Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 276 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5 ... 17  
Autor Wiadomość
Igala
 Tytuł: Re: Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją - cz. 2.
PostNapisane: 22 paź 2019, o 16:18 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1691
Skąd: Małopolska

 0 szt.
Zdjęcia lasu i z działki cudowne! Faktycznie las przepiękny :D . A dalie niesamowite, tak póżno ruszyły;
to te z siewu? To teraz masz problem z przechowaniem kłączy na zimę?
Widzę że jesteś dobrym znawcą grzybów? Gratuluję zbiorów; jak smakował ten gąbczasty?
Dla mnie las jest bardzo kojący i relaksujący a gdyby jeszcze płynął strumień to już jest cudownie!
Gratuluję serduszka; :)

_________________
Zapraszam serdecznie! Iga
Kontrolowana dzikość


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Black Rose
 Tytuł: Re: Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją - cz. 2.
PostNapisane: 23 paź 2019, o 09:45 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2731
Skąd: Warszawa

 1 szt.
Dziękuję.
Część dalii mam z karp, część z siewu (te o pojedynczych kwiatach), a najwięcej z sadzonek robionych przeze mnie wiosną.

Problem z przechowaniem mam rzeczywiście.

Jeśli chodzi o smak siedzunia sosonowego, to jest wybitny. Jest dużo bardziej intensywny od reszty grzybów, a przy tym delikatny i kruchutki.
Polecam szczerze, warto spróbować.

Dziękuję za gratulacje z powodu serduszka :)

* * *

Dojrzewają tykwy.. Widać po kolorze, które już dojrzały i ładnie schną, a które jeszcze nie.

Obrazek



Większość kosmosów kwitnie od dawna, ale są i takie, które dopiero są zapączkowane i rozwijają pierwsze kwiaty :shock:

Obrazek



W trawie pojawiają się powoli stokrotki.

Obrazek

_________________
Pozdrawiam, Urszula. * Wady i zalety to często jedno i to samo, tylko z różnych punktów widzenia.
Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją - cz. 2,
Moje nadwyżki - zapraszam.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
barbra13
 Tytuł: Re: Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją - cz. 2.
PostNapisane: 23 paź 2019, o 12:02 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4623

 1 szt.
Same pozytywne wieści ;:215 , działka zostaje, w planach foliowiec i wędzarnia, grzybki wyzbierane, organizm dotleniony, a i jeszcze pogoda dopisuje. Piękna jesień u Ciebie. (I ucałuj ode mnie piesia ;:167 ).

_________________
Pozdrawiam
Doniczkowe 2
A jednak kaktusy 2


Góra   
  Zobacz profil      
 
sauromatum
 Tytuł: Re: Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją - cz. 2.
PostNapisane: 23 paź 2019, o 12:18 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1348
Skąd: Poznań

 1 szt.
Zazdroszczę spotkania z łosiem :) super przygoda :)
Ale zaskroniec też super :wink:
Gdzie Ty taki piękny las znalazłaś? i to z łosiem :wink:

Ta pierwsza dalia, zaraz po fotorelacji z lasu, jest niesamowita :) a zupełnie przypadkiem znasz może jej nazwę? :wink:

_________________
Ogród po mojemu


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Black Rose
 Tytuł: Re: Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją - cz. 2.
PostNapisane: 23 paź 2019, o 15:52 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2731
Skąd: Warszawa

 1 szt.
Basiu,
Rzeczywiście jesień u mnie jest przepiękna, właśnie wróciłam ze spaceru, dziś świat spowity w piękną, romantyczną mgłę, wszędzie unosi się niesamowity wręcz zapach jesieni, no i te delikatnie spadające listki... ach! Uczta dla zmysłów.

Wędzarni nie mogę się doczekać, już niebawem wystartuje, a tymczasem eM przygotowywał do użycia niedawno nabyty żeliwny kociołek, takie dobre rzeczy się dzieją :D
(Dopieszczony piesio dziękuje ;:167 )


Sauromatum,
sama sobie zazdroszczę spotkania z łosiem :wink: Cudowne zwierzę.
Już kiedyś miałam przyjemność i to przypadkiem, dokładnie w tym samym przygodowym składzie i kolejności - najpierw z bliska trzy łośki jednocześnie, a chwilę potem zaskroniec. Ciekawa sprawa... coś w tym musi być, że jeśli już napotykam te zwierzaki, to akurat w takim zestawie ;:173

Ten super las mam bardzo blisko, parę minut jazdy od działki. Tak mam dobrze ;:108

A nazwę dalii zupełnie przypadkiem znam - to Firepot (a przynajmniej powinna być, według etykietki producenta).
Na żywo ma intensywniejsze kolory, niż na zdjęciu.
Bardzo mi się podoba!

_________________
Pozdrawiam, Urszula. * Wady i zalety to często jedno i to samo, tylko z różnych punktów widzenia.
Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją - cz. 2,
Moje nadwyżki - zapraszam.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
GrazynaW
 Tytuł: Re: Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją - cz. 2.
PostNapisane: 24 paź 2019, o 15:17 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6739
Skąd: Śląsk

 1 szt.
Po Twojej działce nie widać, że jesień już jest, no chyba ze po tykwach.
Zazdroszczę kosmosów, są piękne o każdej porze roku.

_________________
Pozdrawiam - Grażyna
Południowy balkon I Południowy balkon II


Góra   
  Zobacz profil      
 
Black Rose
 Tytuł: Re: Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją - cz. 2.
PostNapisane: 24 paź 2019, o 15:23 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2731
Skąd: Warszawa

 1 szt.
Grażynko,
Kosmosy mnie zaskoczyły - wiosną wyrwałam wszystkie samosiejki brutalnie z myślą, że pójdą na kompost, ale żal mi się ich zrobiło i powtykałam je byle jak w różne miejsca. Na dodatek zapomniałam podlać, a był wówczas straszny upał i panowała susza. A jakie są efekty - widać na załączonych obrazkach. Niesamowita roślina, żelazna ;:oj
I jak tu jej nie lubić? :wink: No nie da się.



Obrazek

Obrazek

_________________
Pozdrawiam, Urszula. * Wady i zalety to często jedno i to samo, tylko z różnych punktów widzenia.
Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją - cz. 2,
Moje nadwyżki - zapraszam.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kasia74
 Tytuł: Re: Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją - cz. 2.
PostNapisane: 24 paź 2019, o 16:42 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 2705
Skąd: Głogów/Dolnośląskie

 0 szt.
Ula, nie wiem co pierwsze chwalić. Zmiany na działce, kwitnące dalie, kosze pełne grzybów. Oj dzieje się u Ciebie, dzieje.
Zdjęcie lasu gdzie rosną brzóski wygląda jak obraz. Mogła bym tam godziny spędzić.
Spotkania z łosiem zazdroszczę, szkoda że nie udało Ci się zdjęcia zrobić. Zaskroniec za to pozował superancko.

_________________
pozdrawiam Kasia
Moje ukwiecone parapety cz.II, Domowe i ogrodowe Kasi, Moje ukwiecone parapety cz.III, Moje 2 ary szczęścia


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Black Rose
 Tytuł: Re: Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją - cz. 2.
PostNapisane: 25 paź 2019, o 09:17 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2731
Skąd: Warszawa

 1 szt.
Dziękuję, Kasiu :)

Ja też miałam skojarzenie z obrazem, gdy tylko obejrzałam tamto zdjęcie.



* * *


Trochę aksamitek.
Wszystkie poniższe to te z rosyjskich nasion, o których już wspominałam wielokrotnie.
Żadna niepodobna do tego, co było na opakowaniu.


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

_________________
Pozdrawiam, Urszula. * Wady i zalety to często jedno i to samo, tylko z różnych punktów widzenia.
Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją - cz. 2,
Moje nadwyżki - zapraszam.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Igala
 Tytuł: Re: Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją - cz. 2.
PostNapisane: 25 paź 2019, o 10:26 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1691
Skąd: Małopolska

 0 szt.
Czyli mam szanse że onętki też wysieją sie u mnie? Zresztą zebrałam też trochę nasion bo mi się spodobały
Ciekawe co ci urośnie z tych aksamitek jak je wysiejesz w przyszłym sezonie; te bordowe z żółtym środeczkem są fajne. :)

_________________
Zapraszam serdecznie! Iga
Kontrolowana dzikość


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Katiusha
 Tytuł: Re: Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją - cz. 2.
PostNapisane: 25 paź 2019, o 10:36 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1240

 0 szt.
;:63 Za okiełznanie opuszczonego kawałka ziemi i uczynienie go urokliwym, pełnym kwiatów i pyszności zakątkiem ;:63
Las przecudny, uwielbiam takie wycieczki, a jak jeszcze grzybki można pyszne "upolować" to już szczyt szczęśliwości. Tego siedzunia jeszcze nie spotkałam, ale postanawiam z uwagą rozglądać się za "leśnymi gąbkami" ;:215 Piękne te twoje dalie, dorzucam je do listy moich przyszłorocznych chciejstw ;:224

_________________
Narodziny ogródka ;)
Moje roślinki II ;)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Black Rose
 Tytuł: Re: Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją - cz. 2.
PostNapisane: 25 paź 2019, o 11:59 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2731
Skąd: Warszawa

 1 szt.
Igala,
tak, onętki na pewno się u Ciebie wysieją, tylko nie piel zbyt gorliwie na wiosnę :wink:

Aksamitki zamierzam wysiać i obserwować, co się będzie dalej z nimi działo - czy powtórzą cechy, czy może znów będą jakieś niespodzianki.
Opisałam sobie i sfotografowałam każdą roślinkę dokładnie, więc jest nadzieja poczynić konkretne obserwacje.


Obrazek

Obrazek




Katiusha, dziękuję za miłe słowa i witam serdecznie :wit
Niełatwo okiełznać zaniedbany teren pełen niespodzianek, na których połamało się niejedno narzędzie, ale powoli się udaje :)

Do dalii mam ogromny sentyment, na dodatek to piękne i łatwe do uprawy i rozmnażania rośliny, i jeśli tylko masz miejsce do przechowywania, to gorąco zachęcam do ich posiadania.
A są też i tacy, co traktują je jak jednoroczne. W sumie można i tak. To przecież nie jedyne rośliny, które tak bywają uprawiane.

Ja będę miała problem z przechowaniem moich, więc po zaplanowanym na tę sobotę ich wykopaniu rozejrzę się za chętnymi do ich przygarnięcia (część już nawet znalazła sobie przyszłych opiekunów), ale na pewno będę mieć dalie w każdym sezonie, choćby tylko z nasion, bo warto :)
Oczywiście ze 2-3 karpy mimo wszystko będę próbowała przechować, w razie czego życie straci tylko tyle, a nie kilkanaście.



Obrazek

_________________
Pozdrawiam, Urszula. * Wady i zalety to często jedno i to samo, tylko z różnych punktów widzenia.
Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją - cz. 2,
Moje nadwyżki - zapraszam.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Igala
 Tytuł: Re: Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją - cz. 2.
PostNapisane: 25 paź 2019, o 13:35 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1691
Skąd: Małopolska

 0 szt.
Ja jestem zaskoczona że daklie się sieje;dopiero niedawno sie o tym dowiedziałam. W moim mix onętków były też oproćz tych duzych małe bordowe ale krzaki porosły większe niż ja sama. Ciekawe czy będą w stanie sie wysiac na mojej glinie jak skała. Planuje rabate onętkową pod drzewami od płd strony; u ciebie miały cały czas słońce?

_________________
Zapraszam serdecznie! Iga
Kontrolowana dzikość


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Black Rose
 Tytuł: Re: Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją - cz. 2.
PostNapisane: 25 paź 2019, o 16:21 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2731
Skąd: Warszawa

 1 szt.
U mnie rosną w różnych miejscach, zarówno w pełnym słońcu, jak i w półcieniu oraz w cieniu.
Wszędzie dają sobie radę.
Zauważyłam, że te, które rosną na mało podlewanych rabatach, mają się dużo lepiej niż te, z miejsc bardziej zasobnych w wodę, te ostatnie się pokładają.
Pokładają się również te, które mają glebę nieco bardziej żyzną.

Podsumowując - najlepiej mają się rosnące na gorszych miejscówkach (suchych, ubogich, w zbitej glinie, itp.).
Taka to ciekawa roślinka :)

_________________
Pozdrawiam, Urszula. * Wady i zalety to często jedno i to samo, tylko z różnych punktów widzenia.
Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją - cz. 2,
Moje nadwyżki - zapraszam.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Igala
 Tytuł: Re: Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją - cz. 2.
PostNapisane: 25 paź 2019, o 18:53 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1691
Skąd: Małopolska

 0 szt.
W zbitej glinie powiadasz; to u mnie będą miały idealne warunki :;230i pomyśleć że ja im kupowałam ziemię bo myslałam że w glinie nie dadzą rady Obrazek

_________________
Zapraszam serdecznie! Iga
Kontrolowana dzikość


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Black Rose
 Tytuł: Re: Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją - cz. 2.
PostNapisane: 26 paź 2019, o 11:07 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2731
Skąd: Warszawa

 1 szt.
Bardzo dobrze zrobiłaś, że zadbałaś o odpowiednie warunki dla roślin.
U mnie akurat tak to wygląda, że najlepiej prezentują się te zaniedbane nieco. Może mam coś specjalnego w ziemi, co im pasuje, bo u moich działkowych sąsiadek kosmosy aż tak dorodne nie są. :wink: Nie tylko są wysokie jako rośliny (wyższe ode mnie), ale kwiaty mają wręcz gigantyczne (średnicy dobrze ponad 10 cm, może dziś zmierzę, bo sama jestem ciekawa, ile dokładnie.).
Niedawno jedna z sąsiadek przyszła im robić zdjęcia i wyznała, że to nie pierwszy raz, bo kosmosy mamy wyjątkowej urody i że niedawno dostała nawet nagrodę w konkursie fotograficznym za zdjęcie jednego z moich onętków.
Ależ to miłe.
Szkoda, że nie mogę obejrzeć tych zdjęć, są zamieszczone u niej na FB, a mnie niestety FB jakiś czas temu zablokował, gdy nie zgodziłam się wysłać im skanu mojego dowodu osobistego.
Ciekawa jestem, który z moich onętków jest tym pięknym modelem :wink:

No, wystarczy tej nieskromności :oops:

_________________
Pozdrawiam, Urszula. * Wady i zalety to często jedno i to samo, tylko z różnych punktów widzenia.
Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją - cz. 2,
Moje nadwyżki - zapraszam.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Katiusha
 Tytuł: Re: Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją - cz. 2.
PostNapisane: 26 paź 2019, o 18:03 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1240

 0 szt.
Pamiętam, że onętki były ulubionym kwiatem mojej babci kochanej ;:167 Skoro one takie wytrzymałe, to chyba spróbuję je zaprosić w przyszłym roku do mojego ogródkaObrazek Ciekawe, czy się uda..

_________________
Narodziny ogródka ;)
Moje roślinki II ;)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 276 ]  Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5 ... 17  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Google Feedfetcher, PEPSI i 57 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *