Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 299 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 18  
Autor Wiadomość
--julian--
 Tytuł: Re: Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją - cz. 2.
PostNapisane: 26 paź 2019, o 21:28 
Online
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 2347
Skąd: Okolice Leszna,wielkopolskie

 1 szt.
Ja też muszę zaprosić te kwiaty do ogrodu ;:108 Nawet mam nasiona, ale nie wysiałem wiosną, zapomniałem o nich :oops:

_________________
Mój ogród pod Przemęckim Parkiem Krajobrazowym
Akcja Wymiany Nasion 2019/2020


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Black Rose
 Tytuł: Re: Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją - cz. 2.
PostNapisane: 26 paź 2019, o 21:30 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2761
Skąd: Warszawa

 1 szt.
Polecam :)

Jak nie zapomnę, to Ci przypomnę o ich wysiewie :wink:


* * *


Obrazek

Obrazek

_________________
Pozdrawiam, Urszula. * Wady i zalety to często jedno i to samo, tylko z różnych punktów widzenia.
Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją - cz. 2,
Moje nadwyżki - zapraszam.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Black Rose
 Tytuł: Re: Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją - cz. 2.
PostNapisane: 28 paź 2019, o 12:48 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2761
Skąd: Warszawa

 1 szt.
.
Marcinki już zdążyły niestety przekwitnąć.



Obrazek




Na szczęście wszystko pozostałe kwitnie jak szalone:

Obrazek

Obrazek




Nagietki nie tylko odzyskały pełnię sił, ale się rozmnożyły i lada moment ( o ile pogoda nie przeszkodzi) zakwitną późnosierpniowe siewki, które już mają pąki.

Obrazek

Obrazek

Obrazek



Obrazek

Obrazek



Obrazek

Obrazek


Pięknie ząbkowane płatki :)

Obrazek




Obrazek

Obrazek


Niesamowite są kwiaty z bardzo bliska.

Obrazek

Obrazek

_________________
Pozdrawiam, Urszula. * Wady i zalety to często jedno i to samo, tylko z różnych punktów widzenia.
Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją - cz. 2,
Moje nadwyżki - zapraszam.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Katiusha
 Tytuł: Re: Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją - cz. 2.
PostNapisane: 29 paź 2019, o 14:49 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1240

 0 szt.
Nagietki jak patelnie! ;:215 Pięknie Ci szaleją. Robisz z nich coś potem? (nalewki jakieś).
Marckinki pięknie kwitły. Przywiozłam sobie od mamy dwie kępki, może za rok tez zakwitną.
Białe aksamitki bardzo oryginalne. Poszukam nasionek ;:209

_________________
Narodziny ogródka ;)
Moje roślinki II ;)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Black Rose
 Tytuł: Re: Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją - cz. 2.
PostNapisane: 30 paź 2019, o 11:19 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2761
Skąd: Warszawa

 1 szt.
:)
Rzeczywiście nagietki mi się udały, pomimo początkowych niepowodzeń.
Nic z nich nie robię, może powinnam poczytać, na co by się nadały? O ile nie jest na to za późno.



W sobotę pojechaliśmy wykonać niezbędne prace, może trochę spóźnione, ale nie mieliśmy niestety możliwości wcześniej (z powodu przeziębienia).
Aż żal było likwidować tak pięknie kwitnące rabaty...
Po czasie dopiero pomyślałam, że mogłam im zrobić ostatnie pamiątkowe zdjęcie przed ich likwidacją. A zostało tylko takie ujęcie:


Obrazek



Nigdy wcześniej nie było tu takiej obfitości kolorów, jak teraz - pod koniec października. Nawet latem nie było tylu kwiatów, między innymi dalii.
Rozkręciły się dopiero tuż przed chłodami. No, ale pojechałam, żeby je wykopać i przebudować rabatę. Potem pokażę, co na niej posadziłam, ale najpierw - urocze kosmosy .
Już dawno nie widziałam na raz tylu pszczół :) Miły widok.



Obrazek

Obrazek

Obrazek



No i uciekła mi modelka...

Obrazek






Obrazek

Obrazek






Obrazek





Obrazek

Obrazek





Obrazek

Obrazek





Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

_________________
Pozdrawiam, Urszula. * Wady i zalety to często jedno i to samo, tylko z różnych punktów widzenia.
Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją - cz. 2,
Moje nadwyżki - zapraszam.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
AGA Z
 Tytuł: Re: Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją - cz. 2.
PostNapisane: 30 paź 2019, o 11:58 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3800
Skąd: Łódź

 1 szt.
Oj tak, serce boli jak trzeba likwidować ukochane rośliny. :(
Zabrałaś chociaż je do wazonu do domu? Ból byłby mniejszy.

W niedzielę widziałam u siebie pszczółkę a dzisiaj skrobałam szybę w aucie, było -1 stopni.
Czekam na dwie paczki z roślinkami, mam nadzieję, że po W.Ś. zrobi się jeszcze znośnie. :)

_________________
Pozdrawiam Agnieszka
Spis treści


Góra   
  Zobacz profil      
 
Black Rose
 Tytuł: Re: Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją - cz. 2.
PostNapisane: 30 paź 2019, o 12:32 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2761
Skąd: Warszawa

 1 szt.
Podobno niebawem ma być ocieplenie i to znaczne, do +17- +20 stopni.
Ocieplenie się przyda. Martwię się trochę o przesadzone i rozdzielone rośliny, niechby miały szansę na porządne ukorzenienie się przed zimą.

Niestety nie zabrałam do wazonu ani dalii, ani onętków. Na szczęście sporo onętków mi pozostało jeszcze na innych rabatach :)

_________________
Pozdrawiam, Urszula. * Wady i zalety to często jedno i to samo, tylko z różnych punktów widzenia.
Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją - cz. 2,
Moje nadwyżki - zapraszam.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Katiusha
 Tytuł: Re: Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją - cz. 2.
PostNapisane: 30 paź 2019, o 12:42 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1240

 0 szt.
Och, o zdrowotności nagietkowych nalewek to najlepiej spytać moją mamę, albo wujka Gugle Obrazek Ja tylko wiem, że mama coś tam z nich tworzy :oops:
Latające puchate modelki pięknie prezentowały się na Twoich kwiatkach ;:167
Dziś u siebie za oknem także podziwiałam szron, więc trochę pocieszyłaś mnie z tym ociepleniem, obyObrazek

_________________
Narodziny ogródka ;)
Moje roślinki II ;)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Black Rose
 Tytuł: Re: Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją - cz. 2.
PostNapisane: 30 paź 2019, o 13:13 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2761
Skąd: Warszawa

 1 szt.
Znalazłam taki przepis:

Przepis na nalewkę z nagietka

Kwiaty nagietka można zbierać od czerwca do jesieni, o ile są one w pełni rozwinięte.
Szklankę świeżych kwiatów nagietka należy zalać 0,5 l wódki, zamknąć naczynie i odstawić na 3-4 tygodnie w ciemne, ciepłe miejsce.
Świeże kwiaty można zastąpić suszonymi, powinno być ich jednak dwa razy więcej.
Co 3 dni należy potrząsnąć naczyniem. Po 3-4 tygodniach nalewkę należy przecedzić, przez sito lub gęstą gazę i przelać do ciemnej butelki.
Nalewkę należy przechowywać w chłodnym miejscu.

Jeśli chłody nie zniszczyły kwiatów, to pozbieram sobie trochę w najbliższy piątek i może jedną buteleczkę nalewki nastawię. :)

_________________
Pozdrawiam, Urszula. * Wady i zalety to często jedno i to samo, tylko z różnych punktów widzenia.
Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją - cz. 2,
Moje nadwyżki - zapraszam.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
danuta z
 Tytuł: Re: Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją - cz. 2.
PostNapisane: 30 paź 2019, o 14:21 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 1986

 1 szt.
Ula wiesz ostatnio zakopałam kwitnące nagietki.Nie pomyślałam że można zrobić nalewkę.
Onętki u mnie rosną wszędzie.W tym roku miałam multum.Na przyszły rok muszę ograniczyć ich ilość.Same mi się nasiewają.

_________________
Pozdrawiam Danusia.
Działka ROD.Moja radość na emeryturze


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
halina522
 Tytuł: Re: Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją - cz. 2.
PostNapisane: 30 paź 2019, o 15:10 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 1028
Skąd: podkarpackie

 1 szt.
Podglądałam,poczytałam i gratuluję rezultatów pracy.Widac wlozony wysiłek.Ula, pięknie!

_________________
Halina


Góra   
  Zobacz profil      
 
Katiusha
 Tytuł: Re: Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją - cz. 2.
PostNapisane: 30 paź 2019, o 15:57 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1240

 0 szt.
;:oj Jest i przepis! W sumie nie napisałaś na co, ale pewnie cuś antyseptycznego. Z resztą, procenty są , jest moc ;:209 :;230

_________________
Narodziny ogródka ;)
Moje roślinki II ;)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
GrazynaW
 Tytuł: Re: Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją - cz. 2.
PostNapisane: 31 paź 2019, o 06:22 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6765
Skąd: Śląsk

 1 szt.
Przyjemność oglądania tak ukwieconych rabat a dla mnie szczególnie kosmosów, nie wyobrażam sobie ogrodu bez nich.
Nagietki na pewno rozsieją się po innych miejscach i dobrze, bo przyjemne i pożyteczne.

_________________
Pozdrawiam - Grażyna
Południowy balkon I Południowy balkon II


Góra   
  Zobacz profil      
 
Black Rose
 Tytuł: Re: Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją - cz. 2.
PostNapisane: 31 paź 2019, o 10:26 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2761
Skąd: Warszawa

 1 szt.
Jakie to miłe - widzieć, że zaglądacie do mnie ;:167


Danusiu,
No tak czasem bywa. Ja podobnie zrobiłam z cyniami - wyrwałam wszystkie, eM wyrzucił na kompost i przysypał ziemią, a dopiero gdy już wracaliśmy do domu, to mnie oświeciło, że przecież mogłam zebrać nasiona, choćby z tych kremowo-zielonkawych, bo takie nietypowe w kolorze.

Ja w tym sezonie miałam zlikwidować onętki, bo wyrosło mnóstwom samosiejek w różnych miejscach, powyrywałam je jak chwasty któregoś upalnego wiosennego dnia, rzuciłam na kupkę, ale szkoda mi się ich zrobiło, więc wszystkie powtykałam z powrotem do ziemi w różne miejsca, zapominając nawet podlać, a one tak się pięknie odwdzięczyły za darowane życie :)


Halinko,

Dziękuję za wizytę i miłe słowa i zapraszam do zaglądania do mojego skromnego wątku :)


Katiusha,

Pomyślałam sobie, że może jak tu wrzucę przepis, to nie zapomnę zebrać kwiatków i zrobić z nich użytku.
Ale i tak gwarancji na to nie ma ;:306
Ostatnio coraz częściej zapominam o różnych rzeczach.
Znając życie pewnie albo zapomnę zebrać kwiaty, albo zapomnę kupić procenty.
Ale chociaż poczytałam, jak bardzo wartościowe są nagietki i jak różne mają zastosowania - i jako maść, i jako napar do picia i jako nawet dodatek do potraw.
Wartościowe, o ile się je użyje, bo od samego czytania, to nie zadziałają ;:306


Grażynko,

Rabaty zastałam niesamowicie ukwiecone, nawet latem tak okazale to nie wyglądało, żal było usuwać tyle kwitnących roślin, ale musiałam zwolnić miejsce na nowe byliny, poza tym, zapowiadali duże ochłodzenie, więc i tak dni dalii były policzone.
Ale ponad połowa kosmosów jeszcze została, na szczęście mam je w różnych miejscach, nie tylko w miejscu dwóch przebudowywanych rabatek :)
Mam nadzieję, że jutro jak pojadę, to zastanę je nadal kwitnące.
Zarówno onętkom, jak i nagietkom z przyjemnością pozwolę się rozsiewać co roku :)



Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

_________________
Pozdrawiam, Urszula. * Wady i zalety to często jedno i to samo, tylko z różnych punktów widzenia.
Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją - cz. 2,
Moje nadwyżki - zapraszam.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Katiusha
 Tytuł: Re: Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją - cz. 2.
PostNapisane: 31 paź 2019, o 14:48 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1240

 0 szt.
;:oj Och, jakie u Ciebie jeszcze piękne kwitnące ;:167
Z zapominalstwem także jestem za pan brat. Nawet, jak zapiszę sobie na karteczce, to karteczki zapomnę ;:223 :;230

_________________
Narodziny ogródka ;)
Moje roślinki II ;)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
danuta z
 Tytuł: Re: Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją - cz. 2.
PostNapisane: 31 paź 2019, o 15:14 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 1986

 1 szt.
Ula był czas ,kiedyś bardzo dawno,że zrobiłam krem z nagietków na bolące p..... .Fajnie mi wyszedł.Niestety ja prawie zawsze robię tylko jeden raz.Kiedyś zrobiłam swoje mydło,ale niestety tylko raz.Jakoś szybko mija mi zapał. :(
Fajnie,że masz blisko taki piękny las.

_________________
Pozdrawiam Danusia.
Działka ROD.Moja radość na emeryturze


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Black Rose
 Tytuł: Re: Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją - cz. 2.
PostNapisane: 1 lis 2019, o 10:10 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2761
Skąd: Warszawa

 1 szt.
Katiusha,
byłam pod wrażeniem ilości kwiatów, gdy odwiedziłam działkę w ostatnią sobotę. Żal było usuwać tyle roślin z kwiatami i mnóstwem pąkóœ, no, ale na dalie przyszedł czas, więc.... :roll:
Jeśli chodzi o pisanie karteczek - to chyba mało kto tak się obstawia karteczkami, jak ja...
Przydałoby się tylko jeszcze na te kartki choć czasem spojrzeć ;:306


Danusiu,

doskonale rozumiem, o czym mówisz, mam podobnie.

***




Obrazek


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Obrazek

Obrazek

Obrazek


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Zostały już tylko zdjęcia, dalie utulone do snu ;:173

_________________
Pozdrawiam, Urszula. * Wady i zalety to często jedno i to samo, tylko z różnych punktów widzenia.
Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją - cz. 2,
Moje nadwyżki - zapraszam.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 299 ]  Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 18  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Google [Bot] i 67 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *