Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1242 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47 ... 74  
Autor Wiadomość
plocczanka
 Tytuł: Re: W moim ogrodzie cz.40
PostNapisane: 8 gru 2019, o 18:42 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 13191
Skąd: Płock

 1 szt.
Witaj, Marysiu. ;:196
Szczerze mówiąc wolałabym się mylić, ale skoro już stało się to, co się stać nie powinno, to nie pozostaje mi nic innego, jak trzymać mocno kciuki, by terapia zakończyła się sukcesem, czego z całego serca Ci życzę. ;:167 ;:167 ;:167
Okazuje się, że odległość od hektarów ma i dobre strony. ;:303 Nie chodzę pośród pustych rabat i nic nie wymyślam, spokojnie czekając wiosny. ;:63 Tobie też radzę więcej odpoczynku, mniej wysiłku, byś wiosną mogła zaszaleć. :tan
A zdjęcia wiosennych kwiatków takie cieplutkie ;:333 , budzą tęsknotę za powrotem na natury łono. ;:204

Dobrego tygodnia życząc ;:167 , uściski i buziaki posyłam. ;:168 ;:cm ;:cm

_________________
Pozdrawiam. Lucyna
Jesień życia wśród kwiatów, zwierząt i ptaków - cz. 12 Zapraszam.
Ani jeden ogród nie jest urządzony raz na zawsze.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
inka52
 Tytuł: Re: W moim ogrodzie cz.40
PostNapisane: 8 gru 2019, o 18:50 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2048
Skąd: Legnica - Dolny śląsk

 1 szt.
Marysiu życzę szybkiego powrotu do zdrowia , a już niedługo po świętach będzie coraz bliżej wiosny i oby tylko zdrówko powróciło ;:167

_________________
Mój mały zakątek kwiatów cz.1 cz.2- aktualna
-pozdrawiam Teresa-


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Margo2
 Tytuł: Re: W moim ogrodzie cz.40
PostNapisane: 8 gru 2019, o 22:35 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 24848
Skąd: Płock

 1 szt.
Marysiu, liście nie są przeszkodą przy wodzie
Wszystko zależy jak wielkie chcesz mieć to miejsce.
Jeśli niewielkie, to wystarczy jesienią pokryć oczko siatką.
Mimo wszystko mam nadzieję, że uda Ci się przenieść borówki

_________________
Ogrodowe wątki Gosi
Ogródek Gosi cz.18


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
pelagia72
 Tytuł: Re: W moim ogrodzie cz.40
PostNapisane: 9 gru 2019, o 14:54 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6199
Skąd: Pomorskie

 1 szt.
Marysiu
Serio chcesz takie stare krzewy jagodowe przesadzać :?:
Kto to da radę wykopać :?:
Widzę ,jak nasze 10 l. wyglądają. :shock:
Ja bym ich nie ruszała.
Może lepiej zrobić ,jak Z., kupić młode :?:
Ale My , tzn. Ty i ja mamy podobnie ,jak się uprzemy zrealizować jakiś plan to koniec :;230
Maskotki mnie rozbroiły.
Ktoś, kto to wymyślił miał nietęgą wyobraźnię.
Pomysł podoba mi się ze względu na np. uczenie dzieci, w takiej wersji na pewno zapamiętają. :lol:
Po za tym to jest takie jak by psychologiczne oswojenie z wrogiem.

_________________
"Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami"
Moje linki


Góra   
  Zobacz profil      
 
Maska
 Tytuł: Re: W moim ogrodzie cz.40
PostNapisane: 10 gru 2019, o 11:35 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 41335
Skąd: Małopolska

 więcej niż 1 szt.
Dzień dobry!

Za oknem przedwiośnie Obrazek Wczoraj nawet poruszałam z lekka zastałe kości w ogrodzie. Wkopałam i ustawiłam prowizorycznie karmnik bo mimo zabezpieczenia pieniek przegnił, ale może jeszcze tą zimę wytrzyma, bo nie wyobrażam sobie zimy bez obserwacji ptaków z okna. Zainstalowaliśmy z M nową lampę do kurnika na baterię słoneczną, podlałam rośliny w tunelu i wszelkie rododendrony i azalie. Poza tym przewieźliśmy z targu zaopatrzenie dla kurek i trzeba było 50 kg worek rozłożyć na mniejsze i przetransportować z bagażnika do altany. Ziemia kompletnie rozmarzła, ale w czasie pełni znowu widzę mroźne noce...potem pogoda wróci do plusów.

Natalko te błękitne bratki kiedyś przywiozłam od koleżanki z FO i od tej pory jej już nie ma na FO, a bratki co roku takie kupuję ;:167 Nie rozpoznane kwiatki to pełne petunie. Kupiłam je na wymianę po bratkach i ciągle nie zmarzły.

Ewelinko oj gdyby tak się dało na myśleniu proces zmian zrealizować, a to potem łazi za człowiekiem aż weźmie się za szpadel Obrazek czasem oprócz szpadla trzeba jeszcze zdrenować portfel Obrazek
Cóż walczą niejednokrotnie panowie o panie to i koguty mają do tego prawo Obrazek Pozdrawiam ;:168

Ewuniu jak miło że jesteś, coś czytałam u Iwonki że słabujesz ;:196 Ta energia to czasem przejaskrawiona tu w opisach, no ale popychać prace w ogrodzie trzeba wiesz jak jest? Sił coraz mniej ale nature mam taka że zmiany mnie napędzają. Przesadzałam już wiele borówek. Jedną mam ok. 25 lat i to jest jej trzeci ogród a czwarta miejscówka, a poza tym trzy potężne krzaki przenosiłam trzy lata temu, więc może dam radę. Moje borówki rosną w torfie i łatwiej je wykopać niż z gliny. Zdrówka kochana ;:196

Małgosiu i taki etap jak Twój miałam w życiu, a mojego i Ty się doczekasz :D Tak masz rację, że zmiany człowieka napędzają zarówno w ogrodzie jak i w domu...mieszkaniu. Mnie ciągle coś nurtuje ...no tak tylko te siły albo ktoś do pomocy ;:131 Ja czasem już muszę, bo M nie bardzo nadaje się do ciężkich prac...a lekkie zrobię sobie sama. Miałam dwóch panów miejscowych, ale oni też jakoś coraz słabsi Obrazek
Szybko przyjdzie czas sadzenia bratków, a po styczniu jak zaczniemy siać to poleci!

Dorotko Muszę niestety uporać się z tym paskudztwem chociaż trudno to przychodzi i mimo osłon odczuwam działanie. Kleszcze są wszędzie... pierwszego miałam na działce dawno temu, a raz nawet wskoczył mi na nogę jak wychodziłam z pracy i wsiadłam do samochodu a tu lezie paskuda! Pewnie przyjechał do Krakowa z jakimś leśnikiem. Dorotko nie unikniemy kontaktu z ludźmi, ważne tylko żeby nie byli nachalni ze swoimi przyzwyczajeniami.
Ty masz nadzieję na pomocnika, a ja niestety coraz mniejszą. Mam jednak nadzieję, że za kasę ktoś się znajdzie...ważne żeby był solidny.

Lucynko bardzo dziękuję za dobre życzenia ;:196 Grzecznie cierpię zażywając leki to może się spełnią.
Wiesz co...ja lubię wymyślać, nawet bardziej niż pracować Obrazek A teraz ogród pozbawiony bylin ...liści jest jakby bardziej widoczny! Teraz już raczej nic nie zrobię tylko wiosną więc posłusznie będę wypoczywać.
Uściskuję i całuję Ciebie również mocno ;:4 ;:196

Tereniu bardzo dziękuję! tak sobie myślę, że to najlepszy czas na dochodzenie do zdrowia i na rekonwalescencję. Na wiosnę jest najwięcej pracy to zdrowie musi dopisać ;:196

Gosiu to niewielki kawałek ogrodu jakieś 6 m dług. i 3 szerokości z kwaśną ziemią bo po borówkach. W jednym rogu rośnie śliwka o czerwonych liściach a z drugiego brzegu jest trochę wiśnie, brzoskwinia, róże, tamaryszek. Siatka może przeszkodzić żabom w korzystaniu z wody, a oczko byłoby niewielkie. Muszę poszukać, poczytać ...będzie na to czas. Gosiu jak się zapalę...zaprę to dam radę Obrazek

Agnieszko serio...już nie raz kopałam przesadzałam...nie takie krzaczory!
Co z tego że kupię nowe jak te i tak trzeba usunąć skoro tam ma być coś innego. Szkoda areału!
Z 7 krzewów jeden całkiem zlikwiduje, bo ma maleńkie owoce i trzeba się strasznie nadziergać Obrazek
Mam mieszane uczucia do tych maskotek chyba nie chciałabym się oswajać z takim kleszczem maskotką, ale wszystko zależy od czyjegoś poczucia humoru...u mnie wyobraźnia działa na niekorzyść ;:202

Dobrego dnia i dziękuję za odwiedziny!

_________________
Pozdrawiam Maria
Wiejski ogród cz.40 Rozmowy przy kuchennej wyspie cz.77
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Igala
 Tytuł: Re: W moim ogrodzie cz.40
PostNapisane: 10 gru 2019, o 18:13 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1732
Skąd: Małopolska

 0 szt.
Masz jeszcze te urocze brateczki? Maria ty chyba jestes Herkulesem że te 50kg karmy przywiozłaś ;:224
U ciebie dzisiaj przedwiosnie a u mnie głęboki listopad; ponurota okropna.

_________________
Zapraszam serdecznie! Iga
Kontrolowana dzikość


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Maska
 Tytuł: Re: W moim ogrodzie cz.40
PostNapisane: 10 gru 2019, o 18:51 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 41335
Skąd: Małopolska

 więcej niż 1 szt.
Igo nie, nie! 50 przywiózł samochód, a ja sobie rozkładam na 4 worki i do altanki siup!
Pogoda nieciekawa, a ja mam dzisiaj kiepski dzień więc siedzę grzecznie w domku!
Brateczki kupuję co roku takie same na targu albo placu Imbramowskim.
A w ogrodzie kwitnie forsycja :D



Obrazek

pierwiosnki

Obrazek

i takie niebo szalało! a nawet śnieg prószył


Obrazek


Miłego wieczoru!

_________________
Pozdrawiam Maria
Wiejski ogród cz.40 Rozmowy przy kuchennej wyspie cz.77
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Igala
 Tytuł: Re: W moim ogrodzie cz.40
PostNapisane: 10 gru 2019, o 19:26 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1732
Skąd: Małopolska

 0 szt.
Idzie wiosna ;:111 albo masz swoje prywatne ;:3 w ogrodzie ? ;:113

_________________
Zapraszam serdecznie! Iga
Kontrolowana dzikość


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
plocczanka
 Tytuł: Re: W moim ogrodzie cz.40
PostNapisane: 10 gru 2019, o 21:19 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 13191
Skąd: Płock

 1 szt.
Marysiu, rozumiem, że masz fantastyczną pamięć albo może rozrysowane nasadzenia, również cebulowe, skoro teraz potrafisz planować nowe nasadzenia. ;:138 ;:138 U mnie byłoby to niemożliwe, ponieważ nigdy nie pamiętam jakie cebulki i gdzie wsadziłam wcześniej. ;:7 Dlatego właśnie nowe nasadzenia planuję dopiero, gdy cebulowe pokażą swoje szczypiorki. ;:218
Naprawdę zakwitła Ci forsycja?! :roll: Forsycja kwitnie - czas przycinać róże :tan
Twoje niebo faktycznie szalało. ;:108 Moje słoneczko pięknie pomalowało ;:122 , ale dopiero na kilkanaście minut przed zachodem.

Nieustająco zdrówka Ci życzę ;:167 i przytulam do serca. ;:167 ;:168 ;:196

_________________
Pozdrawiam. Lucyna
Jesień życia wśród kwiatów, zwierząt i ptaków - cz. 12 Zapraszam.
Ani jeden ogród nie jest urządzony raz na zawsze.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Blueberry
 Tytuł: Re: W moim ogrodzie cz.40
PostNapisane: 11 gru 2019, o 12:30 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6762
Skąd: woj.dolnośląskie

 1 szt.
Forsycję kwitnącą o tej porze już widziałam, pierwiosnki też - dla nas to miła niespodzianka, ale zawsze się zastanawiam czy to nie szkodzi roślinom ;:185
Bratki niebieskie sama miałam, ale inne, takich jak Twoje chyba jeszcze nie widziałam ;:oj może w tym roku w końcu wysieję swoje zapasy nasion bratkowych, mam kilka ciekawostek m.in. czarne bratki :D

_________________
„Nadzieja to jest kwiat, który zakwita i rośnie gdy inni go podlewają.” Charles Martin
Truskawkowa działka cz.3 Zielona ferajna cz.4
Pozdrawiam, Natalia


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
korzo_m
 Tytuł: Re: W moim ogrodzie cz.40
PostNapisane: 11 gru 2019, o 16:55 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 9935
Skąd: Kraków

 0 szt.
Niebo bardzo groźnie wygląda, czyżby idzie zmiana pogody, rankiem było aż - 7st.
Marysiu musisz tę terapię antybiotykiem przecierpieć, no a po niej trzeba co jakiś czas powtarzać badania. Tego kąsającego dziadostwa jest wszędzie pełno ;:202
Forsycja kwitnie w grudniu, roślinki się rozhartowują na max.

_________________
Pozdrawiam Dorota
Zapraszam do mojego ogrodu
Spis wątków | Aktualny wątek


Góra   
  Zobacz profil      
 
iwona0042
 Tytuł: Re: W moim ogrodzie cz.40
PostNapisane: 11 gru 2019, o 21:36 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 20179
Skąd: Szczecin

 więcej niż 1 szt.
Witaj Marysiu ;:196
Groźne niebo pokazujesz, ale ono chyba tylko tak wygląda, a pogoda nadal taka przedwiosenna, nie wiem ciągle co robić z roślinami do okrycia, bo widzę u nas kilka dni chłodniejszych, a potem znowu ciepło, ciągle czekam, a boję się, że niespodziewanie przymrozi ;:185
Forsycja to już poczuła wiosnę, pospieszyła się, no i jak takiej wytłumaczyć, że to dopiero zima się zaczyna, oj zmienia nam się klimat, zmienia ;:185
Buziaki Marysiu ;:196

_________________
Zapraszam do swojego ogrodu cz.14
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Igala
 Tytuł: Re: W moim ogrodzie cz.40
PostNapisane: 13 gru 2019, o 20:09 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1732
Skąd: Małopolska

 0 szt.
Maria jest tak jak przepowiedziałaś kilka dni temu, mróz w pełni księżyca a potem odwilż. Dobry z ciebie meteorolog :D
Twoja kwitnąca forsycja przeżyła ten mróz?

_________________
Zapraszam serdecznie! Iga
Kontrolowana dzikość


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
anabuko1
 Tytuł: Re: W moim ogrodzie cz.40
PostNapisane: 13 gru 2019, o 22:09 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 15115
Skąd: lubelskie/ Chełm

 więcej niż 1 szt.
Jak zawsze piękne nieba. :D
O i pierwiosnki już kwitną. Muszę zajrzeć do moich.
ale nic tam kolorowego nie widziałam.

_________________
Pozdrawiam Ania * Moje wątki :)
Zakątki na Dębowym-Aktualny 2
Moja wizytówka


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
plocczanka
 Tytuł: Re: W moim ogrodzie cz.40
PostNapisane: 13 gru 2019, o 22:22 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 13191
Skąd: Płock

 1 szt.
:wit Marysiu, zapracowana czy chora? ;:218 Odezwij się do nas, Kochana, bo bardzo nam Ciebie brakuje. ;:174 ;:108
Zdrówka i dużo sił życząc, przytulam do ;:167 i mocno całuję. ;:cm ;:cm ;:cm

_________________
Pozdrawiam. Lucyna
Jesień życia wśród kwiatów, zwierząt i ptaków - cz. 12 Zapraszam.
Ani jeden ogród nie jest urządzony raz na zawsze.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
marta64
 Tytuł: Re: W moim ogrodzie cz.40
PostNapisane: 14 gru 2019, o 10:17 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1224
Skąd: podkarpacie

 0 szt.
Marysiu, bardzo Ci współczuję tej paskudy ;:168 Dobrze, że diagnoza szybka! Moja koleżanka zachorowała na boreliozę 20 lat temu, nigdy nie znalazła na sobie kleszcza, a ta choroba nie była jeszcze tak "popularna" i długo leczyli ją na wszystko inne, a ona była coraz słabsza. W końcu ktoś wpadł na trop boreliozy, ale leczenie już trwało bardzo długo! Mam nadzieję, że szybko pozbędziesz się choróbska ;:215 i nowy sezon zaczniesz z właściwą Ci energią!
Swojego oczka nie musisz przykrywać na stałe siatką, wystarczy na jesień! I można ją zamocować na jakichś słupkach, które będą służyć od wiosny za kwietniki donicowym kompozycjom . Podlewanie niekłopotliwe, bo woda pod ręką ;:306 I żaby nie ucierpią!
Duuużo zdrówka ;:196

_________________
Pozdrawiam! Marta
Ogród pod wierzbą


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Maska
 Tytuł: Re: W moim ogrodzie cz.40
PostNapisane: 14 gru 2019, o 10:37 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 41335
Skąd: Małopolska

 więcej niż 1 szt.
Witam!
Nie ma o czym pisać...za oknem raz świeci słońce przez chwilę, raz jest szaro ponuro. A że mało słońca to najlepiej świadczy lampa na baterie słoneczną w kurniku ...ledwo się świeci.

Igo słońce mam to samo co wszyscy, ale pewnie ta forsycja (Kumsum) rośnie w cieplejszym osłoniętym miejscu, bo inne nie mają kwiatków.

Lucynko Wszystkie cebulowe sadzę w pojemnikach oprócz żonkili i jak coś to trafię na donicę lub pojemnik. To co planuję to tam nie rośnie nic co mogłoby zostać uszkodzone kopaniem. Teraz sadziłam dużo cebul i częściowo poszły na metalową siatkę, ale pewnie i ją nornice pokonają. Mam bardzo dużo gryzoni, chyba mają niewiele naturalnych oprawców i nie ma kto regulować populacjami. Kot aktualnie łazi jeden i to nie na myszy poluje, a na słoninkę sikorek. D...o ma ciężkie, bo nawet na rusztowanie pod winorośl nie potrafił wskoczyć. Nigdy nie widziałam go na drzewie ;:oj chociaż na kanapę na pewno go nie wpuszczają.
Nie tnij róż, to falstart ;:306
Widziałam Twoje piękne zdjęcia, a mnie albo się nie chce drugi raz wyjść albo jak wyjdę jest już po spektaklu.
Zdróweczka i sił do przygotowań świątecznych ;:196

Natalko pierwiosnki zawsze mi kwitną późną jesienią, ale wiosną kwitną obficie i nic im teraźniejsze kwitnienie nie szkodzi. Forsycja chyba też to przeżyje. Natomiast bratki siałam wielokrotnie, bo nawet dostaję nasiona oryginalne i niewiele co wychodziło. A jak już wyszło to zimy nie przetrwały. Moja glina nie pozwala na przezimowanie żadnych bratków nawet tych dzikich. Dlatego nie bawię się w sianie tylko wiosną co roku kupuję różne bratki, bo je ;:167

Dorotko lubię takie groźne nieba :D Zmiany pogody są co chwilę, teraz jest halny i na zmianę to ocieplenie to mróz, ale w sumie niewielki więc róże na razie bez kopczyków bo jeszcze zaczęły by wypuszczać nowe przyrosty.
Na razie miałam umówioną wizytę u specjalisty, oczywiście odpłatną i lekarz chyba zrezygnował z pracy, bo do końca roku go nie będzie a na nowy nic nie wiedzą ;:223

Iwonko niebo pewnie przed halnym takie było groźne, bo parę dni jest ciepłych ale raczej pochmurnych. Dzisiaj wyraźnie wygląda deszczowo. I ja nie wiem co robić bo jednej nocy -7 a potem znowu temperatura na plusie. Okopczykowałam tylko nowe powojniki i wrażliwce okryłam gałązkami, reszta czeka.
Forsycja wiosna jak kwitnie to bywa różnie więc nic sobie nie robi z zimna. Ściskam Iwonko ;:196

Aniu dziękuję. Pierwiosnki na pewno też Ci kwitną tylko okryte liśćmi nie zauważyłaś :D
U mnie zawsze jesienią przynajmniej po jednym kwiatku wypuszczą, ale te zwykłe nie odmianowe.

Luciu kochana jestem, jestem! ale żadnych zdjęć i pisać nie bardzo jest o czym. Coś w domu podsprzątnę, codziennie jedynie kurki oporządzam od świtu do zmroku. Koleżanki mnie odwiedziły to jeden dzień gotowałam a drugi ogarnęłam dom i miło spędziłam kilka godzin. I tak czas leci....byle do świąt a potem pierwszych siewów ;:196
Przytulam też Ciebie i trzymaj się zdrowo ;:196

Martusiu tak! najgorzej mieli ci sprzed lat, sama też znam wiele przypadków bo pracowałam długie lata z leśnikami. Mnie też lekarz nie chciał uwierzyć, że nie miałam rumienia :wink: Dobrze, że można teraz z analizy krwi dowiedzieć się coraz więcej o sobie. Dziękuję Ci za dobre życzenia ;:196
Dobry pomysł ze słupkami ;:215 Dostęp jest, nie przeszkadza a chroni! Kiedyś zraziłam się do oczka, bo miałam właśnie zadrzewioną działkę...liście spadały, ślimaki wchodziły i zrobił się straszny syf! ;:202 Ale chyba teraz jestem mądrzejsza.
Martusiu z patyczków budlei, które mi przysłałaś parę się ukorzeniło i pokryło ładnie listeczkami, na razie są w doniczkach zadołowane w tunelu i strasznie jestem ciekawa które to? :D
Ściskam Cię serdecznie i również dużo zdrówka Ci życzę ;:196

Jeszcze dwa i pół miesiąca, a takich znaków będziemy szukać...

Obrazek

Dobrego odpoczynku weekend! :wit

_________________
Pozdrawiam Maria
Wiejski ogród cz.40 Rozmowy przy kuchennej wyspie cz.77
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 1242 ]  Idź do strony nr...        1 ... 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47 ... 74  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Aza, Google [Bot] i 60 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *