Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 2



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 1504 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 89  
Autor Wiadomość
iwa27
 Tytuł: Re: Po 50-tce we własnym ogrodzie - cz.2
PostNapisane: 10 gru 2009, o 14:02 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 2513
Skąd: Nowy Las k. Głuchołaz

 0 szt.
Wkleję tu szybciutko co koleżanka napisała mi na naszej klasie - ja tak rzadko piszę coś śmiesznego, ze muszę się koniecznie zrechabilitować :;230 :;230
Twój regulamin przeczytam wieczorem bo teraz goni mnie czas :pogon

Tak jasno i precyzyjnie powinny być pisane wszystkie przepisy dla panów:
1. Z lodówki weź 10 jajek - połóż na stole ocalałe 7, wytrzyj podłogę, następnym razem uważaj!

2. Weź sporą miskę i wbij jajka rozbijając je o brzeg naczynia.

3. Wytrzyj podłogę, następnym razem bardzie uważaj! W naczyniu mamy 5 żółtek.

4. Weź mikser i wstaw do niego skrzydełka i zacznij ubijać jajka.

5. Wstaw od nowa skrzydełka do miksera, tym razem do oporu. Zacznij ubijać.

6. Umyj twarz, ręce i plecy. W naczyniu pozostały 2 żółtka, a dokładnie tyle potrzeba na szarlotkę.

7. Oklej ściany i sufit kuchni gazetami, meble pokryj folią, będziemy dodawać mąkę.

8. Nasyp 20 dkg mąki do szklanki, pozostałe 80 dkg zbierz z powrotem do torebki.

9. Sprawdź czy ściany i sufit są oklejone szczelnie, przystąp do miksowania.

10. Weź szybciutko prysznic!

11. Weź 4 jabłka i ostry nóż.

12. Idź do apteki po jodynę, plaster i bandaże. Po powrocie zacznij obierać jabłka. Przemyj jodyną kciuk!

13. Potnij jabłka w kostkę pamiętając, że potrzebujemy 2 jabłek, więc nie wolno zjeść więcej niż połowę! Przemyj jodyną palec wskazujący i środkowy.

14. Jedyne pozostałe jabłko pocięte w kostkę wrzuć do naczynia z ciastem, pozbieraj z podłogi pozostałe kawałki i przemyj wodą.

15. Wymieszaj wszystkie składniki w naczyniu mikserem, umyj lodówkę bo jak zaschnie to nie domyjesz!

16. Przelej ciasto do foremki, wstaw do piekarnika.

17. Po godzinie, jeśli nie widać żadnych zmian włącz piekarnik.

18. Po przebudzeniu nie dzwoń po straż pożarną! Po prostu otwórz okno i piekarnik.

19. Po tych traumatycznych przeżyciach pozostaje tylko schłodzona żubrówka i sok jabłkowy

_________________
Życie jest jak bajka, nie ważne żeby było długie, ale ważne żeby było ciekawe
Mój kawałek świata.
część 3


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Waleria
 Tytuł: Re: Po 50-tce we własnym ogrodzie - cz.2
PostNapisane: 10 gru 2009, o 14:59 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3644
Skąd: Opole

 1 szt.
Nowe zmarszczki mi się porobiły ze śmiechu :;230

_________________
Waleria


Góra   
  Zobacz profil      
 
Lorrie
 Tytuł: Re: Po 50-tce we własnym ogrodzie - cz.2
PostNapisane: 10 gru 2009, o 17:07 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3744
Skąd: dolnośląskie

 1 szt.
Oj Stasiu to rzeczywiście jakaś telepatia! Jak ja się cieszę z paczuszki! Będę robić zdjęcia i pokazywać Ci jak mi wszystko rośnie! :) ;:138 ;:138 ;:138

_________________
Mój pomysł na balkon
Moje ogrodowe marzenia
Zapraszam - Alina


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ania.1
 Tytuł: Re: Po 50-tce we własnym ogrodzie - cz.2
PostNapisane: 10 gru 2009, o 17:27 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 964
Skąd: Irlandia

 0 szt.
Stasiu Witaj :wit Twój pomysł dokarmiania ptaszków bardzo spodobał się mojemu M i kazał mi te karmniczki zrobić :;230 Powiedział,że nawet się poświęci i mi pomoże :shock: :shock: Jak zapytałam w czym :?: czy w zakupach,czy w wytapianiu smalcu... :?: Odpowiedział,że zje jogurty ;:14 :;230

_________________
Irlandzki ogród Ani.1


Góra   
  Zobacz profil      
 
asiula13
 Tytuł: Re: Po 50-tce we własnym ogrodzie - cz.2
PostNapisane: 10 gru 2009, o 17:28 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1331
Skąd: okolice Mielca, nieopodal lasu ;)

 więcej niż 1 szt.
Witaj ;:196 ;:196 Stasiu piękne karmniczki :D :D :D
Mas bardzo dobre serduszko :D
U nas co roku straszą koty sąsiadki - zjadały słoninę chociaż wisiała wysoko...
Nie mam na nie pomysłu....

_________________
Zapraszam do mojej Zielonej Krainy ;)


Góra   
  Zobacz profil      
 
maryla-56_56
 Tytuł: Re: Po 50-tce we własnym ogrodzie - cz.2
PostNapisane: 10 gru 2009, o 20:26 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3382
Skąd: Płock

 1 szt.
A ja pkt. 7 i 9 kopiuję, powieszę w kuchni- instrukcja dla M :;230 :;230

_________________
Nasze działki cz.III - Zapraszam Maryla


Góra   
  Zobacz profil      
 
Agapa
 Tytuł: Re: Po 50-tce we własnym ogrodzie - cz.2
PostNapisane: 10 gru 2009, o 20:39 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 1615
Skąd: Wielkopolska

 więcej niż 1 szt.
O nareszcie idealna instrukcja dla mojego M :;230 :;230 :;230
Pozdrawiam
Aga

_________________
Pozdrawiam serdecznie - Agnieszka


Góra   
  Zobacz profil      
 
GrazynaW
 Tytuł: Re: Po 50-tce we własnym ogrodzie - cz.2
PostNapisane: 10 gru 2009, o 20:54 
Offline
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Postów: 6788
Skąd: Śląsk

 0 szt.
Obrazek Stasiu,spokojnego wieczoru i miłych snów.


Góra   
  Zobacz profil      
 
gorzata76
 Tytuł: Re: Po 50-tce we własnym ogrodzie - cz.2
PostNapisane: 10 gru 2009, o 21:13 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6972

 0 szt.
Ania.1 napisał(a):
Stasiu Witaj :wit Twój pomysł dokarmiania ptaszków bardzo spodobał się mojemu M i kazał mi te karmniczki zrobić :;230 Powiedział,że nawet się poświęci i mi pomoże :shock: :shock: Jak zapytałam w czym :?: czy w zakupach,czy w wytapianiu smalcu... :?: Odpowiedział,że zje jogurty ;:14 :;230

Co za pożyteczne stworzenie z niego :;230 :;230 :;230


Góra   
  Zobacz profil      
 
MagdaMisia
 Tytuł: Re: Po 50-tce we własnym ogrodzie - cz.2
PostNapisane: 10 gru 2009, o 21:19 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2831
Skąd: Wrocław

 1 szt.
Gorzatko u mnie byłoby dokładnie tak samo :)


Góra   
  Zobacz profil      
 
gorzata76
 Tytuł: Re: Po 50-tce we własnym ogrodzie - cz.2
PostNapisane: 10 gru 2009, o 21:22 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6972

 0 szt.
U mnie też :wink: a nawet lepiej, bo ja mam dwóch jogurtowych skrytożerców :;230
Oj... jak by się wzięli do roboty ;:224


Góra   
  Zobacz profil      
 
stasia109
 Tytuł: Re: Po 50-tce we własnym ogrodzie - cz.2
PostNapisane: 11 gru 2009, o 19:33 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4378
Skąd: woj. opolskie

 0 szt.
Witajcie Kochani!!!
Ale się uśmiałam z Waszych odpowiedzi, nie wiedziałam, że aż tyle jest jogurtomanów. Albo, że mąż pomoże w robieniu karmniczków, zjadając jogurt. Ale dużo pomocy :;230 , ale z drugiej strony, zawsze coś... i nie możesz powiedzieć, że nic M Ci nie pomógł. Dziękuję również, za piękne obrazki, ja niestety nie potrafię czegoś tak pięknego wyczarować. A szkoda.... Dobrze chociaż, że potrafię otworzyć Forum i z Wami rozmawiać, inaczej bym chyba świra dostała. ;:196
Dowcip:
David wchodząc do baru zauważył Johna siedzącego przy stoliku uśmiechniętego od ucha do ucha.
- John, coś ty taki zadowolony?
- Wczoraj woskowałem łódź, tylko woskowałem... i nagle podeszła do mnie ruda piękność... mówię Ci, stary... z taakim biustem.
Stanęła i spytała:
- Mogę popływać z Tobą łodzią?
Powiedziałem:
- Pewnie, że możesz.
Wziąłem ją więc ze sobą, Dave. Odpłynęliśmy dość sporo od brzegu.
Wyłączyłem silnik i mówię do niej: - Albo sex, albo płyniesz do brzegu wpław.
I wiesz co, stary? Ona nie umiała pływać, Dave. Rozumiesz? Nie umiała pływać!
Nazajutrz Dave wchodzi do baru i widzi Johna jeszcze bardziej zadowolonego niż wczoraj.
- Widzę, że humor Cię nie opuszcza...
- Ech, stary... muszę Ci opowiedzieć... woskowałem wczoraj łódź, tylko
woskowałem... i podeszła super blondyna, z ... no wiesz... z taaakim biustem...
Spytała, czy może popływać ze mną łodzią.
- Jasne - mówię. Odpłynąłem jeszcze dalej niż ostatnio.
Wyłączyłem silnik i mówię do niej:
- Albo sex, albo płyniesz do brzegu wpław. Stary... nie umiała pływać, ta też nie umiała pływać.
Parę dni później w znanym już nam barze Dave znowu spotyka Johna, tym razem jednak widzi, że John sączy piwko i popłakuje.
- Hej, John, coś Ty dzisiaj dla odmiany taki smutny?
- Ech, Dave, wczoraj znowu woskowałem swoją łódź, wiesz, tylko woskowałem...
i nagle staje przede mną ponętna brunetka... piersi...stary! Taaakie miała.
No i pyta, czy może popływać ze mną łodzią. Więc jej mówię: - Jasne, że możesz.
Popłynęliśmy daleko, jeszcze dalej niż poprzednio...
Wyłączyłem silnik, popatrzyłem na jej biust i powiedziałem:
- Albo sex, albo płyniesz wpław do brzegu. Ona ściągnęła figi... Dave!
Ona miała członka! Miała ogromnego członka, stary! A ja... ...ja nie umiem pływać. Rozumiesz? Nie umiem pływać!

Nara, pa, pa, pa (idę myc lodówkę, bo ją rozmrażam).
:wit :wit :wit

_________________
Adresy do moich wątków
Zwierzęta też odczuwają głód, pragnienie, ból, strach... i to już powód by nie zadawać im cierpienia i krzywdy.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Bogumilka
 Tytuł: Re: Po 50-tce we własnym ogrodzie - cz.2
PostNapisane: 11 gru 2009, o 20:04 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3612

 1 szt.
Oj Stasiu Ty się popraw, bo nie tylko lodówkę będziesz myła, ale i mój monitor os....y :;230

_________________
Uszytki moje


Góra   
  Zobacz profil      
 
dez_old1
 Tytuł: Re: Po 50-tce we własnym ogrodzie - cz.2
PostNapisane: 11 gru 2009, o 22:16 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1802
Skąd: ...

 1 szt.
;:196 Stasieńko słodziutka Ty to potrafisz pocieszyć- chyba Cię kocham :oops:


Góra   
  Zobacz profil      
 
maryla-56_56
 Tytuł: Re: Po 50-tce we własnym ogrodzie - cz.2
PostNapisane: 11 gru 2009, o 22:34 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3382
Skąd: Płock

 1 szt.
Stasiu otrzymałam niespodziankę dzisiaj ;:138 ;:196
Badylki też, podpowiedz co to?
Mój M koniecznie chce ci coś wysłać, wiec sobie wybierz dobra kobieto :;230 .
Nie dziękuję zgodnie ze zwyczajem.
Super kawał a na M i instrukcje nie pomagają.
Barszczyk czerwony dzisiaj gotował, kuchnia w stanie ;:98
Ale co tam do św. posprzątam.
Jeszcze ;:196 :wit

_________________
Nasze działki cz.III - Zapraszam Maryla


Góra   
  Zobacz profil      
 
dawidbanan
 Tytuł: Re: Po 50-tce we własnym ogrodzie - cz.2
PostNapisane: 11 gru 2009, o 22:48 
Offline
---
Postów: 7678

 0 szt.
stasia109 napisał(a):
Dawidbanan ;:167 -ale nam Chłopcze zrobiłeś powtórkę z rozrywki. Ale może to i dobrze. Jak ktoś poczyta z dwa razy to na pewno zapamięta. Przepraszam Cię bardzo, że zapomniałam, że tę instrukcję nam zrobić dla Ciebie. Nie gniewaj się, dobrze


Przecież się nie gniewam :wink:


Góra   
  Zobacz profil      
 
stasia109
 Tytuł: Re: Po 50-tce we własnym ogrodzie - cz.2
PostNapisane: 11 gru 2009, o 23:22 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4378
Skąd: woj. opolskie

 0 szt.
No to jeszcze jeden:

Pewien facet leży na łożu śmierci, przy nim czuwa żona.
- Skarbie ... - szepce facet.
- Cicho kochanie, nic nie mów.
- Skarbie, ja muszę ci coś wyznać.
- Kochanie, nic nie musisz, nic nie mów. Wszystko w porządku.
- Nie, nie, chce umrzeć w pokoju. Muszę ci wyznać skarbie, że cię zdradziłem.
- Nie martw się kochanie, ja wszystko wiem. Gdybym nie wiedziała, to przecież bym cię nie otruła.


Pokłóciły się okrutnie części ciała. No, bo kto tu rządzi?
- Toż jasnym jest, że ja - burknął mózg - to ja tu myślę i wszystko kontroluję.
- Bzdura! - zaprotestowały ręce - my tu robimy najwięcej - zarabiamy na wasze utrzymanie.
- Ech - westchnęły nogi - to nasza rola rządzić, to my decydujemy,jaki kierunek obrać i dążyć w słusznym kierunku.
- My - odparły oczy - myśmy szefami - my wszystko widzimy i naprawdę nic nam nie umyka.
- Bzdura - odparł żołądek - to ja tu rządzę, wytwarzam wam wszystkim energię, ciężko pracuję i trawię. Beze mnie zginiecie...
- JA BĘDĘ SZEFEM - nagle odezwała się milcząca dotąd dupa - I JUŻ.
Śmiech ogólny, że całe ciało się nie może pozbierać.
- DOBRA - odpowiedziała dupa - jak tak, to STRAJK. I przestała
robić cokolwiek.
Minęło kilka godzin. Mózg dostał gorączki.
Ręce opadły. Nogi zgięły się w kolanach Oczy wyszły na wierzch. Żołądek wzdęło i spuchł z wysiłku.
Szybko zawarto porozumienie.
Szefem została dupa.
I tak to już jest drodzy moi:
Szefem może zostać tylko ten, co gówno robi...


Aga, ja nie chyba, ale na pewno Cię kocham, i to bardzo! ;:196

_________________
Adresy do moich wątków
Zwierzęta też odczuwają głód, pragnienie, ból, strach... i to już powód by nie zadawać im cierpienia i krzywdy.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.           [ Posty: 1504 ]  Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 89  

Strefa czasowa: UTC + 2


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Iwonka1, jarha, wanda7 i 60 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *