Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 432 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 31  
Autor Wiadomość
anabuko1
 Tytuł: Re: W ogrodzie Doroty cz. 11
PostNapisane: 7 paź 2019, o 20:17 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 14488
Skąd: lubelskie/ Chełm

 więcej niż 1 szt.
Ładne, bardzo ładne jeszcze widoczki :D
No tak przymrozek nam załatwił piękne widoczki.Przerzedził. Ech ;:222
ale wspomnienia nam zostały ;:173

_________________
Pozdrawiam Ania * Moje wątki :)
Zakątki na Dębowym-Aktualny 2
Moja wizytówka


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Maska
 Tytuł: Re: W ogrodzie Doroty cz. 11
PostNapisane: 8 paź 2019, o 09:32 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 41080
Skąd: małopolska

 więcej niż 1 szt.
Jestem Dorotko...spóźniona, ale ja ostatnio wszędzie jestem spóźniona. Jakoś strasznie się spowolniłam. A jak jeszcze widzę co mróz wyrabia od dwóch dni w ogrodzie to mam ochotę przespać czas do wiosny. Cieszę się, że ogród Twój wygląda jakby nie było okresu suszy i strat. Chryzantemki kolejne rozkwitają, ale są miejsce gdzie bujnie rosną i są gdzie wegetują. Na tej odzyskanej ziemi po wycięciu drzew rośliny szaleją i tam z ułamanej gałązki wyrosła kępka, a w ogrodzie niektórej chryzantemy zanikają. Co znaczy wypoczęta ziemia...to tak jak wypoczęty człowiek!
Wraz z nowym wątkiem życzę dużo sił, łagodnej zimy i nowych inspiracji ogrodowych ;:196

_________________
Pozdrawiam Maria
Wiejski ogród cz.40 Rozmowy przy kuchennej wyspie cz.77
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Igala
 Tytuł: Re: W ogrodzie Doroty cz. 11
PostNapisane: 8 paź 2019, o 13:26 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1672
Skąd: Małopolska

 0 szt.
Cudowne kwitnienia a powojniki zakończyły ci sezon z przytupem cudną niespodzianką :D Od razu zatęskniłam za latem. :) Ja jeszcze czekam na ciepło aby poprzesadzać maliny i truskawki. Teraz po przymrozkach wiele roslin zważonych i jak piszesz doszło nam trochę typowo jesienej pracy :)

_________________
Zapraszam serdecznie! Iga
Kontrolowana dzikość


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
korzo_m
 Tytuł: Re: W ogrodzie Doroty cz. 11
PostNapisane: 8 paź 2019, o 18:29 
Online
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 9743
Skąd: Kraków

 0 szt.
Warzywka mam wybrane, nie jest tak źle jak myślałam, nawet ładne są, nie za duże, jak dla mnie akuratne :D Pozbierałam wszystkie donice, część schowałam do piwnicy, reszta czeka na wyczyszczenie przy kompostowniku. Zadzwoniłam do kolegi z prośbą o zaoranie, a on mówi przyjadę jutro z kurzeńcem. Jak dostałam motorku do pewnej części ciała, zaczęłam wszystko z warzywnika sprzątać, musiałam foliak rozbroić. Udało się ;:215 Dostałam też dziś trzy worki z nawozem gołębim, niby gów.... a taka radość mi te worki sprawiły :heja :heja
Teraz deszczyk fajnie pada.
Dzisiejszy poranek też z przymrozkiem, szkoda mi chryzantem bo kwiaty zważone, mam nadzieję, że w ciepłe dni chryzantemy odbiją i jeszcze pokażą się w pełni kwitnienia.

Iwonko ja lubię jesień, uwielbiam lasy liściaste w pięknych barwach. Nasze ogrody też zmieniają swoje oblicze, każdy czas ma swoje plusy i minusy. Masz rację hortensje są piękne.
Pomidory już dawno zlikwidowałam, zielone zostawiłam w piwnicy i mi dojrzały, jeszcze mam jedną porcję na zupkę. Wczoraj obrywałam paprykę, nawet nie myślałam, że jej tak dużo będzie, mam nadzieję, że dojrzeje.
Dużo pracy w ogrodzie będzie, wyrywanie, wykopywanie, kompostowanie, grabienie liści. Moje cebuliki czekają na posadzenie, jeszcze czosnek. Teraz myślę, nudy nie będzie ;:306

Aniu załatwił i to bardzo ;:145 szkoda, ale kiedyś przymrozki musiały nadejść, u mnie na wysokości pierwszego piętra było -4 st, więc przy ziemi na pewno dużo więcej.
Wspomnienia mamy utrwalone na zdjęciach, będzie co podziwiać w zimowe wieczory.

Marysiu witam Cię serdecznie ;:180 nie tylko ty jesteś spowolniona i ja też tak działam nie jeden raz. Choć dziś przyznam się latałam jakbym miała motorek ;:131
Chryzantemy trochę mróz zważył, mam nadzieję, że odżyją. Dzisiaj nocą chyba nie będzie przymrozku, bo teraz deszcz pada.
Mówiłam Ci, że rośliny po rewolucji ogrodowej się rozszaleją i nie będzie nic widać, zapomnisz o koparce i wykopach.
Dziękuję za życzenia ;:196 muszą się spełnić.

Igo latem większość roślin zastrajkowało, to teraz zabrały się za kwitnienie i chociaż trochę wynagrodziły swoimi kwiatami to oczekiwanie. Za upalnym latem nie tęsknię, tak do 25 st owszem może jeszcze być, na pewno doczekamy się pięknych jesiennych dni.
Moje malinki zostały zmrożone, mam nadzieję że jeszcze te zielone dojrzeją. Truskawki sadziłam w zeszłym tygodniu, mam nadzieję, że się przyjmą.
Jesiennej pracy będzie dużo, ale damy radę.

Tak w niedzielę wyglądały chryzantemy, dziś ich wygląd dużo gorszy

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek Obrazek

Obrazek

Obrazek

_________________
Pozdrawiam Dorota
Zapraszam do mojego ogrodu
Spis wątków | Aktualny wątek


Góra   
  Zobacz profil      
 
iwona0042
 Tytuł: Re: W ogrodzie Doroty cz. 11
PostNapisane: 8 paź 2019, o 19:04 
Online
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 20043
Skąd: Szczecin

 więcej niż 1 szt.
Pięknie kwitły chryzantemy Dorotko, teraz jak widzę w wielu ogrodach przymrozek przerzedził co nie co, no ale przynajmiej mamy zdjęcia i możemy wspominać ;:215
Dorotko wiesz, ja sporo pracy zostawiam na wiosnę, nie grabię liści, nie ścinam suszków, bo moja znajoma pani botanik mnie tego nauczyła, ona zawsze wszystko zostawia jako ochronę na zimę dla roślin.

_________________
Zapraszam do swojego ogrodu cz.14
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Maska
 Tytuł: Re: W ogrodzie Doroty cz. 11
PostNapisane: 9 paź 2019, o 10:46 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 41080
Skąd: małopolska

 więcej niż 1 szt.
Dorotko u mnie mróz nie zaszkodził chryzantemom, ale marcinki trochę zwichrował. Dzisiaj +7, a słońce zza chmur próbuje wyjść. Deszczyk nieduży pokropił i dobrze ;:333
Po zimie jak będą śniegi topniały pewnie jeszcze coś się zapadnie, ale powolutku ziemia się regeneruje. Kwiatków przybywa i pewnie niedługo będzie znowu za ciasno. Chryzantemy lubią lekką ziemię, bo Twoje wyglądają cudnie. Moje tam gdzie zwięzła glina nie rozrastają się a wręcz maleją.
I pomyśleć, że długo broniłam się przed chryzantemami :D

_________________
Pozdrawiam Maria
Wiejski ogród cz.40 Rozmowy przy kuchennej wyspie cz.77
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
korzo_m
 Tytuł: Re: W ogrodzie Doroty cz. 11
PostNapisane: 9 paź 2019, o 18:04 
Online
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 9743
Skąd: Kraków

 0 szt.
Popracowałam dzisiaj przy kompostowniku, zrobiłam porządek z kwiatami doniczkowymi i pocięłam łodygi fasoli. Tak się zatraciłam w pracy sekatorem, że nawet nie zauważyłam jaką śliwkę odcisnęłam na palcu ;:145 Po południu zaczęło padać, to ja w garażu czyściłam wykopane pory.
Orka odłożona, mój kolega przyjechał, a ja zaniemówiłam ;:202 jak zobaczyłam przyczepę wypełnioną na full kurzeńcem. Toż ja tyle gnoju nie potrzebuję, gdyby wjechał taką furą w pole to by się zakopał. Decyzja podjęta przyjedzie jutro z małym załadowanym rozrzutnikiem i później zaorze.

Iwonko cały czas liczę, że chryzantemy jeszcze odbiją i rozkwitną, pąków mają dużo.
Mróz bardzo przerzedził roślinki, trzeba wyrywać. Tylko na razie nie mam gdzie ciąć, bo kompostowniki wypełnione na max. Do tego stare i się rozwalają, nie wytrzymują ciężaru.
Też pewnych bylin nie ścinam, zostawiam je do wiosny, liście grabię jedynie z trawników, na rabatkach zostawiam, jako ściółkę chroniącą przed mrozami.

Marysiu no widzisz jak to jest, moim marcinkom nic nie jest one przymrozkom się nie poddały.
Dziś faktycznie dużo cieplej, nawet jak pracowałam to było mi za gorąco i zdjęłam kamizelkę.
Chyba już tak dużo ziemia u Ciebie nie będzie siadać, roślinki super rozwiną korzenie i będą zwięźle trzymały ziemię. Jedynie miejscami na wiosnę gdzie będzie zapadnięta uzupełnisz i dosypiesz ziemi.
Chryzantemy przesadzam co trzy- cztery lata, masz rację na moich piaskach im służy, bo niektóre tak się rozpanoszyły, że wiosną będę kępy zmniejszała, a część zapewne pójdzie na kompost.
Czemu broniłaś się przed chryzantemami, one takie piękne, niektórzy narzekają na zapach, twierdzą że to kwiaty "cmentarne" ale ja tak nie uważam. Mają tyle w sobie uroku, że jak ich nie mieć na rabatkach :uszy

_________________
Pozdrawiam Dorota
Zapraszam do mojego ogrodu
Spis wątków | Aktualny wątek


Góra   
  Zobacz profil      
 
plocczanka
 Tytuł: Re: W ogrodzie Doroty cz. 11
PostNapisane: 9 paź 2019, o 21:51 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 12770
Skąd: Płock

 1 szt.
Dorotko, kolekcję chryzantem masz naprawdę imponującą i jak cudownie wszystkie zakwitły! ;:138 ;:138
Odbiją na pewno, chryzantemki aż tak bardzo mrozom się nie poddają. ;:108
Kiedy czytam, jak się oddajesz pracy ogrodowej, to aż mi wstyd, bo moja działka wyjątkowo w tym roku zaniedbana przed zimą, a ja zafundowałam sobie wstrętnego lenia i tak mi z nim dobrze, że nie wiem, czy zdążę się wyrobić. ;:24

_________________
Pozdrawiam. Lucyna
Jesień życia wśród kwiatów, zwierząt i ptaków - cz. 12 Zapraszam.
Ani jeden ogród nie jest urządzony raz na zawsze.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Igala
 Tytuł: Re: W ogrodzie Doroty cz. 11
PostNapisane: 9 paź 2019, o 22:38 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1672
Skąd: Małopolska

 0 szt.
Mam nadzieje że te piękne chryzantemy jeszcze rozwiną skrzydła po tych okropnych przymrozkach i trzymam kciuki ;:215 To będziesz miała wspaniale nawiezione rabaty!

_________________
Zapraszam serdecznie! Iga
Kontrolowana dzikość


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
korzo_m
 Tytuł: Re: W ogrodzie Doroty cz. 11
PostNapisane: 11 paź 2019, o 18:47 
Online
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 9743
Skąd: Kraków

 0 szt.
Wietrzny dzisiejszy dzień, także ogród poszedł w odstawkę. Drugi dzień porządkuję jedną piwnicę, nazywaną przez nas kurnikiem. Trzeba półki przygotować na dalie i kanny. Moje zbieractwo doniczkowe, przestałam kontrolować ;:223 po co mi tyle nie wiem ;:202 Skrzynek balkonowych też mam dużo za dużo, takie przydasie, a tak naprawdę ich w ogóle nie wykorzystuję. Koszyczków do sadzenia tulipanów wiele, a tu tulipany sadzę bez zabezpieczeń. Chyba czas mi iść do odpowiedniego specjalisty celem konsultacji ;:306

Lucynko jeszcze nie wszystkie chryzantemy kwitną, jak pogoda będzie łaskawa to może ich kwiaty zobaczę.
Muszę pracować, ogród duży to i pracy wiele, często nie wyrabiam, jakąś prace zostawiam na drugi dzień. Teraz czeka mnie wykopywanie roślin, obcinanie, znoszenie ciężkich pudeł do piwnicy. Jutro oprócz grabienia liści, może część aksamitek uda mi się wyrwać. Dzisiaj ścięłam brzydkie liście host. Najgorsze jest to, ze nie mam gdzie tego składać, kompostowniki zawalone na full. Muszę plastikowy rozkręcić i z niego wybrać kompost.
Lenia jak na razie nie mogę złapać, choć jak mi się uda złapać chwilkę wolnego to celem relaksu biorę do ręki książkę i tak odpoczywam.

Igo ja też mam taką nadzieję, ze chryzantemy pokażą swoje piękno.
Orka została odłożona w czasie, tak przez ostatnie dwa dni wieczorami lało, że sama nie za bardzo chciałam mieć traktor i rozrzutnik w ogrodzie. Musiałabym później wszystko zamiatać.
Na ten nawóz wyczekiwałam długo, mam nadzieję że w przyszłym sezonie warzywnik będzie super plonował.

Obrazek Obrazek

Obrazek

Obrazek Obrazek

Obrazek

rajskie jabłuszka mam już zerwane, teraz zastanawiam się nad właściwym przepisem na marmoladkę

Obrazek

_________________
Pozdrawiam Dorota
Zapraszam do mojego ogrodu
Spis wątków | Aktualny wątek


Góra   
  Zobacz profil      
 
plocczanka
 Tytuł: Re: W ogrodzie Doroty cz. 11
PostNapisane: 11 paź 2019, o 21:12 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 12770
Skąd: Płock

 1 szt.
;:223 Dorotko, obie komory mojego kompostownika też wypełnione na full i również mam zagwozdkę pt. gdzie składować wyrwane i wykopane rośliny. :oops: Pewnie usypię kopiec i zostawię tak do wiosny. Po rozrzuceniu kompostu na wiosenne rabaty przeniosę cały ten badziew do kompostownika. Nie mam innego wyjścia. ;:223
Czeka nas dwudniowy post od forum, ale pogoda zapowiada się ładna, więc jakoś ten czas się zapełni.
Niech więc słoneczko rozświetli i ogrzeje Twój ogród. ;:3 ;:3
Dobrego weekendu, Dorotko. ;:196

_________________
Pozdrawiam. Lucyna
Jesień życia wśród kwiatów, zwierząt i ptaków - cz. 12 Zapraszam.
Ani jeden ogród nie jest urządzony raz na zawsze.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Igala
 Tytuł: Re: W ogrodzie Doroty cz. 11
PostNapisane: 11 paź 2019, o 21:13 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1672
Skąd: Małopolska

 0 szt.
Piękne jesienne zdjęcia; jakby przymrozków w ogóle nie było jeszcze :) Ja też miałam nawozony warzywnik w tamtym roku ale tam nie ma wody i w tych suszach tegorocznych wszystko urosło tylko na kilka cm. Już rezygnuje z tego miejsca. Faktycznie, o rzeczach położonych gdzieś poza zasięgiem wzroku często się zapomina :) Życzę pięknego, słonecznego weekendu ;:167

_________________
Zapraszam serdecznie! Iga
Kontrolowana dzikość


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
anabuko1
 Tytuł: Re: W ogrodzie Doroty cz. 11
PostNapisane: 11 paź 2019, o 21:42 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 14488
Skąd: lubelskie/ Chełm

 więcej niż 1 szt.
Ja w tym roku nic nie robię z jabluszek.
Jeszcze mam z ubiegłego roku.
Piękne te białe marcinki ;:333
I ciemne rudbekie ;:215

_________________
Pozdrawiam Ania * Moje wątki :)
Zakątki na Dębowym-Aktualny 2
Moja wizytówka


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
korzo_m
 Tytuł: Re: W ogrodzie Doroty cz. 11
PostNapisane: 14 paź 2019, o 18:20 
Online
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 9743
Skąd: Kraków

 0 szt.
Pogodę mamy przepiękną, taką jesień bardzo lubię. Miło pracować na ogrodzie. Od kilku dni porządkuję rabatki, dalie już wykopane (każdego roku mam ich coraz mniej), kanny o bordowych liściach już są w piwnicy. Aksamitki powyrywane, mam sporo nasion pozbieranych. Na oracza dalej czekam, na pewno wiem, że w tym tygodniu będzie zrobione. Kolega zaskoczył mnie dzisiaj bardzo, bo przyjechał traktorem z grzybami-kaniami ( a ja myślałam, że zaraz będzie orał) kolacyjka przepyszna. Powiedziałam, szkoda że zapomniałam kupić jajek, ale na szczęście mam 2 sztuki to będzie akuratnie.
On mówi ja tu zaraz wrócę, myślałam będzie orał. Po chwili przyjechał, tym swoim złomem- poobijanym traktorem i coś w podkoszulku niesie, myślę znowu grzyby, a tam ;:oj jajka. Dostałam 24 szt wiejskich ogromnych jaj. Takiego mam fajnego, szczerego kolegę :;230

Lucynko problem z kompostowaniem rozwiązałam, trzeba było tylko dobrze pomyśleć ;:7 Przy kompostownikach rosły dalie i po ich wykopaniu tam układam wyrwane roślinki. Od razu wszystko tnę na małe kawałki, zajmuje mi to najwięcej czasu, już dość spora górka powstała. Jak wyjmę kompost to też ten szpetny badziew powrzucam do kompostownika. Od zeszłego roku mamy w planach wymianę kompostowników, także wiosną mam nadzieję, jak się uda nowe kupić to tam posprzątam.
W sobotę tak ostro pracowałam w ogrodzie, że nawet nie było czasu na forum. Wczoraj odpoczywałam.
Pogoda nas ostatnio rozpieszcza to praca w ogrodzie sprawia przyjemność i od razu widać efekty ;:108

Igo zdjęcia robiłam przed przymrozkami. Moje chryzantemy powoli odbijają i pięknie rozkwitają.
Ten rok dla warzyw nie był łaskawy, susza mocno dała popalić nic nie rosło, wręcz wysychało.
Nie dziwię się, że zmieniasz miejsce warzywnika, znasz swój ogród dobrze, to szukasz najbardziej przyjaznego miejsca.
Weekend był przepiękny.

Aniu marmoladka z rajskich jabłuszek zrobiona, wyszła gęsta, że można kroić nożem. Pamiętam czasy mojego dzieciństwa, gdzie chodziło się do sklepu po marmoladę i tam z dużego "bloku "krojono ją nożem.
Ileż ja mam jeszcze różnych przetworów z zeszłego roku :shock: Jabłuszek rajskich ponieważ ważyłam je było aż 9 kg, a tego sezony tylko 3, 5 kg. Taki na szczęście marny ten sezon ;:306
Marcinki nadal pięknie kwitną im przymrozki nic nie zrobiły.

_________________
Pozdrawiam Dorota
Zapraszam do mojego ogrodu
Spis wątków | Aktualny wątek


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 432 ]  Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 31  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: iwona0042, korzo_m i 63 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *