Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 299 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 18  
Autor Wiadomość
danuta z
 Tytuł: Re: Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją - cz. 2.
PostNapisane: 1 lis 2019, o 10:21 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 1986

 1 szt.
Ula cieszę się,że nie jestem sama. :D :tan

_________________
Pozdrawiam Danusia.
Działka ROD.Moja radość na emeryturze


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Black Rose
 Tytuł: Re: Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją - cz. 2.
PostNapisane: 2 lis 2019, o 12:10 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2761
Skąd: Warszawa

 1 szt.
:)

A może "problem" leży w tym, że po prostu jeśli czegoś się pilnie i na stałe nie potrzebuje, to po co zawracać sobie głowę samodzielnym, regularnym wykonawstwem?
Wszystko z nami w porządku, Danusiu. :D


* * *

Nasturcje na razie nie przejmują się jesienią.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek



Nad nimi - tykwy. Część ładnie zdrewniała i wyschła już jakiś czas temu.
Niebawem zabiorę je do domu, ale póki pogoda sprzyja - wiszą sobie spokojnie i cieszą się słoneczkiem.


Obrazek

Obrazek



Zaczęły dojrzewać nasiona Datura metel "Ballerina".

Nareszcie!


Obrazek




A tu ogólny widok na część warzywnika.
Prócz kwiatów zostały już tylko kalarepki, które mój eM bardzo chętnie chrupie za każdym pobytem na działce. :)
A wcale nie chciał, żeby je wysiewać. ;:306



Obrazek


Obrazek


Ja natomiast wychodzę z założenia, że skoro miejsce jest, nasiona są, to czemu nie?

_________________
Pozdrawiam, Urszula. * Wady i zalety to często jedno i to samo, tylko z różnych punktów widzenia.
Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją - cz. 2,
Moje nadwyżki - zapraszam.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
danuta z
 Tytuł: Re: Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją - cz. 2.
PostNapisane: 2 lis 2019, o 17:38 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 1986

 1 szt.
Ula masz całkowitą rację.
U nas leje cały dzień.W poniedziałek muszę iść do sklepu celem zakupu ziemi.Potrzebna mi jest do przysypania dalii.

_________________
Pozdrawiam Danusia.
Działka ROD.Moja radość na emeryturze


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
anida
 Tytuł: Re: Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją - cz. 2.
PostNapisane: 3 lis 2019, o 11:28 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1874
Skąd: Augustów, strefa 5b

 więcej niż 1 szt.
Te tykwy odgapiam. Świetnie wyglądają. U mnie jeszcze chryzantemy i marcinki kwitną ,i samosiejki lwiej paszczy.

_________________
Pozdrawiam Anida

Nie należy mylić prawdy z opinią większości.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Black Rose
 Tytuł: Re: Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją - cz. 2.
PostNapisane: 3 lis 2019, o 21:19 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2761
Skąd: Warszawa

 1 szt.
:)

Dziś przywiozłam do domu wszystkie tykwy.
Szkoda, że niedawny przymrozek trochę popsuł im kolor, takie ładne były. Ale najważniejsze, że zdążyły wyschnąć.

Mnóstwo pracy za mną, trochę zmarzłam, czuję, że bierze mnie jakieś choróbsko.
Na szczęście wszystko co miałam zrobić - zrobiłam i to z nawiązką.

Wykopałam i porządnie wymyłam kanny, nawet niespodziewanie obdarowałam kilkoma kłączami działkową sąsiadkę.
:)
Mam nadzieję, że jej się spodobają.

Pozbierałam resztę nasion, pousuwałam zwarzone mrozem rośliny, przesadziłam jukki karolińskie, wysiałam szkarłatkę amerykańską....

A widoki - smutne, już nie ma śladu po pięknych kwitnieniach z zeszłego tygodnia. Te niedawne -2stopnie C. zrobiło swoje.

Winogrono natomiast - przeobficie zaowocowało, już 4 duże wiadra wyzbierane, a w ogóle nie widać, że ktokolwiek cokolwiek zebrał.
Mnóstwo gron!
Aronia natomiast - w ogóle nietknięta. Owoce powoli wysychają na gałązkach i opadają. Mam nadzieję, że jakieś ptaszki się nimi poczęstują.

_________________
Pozdrawiam, Urszula. * Wady i zalety to często jedno i to samo, tylko z różnych punktów widzenia.
Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją - cz. 2,
Moje nadwyżki - zapraszam.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
--julian--
 Tytuł: Re: Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją - cz. 2.
PostNapisane: 3 lis 2019, o 21:56 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 2348
Skąd: Okolice Leszna,wielkopolskie

 1 szt.
Piękne masz te dalie ;:oj A tych tykw pozytywnie "zazdraszczam" bo moje zupełnie się nie udały, wyrosły na 20 cm i tylko jedna zakwitła. Później zarosły i o nich zapomniałem i skosiłem kosą żyłkową :roll: W przyszłym roku powtórka.
Jakie masz winogrono, że aż tak obficie owocuje? Chyba odwdzięcza się za zadbanie, kiedy kupiliście działkę ;:108 Aronia jest przepyszna w postaci soku, uwielbiam!

_________________
Mój ogród pod Przemęckim Parkiem Krajobrazowym
Akcja Wymiany Nasion 2019/2020


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Katiusha
 Tytuł: Re: Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją - cz. 2.
PostNapisane: 5 lis 2019, o 09:57 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1240

 0 szt.
Zazdroszczę Ci, że porządek zrobiłaś ;:333 Ja dalej kiszę się w domu ;:223 Twoje tykwy są czadowe ;:oj Muszę sobie coś podobnego sprawić. Widziałam w restauracji lampki porobione z tykw, takie ponawiercane i z wstawionymi w dziurki kolorowymi szklanymi "kamyczkami". Świetnie to wyglądało ;:167

_________________
Narodziny ogródka ;)
Moje roślinki II ;)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
seba1999
 Tytuł: Re: Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją - cz. 2.
PostNapisane: 8 lis 2019, o 02:36 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4718
Skąd: Kielce

 więcej niż 1 szt.
Ula spora metamorfoza :) Masz bardzo dorodne rośliny. Warzywa wyglądają jakby nic im nie brakowało. Czym je nawoziłaś ?
Wszystko jest takie bujne, zielone , kwiaty całe obsypane pąkami i kwiatami :)

_________________
Tam, gdzie natura jest u siebie
Oczko wodne


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Black Rose
 Tytuł: Re: Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją - cz. 2.
PostNapisane: 11 lis 2019, o 12:49 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2761
Skąd: Warszawa

 1 szt.
Przepraszam wszystkich miłych Gości za milczenie, ale jednak solidnie się rozchorowałam i nie nadawałam się do niczego.
Na szczęście już jest lepiej :)



--julian--
, dziękuję. Z tykw jestem całkiem zadowolona w tym roku, w ubiegłym co prawda rosły równie pięknie, ale żadna nie zdążyła zdrewnieć, ani nawet dojrzeć na tyle, by można było zebrać nasiona.
Winogrono mam NN, ciemne i drobne, ale całkiem dobrze nadające się na sok i zapewne na wino, może uda się w przyszłym roku nastawić, w tym się za długo zbieraliśmy. Rzeczywiście solidne przycięcie go dało w tym roku imponujące efekty. Warto było.

Jeśli chodzi o aronię, to chyba smak soku mi się znudził, chociaż muszę przyznać, że jako nalewka była przepyszna! Przez to za długo nie postała ;:306



Katiusha
, jakoś mi te porządki jak widać bokiem wyszły ;:306
Uprawę tykw polecam, bardzo wdzięczne roślinki, tak szybko rosną, że każdego dnia widać zmiany.
I jeszcze ta możliwość wykonania sobie samodzielnie czegoś z ich zdrewniałych owoców! Super sprawa.
Mam nadzieję, że uda mi się coś podziałać w tym temacie, nawet mam już koraliki :roll:



seba1999
, dziękuję. :)
Działka mała i bardzo skromna, ale rzeczywiście coś tam się udało pozmieniać. Lubię czasem zerknąć na zdjęcia i popatrzeć jak było na początku.
Motywuje mnie to do wkładania wysiłku w dalsze zmiany.

Z warzyw jestem w sporym procencie zadowolona, nawożone były bardzo niewiele, ze dwa razy gnojówką roślinną na wiosnę i chyba raz obornikiem granulowanym. W tym roku bardzo zaniedbałam nawożenie, muszę przyznać.


* * *


Obrazek

Obrazek

Obrazek


Obrazek

Obrazek


Obrazek

Obrazek

Obrazek


Zobaczcie, jaka pracowita ta pszczółka. Większość z pszczół tylko się pożywiała, ta jedna - obładowana dobrami :)

Obrazek

Obrazek

Obrazek



W tym roku również znalazły się kosmosy, które wystrzeliły na 2 metry w górę. Bez podlewania, bez nawożenia... Dziwne.


Obrazek

_________________
Pozdrawiam, Urszula. * Wady i zalety to często jedno i to samo, tylko z różnych punktów widzenia.
Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją - cz. 2,
Moje nadwyżki - zapraszam.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Black Rose
 Tytuł: Re: Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją - cz. 2.
PostNapisane: 12 lis 2019, o 10:59 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2761
Skąd: Warszawa

 1 szt.
.

W ostatnim tygodniu października, tuż przed zapowiadanym ochłodzeniem, pojechałam wykopać dalie i jednocześnie zmienić nasadzenia na rabacie, na której rosły.
Niestety nie zrobiłam zdjęcia przed, ale ze zdjęcia ogólnego udało się wykroić fragment pokazujący, o którą rabatę chodzi.


Obrazek



Szkoda było usuwać rośliny w pełni kwitnienia, ale co poradzić.
Zapewne, gdybym nie zaplanowała obsadzić nowej rabaty liliowcami, nie spieszyłabym się aż tak i poczekałabym, aż natura sama zadziała (czyli aż przymrozek zrobi swoje).
No, ale nowe rośliny musza mieć czas na porządne ukorzenienie przed nastaniem mrozów, a czasu mają coraz mniej.


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Byłam ciekawa, jakie karpy zbudują rośliny, które sama wyhodowałam z maleńkich sadzonek. No i przyznaję, że bardzo ładne :)

Wykopałam też niskie dalie, wyhodowane z nasion.
Dużo ich nie wysiałam, więc i dużo nie wyrosło, ale podoba mi się pomysł uprawy dalii z nasion - szybko rosną i nie wiadomo, jakie będą. Fajnie :)


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek



Ta dalia przez całe lato nie grzeszyła urodą, ale jak tylko nastała jesień - pokazała, co potrafi, próbowałam sfotografować ją tak, by oddać jej prawdziwy kolor, ale chyba mi się nie udało mimo wszystko. Niesamowicie wyglądała na żywo, płomienna czerwień, a od środka żółty kolor, jakby miała w sobie ogień.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Obrazek



Spakowane.


Obrazek

_________________
Pozdrawiam, Urszula. * Wady i zalety to często jedno i to samo, tylko z różnych punktów widzenia.
Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją - cz. 2,
Moje nadwyżki - zapraszam.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Igala
 Tytuł: Re: Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją - cz. 2.
PostNapisane: 12 lis 2019, o 11:08 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1706
Skąd: Małopolska

 0 szt.
Gratuluję takiego suckesu z daliami; piekne! A tą czerwona też zabrałaś bo nie widze jej w pudełkach :) To masz piękny daliowy bukiet już w domu? :D

_________________
Zapraszam serdecznie! Iga
Kontrolowana dzikość


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Black Rose
 Tytuł: Re: Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją - cz. 2.
PostNapisane: 12 lis 2019, o 13:43 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2761
Skąd: Warszawa

 1 szt.
Dziękuję :)

Czerwona dalia jest w środkowym pudełku, taka ledwo widoczna w prawym dolnym rogu.

Po bukiecie śladu dawno nie ma.



* * *


Moja piękna kanna z siewu :)

Obrazek




Aksamitka wąskolistna:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek




Aksamitka rozpierzchła:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek




EM mi pięknie przygotował rabatę do nowych nasadzeń.
Trzeba tylko znaleźć sposób na zahamowanie wrastaniu tu perzu, bo pieleniu nie ma końca.
Sprawdzi się (takie mało urodziwe) plastikowe faliste obrzeże trawnikowe?


Obrazek



Przy przygotowaniu roślin do przesadzania, z jednej dużej cebuli liatry kłosowej oddzieliły się takie malutkie cebulki :) :

Obrazek

Obrazek



Mam nadzieję, że się przyjmą, korzenie mają solidne.

_________________
Pozdrawiam, Urszula. * Wady i zalety to często jedno i to samo, tylko z różnych punktów widzenia.
Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją - cz. 2,
Moje nadwyżki - zapraszam.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Katiusha
 Tytuł: Re: Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją - cz. 2.
PostNapisane: 13 lis 2019, o 13:16 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1240

 0 szt.
Od kwiatów u Ciebie jeszcze się w oczach mieniło niedawno ;:oj Aksamitki świetne ;:167 Dalie żółta i czerwona z płomieniami ;:167 ;:167
Tobie porządki bokiem wyszły, a u mnie chyba sama myśl o porządkach :;230

_________________
Narodziny ogródka ;)
Moje roślinki II ;)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
danuta z
 Tytuł: Re: Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją - cz. 2.
PostNapisane: 13 lis 2019, o 14:09 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 1986

 1 szt.
Ula a nie możesz użyć randapu? Randap niszczy nawet korzenie.Ja mam gorzej bo nie mogę pozbyć się podagrycznika.Nawet randap na niego nie działa.Fajną grzędę mąż przygotował i szkoda by było jego pracy jak perz będzie przechodził a on wszystko pokona .
Liatrę od Ciebie posadziłam.Mam nadzieję,że będzie jej tam dobrze.Te cebulki na pewno będą rosły. :D

Miłego dnia. :wit

_________________
Pozdrawiam Danusia.
Działka ROD.Moja radość na emeryturze


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Black Rose
 Tytuł: Re: Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją - cz. 2.
PostNapisane: 18 lis 2019, o 12:11 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2761
Skąd: Warszawa

 1 szt.
Katiusha ,
jak widać, nie tylko porządki bywają szkodliwe dla zdrowia, ale nawet samo o nich myślenie ;:306

A kolory na działce znikły z dnia na dzień. Wreszcie można odczuć, że i do mnie zawitała jesień.


Danuta z
,
za dużo musiałabym lać agresywnej chemii, perz mi wchodzi ze wszystkich 4 stron świata, zaryzykuję jednak poogradzanie rabat obrzeżami i poobserwuję, czy i jak to podziała.
Jeśli nie zda egzaminu, to wówczas będę rozważać inne opcje. Ale jestem dobrej myśli.
Zastanawiam się tylko, który moment na takie prace będzie najlepszy, bo idealny moment przegapiłam (moment gruntownego przygotowania danej rabaty przed obsadzeniem roślinami). Mam nadzieję, że uda się ogrodzić chociaż niektóre rabaty jeszcze w tym roku, o ile zima zdecyduje się jeszcze zaczekać.

Mojemu eMowi spodobało się takie przygotowywanie rabat od zera, bardzo to dobra wiadomość dla mnie, bo mam już kilka pomysłów na nowe rabatki :)
Teraz tylko musimy kupić obrzeża i agrowłókninę i możemy działać. O ile zima nas nie zaskoczy.

Cieszę się, że posadziłaś liatry, na pewno znalazłaś im dobre miejsce i będą zadowolone. Ja swoje też przesadziłam, bo ich poprzednia miejscówka zaczęła się robić za bardzo cienista. Teraz będą dzielić rabatkę z liliowcami od Ciebie (dziękuję ;:196 )


* * *

Oto jakie zastałam widoki po kilku dniach nieobecności.
Nie to samo miejsca.... Gdzie się podziały kolory inne niż brązowy?


Obrazek



Kosmosy wyglądają jak dekoracja na Halloween - obwieszone "duchami".

Obrazek



Nowe nasadzenia na rabatce. Na razie widać wolne miejsca, ciekawe, jak będzie za jakiś czas :wink:

Obrazek




Ten dzień był głównie pod znakiem wykopków.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek



Śliczne są te świeżutkie przyrosty :)


Uzbierała się całkiem ładna gromadka.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek



Pościnałam wszystkie tykwy. Niedużo tego, ale dobre i to, w ubiegłym roku nie zdążyła dojrzeć ani jedna sztuka, więc w tym - w ogóle nie narzekam ;:333

Obrazek


Kocanka curry rozrosła się w ogromną kępę. Na wiosnę muszę zrobić z nią porządek.

Obrazek



A tu powoli szykuje się miejsce na foliowiec.
EM postanowił, że rozłoży tu przerobiony kompost z nieprzerobionym, żeby poprawić jakość gleby w tym miejscu.


Obrazek



A jednak coś zakwitło ;:oj
Dzielna czarnuszka.


Obrazek

_________________
Pozdrawiam, Urszula. * Wady i zalety to często jedno i to samo, tylko z różnych punktów widzenia.
Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją - cz. 2,
Moje nadwyżki - zapraszam.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Foxowa
 Tytuł: Re: Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją - cz. 2.
PostNapisane: 18 lis 2019, o 12:34 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3417
Skąd: Krk/BB

 0 szt.
Pracowicie.
Żòłta dalia z obrzeżami czarnymi wygląda jak sztuczna. Jest idealna. Ta płomienista też piękna, ale jednak żòłta zostaje moją faworytką

Karpy z sianych mnie też zaskoczyły. Niektòre tylko puścily korzonki, ale są też takie ktòre puściły w kròtkim czasie ekstra bulwę.

Świetne tykwy. A kępa kocanki - szok,.jaka rozrośnięta. Liczę, że moja też kiedyś taka będzie.

Co do obrzeży to ja mam, ale pogarycznik znajduje na to sposòb. No i u mnie tato wszystkie wykosił także wyglądają paskudnie..

_________________
Majki amatorskie poczynania działkowe
Parapecik


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
danuta z
 Tytuł: Re: Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją - cz. 2.
PostNapisane: 18 lis 2019, o 13:18 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 1986

 1 szt.
Ula co Ty zrobisz z tyloma kłączami.? Szok. ;:oj
Ula cieszę się,że posadziłaś liliowce,ale licz się z tym,że będą się rozrastać.One też puszczają boczne rozłogi i rozrastają się w duże kępy.
Ta żółta dalia jest faktycznie piękna.
Perz jest straszny,ale jego kłącza można w miarę powyciągać,gorzej z podagrycznikiem nic nie pociągniesz bo jest kruchy i się urywa tworząc nowe rozłogi.

Miłego dnia. :wit

_________________
Pozdrawiam Danusia.
Działka ROD.Moja radość na emeryturze


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 299 ]  Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 18  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 46 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *