Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 162 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5 ... 12  
Autor Wiadomość
agape
 Tytuł: Działka Wiślanka
PostNapisane: 23 mar 2011, o 11:12 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2214
Skąd: mazowieckie

 1 szt.
Witajcie! dziękuję za życzenia:)
Co u mnie...ano...Pomału wychodzę z przeżyć spowodowanych powodzią...
Jednak pierwsze takie doświadczenie, to jest wstrząs, bo dotyczy na działce absolutnie wszystkiego, niczego nie oszczędza a dotyczy żywych roślin, stworzeń... No i nie mam już pieniędzy (wiadomo) na powtórkę z cebulowymi, ale nawet niektóre przetrwały- coś tam kiełkuje! ;:138
Ale cóż...działka przetrwała, jednak wiem, że nie będę już sadzić niczego co chciałam - ani róż, ani innych rzeczy...

Stawiam na ogródkowy minimalizm-aksamitki i onetki, oraz niezłomne białe odętki? od Izy i tyle. Ale za to duuużo tych aksamitek. Nawet dalii nie kupiłam. Postanowiłam zrobić tani ogródek, ale schludny, może nie jest już tak tajemniczy, ale trudno- tak chce przyroda.

Co poza tym - cóż...uschło trochę gałęzi...Niestety dwa wielkie konary moreli, tej najcenniejszej w mojej ocenie, uschło- odrąbałam, tak samo wiśnia...Każdej zostało po jednym konarze, na dodatek bardzo mocno pochylonym....
W tym miejscu za to odsłoniło się niebo i zrobiłam tam miejsce na palenisko ogniskowe- może ogień iść w górę. To dobra wiadomość. Przez to będzie też jaśniej. Spaliłam tam tony śmieci, gałęzi, liści, desek po powodzi. Ale dopiero teraz w marcu.

Kupiłam dużo dymki, rzodkiewki, roszponkę - sałatę której nie chcą zżerać ślimaki i rukolę. To posieję i powysadzam, mam nadzieję, że będe miała z tego trochę do jedzenia. I jeszcze fioletową fasolkę, tylko zamiast wyskiej wzięłam karłową - no cóż, zobaczymy...Warzywniak skopałam 2 tyg temu, bo juz raz było ciepło i śnieg stopniał a ziemia w tym roku odmarzła wcześniej.

Żywopłot od przodu w pewnej mierze nie przetrwał, będą na razie kikuty, potem go podetnę, i jeśli trzeba postawię siatkę, bo słupy metalowe są wśród żywopłotu- tylko naciągnąć. Ale za to trawnik wspaniale ożył.
Drzewka muszę pobielić, i tak jakoś bez spektakularnych działań. Jabłka zgniłe pozbierać bo na zime zostawiłam, podołować...

_________________
Działka - Wiślanka


Góra   
  Zobacz profil      
 
tu.ja
 Tytuł: Re: Działka z dębami - Wiślanka - agape
PostNapisane: 23 mar 2011, o 22:02 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 8615
Skąd: Elbląg

 więcej niż 1 szt.
Nareszcie jesteś!
Przykro mi, że wciąż nie możesz otrząsnąć się po powodzi. Współczuję wszelkich strat. Nie tylko tych namacalnych jak kwiaty, żywopłot czy drzewa - choć pewnie one najbardziej bolą. Ale także tych moralnych. Szczególnie radości i chęci działania. Gdybym tylko mogła Ci w czymś pomóc - daj znać.
Nie musi być róż w ogrodzie żeby był ładny...Aksamitek osobiście nie lubię, ale przyznaję, że są niezawodne i mają sporo uroku. Warzywnik...to dobra myśl ;:196
Trzymaj się Aguś cieplutko! Myślami jestem z Tobą i Wiślanką.

_________________
Pozdrawiam cieplutko - Iza
Spis treści
Moje spełnione marzenie cz.9 - 2017/2018/2019


Góra   
  Zobacz profil      
 
agape
 Tytuł: Re: Działka z dębami - Wiślanka - agape
PostNapisane: 24 mar 2011, o 12:13 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2214
Skąd: mazowieckie

 1 szt.
Cześć Izo!
Dziękuję za pocieszające słowa.
Ano - tak właśnie było. Sama się nie spodziewałam, że o wiele większe wrażenie niż kolejne wiosny, tulipany, owocowanie, zrobi na mnie jedna powódź. No- ale za to jaka. To nie podtopienie bylo, ale prawdziwy kataklizm. Podtopienia są ok.
W zimie obejrzałam stare zdjęcia - i nie mogłam się nadziwić, że zupełnie nie pamiętam tych okoliczności, - że jednak zdążyło być ładnie w jednym roku i jesien była peeeełna jabłek, że była cała wiosna z kawiatami, że trawa rosła i było jak w raju...itd. W mojej pamięci odcisnęło się tylko to, co było potem już takie przyschnięte, zasypane mułem...To mnie zadziwiło, że nie pamiętałam w wyobraźni jak było też jednak czasami spokojnie, ufnie i nawet przecież kilka razy gości miałam na działce z piknikiem i nie trzeba było siedzieć jak na szpilkach i zmykać na alarm.

Przyroda jest niesamowita...Teraz cieszy mnie każda mrówka, nowa dżdżownica, pająk pomykający po suchych liściach....To że żyje ta ziemia.

No wstawię teraz kilka fotek z zimy nad Wiślankową działką:
Obrazek


Czasem bywało naprawdę bajkowo....
Obrazek


Nawet czasem przylatywali stołówkowicze...
Obrazek

_________________
Działka - Wiślanka


Góra   
  Zobacz profil      
 
agape
 Tytuł: Re: Działka z dębami - Wiślanka - agape
PostNapisane: 24 mar 2011, o 12:17 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2214
Skąd: mazowieckie

 1 szt.
Potem był, zdaje się, już luty... Smieci, które altem były istna góra, przez zimę nieco skruszały, osunęły się...Latem było to kotłowisko porośniete linami z powoju...

Obrazek


Początek ogniska...
Obrazek


I cały dzień paliłam, paliłam...aż w końcu troche śmieci jest mniej...

Tu widać trochę te krzywe drzewa, które zostały po usunieciu z nich konarów obumarłych...
Obrazek

_________________
Działka - Wiślanka


Góra   
  Zobacz profil      
 
agape
 Tytuł: Re: Działka z dębami - Wiślanka - agape
PostNapisane: 24 mar 2011, o 12:22 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2214
Skąd: mazowieckie

 1 szt.
Uschły konary wiśni i moreli. Ta ostatnia - myślałam, ze jakieś zwierze ją obgryzło zimą z głodu....
Obrazek


Ale z bliska okazało się, że to wyglądało tak:
Obrazek


Kora odpadała samoczynnie, cały konar był tak - w sumie pięknie- nadjedzony? Czy dobrze myślę, że to typowe korniki?
Ciekawe skąd się wzięły, że akurat jak jest uschniete drzewo to sie pojawiają?

Na wiosnę było też o wiele więcej ptaków niż zimą - zupełnie się mnie nie bały...
Obrazek

No i 22 marca - już wiosna:
Obrazek

_________________
Działka - Wiślanka


Góra   
  Zobacz profil      
 
agape
 Tytuł: Re: Działka z dębami - Wiślanka - agape
PostNapisane: 24 mar 2011, o 12:34 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2214
Skąd: mazowieckie

 1 szt.
I teraz kilka dni temu już wiziełam się do pracy warzywniakowej, bo w tym roku wiosna jakoś wcześnie przyszła...
Skopane miałam już, jak paliłam ognisko...
Obrazek

Teraz wypielłam...aż mnie w krzyżu łupało...oj latka lecą ;) Widać jakie krzywe te drzewa zostały...ciekawa jestem czy to będzie w miarę wyglądało, gdy zazielenią się im liście...Jak będa owocować to je popodpieram belkami.
Obrazek

Trawnik po powodzi i zimie, (jak na zakładany w roku powodzi) to całkiem nieźle się trzyma...
Obrazek

No i dalsze prace warzywnikowe...
Obrazek

Obrazek

Przykryte agrowłókniną (miło mieć to wszystko już z poprzednich lat, niczego nie trzeba kupować...)
Obrazek

Mam jeszcze do posadzenia dymkę, ale to już nastepnym razem (chociaż po to pojechałam na działkę), bo się zmęczyłam pieleniem i sianiem...No i klasycznie: wychodząc na działkę, po prostu zapomniałam tej dymki z kaloryfera z łazienki :;230 Przypomniałam sobie pod bramką na działkę. :roll: Czyli klasik, wracam do "siebie" ;)

_________________
Działka - Wiślanka


Góra   
  Zobacz profil      
 
Siberia
 Tytuł: Re: Działka z dębami - Wiślanka - agape
PostNapisane: 24 mar 2011, o 15:29 
Offline
---
Postów: 2417

 0 szt.
Miło Cię widzieć, Agapciu :-)
Ogród zmienia się w mgnieniu oka :-) Jeszcze miesiąc i złe wspomnienia zbledną :-)
Pomyślałam sobie, że suchy żywopłot mógłby doskonale robić za podporę winobluszczowi. Akurat jest pora podcinania winobluszczu (ja dziś cięłam swój, bo girlandy na balkonie bujały się nieziemsko), więc można uśmiechnąć się do kogoś i z 20 patyków zapakować do słoika z wodą. Na działkach na pewno kilka osób ma to pnącze. A jak nie, ja chętnie patyki Ci wyślę :-)
Bo u Ciebie z pnączy pamiętam winorośl. Ale może i winobluszcz jednak miałaś? Pamięć ludzka dobra, acz krótka :-)
Krokusy urody wielkiej :-) U mnie zero jeszcze!


Góra   
  Zobacz profil      
 
Comcia
 Tytuł: Re: Działka z dębami - Wiślanka - agape
PostNapisane: 24 mar 2011, o 15:58 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 13695
Skąd: Wrocław

 1 szt.
Wrzuć w google : Pooktre planted
Rewelacyjne pomysły co nietypowego można stworzyć z drzew.
Może coś ci samo wpadnie do głowy ?

_________________
Mój wnuczek Piotruś - 1 %
Aktualna część ,Moje linki


Góra   
  Zobacz profil      
 
AnowiB
 Tytuł: Re: Działka z dębami - Wiślanka - agape
PostNapisane: 24 mar 2011, o 21:40 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 755
Skąd: Toruń

 0 szt.
Witaj Agape masz racje,że teraz nie wiosna ze swoimi kolorami zostaje w naszej pamięci ale ten pierwszy moment kiedy się weszło na działkę i widok tego ,czego dokonał żywioł... Pamiętam oglądanie każdej roślinki,każdego krzaczka z nadzieją,że może tli się w nim jakaś iskierka i da radę się odrodzić....pamiętam uczucie bólu,kiedy musiałam wyrzucać poduszone krzewy... i złość jaka wtedy była we mnie... i bezsilnośc,że nic nie jesteśmy w stanie na taki żywioł zaradzić...i obawę przy każdym wyższym stanie Wisły,że może znowu będzie za wysoko.....to już chyba we mnie zostanie.Działka powoli zaczyna nowe życie....... ;:196


Góra   
  Zobacz profil      
 
amba19
 Tytuł: Re: Działka Wiślanka
PostNapisane: 25 mar 2011, o 06:24 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 8017
Skąd: Gdańsk/Chrztowo

 0 szt.
Och - jaki fajny warzywnik. Jak zobaczyłam grządki z zaznaczonymi rowkami- to aż mi serce "piknęło". Szkoda, że ja nie mam swoich warzywek. Bardzo mi tego brakuje. Fajnie, że założyłaś nowy wątek i znowu jesteś z nami ;:3

_________________
Maria zaprasza: Moje wątki Aktualny wątek- 2017 rok
Moje spacery po Gdańsku


Góra   
  Zobacz profil      
 
andrzejek
 Tytuł: Re: Działka Wiślanka
PostNapisane: 26 mar 2011, o 18:19 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 2833
Skąd: kwidzyn

 1 szt.
witam współczuję z powodu twojej działki,ale nawet i z prostymi roślinami będzie piękna.Życzę powodzenia w uprawie warzywek niech ci dobrze obrodzą.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
[Iza]
 Tytuł: Re: Działka Wiślanka
PostNapisane: 28 mar 2011, o 06:37 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1861
Skąd: Poznań
Agape, miło widzieć cię znów w dobrej formie. Wiślanka znów żyje :D

_________________
Ogródek Izy - cz.2
Ogród światła i cienia - cz.3


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
tu.ja
 Tytuł: Re: Działka Wiślanka
PostNapisane: 31 mar 2011, o 10:06 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 8615
Skąd: Elbląg

 więcej niż 1 szt.
Witaj Aguś!
Jeszcze trochę i nie będzie widać, że Wiślanka jest po przejściach. Niech no tylko zrobi się zielono. Zdjęcia jak zwykle pełne uroku. Aż mi jakoś lżej się zrobiło gdy zobaczyłam Twoje przygotowania do sezonu.
A odętka jest nie do zdarcia. Latem likwidowałam ją na białej rabacie. Wykopałam całą reklamówkę korzeni. I co? Przyszła wiosna i moja odętka w najlepsze znów wyłazi na białej rabacie ;:224
Wyczytałam, że wracasz do kijków po zimie. Podziwiam! Ja jakoś nigdy nie miałam zacięcia sportowego :oops:
Czy mogłabyś mi zdradzić tajemnicę swego zimowego schudnięcia. Mi zimą zawsze przybywa kilogramów. Po rzuceniu palenia mam teraz do zrzucenia kilka zbędnych kg.

_________________
Pozdrawiam cieplutko - Iza
Spis treści
Moje spełnione marzenie cz.9 - 2017/2018/2019


Góra   
  Zobacz profil      
 
agape
 Tytuł: Re: Działka Wiślanka
PostNapisane: 4 kwi 2011, o 08:58 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2214
Skąd: mazowieckie

 1 szt.
Witajcie!
Siberio! - dzięki za radę w winobluszczem- tak, to moim zdaniem dobry pomysł. Mam winobluszcz na płocie ogrodzeniowym działek- utnę i wkopię po słonecznej stronie żywopłotu. Żywopłot tylko miejscami usechł, na wielu są zielone listki, jest jednak spora wyrwa - to będzie dobry pomysł, zważywszy, że o tak mam tam wijący się chmiel....Mam nadzieję, ze Twoje krokusy też już się pokazały i cieszą...

Comciu- interesujące! Dzięki!

Niusiu! - no...wiosnę mamy piekną! Uda się ze wszystkim zdążyć, bez opóźnień...Może w tym roku znów będzie spokój...I nadrobimy :)

Ambo - już Ci napisałam u Ciebie o okrąglusich rzodkieweczkach...Naprawdę - można miec i jeden, dosłownie jeden rządek warzywek, jeden paseczek 20 roślinek z 20 nasionek rzeodkiewek, które się za miesiąc schrupie z twarożkiem do kanapki! Nikt nie powiedział, że aby warzywniak cieszył to musi być warzywniak jak monstrum albo nic. :) A serce roście jak zobaczy w brunatnej ziemi różową kulkę z zielonym wicherkiem liści :)

andrzejek - witaj i dziękuję za życzenia. Tobie także - samych powodzeń w ogródku!

Izo - żyje żyje i to jak! Beze mnie chyba lepiej niż z moimi "pomysłami"....Ale w tym roku będę sadzić tylko to, co lubi wodę...Za to wprowadziły się znów mrówki, chrząszcze - larwy, pajaki, dżdżownice - wszystko jest, gleba żyje! ;:138

Izo- Tujo! - no...Odętka naprawdę jest nie do zdarcia a do tego taka łagodna jest i delikatna z wyglądu...No już działka wygląda lepiej. Jeszcze czekam aż wode włączą, to umyje meble bo na razie to siedze na takich ubłoconych i wciąż to przypomina o powodzi, tak samo w środku domku wszystkie szafki, półki, naczynia itd...

Co do zdrowia, cóż. No nadchodzi taki moment, że człowiek po prostu coraz gorzej się czuje z powodu trybu życia jaki prowadzi. Nie wiem czy to się przyda, ale czytałam taką książkę "Wpływ jedzenia na nastrój" - tam są testy żywieniowe itd. Tam są testy w stylu programów o żywieniu np. 10 lat młodziej, takie obejmujące cały tryb życia... Potem jednak nadal źle się czułam, postanowiłam wzamcniać organizm ruchem zamiast podjadaniem. Stąd kijki i endorfiny, które idą za tym. Na koniec jednak wróciłam do wegetarianizmu (dawniej przez 10 lat byłam wegetarianką, ale kompletnie nie miałam pojęcia o prawidłowej zbilansowanej diecie. Nie miałam niedoborów, ale jadłam za dużo sera, bułek i jogurtów - i miałam nadwagę).

Teraz są inne czasy - moja lekarz domowa, nie jakaś specjalnie szukana, tylko w przychodni - pochwaliła mnie :shock: za te decyzję a myślałam, że trzeba będzie stoczyć walkę z lekarzem jak niegdyś ;) w internecie jest wielkie kompendium wiedzy na temat pełnego zbilansowanego żywienia bezmięsnego, Światowa Organizacja Zdrowia zaleca wegetarianizm oficjalnie jako pełnowartościową dietę, jest pełno książek, internetowe książki kucharskie, fora itd...

Jednak ogólnie to pomaga mi wiedza zawarta w książkach Bożeny Cyran- Żak (można wpisać dietoterapia i jej nazwisko w google). To mądra, zrównowarzona osoba - są naprawdę inspirujące i dają rzetelną wiedzę,także oczywiście poprta argumentami z medycyny, nie jakieś "czarymary".A dla oczyszczania organizmu - książki Małachowa (nowe zaktualizowane wydania - w Empiku). Jednak to nie jest "dieta", tylko zmiana sposobu żywienia i podejścia do żywności na stałe, bo już od dawna czułam taka potrzebę, powrotu do tego co mną kierowało w młodości. Ciągle gotuje bo lubię, ale obecnie (a ie jak 20 lat temu) jest tyle wspaniałych książek kucharskich dla wegetarian! , że szczęka opada ile wybornych dań można zrobić bez mięsa. No i nie mam poczucia przygnębienia w głębi duszy, które jednak niestety mi towarzyszyło.A teraz już, znów po latach jak poczytałam o chowie wielkoprzemysłowym... Coraz wiecej jest informacji też w zwykłej naszej TV, na Planette, na Kuchnia TV w TVN Style itd, w TVN Uwaga. Po prostu też sztuczne jedzenie coraz bardziej przyczynia się do chorób cywilizacyjnych (miażdżyca, cukrzyca, otyłość, choroby wieńcowe, rak jelita grubego, nadpobudliwość i depresja).

Natomiast na schudniecie kilku kilogramów - to moja przyjaciółka zimą była na Dukanie i z dużym powodzeniem schudła 10 kg (z 70 do 60). Dobrze się czuje, głodna nie chodziła,wręcz odwrotnie :), gotowała same frykasy, jedynie w 3 miesiącu diety miała trochę problemów z koncentracją (brak węglowodanów, a w związku z tym bezpośrednio dowozu cukrów - wpływ na mózg). Ale innych ubocznych nie, więc dla zdrowej osoby, ze zdrowymi nerkami i watrobą, na 2-3 mieś. to nie jest wielkie zagrożenie. Jeśli się trzyma zasad dokładnie (błonnik, dużo wody). Działa na 100%.Co zreszta potwierdza pół Polski obecnie :)

_________________
Działka - Wiślanka


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 162 ]  Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5 ... 12  

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Alicja125, kania, marta64, trybik i 46 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *