Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1005 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 68, 69, 70, 71, 72  
Autor Wiadomość
Ogrod elfow
 Tytuł: Re: PODRÓŻE do ciekawych miejsc.
PostNapisane: 11 sty 2018, o 19:42 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Avatar użytkownika
Postów: 34

 1 szt.
Cudne widoki

_________________
A ty się śmiej.I niech reszta świata zastanawia się , dlaczego .
Pozdrawiam Aga


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
pull
 Tytuł: Re: PODRÓŻE do ciekawych miejsc.
PostNapisane: 8 lut 2018, o 23:12 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1969
Skąd: Łódź

 1 szt.
Kiedy tak sobie siedzę i przeglądam zdjęcia z Etoshy, to wzbiera we mnie dzika, niepohamowana, histeryczna złość.
Chodzi o to, że na jesieni zeszłego roku administracja prezydenta Trumpa wpadła na pomysł by przywrócić możliwość przywozu do Stanów Zjednoczonych trofeów myśliwskich z Afryki. Chodzi przede wszystkim o kość słoniową. Takie polowanie dla sportu napędza rzeź zwierząt i handel trofeami oraz tworzy podwójne standardy, utrudniające walkę z kłusownictwem. Dzięki stale wzrastającemu popytowi na kość słoniową, kłusownictwo w Afryce kwitnie. Kłusują całe wioski. Zdarza się, że w Tanzanii dziennie ginie 30 słoni. Dwutygodniowe safari w Zambii i Zimbabwe, z odstrzałem słonia, kosztuje 50 tys. dolarów. Nie są to stawki zaporowe dla Amerykanów. Trzeba jeszcze nadmienić, że synkowie Trumpa to zagorzali myśliwi. Zaraz portale społecznościowe obiegło zdjęcie najstarszego, z trofeum w postaci odciętego ogona słonia. Wulgarne, ohydne i plugawe. Na szczęście poruszenie społeczne i masowe protesty obrońców praw zwierząt doprowadziły do zmiany stanowiska najważniejszych polityków w tej sprawie.





Na szczęście pierwszy napotkany słoń w Etoshy w jednym kawałku i w dobrej formie.
Można wyróżnić trzy gatunki słoni: słoń afrykański, słoń afrykański leśny i słoń azjatycki.
Ten "nasz" to dwudziestoletni samiec, niezwykle łagodny - podziwialiśmy go z odległości kilkunastu metrów.
Obrazek

Obrazek


W Namibii wszystkie drogi prowadzą do Etoshy.
Park Narodowy Etosha jest jednym z największych w Afryce i obejmuje obszar 22 270 km². Jest większy od Parku Krugera w RPA o kilka tysięcy kilometrów.
W parku występuje 144 gatunków ssaków, 340 gatunków ptaków, 110 gatunków gadów i 16 płazów. Z Wielkiej Piątki brakuje tu tylko bawołu.
Rozległe, otwarte przestrzenie to doskonałe miejsce do obserwacji i fotografowania dzikiej przyrody.

Park zachwyca przepięknymi widokami o każdej porze roku.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek



Spotykamy pierwszego drapieżnika - szakala czaprakowego. Chociaż może bardziej przypomina lisa, to jednak to wilk. Można tu jeszcze spotkać kilkoro jego bliskich krewniaków: otocjona wielkouchego, lisa przylądkowego, szakala pręgowanego i likaona pstrego.

szakal czaprakowy
Obrazek

Obrazek



Po parku można podróżować samodzielnie i do tego własnym samochodem.
Sieć drogowa Etoszy jest prosta i trudo się tu zgubić. Wystarczy mapa.
Na drodze obowiązuje zasada: zwierzęta mają bezwzględne pierwszeństwo. Dozwolona prędkość wynosi 60 km/h.

Drogowskazy w postaci przydrożnych słupków dokładnie poprowadzą do celu.
Obrazek

Obrazek



Zatrzymujemy się przy dość dużym (jak na tutejsze warunki) zbiorniku wodnym.
Ze sporym zainteresowaniem obserwuję ciekawą antylopę. To skocznik antylopi, dawniej zwany szpringbokiem.
Skocznik jest bodaj najszybszą antylopą. Osiąga prędkość około 80 km/h i dogonić go może jedynie gepard.
W chwili podniecenia lub zdenerwowania skocznik potrafi podskoczyć na wysokość do 4 m. Chodzi o to by zademonstrować drapieżnikowi swoją siłę i sprawność.

skocznik antylopi
Obrazek

Obrazek



Przy zbiorniku spotykamy przepięknego ptaka - żurawia rajskiego.
Cała populacja tego gatunku żyje w RPA. Blisko sto osobników zamieszkuje mokradła w Etoshy.
Gatunek zmaga się z wieloma przeciwnościami, do których należą przede wszystkim bezpośrednie prześladowania przez ludzi i utrata siedlisk, a ostatnio na sile przybrało zjawisko nielegalnego pozyskiwania dzikich ptaków do hodowli. Para żurawi wyceniana jest na czarnym rynku na około 5 tys. dolarów.

żuraw rajski, żuraw błękitny
Obrazek

Obrazek

Obrazek



Na tym popołudniowym safari spotkaliśmy jeszcze kilka sympatycznych gatunków awifauny.

dropik jasnoskrzydły (samczyk i samiczki)
Obrazek

Obrazek Obrazek



Najcięższy ptak latający, żyjący współcześnie - drop olbrzymi. Masa jego ciała może osiągać 20 kg.

drop olbrzymi
Obrazek

Obrazek



Kulona plamistego widziałem już w Kenii i Tanzanii, ale ten w oteczeniu jak z Antarktydy.

kulon plamisty
Obrazek



Na obszarze Parku Etosza znajduje się kilka kempingów turystycznych.
Odwiedziliśmy jeden z nich - Okaukuejo.
Obrazek

Na obszarze takiego kempingu znajduje się sklep, basen, stacja paliw, pole namiotowe, bardziej lub mniej luksusowe lodżie oraz podświetlane oczko wodne dla zwierząt. Przez całą noc i dzień można, siedząc z drinkiem w dłoni, obserwować zwierzęta przychodzące do wodopoju - czy jest coś piękniejszego?
Najlepiej wykupić tu noclegi w porze suchej. Wtedy przy sztucznym wodopoju gromadzi się wiele zwierząt. W jednej chwili i w jednym miejscu można obserwować kilka lub kilkanaście gatunków. Widok jest fantastyczny.
Pora deszczowa dostarcza innych emocji - zwierzęta uciekają w głąb Parku i trzeba je tropić, ale w Etoshy jest to dość łatwe.

Przy wjeździe do Okaukuejo stoi warowna wieża. To pozostałość po dawnym forcie.
Obrazek

Wdrapujemy się na szczyt. Takiej okazji na piękne widoki nie można stracić.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


W Okaukuejo jest nareszcie możliwość pstryknąć nasz samochód, to niezawodna Toyota Land Cruiser.
Obrazek



Kudu to piękny ssak z podrodziny bawołów.
To zwierzęta łowne i cenna zdobycz ze względu na okazałe rogi. Mięso kudu jest sprzedawane surowe i suszone. Podaje się je w wielu restauracjach.
Jest łatwą ofiarą dla drapieżników i myśliwych, ponieważ ma dziwny zwyczaj częstego zatrzymywania się i sprawdzania czy jest gonione.

kudu wielkie
Obrazek

Obrazek



Chwilę później wpadamy na symbol Namibii.
Oryks, podobnie jak słoń, jest ekspertem w znajdowaniu wody zgromadzonej pod powierzchnią ziemi.
Oryks jest często hodowany na farmach dla celów rekreacyjnych i spożywczych.

oryks południowy
Obrazek



Nasze pierwsze safari w Etoshy dobiega końca, ale czeka nas jeszcze fantastyczne spotkanie.
Spotkanie ze stadem lwic.
Pierwszą spotykamy w wysokich zaroślach.
Obrazek


Kolejne wypatrują zdobyczy.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

To spojrzenie wygląda niesamowicie groźnie.
Obrazek


Stado jest dość pokaźne i liczy siedem lwic - cztery po jednej stronie drogi i trzy po drugiej. Tylko dwie idą jedna za drugą, reszta w odległości kilkudziecięciu metrów od siebie.
Z zaciekawieniem obserwuję drapieżniki, ich sposób poruszania się i komunikacji. Widać, że po popołudniowej sjeście wyruszyły na polowanie.
Obrazek

Obrazek


Lwice nie wyglądają na zabiedzone, chociaż trudno tu się poluje. Otwarte i rozległe przestrzenie, uboga szata roślinna powodują, że trudno tu podchodzi się zwierzynę.
Obrazek

Obrazek


Jedna z lwic postanowiła przeciąć nam drogę.
Obrazek


Jako że jesteśmy w porze deszczowej, pełno w okolicy kałuż, sadzawek i oczek wodnych.
W oddali widać stadko skoczników antylopich.
Obrazek


Jeszcze kilka postanowiło ugasić pragnienie.
Obrazek

Obrazek


Wracamy na kemping. Spotykamy jeszcze żółwia lamparciego.
Obrazek


Etosha w promieniach zachodzącego słońca.
Obrazek

Obrazek



Kilka ujęć z kemingu.

Nasza kwatera.
Obrazek

W południowej i środkowej Namibii nie ma zagrożenia malarycznego. Im bardziej na północ (im bliżej równika), tym to zagrożenie wzrasta.
Tu moskitiera jest obowiązkowa. I tu właśnie spotkałem jedynego komara w Namibii.
Obrazek

Obrazek


Widok z okna może nie zachwyca, ale w okolicy jest mnóstwo tropów zwierząt. Podobno można tu zobaczyć kilka gatunków antylop z Etoshy i zebry.
Obrazek


Pomysłowość na wyposażenie kempingu nie ma granic.
Obrazek

Obrazek


Kolację umilał nam świetny zespół. Znakomicie potrafił połączyć światowe standarty z elementami muzyki afrykańskiej.
Obrazek



W niedzielę wyjeżdżam na Karaiby.
Miałem nadzieję, że uda mi się skończyć Namibię przed wyjazdem. Niestety poległem.
Zaraz po powrocie ostatni post.
Pozdrawiam.


cdn


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Joaquin
 Tytuł: Re: PODRÓŻE do ciekawych miejsc.
PostNapisane: 11 lut 2018, o 20:04 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 259
Skąd: Kraków

 więcej niż 1 szt.
Piękne zdjęcia i relacja z wycieczki. Bardzo lubię tutaj zaglądać.
Dziękuję raz jeszcze.

_________________
Joaquin


Góra   
  Zobacz profil      
 
Moris_43
 Tytuł: Re: PODRÓŻE do ciekawych miejsc.
PostNapisane: 17 mar 2018, o 07:34 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Postów: 28
Skąd: Warszawa

 więcej niż 1 szt.
Ja nie mam zdjęć ale polecam pojechać do Granady do pałacu. Ludzie co to są za piękne ogrody... Jak pierszy raz z żoną pojechałem to kopara opadła :P


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kamil_kluczbork
 Tytuł: Re: PODRÓŻE do ciekawych miejsc.
PostNapisane: 1 cze 2018, o 09:35 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 390
Skąd: Kluczbork

 0 szt.
Fantastyczna relacja z wycieczki, chętnie bym pojechał ;) Pewnie drogi taki wyjazd .

_________________
Ogród Kamila - część I ( Wiosna / Lato sezon 2018 )
Ogród Kamila - Sezon 2019


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
wiewioreczka
 Tytuł: Re: PODRÓŻE do ciekawych miejsc.
PostNapisane: 1 lip 2018, o 18:18 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 883
Skąd: Jaworzno.... Śląsk

 0 szt.
Początkiem stycznia, są tanie wyjazdy - można sobie w bardzo korzystnej cenie, znaleźć wyjazd na lato albo jesień :wink: Poza tym jest kilka tanich biur, których reklam nie ma w tv i tam ceny są dużo niższe i często komfort wyższy :wink: Ja głównie jeżdżę na wekendowe ;:196 Cena do 300zł za osobe plus kilka euro do autokaru a wspomnień moc. A Bałkany to najlepiej początkiem roku - moja z ostatniej relacji zamówiona w styczniu, kosztowała 1000zł taniej niż cena widoczna np w maju do kupienia :wink:

Zapraszam na relacje z objazdówki wekendowej po Wodospadzie Rheinfall w Szwajcarii i Wyspie Mainau na Jeziorze Bodeńskim - z której dziś wróciłam :wink:
viewtopic.php?f=4&t=105727

:wit

_________________
Pozdrawiam Aneta
Kawałek nieba wiewióreczki
Wiewióreczki podróże


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Mmagdalena
 Tytuł: Re: PODRÓŻE do ciekawych miejsc.
PostNapisane: 19 sie 2018, o 21:50 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 14

 0 szt.
Pull piękne zdjęcia z Kenii i Tanzanii - czy to był wyjazd z biurem czy samodzielny i masz jakieś namiary na transport?

Z ciekawości jaką zabierałeś ogniskową na safari?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
pull
 Tytuł: Re: PODRÓŻE do ciekawych miejsc.
PostNapisane: 21 sie 2018, o 19:57 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1969
Skąd: Łódź

 1 szt.
Mmagdalena, dzięki.
Nasz wyjazd organizowało biuro turystyczne, jedno z największych w Polsce.
Namiary na transport bez problemu znajdziesz w sieci.
Korzystałem z lustrzanki i obiektywów: 18-105 i 70-300 oraz z zaawansowanego kompaktu z zoomem 50x.



Teraz najważniejsze by skończyć ostatni odcinek o Namibii. Zdjęcia są już przygotowane. Myślę, że uda się w tym tygodniu.
Już czeka Kostaryka i Panama.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Mmagdalena
 Tytuł: Re: PODRÓŻE do ciekawych miejsc.
PostNapisane: 22 sie 2018, o 00:16 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 14

 0 szt.
Dzięki, szukam czegoś na powrót z Dar Es Salam do Mombassy, bo autobusami można po drodze utknąć gdzieś na noc 8-)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
pull
 Tytuł: Re: PODRÓŻE do ciekawych miejsc.
PostNapisane: 26 sie 2018, o 20:35 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1969
Skąd: Łódź

 1 szt.
Wczesną porą wyjeżdżamy do Etoshy.
Nie pada, ale w nocy nad Parkiem przeszła gigantyczna burza z piorunami. Jest pora deszczowa i nie ma w tym nic nadzwyczajnego.
Szkoda tylko, że nie zrobiłem żadnego zdjęcia, a przecież miałem statyw. No cóż, było wesoło i nikt o foceniu nie myślał.




Zaraz po przekroczeniu bram Parku nasz przewodnik wypatrzył wspaniałego orła.
Obrazek


To orzeł sawannowy. W promieniach wschodzącego słońca wygląda zjawiskowo.
Obrazek

Obrazek


Kolejny fantastyczny drapieżnik, który mnie zachwycił to pustułka stepowa.
Obrazek


Drogi w Etoshy to drogi uczęszczane nie tyko przez samochody, ale też zwierzęta.

Trafiamy na gruby kaliber.
Obrazek

Samiec nosorożca znaczy teren i niczym się nie przejmuje.
Obrazek

To nosorożec w wersji białej, tzn. tęponosy, afrykański, szerokopyski.
Nierzadko odcina się róg zwierzętom by chronić je przed zakusami kłusowników.
Obrazek


A tu skocznik antylopi.
Obrazek


Stadko zebr też niczym się nie przejmuje.
Obrazek

Obrazek


Po nocnych opadach krajobraz wygląda niezwykle malowniczo. Wielkie kałuże dodają jeszcze więcej uroku temu miejscu.
Obrazek

Obrazek

Obrazek


Pora deszczowa to okres obfitości, dobrobytu, dostatku, sielanki, szczęścia, sytości, luksusu i ... narodzin.

Samica skocznika z młodym.
Obrazek

Zebra Burchella z młodym.
Obrazek

Wesołe, rozbrykane stado bawolców rudych z młodymi.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

I czas narodzin.
Obrazek

Obrazek


W porze deszczowej również przyroda budzi się do życia.
Obrazek

Obrazek

Obrazek


Struś afrykański.
Trochę dziwny układ - jedna samica i trójka samców. Przeważnie bywa na odwrót.
Obrazek


Po kilkugodzinnym safari pora na odpoczynek.
Wjeżdżamy na kemping Halali
Obrazek


Jest tu aż osiem oczek wodnych gdzie można obserwować zwierzęta.
Rozsiadamy się wygodnie przy jednym z nich.
Obrazek

Obrazek


W porze deszczowej prawie nie ma tu zwierząt.
Nam jednak udało się podejrzeć walki młodych samców impali.
Obrazek

Obrazek


W pewnym momencie pojawił się dzioborożec afrykański.
Uwielbiam te ptaki. Kilka obserwowałem już w Kenii i Tanzanii.
Tu, do kolekcji trafił jeszcze jeden:

toko buszmeński
Obrazek

Obrazek



Po opuszczeniu eleganckiego kempingu jedziemy skrajem obszaru, który nazywa się Etosha Pan.
Obrazek

Słynna Etosha Pan, czyli "miejsce, gdzie woda jest sucha", to ogromne słone jezioro. Zajmuje ono powierzchnię ponad 4500 km². W porze deszczowej zasilane jest wodą przez dwie okresowo płynące rzeki. Wówczas można tu ujrzeć wielotysięczne stada flamingów. To musi być widok. Jezioro często odwiedzają dzikie zwierzęta w poszukiwaniu wody i pokarmu. W czasie naszego pobytu jezioro jeszcze nie napełniło się wodą.
Obrazek

Obrazek

Obrazek



Gdzieś w cieniu odpoczywają lwice. Późnym popołudniem wyruszą na łowy.
Obrazek



Spotykamy grupę dorodnych samców springboka. O skoczniku antylopim już pisałem, więc dodam tylko, że można je spotkać jedynie w Namibii, RPA i Botswanie.
Obrazek



Kończymy safari. Jutro w nocy wyjeżdżamy na lotnisko. A kilometrów sporo do pokonania.

Na drodze spotykamy jeszcze największego ssaka lądowego.
Obrazek

Nasz miejscowy przewodnik podjechał tak blisko, że serce uciekało mi do gardła. W końcu nie było nawet czasu zawrócić i uciekaliśmy na wstecznym Chociaż zagrożenie było niewielkie (okres rozrodczy słoni już się skończył), to jednak to dzikie, nieobliczalne zwierzę.
Obrazek

Słoniątko to trzydziestoletni samiec.
Obrazek



Zatrzymujemy się przy bramie wjazdowej.

Tutaj pamiątki oferują kobiety z plemienia Himba.
Obrazek

Obrazek

Himba to plemię prowadzące koczowniczy i pasterski tryb życia. Przenoszą swoje domostwa nawet kilka razy w roku w poszukiwaniu bardziej żyznych terenów.
Kobiety nie używają wody do mycia. Woda przeznaczona jest do picia i pojenia bydła - największego skarbu Himba. Ciało pokrywają otjize, czyli mieszaniną tłuszczu, ekstraktu z roślin, popiołu i rudobrązowej ochry. Ten specyficzny makijaż przede wszystkim chroni przed insektami, słońcem i odwodnieniem organizmu oraz pielęgnuje skórę, utrzymując ją w doskonałym stanie. Otjize kobiety nakładają także na włosy. Ciało i miejsca intymne perfumują przez okadzanie się dymem z palonej mieszanki pustynnych ziół. Stan cywilny i wiek kobiet można rozpoznać po charakterystycznej fryzurze i ozdobach.

Niewątpliwie, kobiety Himba słyną z niebanalnej urody.
Obrazek



W nocy wyjeżdżamy na lotnisko. Czeka nas długa droga i wiele godzin jazdy.
Za dnia przyglądam się straganom z pamiątkami.

Wziąłbym tego nosorożca, ale jak go załadować do samolotu?
Obrazek

Obrazek

Obrazek


Ostatni rzut oka na przyrodę Namibii. Przecież to nie tylko pustynia.
Obrazek

Obrazek

Obrazek


Do Doha lecimy Dreamlinerem. Fajnie, jest prawie pusto.
Obrazek



KONIEC


Przepraszam zainteresowanych, że trwało to tak długo. :evil:


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Mmagdalena
 Tytuł: Re: PODRÓŻE do ciekawych miejsc.
PostNapisane: 28 sie 2018, o 19:15 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 14

 0 szt.
Przepiękne zdjęcia. Jaki to był miesiąc, skoro pora deszczowa? Listopad?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
pull
 Tytuł: Re: PODRÓŻE do ciekawych miejsc.
PostNapisane: 1 wrz 2018, o 20:36 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1969
Skąd: Łódź

 1 szt.
W Namibii byliśmy w drugiej połowie stycznia.
Pora deszczowa trwa od końca listopada do początku kwietnia. Nie jest to jednak tak, że deszcz leje przez tydzień. Opady są lokalne, ale bardzo obfite i niezbyt długotrwałe.

______



Piękna jest Ameryka Środkowa.
W lutym miałem okazję od(z)wiedzić Panamę i Kostarykę.
Postaram się pokazać kilka ciekawych miejsc w obu krajach.


Kostaryka
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek



Panama
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Mmagdalena
 Tytuł: Re: PODRÓŻE do ciekawych miejsc.
PostNapisane: 3 wrz 2018, o 19:36 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 14

 0 szt.
Nie tak daleko od Kenii i Tanzanii, a jednak zupełnie inaczej pory roku się układają.

A w Amerykach to gorąco polecam Kolumbię!


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
pull
 Tytuł: Re: PODRÓŻE do ciekawych miejsc.
PostNapisane: 16 wrz 2018, o 21:17 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1969
Skąd: Łódź

 1 szt.
Obrazek PURA VIDAObrazek Kostaryka



Witam w Kostaryce.

Nasz wyjazd do Ameryki Środkowej obfitował w kilka niespodzianek.
Jedną z nich był nocleg w takim hotelu jak Los Lagos. Zacznę więc trochę nietypowo - od hotelu.

Hotel Los Lagos jest położony w przecudnej okolicy La Fortuna, u podnóża wulkanu Arenal.
Kostaryka to górzysty kraj, położony w strefie aktywności sejsmicznej. Znajdują się tu liczne wulkany, niektóre aktywne. Arenal jest jednym z dziesięciu najaktywniejszych wulkanów na świecie.
W okolicy wulkanu znajduje się wiele niezwykłych hoteli. Największym obszarowo jest właśnie Los Lagos.

Widok na wulkan jest oszałamiający.
(Niestety, podczas naszego pobytu przesłonięty był chmurami lub tonął we mgle, stąd musiałem się wesprzeć zdjęciem z portalu booking.com)
Obrazek


Hotel oferuje wiele atrakcji.
Można tu zwiedzać farmę motyli, żab, krokodyli, żółwi, mrówek. Jest stadnina koni pod wierzch, gwarantująca przejażdżki konne.

Obszar hotelu jest tak rozległy, że goście do miejsc zakwaterowania dowożeni są busami.

Jednak nad całością góruje soczysta zieleń. Obszar hotelu porasta tropikalny las deszczowy.
Obrazek

Obrazek


Fontanny, wodospady, akwaria umilają pobyt.
Obrazek

Obrazek

Obrazek


W Los Lagos Resort można korzystać z dziewięciu różnych basenów.
Pięć basenów napełnionych jest ciepłymi geotermalnymi wodami z wulkanu, a cztery to regularne baseny wodne.
Obrazek

Obrazek

Obrazek


Najlepiej z basenów termalnych korzystać wieczorem, kiedy to temperatura powietrza spada.
Woda w takich basenach jest dość często wymieniana.
Obrazek

Obrazek


A to centrum kompleksu wodnego.
Obrazek

Obrazek

Obrazek


Jest tu także wet bar, gdzie w basenie można wypić drinka.
Obrazek


Restauracja Las Palmas sytuowana jest bezpośrednio w lesie deszczowym. Tu można delektować się daniami kuchni z całego świata i kuchni kostarykańskiej np. "gallo pinto" - potrawa narodowa (gdzie głównymi składnikami są fasola i ryż) lub słynnym "casado". A te owoce tropikalne, dojrzewające na miejscu, a nie gdzieś ładowniach statków. Nigdy tak smacznych wcześniej nie jadłem.
Obrazek

Obrazek

Obrazek


Na koniec:
Obrazek

Obrazek


________________________
pozdrawiam - Piotrek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 1005 ]  Idź do strony nr...        1 ... 68, 69, 70, 71, 72  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 50 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *