Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 1037 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 65  
Autor Wiadomość
sweety
 Tytuł: Re: Różyczka i inne choroby ogrodowe
PostNapisane: 4 sty 2013, o 17:03 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 14303
Skąd: śląskie, Podbeskidzie

 więcej niż 1 szt.
Cudowna opowieść o kociaczkach. Zresztą kocia gromadka jest przefajna i trafiła na podatny grunt :wink: Faktycznie widok kocicy z "grubszą" zdobyczą jest nieco szokująca, ale takie jest zycie. Z przyrodzie musi istnieć równowaga :D A przypuszczenia Twojego eMa na temat płci przy uwzględnieniu kryterium poziomu sprytu bezcenna :;230

_________________
Ogród w dolinie cz. 12 - jesienne impresje
Spis moich wątków
Pozdrawiam Ania


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewamaj66
 Tytuł: Re: Różyczka i inne choroby ogrodowe
PostNapisane: 4 sty 2013, o 22:50 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 21726
Skąd: Warmia

 0 szt.
Z kotami bywa często dokładnie odwrotnie-kocice są sprytniejsze. Kocury to wielkie miziaki :D
Prawda, że na wsi koty mają ciężkie życie, często krótkie :( Niektórzy wciąż się dziwią, kiedy mówię, że kota trzeba głaskać, a jego życiowym zadaniem nie jest przegryzanie ludziom gardeł podczas snu :?

_________________
Pozdrawiam-Ewa
Spis treści ,
Mój fijoł 16


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
survivor26
 Tytuł: Re: Różyczka i inne choroby ogrodowe
PostNapisane: 5 sty 2013, o 10:55 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4398
Skąd: ok. Lwówka Śl.

 więcej niż 1 szt.
Piękne masz te koty! Zdjęcie w progu z wampirzo błyszczącymi oczami wymiata :wink: A Wy to chyba coraz bliżej wyprowadzki na wieś jesteście? koty się ucieszą :wink:

_________________
Pat
Spis treści; Aktualne: Ogród wiosną 2014 Dom-część 9
1% dla Dominika


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
maja79
 Tytuł: Re: Różyczka i inne choroby ogrodowe
PostNapisane: 5 sty 2013, o 11:33 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1928
Skąd: Zielin Zachodniopomorskie

 1 szt.
Witaj Ewciu ;:196 wspaniały wąteczek...różyczki wspaniałe... ;:3 kociaczki słodkie ;:108 ;:167

_________________
Weranda u Maji :) cz. 3
Weranda u Maji :) cz. 4 - Aktualny
Rabata pod oknem Pozdrawiam Maja


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewazawady
 Tytuł: Re: Różyczka i inne choroby ogrodowe
PostNapisane: 5 sty 2013, o 13:03 
Offline
500p
500p
Postów: 813
Skąd: południe Warszawy

 1 szt.
Ależ fajnie u Ciebie. Letnio, kocio i jakoś tak gościnnie.

_________________
Pozdrawiam
Ewa


Góra   
  Zobacz profil      
 
maja79
 Tytuł: Re: Różyczka i inne choroby ogrodowe
PostNapisane: 5 sty 2013, o 14:47 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1928
Skąd: Zielin Zachodniopomorskie

 1 szt.
Kociaki są wspaniałe Ewuniu ;:138 ;:138 ;:138

_________________
Weranda u Maji :) cz. 3
Weranda u Maji :) cz. 4 - Aktualny
Rabata pod oknem Pozdrawiam Maja


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
AGNESS
 Tytuł: Re: Różyczka i inne choroby ogrodowe
PostNapisane: 5 sty 2013, o 14:55 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 25550
Skąd: lubelskie

 1 szt.
Ewuniu bardzo się cieszę, ze założyłaś ogrodowy wątek, nie tylko o różyczkach ;:196 Oprócz róż masz prześliczne inne kwiatuszki, szkoda ich pominąć, a i przemiany zachodzące w domku i ogrodzie są bardzo ciekawe :D
Kiciaczki śliczne, mnóstwo jest bezpańskich kotów i w mojej okolicy, obok mojego domu jest bardzo stara ( ponad 100letnia ) stodoła, praktycznie nie użytkowana przez właścicieli i w niej jest wylęgarnia kociaków z całej okolicy. Dzięki nim i mojej kotce ( została już tylko 1) mam spokój od wszystkich zębatych paskud :D

_________________
Ogródek AGNESS cz.21 - aktualna...Kuchenne inspiracje AGNESS cz. 3 - aktualna
...Pogaduchy u AGNESS cz.6 - aktualna...ZAPRASZAM -spis linków...

Góra   
  Zobacz profil      
 
monimg
 Tytuł: Re: Różyczka i inne choroby ogrodowe
PostNapisane: 5 sty 2013, o 20:31 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 565
Skąd: świętokrzyskie jakie cudne

 0 szt.
Pięknie piszesz Ewciu,
podczas czytania buźka mi się sama śmieje.



p.s. ładniutkie zdjęcie!

_________________
ogród zuzków
sprzedam/kupię/oddam za darmo


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
x-ag-a
 Tytuł: Re: Różyczka i inne choroby ogrodowe
PostNapisane: 5 sty 2013, o 20:34 
Offline
---
Postów: 13399

 0 szt.
Kocille prze-prze-słodkie! Jak ja bym chciała mieć taką gromadkę na ogrodzie :)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
gajowa
 Tytuł: Re: Różyczka i inne choroby ogrodowe
PostNapisane: 6 sty 2013, o 10:47 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3247
Skąd: świętokrzyskie/Ponidzie

 więcej niż 1 szt.
O, coś sie zaniedbałam z odpowiedziami...nieładnie... :oops:

Ewciu, święta prawda, moja sąsiadka na wsi była co najmniej zdziwiona, jak usłyszała, że ja mówię do kota...a przecież ja nie tylko mówię, ale i rozmawiam ;:108 bo to przecież jasne, że kot odpowiada.

sweety napisał(a):
A przypuszczenia Twojego eMa na temat płci przy uwzględnieniu kryterium poziomu sprytu bezcenna :;230
Masz rację :D M do tej pory zresztą mówi o tej koteczce w rodzaju męskim :;230 "przyszedł, poszedł".

Pat - tak, koty- wampirki to też jedno z moich ulubionych zdjęć :D
Co do wyprowadzki...no chyba tak... :D W każdym razie sprzedaż miejskiego mieszkania ogłoszona i coś się dzieje w tej sprawie. Wprawdzie finalny pomysł jest nieco przewrotny, ale o tym napiszę już osobno, kiedy wszystko będzie bliskie konkretu :)

Maja - witam Cię i zapraszam...będzie oczywiście nie tylko o kotach :)

Ewuniu - dzięki! :D A letnio u mnie w wątku faktycznie jest, choćby z tego powodu, że przebywamy tam latem i wiosną, więc zimowych działkowych zdjęć mam bardzo niewiele... :)

Agness, ja tez się bardzo cieszę z tego wątku ;:108 zwłaszcza że przemian domowo-ogrodowych planujemy jeszcze trochę, więc będzie o czym pisać i będę też na pewno potrzebowała Waszych porad.
U mnie też jakoś koty chyba wytępiły wszystkie paskudztwa, żadnych nornic, nawet krety jakoś ostatnio (odpukać) chyba się wyniosły...jesienią nie było ich wcale ;:138 Jedynym miejscem, w którym były myszy, był dom :wink: bo do niego koty nie wchodzą...i tu już musiał zadziałać M - muszę przyznać, że z porównywalnym sukcesem :D

Monika - dzięki ;:196

Agusiu - napiszę lojalnie, że kocia gromadka w ogrodzie ( nasza cała liczy 6 sztuk) ma dla mnie niestety tylko jeden minus...no cóż...zostawiają w nim "produkty przemiany materii"...a ponieważ koty - jak Ci wiadomo - lubią ziemię spulchnioną, w której mogą sobie przy okazji pogrzebać, to...najlepszym dla nich miejscem są moje różane rabaty ;:oj

Pomyślałam, że dzisiaj wstawię parę zdjęć wiosennych...tak już wszyscy tęsknimy do tego czasu...a to przecież na szczęście tak blisko ;:138
Zdjęć wczesnowiosennych mam w sumie bardzo niewiele, a to z tego powodu, że na wieś przenosiliśmy się zawsze wtedy kiedy już dało się tam zamieszkać, czyli tak jakoś pod koniec kwietnia. Tak więc było w marcu i kwietniu ubiegłego roku.

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Obrazek
Obrazek Obrazek Obrazek

_________________
pozdrawiam - Ewa
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewamaj66
 Tytuł: Re: Różyczka i inne choroby ogrodowe
PostNapisane: 6 sty 2013, o 11:33 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 21726
Skąd: Warmia

 0 szt.
Śliczna wiosna, zaraz człowiek z nadzieją wygląda za okno :D
Z tymi produktami przemiany materii, niestety, trzeba się pogodzić. Zawsze sobie tłumaczę, że byłoby gorzej, gdyby duży pies oblewał mi iglaki i zaraz lepiej się czuję :D Chociaż to prawda, że własne koty jakby mniej denerwują :wink:

_________________
Pozdrawiam-Ewa
Spis treści ,
Mój fijoł 16


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
majka411
 Tytuł: Re: Różyczka i inne choroby ogrodowe
PostNapisane: 6 sty 2013, o 16:34 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 13487
Skąd: Warszawa, ogród k/Wyszkowa

 więcej niż 1 szt.
Ewa, ja też przenoszę się na działkę - wieś jak się już da tam mieszkać. Czyli jak nie ma już śniegu, a drogi nieco obeschną.
Od lat udaje mi się rozpocząć sezon od świąt wielkanocnych. Uwielbiam zacząć pracę w ogrodzie od posadzenia w donice i na rabatki już kwitnących brateczków. Wtedy one bardzo cieszą oczy.
Każdy wiosenny pierwszy kwiatuszk cieszy. Dużo tulipanów wsadziłaś, widok będzie dech zapierał. ;:108

_________________
Spis wątków - zapraszam Majka411


Góra   
  Zobacz profil      
 
gajowa
 Tytuł: Re: Różyczka i inne choroby ogrodowe
PostNapisane: 6 sty 2013, o 16:57 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3247
Skąd: świętokrzyskie/Ponidzie

 więcej niż 1 szt.
majka411 napisał(a):
Od lat udaje mi się rozpocząć sezon od świąt wielkanocnych.

To podobnie jak ja :D Tylko ze w tym roku Wielkanoc wcześnie... :wink:

Ewciu -ja też tak myślę :D I zresztą to mój główny argument "antypsowy", bo M by chyba chciał...

_________________
pozdrawiam - Ewa
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
MaGorzatka
 Tytuł: Re: Różyczka i inne choroby ogrodowe
PostNapisane: 6 sty 2013, o 17:07 
Offline
Konto usunięte na prośbę.
Postów: 2791

 0 szt.
Ewciu - jak to miło zobaczyć taki reportaż koci, aż serce mięknie :) Takie pręguski bardzo mi się podobają.
Jakoś jednak nieodparcie nasuwa mi się myśl, że ci bezczelni ludzie, którzy powinni dbać o swoje zwierzęta, doskonale wiedzą, że zawsze znajdzie się ktoś, kto to za nich zrobi!


Góra   
  Zobacz profil      
 
ewamaj66
 Tytuł: Re: Różyczka i inne choroby ogrodowe
PostNapisane: 6 sty 2013, o 17:08 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 21726
Skąd: Warmia

 0 szt.
Sama nie przepadam za psami, choć duże zwierzę pewnie bym lubiła (gdyby było suką :wink:). Ale żaden pies tak Ci zimą na kolankach nie zamruczy jak mięciutki kot :D

_________________
Pozdrawiam-Ewa
Spis treści ,
Mój fijoł 16


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
edulkot
 Tytuł: Re: Różyczka i inne choroby ogrodowe
PostNapisane: 6 sty 2013, o 17:11 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 10025
Skąd: Śląsk

 więcej niż 1 szt.
Wiosna ;:oj może kiedyś nadejdzie, jak na razie sypie i nie ma zamiaru przestać i strasznie się z tego cieszę. :heja

Kociarnia śliczna ;:167 oj wiele bym dała za taką gromadkę w moim ogrodzie. :uszy
Ja mam i kocie i psie pozostałości przemiany materii ;:306 i jedne i drugie wyrządzają szkody choć koty mniejszych rozmiarów. Ale mam wypalony cały bok wielkiego bukszpanu właśnie przez kocury bo psom tam wchodzić nie wolno. :evil:

ewamaj66 napisał(a):
Sama nie przepadam za psami, choć duże zwierzę pewnie bym lubiła (gdyby było suką :wink:). Ale żaden pies tak Ci zimą na kolankach nie zamruczy jak mięciutki kot :D


To szczera prawda. ;:167

_________________
Majka

Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.           [ Posty: 1037 ]  Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 65  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 58 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *