Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 539 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29 ... 32  
Autor Wiadomość
plocczanka
 Tytuł: Re: W ogrodzie Doroty cz. 11
PostNapisane: 1 kwi 2020, o 20:17 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 12998
Skąd: Płock

 1 szt.
Dorotko, napisałam całego posta i mi go wcięło. :(
Piszę więc po raz drugi z nadzieją, że tym razem się uda.
A tak ładnie pochwaliłam Twój ogród za ład i porządek przez Ciebie w nim zrobiony. ;:138 ;:138
Pochwaliłam też ślicznie kwitnące kwiatuszki ;:215 , a przede wszystkim bardzo grzeczne kiciulki. ;:168 ;:303 ;:303
Moja Misia tak grzecznie przy stole nie posiedzi. ;:185 ;:185 Ona albo na stół włazi, a przegoniona z jednej strony, tarabani się z drugiej, albo ładuje się na moje kolana, kładzie się do góry brzuszkiem i czeka na pieszczoty. ;:168
Wymiziaj swoje panienki, bo zaiste zasługują na to. ;:168 ;:168
Niech Wam słonko ciepełko i radość przyniesie ;:3 ;:3 ;:3 , a zdrówko gości w Waszym domu nieustannie. ;:167 ;:167 ;:196

_________________
Pozdrawiam. Lucyna
Jesień życia wśród kwiatów, zwierząt i ptaków - cz. 12 Zapraszam.
Ani jeden ogród nie jest urządzony raz na zawsze.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Maska
 Tytuł: Re: W ogrodzie Doroty cz. 11
PostNapisane: 6 kwi 2020, o 22:30 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 41190
Skąd: Małopolska

 więcej niż 1 szt.
Dorotko porządeczek aż miło popatrzyć! ja tak nie jestem w stanie wszystko oporządzić, bo z glina jest inaczej. A tak gdzie rozluźniłam ziemię zrębkami dzieję się cuda dziurka przy dziurce a na jednej grządce już dwa razy coś mi ją przekopało tratując moje maleństwa kupowane i sadzone jesienią z pietyzmem. Teraz nakryłam siatką w nadziei że złapię dziada ;:14 bo zupełnie nie wiem co to może być. Psy w wolierze ostatnio na spacery nawet przez ogród nie chodzą. Koty tak nigdy nie kopią!
Fajnych masz pomocników, mój syn pracuje zdalnie codziennie, a potem idą z psami...zresztą on do pracy w ogrodzie nie jest skory i tylko jedna go może do tego zmusić...a nie jestem to ja :;230

_________________
Pozdrawiam Maria
Wiejski ogród cz.40 Rozmowy przy kuchennej wyspie cz.77
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
plocczanka
 Tytuł: Re: W ogrodzie Doroty cz. 11
PostNapisane: 7 kwi 2020, o 20:14 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 12998
Skąd: Płock

 1 szt.
Puk, puk, Dorotko, to ja, a gdzie Ty się podziewasz, Kochana? ;:cm ;:cm ;:cm

_________________
Pozdrawiam. Lucyna
Jesień życia wśród kwiatów, zwierząt i ptaków - cz. 12 Zapraszam.
Ani jeden ogród nie jest urządzony raz na zawsze.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Iwonka1
 Tytuł: Re: W ogrodzie Doroty cz. 11
PostNapisane: 7 kwi 2020, o 22:15 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 4948
Skąd: Kraina Tysiąca Jezior

 więcej niż 1 szt.
Ano właśnie, gdzie jesteś?
Bratkowi do twarzy w zielonym ;:63 A może schował się w tulipanach i myśli, że go nie widać? Ciekawa jestem czy przymrozki zbytnio nie uszkodziły roślin, bo przed- miałaś już mały, wiosenny raj ;:oj
Pszczoły widać miały jakiś swój ukryty cel, że zachowywały się tak, a nie inaczej. Szkoda tylko, że nie zdradziły Ci jaką. Rozpaliły naszą ciekawość i zostawiły w niepewności ;:306
Pozdrawiam świątecznie, Dorotko ;:oj

_________________
Iwona
Aktualny
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
dorotka350
 Tytuł: Re: W ogrodzie Doroty cz. 11
PostNapisane: 13 kwi 2020, o 12:43 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 4756
Skąd: mazowieckie

 1 szt.
Dorotko, cudne hiacynty ;:215 U mnie pozostały jedynie fioletowe, a przecież sadziłam różowe, białe...Nie mam pojęcia co się z nimi stało?
Zdjęcie kotków siedzących przy stole i czekających na śniadanko ;:333 Już one wiedzą, że trzeba cierpliwie poczekać aż państwo przyszykują i dla nich coś smacznego :)

Odezwij się i napisz co tam u Ciebie słychać ;:168

_________________
Pozdrawiam Dorota
Róże u Doroty - angielskie piękności w moim ogrodzie
Róże u Doroty - mój mały różany raj, sezon 2017,2018


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
korzo_m
 Tytuł: Re: W ogrodzie Doroty cz. 11
PostNapisane: 14 kwi 2020, o 16:46 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 9843
Skąd: Kraków

 0 szt.
Jestem, żyję wszystkim dziękuję za troskę. Tak bardzo w zeszłym tygodniu pochłonęły mnie porządki domowe, pod koniec tygodnia gotowanie, pieczenie. Kuchennie nie za bardzo się popisałam, nie było dla kogo, święta spędziliśmy tylko we własnym gronie. Mnie na dobre pochłonęła fajna książka.
Dziwny ten obecny czas, człowieka taka niemoc ogarnia nic się nie chce. Co najgorsze suchy ogród mnie zniechęcił. Miałam plewić, wyruszyłam na odsiecz chwastom i po skopaniu metra rabatki odpuściłam. Sucho niemiłosiernie, więcej kurzu niż pożytku z mojej pracy. Wczoraj niby podlało, nawet grzmoty w oddali słyszałam, rano ziemia była mokra na głębokość 2 cm ;:202 Tak czekałam na ten deszcz, dzisiaj chciałam obsiać warzywnik. Rano z ochotą zabrałam się za robienie grządek pod sznurek, marchew posiałam, cebulkę dymkę w trzech odmianach posadziłam. Ostatnią już sadziłam w śnieżnej wichurze. Trzykrotnie śnieżyce mi przeszkadzały, no i wiatr wygonił mnie na dobre do domu. Może jutro uda się resztę posiać.
Muszę się przyznać, że tego sezonu wysiewy to klęska, większość siewek mi padła, pomidory stanęły w miejscu, a paprykę, która w tak małych ilościach wykiełkowała zaatakowały mszyce. Co za rok ;:145

Aniu jest już bardzo kolorowo na rabatkach, teraz swoje piękno pokazują niskie iryski i tulipany. Hiacynty to już wspomnienie, mam jeszcze kilka zdjęć z nimi w roli głównej.
Pogodę mamy kapryśną, na przemian ciepło z zimnem, do tego praktycznie codziennie wieje.

Lucynko nawet nie wiesz jak mnie denerwują znikające posty, człowiek się napisze, a tu w jednym momencie wszystko znika ;:222 O moich kotach mogłabym pisać wiele, do naszego domku wnoszą wiele radości. Najgorsi są uciążliwi koci kawalerowie, obecnie na ogrodzie codziennie pojawia ich się pięciu razem z moimi jest momentami 7 sztuk. Gonię towarzystwo, a ono uparcie wraca i czeka na moje kotki. Najbardziej zdenerwowało mnie jak w pierwszy dzień świąt, trzeba było przetrzeć okno kuchenne bo jakiś amant przyszedł i go zaznaczył ;:145
Za pochwały ogrodu bardzo dziękuję ;:196 napracowałam się tydzień temu i uporządkowałam dziadostwo. Nawet udało mi się wystawić moje dekoracje ogrodowe.

Marysiu wiem jak ciężko jest w glinie pracować. Piski są dużo prostsze do utrzymania porządków. Najbardziej obawiam się szybko zasuszonego ogrodu, jak nam porządnie nie popada to wszystko padnie zanim wykiełkuje. Po zeszłym suchym lecie kilka host mi wypadło, staram się je uratować, malutkie kiełeczki włożyłam do donicy, czy dadzą radę wątpię, bo korzonki mają całe sfilcowane.
Ze szkodnikami w ogrodzie musisz powalczyć, może uda się dziada złapać. Ja teraz przez wizyty kocurków każdą posianą grządeczkę oznaczam potarganymi szmatkami, mam nadzieję , że to ich odstraszy.
Mój syn już czwarty tydzień pracuje zdalnie, jak ma czas to mi pomaga. Gorzej z dostępem moim do laptopa, bo jak pracuje to klika w służbowy, ja w tym czasie na ogrodzie, a po południu jak mam czas to on wtedy zajmuje mojego laptopa. No i sporo zaległości mam do nadrobienia, a niektóre wątki się rozrosły. Choć zauważyłam w moim, że zmniejszono mi ilość stron, dlaczego nie wiem, czyżby je wydłużono ;:173

Iwonko jestem, jestem, miałam tak dużo pracy, forum musiało iść na bok. Nie ukrywam ogarnęło mnie też lekkie zniechęcenie, ale już się spionizowałam ;:124
Na szczęście przymrozki nie narobiły jakichkolwiek szkód, praktycznie codziennie mamy w okolicach zera.
Pszczoły przylatywały przez kilka dni, wytłumaczono mi że przylatywały w poszukiwaniu wody. Od zeszłego poniedziałku latają moje murarki, na razie pyłku nie znoszą, są bardzo ruchliwe.

Doroto hiacynty nie są długowieczne, szybko się wyradzają.
Mój zwierzyniec rozpieszczony przez mojego męża, odkąd siedzi w domu, to tak sobie go podporządkowały. Nie pokazałam psa, który waruje przy stole ;:306
U mnie wszystko ok, byłam bardzo zagoniona, do tego doszło lekkie zniechęcenie, ale jest już wszystko w porządku ;:306

Obrazek

Obrazek

Obrazek Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek Obrazek

Obrazek Obrazek

_________________
Pozdrawiam Dorota
Zapraszam do mojego ogrodu
Spis wątków | Aktualny wątek


Góra   
  Zobacz profil      
 
Iwonka1
 Tytuł: Re: W ogrodzie Doroty cz. 11
PostNapisane: 14 kwi 2020, o 17:05 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 4948
Skąd: Kraina Tysiąca Jezior

 więcej niż 1 szt.
Dorotko, też zauważyłam, że zmniejszono mi liczbę stron w ciągu jednej nocy, ale już się dopatrzyłam, że równocześnie zwiększyli ilość postów na stronie, stąd to wszystko. Ale skąd taka decyzja, to nie wiem. Działeczkę masz już cudownie wysprzątaną, samo oczywiście się nie zrobiło, Brawo Ty ;:63 Deszcz przydałby się już chyba wszędzie, nawet u mnie , a przecież jeszcze niedawno narzekałam na jego nadmiar. Na Twoich piaskach na pewno jest to bardziej widoczne i odczuwalne.
Mnie na szczęście zniechęcenie nie ogarnia, chyba że pójdę do pracy ;:223 i zobaczę tę bezmyślność tych, którzy powinni mieć tego pomyślunku więcej.
Musimy wierzyć, że będzie dobrze i kiedyś wszystko wróci do przynajmniej względnej normalności.
Ściskam Cię serdecznie ;:196

_________________
Iwona
Aktualny
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
tulipanka
 Tytuł: Re: W ogrodzie Doroty cz. 11
PostNapisane: 14 kwi 2020, o 18:53 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 5902
Skąd: świętokrzyskie

 1 szt.
Witaj Dorotko. Już zastanawiałam się dlaczego tak długo się nie odzywasz, ale na szczęście wszystko u ciebie w porządku.
Ja miałam strasznego lenia jeżeli chodzi o przygotowanie świąt. Przyszykowałam niewiele a i tak pozjadać nie mogliśmy.
Współczuję Ci bardzo suszy. Przewidywana była sucha wiosna i niestety to się sprawdza. Wyobrażam sobie co się dzieje na twoich piaskach, skoro u mnie też już było sucho. Deszczyk trochę poratował, ale przydał by się taki co kilka dni.
Piękne kwiatuszki. Te drobne kolorowe to żagwin ?I fajne doniczki na kijkach :D

_________________
Pozdrawiam Wiola
Ogród pełen róż - aktualny
Sprzedaję nadwyżki


Góra   
  Zobacz profil      
 
korzo_m
 Tytuł: Re: W ogrodzie Doroty cz. 11
PostNapisane: 15 kwi 2020, o 12:47 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 9843
Skąd: Kraków

 0 szt.
Znowu poranek z dużym ochłodzeniem, wieczorem zapaliłam w foliaku znicze. Moje pomidorowe sadzonki stanęły w miejscu.
Jak słoneczko wyszło poszłam kończyć obsiewać warzywnik. Teraz obiadowa przerwa, a później cd koszenia trawników- to moja praca, a M jeździ wertykulatorem. Nawet nie przypuszczałam, że tyle dziadostwa suchego z trawników wyciągnie. biegam za nim z grabkami i wszystko staram się dokładnie usunąć. Teraz miejscami trawniki nie wyglądają za ciekawie, ale jak dostaną dawkę nawozu i przede wszystkim deszczu to ruszą.

Iwonko tak zauważyłam od razu mniej stron, przebiegłam wątek i szukałam co mi zlikwidowano, ale od razu stwierdziłam wszystko jest ;:215 Ogród jeszcze nie jest do końca uporządkowany, dzisiaj skończyłam obsiewać warzywnik. Teraz z M dzielnie regenerujemy trawniki, rok temu nie miał mi kto w tym pomóc. Zostały mi jeszcze do wyplewienia rabatki kwiatowe, czekam na deszcz, aby mi się nie kurzyło podczas pracy. Nie uwierzysz, ale ja mam już poustawiane wiadra wypełnione wodą, coś za wcześnie ta susza przyszła. Podlewam co się da wodą ze studni już dwa razy wypompowaliśmy ją całą i wcale tego roku nie jest dużo, aż się boję marnego sezonu.
Zniechęcenie mnie ogarnęło okropne przed świętami, nie było łatwo, ale trzeba było się pogodzić z decyzjami innych. Muszę dać radę, na głupotę nie ma rady.
Wróci do normy wszystko tylko potrzeba czasu i cierpliwości.

Wiolu miałam tyle pracy, że na forum nie było czasu. Trochę zniechęcenia też było, ale jest już wszystko dobrze.
Też dużo nie gotowałam, stwierdziłam że mieliśmy wyjątkowo tanie święta ;:306
Susza na ogrodzie jest okropna, co drugi dzień chodzę z konewkami i podlewam, dobrze że M mi pompuje, to dla mnie duża pomoc. Deszcz niby padał w poniedziałek, ale tylko rano widać było coś mokrego, wiatr szybko wszystko osuszył, pasowałoby kilka dni intensywnego deszczu, aby piaski głęboko nasączyć.
Te drobne kwiatuszki dobrze rozpoznałaś, to żagwin, moje nowe nabytki, kupiłam przy okazji bratków.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek Obrazek

Obrazek

Obrazek

_________________
Pozdrawiam Dorota
Zapraszam do mojego ogrodu
Spis wątków | Aktualny wątek


Góra   
  Zobacz profil      
 
marta64
 Tytuł: Re: W ogrodzie Doroty cz. 11
PostNapisane: 15 kwi 2020, o 13:52 
Online
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1067
Skąd: podkarpacie

 0 szt.
Dorotko, ogród kwitnący, warzywnik obsiany ;:215
Brawo Ty ;:63 Wiosenne maluszki są urocze i cieszy najmniejszy rozkwitający pączek. Ale co ja czytam, rozkwitają Ci iryski ;:oj Mieszkasz w jakimś cieplejszym miejscu :D
Dorotko, na Twoich piaskach, spróbowałabym porządnego ściółkowania rabat czym się da. Gruba warstwa ściółki zatrzyma wilgoć, a po jakimś czasie stworzy warstewkę próchnicy.
Deszczyków cieplutkich nocami, a dni słonecznych Ci życzę, żebyś teraz mogła już tylko cieszyć się ogrodem ;:196

_________________
Pozdrawiam! Marta
Ogród pod wierzbą


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Rzepka
 Tytuł: Re: W ogrodzie Doroty cz. 11
PostNapisane: 15 kwi 2020, o 16:37 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2660
Skąd: Sosnowiec

 1 szt.
Dorotko, wesoło i kolorowo u Ciebie, prawdziwa wiosna :D
Z brakiem opadów wszyscy mamy problem, u nas niby w poniedziałek popadało, ale dziś ziemia sypała mi się między palcami.
Pomidorki może za zimno mają, dlatego stanęły, ja swoje wynoszę na dzień do tunelu, wieczorem wracają do altany, specjalnie dla nich w kominku palę :;230
Szkoda, że nasze spotkanie prawdopodobnie nie dojdzie do skutku, ale cóż, teraz korona rządzi. :lol:

Ciepłych dni i nocy życzę, z przerwami na deszczyk ;:168

Pozdrawiam Irena


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
iwona0042
 Tytuł: Re: W ogrodzie Doroty cz. 11
PostNapisane: 15 kwi 2020, o 18:28 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 20091
Skąd: Szczecin

 więcej niż 1 szt.
Lubię bratki Dorotko, są takie kolorowe, dają dużo radości teraz, zimno i u nas, ja już trochę lepiej się czuję, chociaż na działkę za zimno, siedzę w domu i nadal doglądam siewek. Bardzo ciekawe zachowanie pszczółek, czy one tam planują się zagnieździć? Dorotko nie wszyscy jak czytam mają werwę ostatnio, może to przesilenie wiosenne, ale zdrówka życzę, i deszczyku ;:196

_________________
Zapraszam do swojego ogrodu cz.14
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
anabuko1
 Tytuł: Re: W ogrodzie Doroty cz. 11
PostNapisane: 16 kwi 2020, o 07:49 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 14731
Skąd: lubelskie/ Chełm

 więcej niż 1 szt.
Śliczne kolory bratków ;:108 ;:108
A jaka ładna i bogata ta twoja wiosna . ;:63 ;:63
I skalnice ładne ( te też mi gdzieś się podziały :twisted: )
Tulipanki śliczne.A co to koło nich jest jasno-zielonkawe ??
Szafirki, gęsiówki, pierwiosnki,,, same radości,
Jak to dobrze,że mamy ogrody i nasze radości :D

_________________
Pozdrawiam Ania * Moje wątki :)
Zakątki na Dębowym-Aktualny 2
Moja wizytówka


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
korzo_m
 Tytuł: Re: W ogrodzie Doroty cz. 11
PostNapisane: 16 kwi 2020, o 08:08 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 9843
Skąd: Kraków

 0 szt.
Kiedy poranne przymrozki odpuszczą, codziennie poniżej zera. Nie dość, że sucho to jeszcze mocno szroni. Dzisiejszy dzień zapowiada się ładny, mam plany plewienia, oby się udało część rabatek uporządkować. Wieczorkiem zasilimy nawozem trawniki, jutro niby ma padać, to może w końcu deszcz nas nie zawiedzie i wszelkie nawozy szybko się wchłoną.

Marto tylko deszczu potrzeba porządnego i wszystko zacznie kiełkować.
Iryski to bardzo niska odmiana, kwitną najwcześniej jak chcesz to włożę do paczki. Miałam jeszcze ciemno fioletowe, ale one chyba się zapyliły, może zostało 2 sztuki, trzymam je na rozmnożenie.
Marto próbowałam ściółkować, ale i ta metoda się nie sprawdziła, jak jest sucho to okrywa nie pomaga. Piaski chłoną wodę okropnie, bardzo szybko się nagrzewają i szybko schną. w czasie upałów mam jak na plaży, ziemia gorąca przy dotyku, a o pyleniu kurzem nie wspomnę. Wczoraj wiatr tak pyłem zarzucał, wszystko mam brudne.
Deszczu potrzebuję każdą ilość, wczoraj z mężem nosiliśmy kolejne wiadra wody, dobrze że on mi pomaga, bo chyba już miałabym wszystkiego dość.

Irenko i właśnie chciałam żebyście w takim pięknym czasie dla mojego ogrodu, wszyscy przyjechali, a tu wirus nam plany pokrzyżował ;:145 ;:145 ;:145 Najgorsze to, że nie wiadomo kiedy korona pójdzie precz, nic nie można zaplanować ;:222
Doniczki z roślinami dla Was przygotowane, podlewam muszę o nie zadbać, kiedyś na pewno się spotkamy ;:162
Masz rację na pewno pomidorkom zimno w foliaku, nie wnoszę ich na noc do domku. Jedynie okrywam kilkoma warstwami flizeliny, nieraz zapalam znicze. Wczoraj kupiłam nowe wkłady, a jak zobaczyłam plusowe temperatury na mapach pogody nie zapaliłam ;:185 jakaż ja głupia jestem ;:223 rano było dobrze na minusie chyba -3 st.

Iwonko też bardzo lubię bratki, to kwiaty które mają bardzo bogatą kolorystykę, jest w czym wybierać. Choć w tym roku brałam co było, wyboru jak na lekarstwo ;:222
Wczoraj pszczółki oblegały wiadra z wodą, żal bo sporo się w nich utopiło. Koło mnie niedaleko jest pasieka i one na pewno z niej przylatują.
Z tą werwą do pracy jest różnie, chciałoby się wiele ale często siły nie te i pogoda bardzo kapryśna.
Oby nadchodzące dni były lepsze słoneczne z nocnymi deszczami.

Obrazek

Obrazek Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Aniu pisałyśmy razem, dobrze że zauważyłam Twój wpis.
Miały być bratki miniaturki w lawendowym kolorze, a tu nie było w czym wybierać brałam co było. Teraz bardzo mi się podobają, kwitną obficie, zapełniają misy, ładnie wszystko się prezentuje.
Aniu roślinka o którą pytasz to jest wilczomlecz, jaka odmianowa nazwa nie wiem, dostałam kilka lat temu sadzonkę od Wioli - Tulipanki. Teraz mam kilka sadzonek, pięknie sam się rozsiewa.
Ogród w tych ciężkich czasach jest wybawieniem, mamy gdzie wyjść, gdzie odpocząć i popracować. Najgorzej mają mieszkający w blokach, to dla nich trudny czas.

Słoneczko pięknie świeci, zmykam do ogrodu popracować ;:108

_________________
Pozdrawiam Dorota
Zapraszam do mojego ogrodu
Spis wątków | Aktualny wątek


Góra   
  Zobacz profil      
 
iwona0042
 Tytuł: Re: W ogrodzie Doroty cz. 11
PostNapisane: 16 kwi 2020, o 19:30 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 20091
Skąd: Szczecin

 więcej niż 1 szt.
Dorotko to takie marzenie, w dzień słonko, a w nocy deszcz, na razie to w dzień co prawda słonko jest, ale noce z przymrozkami, już widzę straty będą w hortensjach, bo rozmawiam ze znajomymi, to u nich zmarznięte mocno są ;:202

_________________
Zapraszam do swojego ogrodu cz.14
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
marta64
 Tytuł: Re: W ogrodzie Doroty cz. 11
PostNapisane: 17 kwi 2020, o 08:57 
Online
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1067
Skąd: podkarpacie

 0 szt.
Dorotki, pięknie rozkwitają tulipany i narcyzy ;:138 Szafirkowa rzeczka śliczna, a obwódka z irysków ;:303 Dla ich kwitnienia pogoda bezdeszczowa idealna, bo nie niszczy im kwiatków, ale reszta cierpi od suszy.
Trochę spokojnego deszczyku koniecznie ;:196

_________________
Pozdrawiam! Marta
Ogród pod wierzbą


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Foxowa
 Tytuł: Re: W ogrodzie Doroty cz. 11
PostNapisane: 18 kwi 2020, o 11:05 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3287
Skąd: Krk/BB

 0 szt.
Cześć Dorcia. Wpadłam po pół roku na forum i nadrabiam.
Muszę pochwalić się, że roślinki od Ciebie mi rosną. Najwyraźniej to były że szczerego serca, bo żadne hortensje które próbowalam do tej pory nie ukorzenialy się. A tu rosną pięknie, jestem zachwycona.

Piękna wiosna u Ciebei ♡

_________________
Majki amatorskie poczynania działkowe
Parapecik


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 539 ]  Idź do strony nr...        1 ... 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29 ... 32  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: ankab, Google [Bot], Halinka, marta64, stasia_ogrod i 56 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *