Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 2



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 478 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5 ... 29  
Autor Wiadomość
Jojola
 Tytuł: W rodzinnym ogrodzie
PostNapisane: 21 lip 2010, o 22:45 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 673
Skąd: mazowieckie

 1 szt.
już od jakiegoś czasu podczytywalam sobie to Forum, jednak sama obawiałam się zarejestrować... że i tak mam sporo obowiazków, że zawsze na coś brakuje mi czasu, ...
Ale los chciał abym została chwilowo "uziemiona" [a raczej powinnam napisać "udomiona"] więc coraz częściej i na dłużej wchodziłam na Forum. i dojrzałam aby wreszcie znaleść się tutaj.

_________________
Pozdrawiam serdecznie, Jola
W rodzinnym ogrodzie


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
stasia109
 Tytuł: Re: W rodzinnym ogrodzie
PostNapisane: 22 lip 2010, o 12:05 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4378
Skąd: woj. opolskie

 0 szt.
Jolciu, witamy Cię bardzo serdecznie wśród grona napaleńców ogrodowych ;:3 .
Zawsze przyjemniej, jak jest nas więcej ;:4 . Cieszy mnie, że dołączyłaś do naszego grona. Opisz nam swoje poczynania w ogródku, pamiętaj, że to spełnianie swoich marzeń ogrodowych daje niesamowitą przyjemność i radochę :heja . Tym bardziej, że możemy "pogadać" z ogrodnikami z krwi, kości i miłości. Powymieniać poglądy, doradzić się ;:132 , pośmiać :;230 i czasami posmucić ;:145 . Razem jest raźniej i lżej na duszy ;:199 . Pokaż też nam swój ogródek, rośliny.... my zawsze jesteśmy ciekawi ;:162 a ja lubię podglądać :shock: i zrzynać ;:136 ;:63 ;:137 .
No to na razie, czekam na Twój dalszy ciąg. Pozdrawiam, pa :wit

_________________
Adresy do moich wątków
Zwierzęta też odczuwają głód, pragnienie, ból, strach... i to już powód by nie zadawać im cierpienia i krzywdy.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Jojola
 Tytuł: Re: W rodzinnym ogrodzie
PostNapisane: 22 lip 2010, o 13:29 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 673
Skąd: mazowieckie

 1 szt.
bardzo się cieszę że mnie odwiedziliście ;:138 .
a ogród... ogród istnieje od bardzo dawna, bo niektóre dzrzewa sadzili jeszcze moi dziadkowie. potem odziedziczyli ogród moi rodzice i wtedy była tu istna dzungla. mnóstwo drzew owocowych, krzaków i warzyw. i malutki ogródek kwiatowy mojej mamy. w pewnym momencie rodzice postanowili postawić dom. budowa ciągnęła się przez lata i wtedy większość roślin została wycieta lub zniszczona. ogród został zapuszczony, rozrosły się chwasty i niestety perz. później wprowadziłam się ja wraz z rodziną i stałam się szczęśliwą posiadaczką kawałka ziemi. cdn...
a teraz idę zrobic kilka zdjęć

_________________
Pozdrawiam serdecznie, Jola
W rodzinnym ogrodzie


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
stasia109
 Tytuł: Re: W rodzinnym ogrodzie
PostNapisane: 22 lip 2010, o 14:14 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4378
Skąd: woj. opolskie

 0 szt.
Jolciu, czekam, czekam niecierpliwie. Uważaj na żar z nieba. ;:167

_________________
Adresy do moich wątków
Zwierzęta też odczuwają głód, pragnienie, ból, strach... i to już powód by nie zadawać im cierpienia i krzywdy.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Dzialeczka
 Tytuł: Re: W rodzinnym ogrodzie
PostNapisane: 22 lip 2010, o 14:32 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 602
Skąd: Toronto

 0 szt.
Witaj, Jolu :wit

Coś mi się zdaje, że będę Cię podglądać... Jestem ciekawa i Twojego ogródka i Twoich ogrodowo-życiowych historii. A że zaczynasz dopiero swój wątek, tym bardziej mi się podoba, bo będę mogła podpatrzeć, jak się rozwija... Ja też mam mały, niemowlęcy ogródek i na razie nie dość odwagi, żeby zacząć swoją historię na tym forum :oops: .

Pozdrawiam serdecznie ;:167 i trzymam kciuki :uszy

_________________
Pozdrawiam,
joanna
Działeczka w cieniu dębu - Zapraszam!


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Monia68
 Tytuł: Re: W rodzinnym ogrodzie
PostNapisane: 22 lip 2010, o 14:39 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 11770
Skąd: Warszawa

 0 szt.
Witaj, Jolu, na forum :D
Zaintrygował mnie Twój opis ogrodu, zwłaszcza ten fragment dotyczący starych drzew- czekam na zdjęcia :)

Dzialeczko, mieszkasz w tak pięknym miejscu i na pewno masz dużo ciekawych spostrzeżeń o życiu za oceanem :) Jestem pewna, że wiele osób z zainteresowaniem będzie śledzić etapy powstawania ogrodu i czytać o codzienności "tam"!! Zachęcam więc do założenia własnego wątku :D

_________________
Serdecznie pozdrawiam, Monika
AFRYKA
Mój ogród.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Dzialeczka
 Tytuł: Re: W rodzinnym ogrodzie
PostNapisane: 22 lip 2010, o 15:14 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 602
Skąd: Toronto

 0 szt.
Moniu, dzięki za słowa zachęty. ;:196 Powoli dojrzewa we mnie idea opisywania na forum moich ogródkowych poczynań, ale to, co robię - w porównaniu z cudownością prezentowanych tu ogrodów - to takie raczkowanie... ;:67 Ale na pewno niedługo spróbuję, bo coś mi się zdaje, że lekcje u specjalistów z polskiego nazewnictwa roślin bardzo by mi się przydały ;:224

_________________
Pozdrawiam,
joanna
Działeczka w cieniu dębu - Zapraszam!


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
stasia109
 Tytuł: Re: W rodzinnym ogrodzie
PostNapisane: 22 lip 2010, o 16:06 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4378
Skąd: woj. opolskie

 0 szt.
Zazdroszczę Tobie "starego" ogrodu. Ja mieszkam w starym domu od ok. trzech lat ale niestety ze starych drzew ostało się tylko 1 papierówka, 1 grusza starsza i 1 młodsza i stara brzoskwinia. Bidulki są w okropnym stanie i nie wiem jak je ratować. M najpierw je mocno przerzedził, trochę pomogło, ale i tak są w opłakanym stanie. Jak Ty, Jolu próbujesz ratować swoje stare drzewa, proszę napisz. Może i mnie się przyda Twój sposób ratowania starych drzew.
Pozdrawiam i czekam na c.d.... :wit

_________________
Adresy do moich wątków
Zwierzęta też odczuwają głód, pragnienie, ból, strach... i to już powód by nie zadawać im cierpienia i krzywdy.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
grazka24
 Tytuł: Re: W rodzinnym ogrodzie
PostNapisane: 22 lip 2010, o 17:03 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1288
Skąd: m.Łódź

 0 szt.
Jolu ,ja również witam Cie serdecznie na forum ;:108 i z niecierpliwością czekam na fotki. :uszy

_________________
Słoneczne rabatki
Moje parapetowe
Wiosenne rabatki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Jojola
 Tytuł: Re: W rodzinnym ogrodzie
PostNapisane: 22 lip 2010, o 23:29 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 673
Skąd: mazowieckie

 1 szt.
Moi drodzy :wit
ogród ma 1000m*i stoi na nim dom oraz garaż, który w przeszłości był warsztatem, wraz z dużym podjazdem. większość terenu zajmuje trawnik, który najszybciej udało sie założyć. z czasem aby nie było tak pusto zaczęłam sadzić nowe rośliny. wokół tarasu zrobiłam skalniak Obrazek Obrazek
później zaczęliśmy obsadzać granice działki. no i pojawiły się pierwsze problemy bo małżonek chce tuje a ja wolę kolorowy żywopłot. w efekcie część nasadzeń to tuje a część różne krzewy. istny miszmasz nam powychodził.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

_________________
Pozdrawiam serdecznie, Jola
W rodzinnym ogrodzie


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Jojola
 Tytuł: Re: W rodzinnym ogrodzie
PostNapisane: 23 lip 2010, o 00:00 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 673
Skąd: mazowieckie

 1 szt.
ze starych drzew rosną u mnie trzy jabłonie, 2 śliwy (w tym jedna staruszka), dwie wiśnie, i czereśnia. kilka z nich widać na z zjęciach. Stasiu tak naprawdę to nie wiem czy coś można zrobić aby je radykalnie odmłodzić. ja ograniczam sie do nawożenia azotofoską oraz obcinania tzw. dzików czyli młodych pędów rosnących pionowona jabłoniach(a tak właściwie to cięcie wykonuje mój papcio bo ja "nie zrobię tego dobrze"). jabłonie owocują obficie co drugi rok z tym że owoce nie są specjalnie duże. dwie z nich zaczęły się domładzać i ze środka puściły jakby nowy konar/pień. jutro postaram się to pokazać na zdjeciach. jedna ze śliw (ta starsza) w pniu ma dziuplę w której czasami zakładają gniazdo sikorki. ale ogólnie to nieżle owocuje. z wiśni to obcinam gałązki tylko z jednej, niestety nie podam jej nazwy bo sama nie znam. miałam jeszcze olbrzymią czereśnie niestety dodczas jakiejś burzy pękł konar i zaczęła się rozdzielać na dwie cześci więc trzeba było ją wyciąć. na przedostatnim zdjęcju widać goły plac po jej wycięciu.

_________________
Pozdrawiam serdecznie, Jola
W rodzinnym ogrodzie


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Jojola
 Tytuł: Re: W rodzinnym ogrodzie
PostNapisane: 23 lip 2010, o 22:27 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 673
Skąd: mazowieckie

 1 szt.
a oto obiecane zdjecia jabłoni.
Obrazek
a to własnie jest ten pień/konar:
Obrazek

Obrazek

_________________
Pozdrawiam serdecznie, Jola
W rodzinnym ogrodzie


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Monia68
 Tytuł: Re: W rodzinnym ogrodzie
PostNapisane: 23 lip 2010, o 23:00 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 11770
Skąd: Warszawa

 0 szt.
Jolu, z przyjemnością obejrzałam wszystkie zdjęcia :) 1000 m to wcale nie tak mało i sporo roślin się zmieści :lol:
Zabawki dzieci czy wnuków? :)
Lubię lilie, ale to tylko małe pocieszenie po rododendronach :lol:
Udanego weekendu :wit

_________________
Serdecznie pozdrawiam, Monika
AFRYKA
Mój ogród.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Jojola
 Tytuł: Re: W rodzinnym ogrodzie
PostNapisane: 23 lip 2010, o 23:25 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 673
Skąd: mazowieckie

 1 szt.
w tym roku jabłonie nie mają dużo owoców. te przymrozki na wiosnę zrobiły swoje :cry: . u mnie dodatkowy problem to susza. od 6 lipca dwa razy pokropił deszcz. teraz także zapowiadaja burze i opady a ja wyglądam przez okno... i niebo bez jednej chmurki... :evil: dodatkowy problem to niskie ciśnienie wody (chyba każdy w tym samym czasie podlewa). nie ma szans na podlanie całego ogrodu. więc zrezygnowałam z trawnika, trudno załoze nowy. wszystkie rosliny marnieja w oczach. jak tylko zakwitną to zaraz kwiaty przysychają, aż płakać się chce :(
a oto kilka fotek tych mizero które jeszcze kwitną:
Obrazek

Obrazek

Obrazek
życzę wszystkim ;:19 dobrej nocy

_________________
Pozdrawiam serdecznie, Jola
W rodzinnym ogrodzie


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Agnieszka83
 Tytuł: Re: W rodzinnym ogrodzie
PostNapisane: 23 lip 2010, o 23:46 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 472
Skąd: Bydgoszcz

 1 szt.
Hej, ale masz dużoooo miejsa w ogrodzie, WoW
Skalniaczek extra, uwieliam skalniaki, jestem wilką fanką kamieni w ogrodzie:) Niestety ja mam mało miejsca i nie mogę sobie na niego powolić, ani na oczko wodne, o którym marze:)))))
Nie znalazłam tego liliowca na zdjeciach, tylko tego wysokiego.

_________________
Zapraszam do mojego ogródka
Poszukuję
Moja sprzedaż


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Monia68
 Tytuł: Re: W rodzinnym ogrodzie
PostNapisane: 24 lip 2010, o 09:21 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 11770
Skąd: Warszawa

 0 szt.
Piękny ten szpaler liliowo- liliowcowy :D

_________________
Serdecznie pozdrawiam, Monika
AFRYKA
Mój ogród.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Jojola
 Tytuł: Re: W rodzinnym ogrodzie
PostNapisane: 24 lip 2010, o 14:16 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 673
Skąd: mazowieckie

 1 szt.
budzę się dziś rano z nadzieją na deszczyk, nieśmiało odsłaniam okna ... a tu słońce ;:3 , słońce świeci. co prawda jest troszeczkę chmurek. więc gdzie ten deszcz? na pewno nie u mnie!

Moniko :wit ja wiem że 1000 metrów co całkiem nie mało, szczególnie to wiem kiedy koszę trawnik (ten co to do lipca jeszcze był). już w głowie mam pomysły na różne "kwiatki, bratki i stokrotki" ale na razie przez suszę nie mogę nic robić (u mnie ziemia jest piaszczysto-gliniasta). co do placu zabaw to korzystają z niego dzieci mam dwóch synów jeden szesnaście drugi cztery lata. to także następny powód aby trawnik był jednak spory bo gdzie bedą grać w piłkę i inne gry?
a szpaler pomarańczowo - czerwony chciałaby uzupełnić jeszcze o inne lilie lub liliowce. może kwitnące jeszcze późnie?
Agnieszko mogę pokazać tylko te pomarańczowe liliowce. żółte niestety już przekwitły a ja ;:223 zanim nie zaczęłam bywać na forum to wcale nie robiłam zdjęć roślinom. poprawie sie w przyszłości, obiecuje

a oto inne kwiaty obecnie kwitnące:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

_________________
Pozdrawiam serdecznie, Jola
W rodzinnym ogrodzie


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 478 ]  Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5 ... 29  

Strefa czasowa: UTC + 2


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: PEPSI i 121 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *