli Syringa chce mieć ogród
PostNapisane: 11 kwi 2013, o 10:40 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 938

 więcej niż 1 szt.
Zima, ładna czasem jesteś, ale już idź, idź i długo nie wracaj ;:3
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Przyjrzyjcie się...
Obrazek
To świerk, a pod nim pies, który ważył 30kg - to pokazuje, w jakiej ja skali tu pracuję :;230
(Psinki juz nie ma ze mną, odeszła w zeszłym roku, chyba juz ja pokazałam wcześniej)

_________________
Bea


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.           [ Posty: 972 ]  Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5 ... 70  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Google [Bot], PEPSI, stasia_ogrod i 29 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *