Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1201 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65 ... 71  
Autor Wiadomość
iwona0042
 Tytuł: Re: W moim ogrodzie cz.40
PostNapisane: 15 kwi 2020, o 10:27 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 20178
Skąd: Szczecin

 więcej niż 1 szt.
Witaj Marysiu ;:196
Zrobiłam sobie spacerek u Ciebie, poczytałam, no i fajnie już masz, sporo prac już wykonałaś, posiałaś, posadziłaś ;:215 , z tą weną i pisaniem to i u mnie nie za bardzo, ja ciągle jeszcze na zwolnieniu i zła, że choruję, a prace ogrodowe czekają ;:219 , sucho i u nas się zrobiło, a miała padać, to mnie martwi, bo już jakieś donice stoją na działce, ale nie mogę jechać by je podlać, no nic nie poradzę, czekam na zdrówko.
Marysiu zdrówka i dla Was ;:196

_________________
Zapraszam do swojego ogrodu cz.14
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
anabuko1
 Tytuł: Re: W moim ogrodzie cz.40
PostNapisane: 15 kwi 2020, o 19:35 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 14988
Skąd: lubelskie/ Chełm

 więcej niż 1 szt.
Cudna, bogata i kolorowa ta twoja wiosna Marysiu.
Pierwiosnki, narcyzki , hiaynty, oniegi,szafirki , tyle radości.
I te kwitnące drzewa.Bajkowe widoczki.
ale to zdjęcie najbardziej mnie zachwyciło https://www.fotosik.pl/zdjecie/7fe1345bbaf9e4ac.
Co to jest ???
Pozdrawiam cieplutko, bo u mnie zimno się zrobiło, brr. Kapryśna ta wiosna. :roll:

_________________
Pozdrawiam Ania * Moje wątki :)
Zakątki na Dębowym-Aktualny 2
Moja wizytówka


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Margo2
 Tytuł: Re: W moim ogrodzie cz.40
PostNapisane: 15 kwi 2020, o 21:49 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 24824
Skąd: Płock

 1 szt.
Co roku zachwycam się Twoimi narcyzami
Tak je lubię, ale one mnie nie.
Sadziłam co roku, ale zawsze albo wyrastały pojedyncze szczypiorki, z kilkunastu cebul, albo wcale
Będę więc podziwiać u Ciebie

_________________
Ogrodowe wątki Gosi
Ogródek Gosi cz.18


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Aguss85
 Tytuł: Re: W moim ogrodzie cz.40
PostNapisane: 16 kwi 2020, o 10:43 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4744
Skąd: okolice Wrocławia, gmina Długołęka

 więcej niż 1 szt.
Marysiu, jak to świeżo posadzone szparagi, to one wychodzą strasznie późno! Mi w zeszłym roku te małe niteczki wyszły w większości dopiero w maju, tak ze w tym roku w pierwszym tygodniu kwietnia była zdziwiona że to już. I co? I większość tych co wyszły za szybko wymarzła ;:224 Także dobrze, ze się Twoje tak nie pospieszyły. Łączka narcyzowa prześliczna, jak co roku ;:167 Jajeczka wstawiłam drug raz, bo pierwszy zrobiłam źle, źle ustawiłam i mi się ugotowały :;230 A że był to pierwszy dzień, to je ugotowałam do końca w garnku i poleciały do sałatki ;:224 I teraz wstawiłam mniej, żeby był spory przewiew, bo widzę że wentylator raczej słaby jest, no i nie jest to automat, muszę je przekręcać :) Jak nic z tego nie wyjdzie, to sobie zmontuję własny, wszystko na to już mam. Buziaki ;:196

_________________
"Przymierzyłam szczęście. Pasuje mi, będę nosić."
Zapraszam do mojego ogrodu Warzywnik we fiolecie Fioletowy ogród z aniołkiem .
Agnieszka


Góra   
  Zobacz profil      
 
marta64
 Tytuł: Re: W moim ogrodzie cz.40
PostNapisane: 17 kwi 2020, o 09:30 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1161
Skąd: podkarpacie

 0 szt.
Marysiu, ogród kwitnie, zajęcia sporo, chociaż myśli się kłębią przy każdej pracy fizycznej ;:14 Wiem to doskonale, ale zaglądanie co tam znowu zakwitło fajne jest i daje radochę, której nam potrzeba do budowania odporności :tan Przecież nic nie trwa wiecznie, to i wirus minie ;:108
Narcyzy, tak samo jak irysy mają trzyletni cylk. Cebula z podziału przeważnie rośnie dwa lata i w trzecim kwitnie. Cebulki ściśnięte w kępie drobnieją i nie są w stanie wyprodukować pąka, bo i liście mają drobniejsze. Niektóre gdzieś tam się rozpychają i rosną, to kwitną. W sumie dzikich narcyzów nikt nie rozsadza i wydają łany kwiatów ;:oj Jednak w ogrodzie to nie przejdzie. Zobaczysz, jak teraz dokarmisz potasem i fosforem przesadzane w tamtym roku cebule, to już za rok wiosną zakwitną, a zs dwa lata każda cebulka ;:215 I znów się podzielą i słabiej będą kwitnąć, to dobrze jest w trzecim roku po zaschnięciu liści, wykopać przesuszyć i we wrześniu sadzić.Nie ma lekko, same to rosną tylko chwasty :D
Optymizmu i pogody ducha moc ;:196

_________________
Pozdrawiam! Marta
Ogród pod wierzbą


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Iwonka1
 Tytuł: Re: W moim ogrodzie cz.40
PostNapisane: 17 kwi 2020, o 18:04 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 5004
Skąd: Kraina Tysiąca Jezior

 więcej niż 1 szt.
Praca w ogrodzie nas odstresowuje, dobrze że wreszcie do niego ruszyłaś ;:108 Nie twierdzę, że od tego znikają wszystkie troski, ale można przynajmniej na chwilę zająć czymś innym myśli.
Deszczu nie widać, nasiona chyba trzeba będzie podlewać, inaczej nic z nich może nie wyrosnąć. Z tego co piszesz wnioskuję, że przechowywanie roślin w tunelu udało Ci się znakomicie. Straty chyba jednak niewielkie, to cieszy ;:63
Zdróweczka Marysiu ;:196

_________________
Iwona
Aktualny
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Maska
 Tytuł: Re: W moim ogrodzie cz.40
PostNapisane: 18 kwi 2020, o 11:52 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 41286
Skąd: Małopolska

 więcej niż 1 szt.
Witam!
Tydzień ucieka za tygodniem i powoli zaczynam zauważać zalety życia w okresie pandemii. Oczywiście dopóki jesteśmy zdrowi, bo innej sytuacji nie dopuszczam do myśli. Pomalutku posuwam się z pracami i gdyby nie koszmarna susza na pewno miałabym nie tylko więcej zrobione, ale i motywacje do działania. Po jak tu siać i sadzić kolejne rozsady jak te z marca jeszcze nie wyszły. Z posianych nasion wykiełkował jedynie szpinak ale po wykiełkowaniu stoi jak zaklęty. Grządka zabezpieczone gałęziami żeby wróble nie zrobiły sobie w kąpieliska, bo już tak kiedyś miałam. Reszta rozsad siedzi albo w tunelu, bo tu łatwiej podlewać albo w domu bo tu cieplej. Wszelkie kapustki ładnie porosły, pomidory nie wszystkie i to wcale nie zależy od pozyskanych nasion, bo pozostałe czynniki mają identyczne. Natomiast papryka to kompletna porażka, najpierw nasiona nie chciały wystartować chociaż też różne i własne i oryginalne świeżutkie. Mimo że w cieple kaloryfera miały gdzieś pokazanie kiełków. Postarały się tylko nasiona papryki ostrej od przemiłej forumki Feliksy tylko że ja ostrej papryki używam jedynie do przecieru paprykowego i to w niewielkiej ilości. Słodka papryka która raczyła się pokazać zaowocuje chyba w grudniu.
Kwiatuszki też różnie jedne dorodne sadzonki inne jak heliotrop zakwitną pod koniec lata jak się będą tak spieszyć. Dyniowate posiane i od tygodnia milczą oprócz 2 melonów.
Cały czas zaskakuje mnie jedną grządka która przez 2 a może nawet 3 lata była moją radością, to zniknęły na niej wszystkie cebulkowe. Przepadły tulipany i krokusy botaniczne, psizęby (nawet biały dostany rok temu), szachownice kostkowate w zaniku, a białe dostane od Pelasi szybko po przekwitnięciu zabiorę stamtąd. Zniknął wrotycz Haradiana, który utworzył śliczne obrzeże grządki a przede wszystkim rzeka szafirków na przeciwległym brzegu. Na szczęście widzę dwie świecznice, parę czosnków tych większych i kamasje. Pojawiły się jak trawka siewki chyba czosnków i nie wiem czy to one są powodem zaniku większości roślin czy to przypadek. Nie wiem tez jakie to czosnki się wysiały :uszy
Cebule od Królika kupione za tanie pieniążki ładnie powschodziły i nawet jakby były jednorazowe opłaca się co roku kupować i dosadzać jesienią. Na pewno będę ulegać promocjom.
Na grządce po borówkach zagościło już kilka roślin i to one spijają zapasy wody. Skalniak dostał też parę dokupionych kwitnących kwiatków i wypija wodę Obrazek . Grządka przy szambie wygląda ciut lepiej, bo udało się podczas ostatniej bytności w Krakowie kupić bratki, ale przydałoby się trzy razy tyle...nic to czekamy aż rozsady nabiorą ciałka, bo kasa zaoszczędzona na roślinach pójdzie na pewno na wodę z sieci.


Lucynko i ja ciągle wędruje po ogrodzie, czasem pracując a czasem po prostu tam jestem ...szukam roślin, podlewam i zawsze coś zbędnego powyrywam bo pierzaste czekają. mnóstwo roślin wyschło i nawet później rosnące ciemne ciemierniki zanim rozwinąć kwiatki powysychały! Nigdy tak nie było! Pierwiosnki też powoli się rozkręcały i odrobina deszczu pomogła im się zabrać do kwitnienia. Te które u Ciebie się rwą u mnie albo malutkie albo przepadły. Ząbkowane od Ciebie dzielnie rośnie i kwitnie chociaż miniaturka ale przesadzone przeze mnie rok temu fioletowy przepadł bez wieści. O świętach pisałam u Ciebie, bo wstyd jak rzadko zaglądam do mojego wirtualnego ogrodu.
Lucynko jeżeli tylko przetrwamy ten czas bez chorowania to nic mi więcej nie trzeba, bo reszta jest do zrekompensowania. Zatem trzymajcie się zdrowo i dzielnie walczcie w ogrodzie, bo pracy będzie sporo...przed wszystkim z podlewaniem. Buziaczki ;:196

Ewelinko mimo wszystko nie ma jak młodość widziałam postępy w pracach w Twoim królestwie i cieszę się że ogród sprawia Ci taką radość! Teraz szczególnie je doceniamy! Najbardziej dokucza nam brak ludzi i to tych najbliższych no i mieliśmy kilka fajnych rodzinnych planów, które muszą poczekać...trudno ważne żeby się doczekać! Zawsze pokoleniom coś stawało na drodze do pełni szczęścia więc dlaczego mielibyśmy mieć lepiej!
Dziekuję za życzenia ja dla ułatwienia napisałam je w wątku do tego przeznaczonym żeby nie drażnić moderatorów Obrazek Pozdrawiam i życzę realizacji wspaniałych planów ogrodniczych :wit

Aniu wiosna! tuż przy gruncie robi się kolorowo i każdy kwiatuszek cieszy! ;:167

Justynko podlało w jeden dzień ale do dzisiaj nie ma śladu, bo trochę wsiąkło a większość wywiał wiatr. Sucho potwornie! zapasy wody na długo nie wystarczą. I ja coś wsadzałam, przesadzałam i o to przede wszystkim dbam ....wszystkiego nie podleję nie ma szans! Jak minął złe czasy to ukopię Ci szafirków tylko na razie nie bywam tam gdzie nie muszę.
Ogród zarośnie szybciej niż myślisz i wtedy zacznie się problem z usuwaniem nadmiaru. Maleńki kurniczek dałby wiele radości córeczkom i jak tata zobaczy to na pewno zaakceptuje bo przecież one są jego oczkiem w głowie! ;:167

Ewuniu chyba chodzi o trawę Turzyca czarna, mam ją od naszego forumowego Pawła. Teraz kwiatostany wyglądają już inaczej bo kwitną.

Lucynko gwiazdeczko Ty moja jesteś już drugi raz a ja ...
Pierwiosnka japońskiego nie mam, mam jedynie nasiona od Ciebie i drugi raz posiane ...milczą! wysypałabym z doniczki zawartość do gruntu, ale jest tak sucho że na pewno nic by z tego nie było! Ale Kochanie spokojnie przyjdą lepsze czasy i poproszę Cię o kawałeczek. Teraz muszę zadbać o to co mam!
Ciągle wystawiam na taras przede wszystkim pomidory i latam z włókniną zakrywając wieczorem. Zrobiłam dużo rozsad dla siebie i moich dziewczyn, ale wstrętny wirus zaburzył plany i Dorota chyba swoich nie zdąży posadzić....chociaż? nadzieja umiera ostatnia! Dużo zdrówka dla Was ;:196

Agnieszko murzynki to piwonie koperkowe i w tym stanie je najbardziej lubię...cudne są! Potem też ale teraz ;:333 Drzewa zaczynają! dzisiaj śliwki wcześniejsze i czereśnia ale i tak nie ma to jak zakwitną jabłonie, bo mają wielkie zaróżowione kwiaty!
Kombinuję, bo lubię mieć coś zdobytego z wysiłkiem...kupić za duże pieniądze posadzić i mieć to najprostsze!
Cieszą mnie takie wieści, bo to kawałek mnie u Ciebie. Pisałam wcześniej że na pechowej grządce kwitną szachownice białe kostkowate i chyba je stamtąd zabiorę żeby nie stracić. Czekam na pełne rozwinięcie ;:167

Dorotko mamy coś za coś, za odosobnienie mamy zadbane ogrody...chociaż coraz trudniej mi to przychodzi. Zresztą mój ogród zawsze był inny od Waszych...każdy jest inny! Wisienka jak urośnie będzie coraz ładniejsza!

Kasiu ja mam jakąś późniejszą mirabelkę i jeszcze nie kwitnie ale tamta śliwka chyba będzie obsypana owocami bo tak pszczoły pracowały. Nie bardzo wiem który niebieski kwiatek...
od dołu ułudka, zawilce greckie, miodunka, ale tej Ci raczej nie posyłałam bo malutka odmianowa chyba że innej dałam, a kwitnie na niebiesko i różowo razem.
Tobie Kasiu szczególnie dobrego tygodnia ;:196

Iwonko0042 takie czasy, bo jak jest dużo czasu to jakoś przelatuje przez palce, przy niedoczasie wyraźnie się mobilizujemy Obrazek Martwi mnie Twoja przedłużająca się choroba, ale jak czytałam to grypa dała konsekwencje więc wylecz wszystko do końca bo to paskudne choróbsko! Zdrowie najważniejsze.
Dla Was też dużo zdrowia i niech wszystko wróci do normy bo działeczka czeka ....wnuczęta też ;:167

Aniu tak średnio bogata wiosna, jak raz podlało to od razu wesoło zielono się zrobiło ale co to raz!
Kwiatuszki nawet zaczynam podlewać, bo sadzone w jesieni tulipany zwieszały wczoraj główki! Dni są ciepłe ale noce bywają różne i z przymrozkami więc zobaczymy ile z kwitnących sadów zbierzemy do koszyka.
Piwonia koperkowa robi furorę, bo w tej postaci jest naprawdę niesamowita :lol:
Trzymaj się zdrowo Aniu i niech szybko wracają czasy gdy nas będą odwiedzać dzieci ;:196

Gosiu u mnie prawie wszystkie narcyzy rosną i kwitną, ten rok jest gorszy, jednak widać je wszędzie. Jedynie dostałam te pachnące babcine i mam parę lat, ale tylko trawka. Za to przewiezione kiedyś z działek jako te babcine kwitną pięknie, tylko że mało co pachną. Trzeba się mocno wczuć!

Agnieszko szparagi miałam kiedyś ale przez głupotę straciłam...nie ważne, teraz kilkakrotnie próbuję wrócić. raz posadziłam kilka sadzonek została jedna. Rok temu zrobiłam dużo sadzonek i posadziłam jesienią ale jeszcze nie wychodzą. Dzisiaj w jednym miejscu niteczki więc może doczekam kilku chociaż. Łączka marna i krótko kwitła, ale za rok może będzie lepiej. Oj te nasze lęgi...nie ma nic bez trudu. Ja już zamówiłam tęczówki czernichowskie w pobliskiej hodowli i na początku maja po prostu kupię. Mam już od nich co prawda na 5 jedna padła, ale pozostałe dzielnie dają radę i noszą jak szalone chociaż na razie małe jajeczka ;:333 Teraz mam problem z nadmiarem jajek bo nie mam jak sprzedać stałym odbiorcom ;:131 Ty jesteś Słodowy-ogrodowy ;:196 ;:196

Martusiu powiem szczerze że w ogrodzie myśli skutecznie zakopuję, gorzej jak wracam do domu to muszę szybko przełączać na jakiś program najchętniej przyrodniczy Obrazek Oczywiście że wszystko czasem ma swój kres ważne żeby nie był to nasz, bo jeszcze mam wiele planów!
Masz rację z narcyzami ale ja mam swoje 15 lat a rosły tu długo przede mną i nigdy nie były rozsadzane a nawet nawożone...większość lat są łany kwiatów. Łączę to jednak z zimami. te odmianowe na pewno wymagają więcej troski. Rzadko dokarmiam rośliny, jedynie jak mam nadmiar kurzeńca ale to dostają te szlachetniejsze typu róże czy piwonie. Sztucznie zakwaszam tylko borówki i kwasoluby!
Dziękuję ! wiem że i Ty tęsknisz za swoimi, bo już pewnie byłabyś tam choćby raz uściskać czy pomóc w czymś ;:196

Iwonko 1 masz rację co my byśmy...bez tych naszych ogrodów! Ruszam co pogoda pozwala ;:65 Tam można wszystko zakopać w ziemi ona wszystko przyjmie ...szkoda tylko że nie można tego spłukać ObrazekNiestety nie do końca z kupionych jesienią roślin część odeszła, część za wcześnie wyszła i też z nimi marnie ale są a najlepiej przetrwały piwonie. Cyklamenty niestety też kiepsko, trudne do dostanie, a wtedy jak są to zimy niektóre cebule nie przetrwały. Rozsady mam jedynie te odporniejsze na niskie temperatury, bo jednak przymrozki bywają i będą! W dodatku w przyszłym tygodniu planuje wymianę folii....oj będzie sporo pracy bo trzeba odmalować rurki!
Trzymajcie się wszyscy zdrowo ;:196




Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


komu wysłałam czosnaczka a nie wyplewił w międzyczasie to w tym roku zasili nasze sałatki (roślina jest co drugi rok).


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Ta odmiana niby dla konesera i ma mieć białe smugi, ale trudno je dostrzec!

Obrazek



Obrazek


Tak wyglądają kępki cięższych narcyzów po przymrozkach!
Obrazek


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Na ogół jak słońce wschodzi to teraz śpię, a jak zachodzi to kończę prace bo wolę pracować po południu i rzadko robię zdjęcia niebu, ale te kolorki mnie zachwyciły!

Obrazek


Dziękuję Wam bardzo za odwiedzanie i pozdrawiam wszystkich serdecznie życząc powrotu do normalności w dobrym zdrowiu! Obrazek

_________________
Pozdrawiam Maria
Wiejski ogród cz.40 Rozmowy przy kuchennej wyspie cz.77
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
pelagia72
 Tytuł: Re: W moim ogrodzie cz.40
PostNapisane: 18 kwi 2020, o 14:26 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6174
Skąd: Pomorskie

 1 szt.
Marysiu
Mnóstwo pięknego kwiecia u Ciebie mimo suszy :!:
Hiacynty cudne :D Łososiowy to chyba ''Gipsy Queen''.
Biedne ,pełne narcyzy ''Lion King'' bodajże ,tak samo ,jak u mnie od wiatru pogięły się pod ciężarem kwiatów.
U mnie papryka od Ciebie i Agi na razie jest ok. :D
Pomidory różnie ,ale drobnoowocowe słabiej ,jedne nawet padły.
Muszę zapamiętać ,żeby gałązki powtykać przed ptakami.
U nas i wróbelki i kosy grasują.

_________________
"Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami"
Moje linki


Góra   
  Zobacz profil      
 
Iwonka1
 Tytuł: Re: W moim ogrodzie cz.40
PostNapisane: 18 kwi 2020, o 17:29 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 5004
Skąd: Kraina Tysiąca Jezior

 więcej niż 1 szt.
Narcyzki na pewno biją pokłony hiacyntom ;:180 Nie tylko wypasione, ale i kolory cudne mają ;:108 U mnie również od jakiegoś czasu sieją się czosnki, wszędzie sterczą zielone niteczki. Nawet próbowałam je przesadzać, ale i tak zawsze w końcu polegną albo pod moimi stopami, albo je wypielę.
Widzę, że kilka brateczków wpadło Ci do koszyka ;:63 Nie mam gdzie w tym roku kupić, a szukać ich nie bedę. Te drugie różowe też oczywiście widzę, nawet gdzieś w pamięci pałęta mi sie nazwa, ale nie chce teraz wskoczyć w odpowiednie miejsce ;:306
Ściskam serdecznie ;:196

_________________
Iwona
Aktualny
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
plocczanka
 Tytuł: Re: W moim ogrodzie cz.40
PostNapisane: 18 kwi 2020, o 19:08 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 13123
Skąd: Płock

 1 szt.
Marysiu, potężnie sobie ponarzekałaś i na siewki, i na sadzonki, i na straty pozimowe, a ściślej - posuszowe. ;:98
U mnie też są liczne straty, ale przeszłam obok tego obojętnie. ;:7 Nie to nie, płakać nie będę, cieszę się zdrowiem (jeszcze) i oby ono nie zniknęło, to w miejsce straconych roślin dam inne i jakoś to będzie. ;:108 Tobie również radzę optymistycznie patrzeć na ogród i życie, cieszyć się tym, co masz i tym, że w tym trudnym czasie nie musisz siedzieć w czterech ścianach, że możesz wyjść do ogrodu, popatrzeć na pięknie kwitnące roślinki, pozginać grzbiet podczas plewienia, sadzenia, przesadzania.... :tan :tan
A ogród masz naprawdę pięknie kwitnący wszystkimi kolorami tęczy i pachnący nie tylko hiacyntami. ;:215 ;:215
Oby zdrówko dopisało, a jutro będzie jeszcze lepiej. ;:167 ;:167
Trzymajcie się zdrowo, niech Wam humory dopisują, ściskam i całuję gorąco. ;:cm ;:cm ;:cm

_________________
Pozdrawiam. Lucyna
Jesień życia wśród kwiatów, zwierząt i ptaków - cz. 12 Zapraszam.
Ani jeden ogród nie jest urządzony raz na zawsze.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
inka52
 Tytuł: Re: W moim ogrodzie cz.40
PostNapisane: 19 kwi 2020, o 13:22 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2014
Skąd: Legnica - Dolny śląsk

 1 szt.
Marysiu , ja również jestem ciągle niezadowolona z wszystkiego , uciekam na ogród , ale jak popatrzę na to wszystko to najlepiej bym to zostawiła i miała gdzieś daleko , w związku z zaistniała sytuacją nic mnie nie cieszy , nie ma westchnień ochy i achy nad rozwijającymi się roślinami , a także nad spustoszeniem przymrozku , o różach nie wspomnę. Ale dość narzekania i tak po takim przewrocie w ogrodzie w ubiegłym roku , bardzo dużo Ci roslin ładnie kwitnie , potrzeba Nam zdrowia i deszczu pozdrawiam ;:168

_________________
Mój mały zakątek kwiatów cz.1 cz.2- aktualna
-pozdrawiam Teresa-


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
karolacha
 Tytuł: Re: W moim ogrodzie cz.40
PostNapisane: 19 kwi 2020, o 16:59 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 8100
Skąd: okolice Wrocławia

 0 szt.
Marysia, masz dużo kolorkow. Ile odmian narcyzow ;:333 Ja też nie lubię jak ciężkie narcyzm, tulipany opadają, czy to od przymrozki czy raczej od ciężaru. Miałam piękne pełne tulipany, ale co z tego jak nie mogły wstać, były za ciężkie. Teraz jak kupuje to już nie pełne, biorę to po prostu pod uwagę. U mnie mróz zmrozil większość magnolii, wczesne rozaneczniki Dahurskiego i inne wczesne krzewy. Ale trudno. Sa inne. Nie wiem czy to od Ciebie Fala dostała zrazy jabłoni? W każdym razie podzieliła się że ma zaszczepionym drzewkiem a ono na już kwiaty ;:oj :lol:

_________________
Moje Arboretum
Część 8 - zapraszam Karolina


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
anabuko1
 Tytuł: Re: W moim ogrodzie cz.40
PostNapisane: 20 kwi 2020, o 22:12 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 14988
Skąd: lubelskie/ Chełm

 więcej niż 1 szt.
Marysiu :wit
Bardzo malowniczy ostatni widoczek. ;:63 ;:63
Ale masz dużo już kwitnień.?Wszystko serce raduje.
ciemierniki, hiacynty ;:333
Narcyzki masz ciekawe.I dużo.U mnie skąpiradła .Tylko jakieś reprezentanci .
Piękne kolorki braków.
Pozdrawiam cieplutko ;:196

_________________
Pozdrawiam Ania * Moje wątki :)
Zakątki na Dębowym-Aktualny 2
Moja wizytówka


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
marta64
 Tytuł: Re: W moim ogrodzie cz.40
PostNapisane: 23 kwi 2020, o 07:06 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1161
Skąd: podkarpacie

 0 szt.
Marysiu, u mnie z nawożeniem to tak więcej teorii niż praktyki ;:306 Podsypuję kwitnące popiołem drzewnym, a nawozy dedykowane sporadycznie, za duży areał ;:131
Wiosennie kolorowo masz w ogrodzie ;:138 śliczne narcyzy, a ten dla konesera, mimo braku paseczków, ma bardzo fajny odcień żółtego ;:167 U mnie po przymrozkach pokłony biją nawet te puste, które są w mniej zacisznych miejscach, w sumie już niemal wszystkie zmęczone pogodą ;:14
Wiosennego, ciepłego, rzęsistego deszczu Tobie jak i nam wszystkim życzę ;:196

_________________
Pozdrawiam! Marta
Ogród pod wierzbą


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
plocczanka
 Tytuł: Re: W moim ogrodzie cz.40
PostNapisane: 23 kwi 2020, o 20:13 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 13123
Skąd: Płock

 1 szt.
No i Maryś znowu nam zniknęła ;:110
Pochwal się, Kochana, co tam w Twoim ogrodzie przybyło, plissss...... ;:180 ;:180 ;:180
Zdrówka. ;:167 ;:196

_________________
Pozdrawiam. Lucyna
Jesień życia wśród kwiatów, zwierząt i ptaków - cz. 12 Zapraszam.
Ani jeden ogród nie jest urządzony raz na zawsze.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Maska
 Tytuł: Re: W moim ogrodzie cz.40
PostNapisane: 24 kwi 2020, o 10:23 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 41286
Skąd: Małopolska

 więcej niż 1 szt.
Witam!

Słoneczko świeci, wiatr prawie codziennie wywiewa resztki wilgoci z gleby. Za mną kawał roboty czyli wymiana folii na tunelu. Po zdjęciu starej folii rurki zostały odmalowane, bo miejscami pojawiła się rdza a wczoraj nałożona została nowa folia. Dzisiaj już wiem, że powinnam zrezygnować z pewnych prac które są poza moimi i mojego M siłami. Pierwotnie miał pomóc młody, ale nadmiar zdalnej pracy wyłączył go z prac...a ja musiałam mieć JUŻ ;:223 Niestety już po zakończeniu pracy i zużyciu sił coś mnie naszło na podwiązanie winorośli w tunelu i tak nieszczęśliwie wykonałam obrót, że coś chrupnęło w kolanie i zepsułam sobie nie tylko kolano, ale i kilka kolejnych dni ;:124 Dzisiaj M nałożył areszt i kazał wypoczywać, a ja nie mogę go przekonać że lepiej się czuję jak się ruszam :wink:
Zaczęłam pisać wczoraj, a kończę dzień po... czuję się lepiej i po południu w dniu wczorajszym już działałam na wolniejszych obrotach, podlałam skrzynie bo groszek wychodzi w stanie znikomym. Wychodzą niteczki szparagów sadzonych jesienią co mnie bardzo cieszy, bo powinny już teraz zostać. Poza tym sucho!

Agnieszko kwitną maleństwa, a najlepiej te co kupowałam późną jesienią i sadziłam w mojej lekko poprawionej glinie.
Tak! to hiacynt ''Gipsy Queen'' natomiast narcyzy to chyba jakaś inna odmiana, dawno kupowana i nazwy brak.
Papryki marnie przyrastają i jedynie ostra wybujała, a na niej najmniej mi zależy :wink: Chyba w pewnym momencie będę musiała dokupić parę sadzonek albo zrezygnować w tym roku z papryki. Pomidory dzielnie trwają na tarasie i znoszą nocne chłody a dzisiaj powędruję do tunelu a może nawet coś już posadzę?
Część pójdzie do moich córek jak już coś się odmieni w spotkaniach. Liczę że starsza wreszcie zakończy transakcję i posadzi coś u siebie ;:333
Czy ptaszki zjadają Ci pomidorki? Może są spragnione i trzeba wystawić im poidełka.

Iwonko oj biją w tym roku!! nie wiem przed kim lub czym, ale trudno im zrobić zdjęcia ;:131 Jeżeli to siewki czosnków unicestwiły mi rośliny to ich nie lubię....już zostawię tą grządkę i sprawdzę. Brateczki jak tylko stanęły mi na drodze musiały mi wpaść, wpadły tez skalnice (te róże i białe też są) bo zginęły na skutek likwidacji starego skalniaka.
Pozdrawiam i posyłam serdeczności ;:196

Lucynko narzekam żeby innym poprawić humor jeżeli i im coś takiego się dzieje. Mnie to pomaga jak wyczytam że inni mają podobne oznaki czy straty. Czasem mi szkoda jak coś zginie nim wykiełkuje albo jak sobie coś szczególnie upodobam ;:131 Kiepskie mam doświadczenia z kupowanymi roślinami w Sadzawce pierwszy raz kupowałam, ale i ostatni. Lucynko ogromnie się cieszę że mam to co mam że mogę w każdej chwili wyjść do ogrodu przez cały rok, dlatego mam kury bo one wymagają wyjścia codziennie bez względu na pogodę czy porę roku.
Każdy kolorek dostrzegam i doceniam, każdy kwiateczek obejrzany i obfotografowany więc widzisz jak się z nich cieszę.
Liczę na te lepsze dni życząc Wam zdrowia, radości z działeczki i szybkiego ciepełka żeby tak zamieszkać! Całuję mocno ;:196

Tereniu dobrze że mamy ogrody to naprawdę coś najlepszego co mogło nam się przydarzyć na obecną chwilę! Musimy sobie trochę ponarzekać, żeby ktoś nie pomyślał że u nas wszystko wspaniale bo dobre i złe rzeczy przytrafiają się każdemu ;:306 Swoją drogą to róże nam rosną całkiem inaczej niż zwykle ;:202
Niech Ci podleje ogródek i trzymaj się zdrowo ;:196

Karolinko trochę dokupiłam cebulowych, bo ta pora roku im sprzyja, wtedy je widać. Tulipany lubię głównie stare odmiany bo są niezawodne. Myślę że chodzi o Feliksę bo robiła dwa lata temu szczepienie gałązkami Redlove więc mogłaś dostać drzewko. Feliksa ma dobrą rękę i wszystkie nasiona i co posyła ładnie kiełkuje i rośnie ;:215

Aniu dziękuję! wiosenne kwitnienie cieszą bardzo bo jesteśmy spragnieni koloru po zimie. Udało się zebrać trochę odmian narcyzów ale trochę przepadło podczas kopania bo pora roku była nieodpowiednia do ich odzyskania.
Pozdrawiam i ściskam ;:196

Martusiu u mnie popiół drzewny dostają kurki kiedy ziemia jest mokra to w nim urządzają sobie kąpiel :D W zamian dają mi nawóz ale ogród spory i musiałabym mieć ich dużo większe stadko...tylko po co?
Narcyzy to moje ulubione wiosenne...wolę nawet bardziej niż tulipany :uszy Ten dla konesera zmienił się w miarę dojrzewania a czekam jeszcze na takie z zielonym środeczkiem....zobaczymy czy będzie?
Szkoda tych pozginanych narcyzów. Dziękuję i odwzajemniam życzenia bo lepszych nie wymyślę! Niech siąpi co najmniej dwie trzy noce ! Zdrówka Martusiu ;:196

Lucynko moje kochana jestem, jestem! byłam zajęta wymiana pokrycia a po większym wysiłku padałam jak norka zmęczone, a w drugim dniu powaliło mnie w dodatku kolano i wiadomo sen i łóżko najlepszym środkiem kojącym ;:19 Mocno ściskam ;:4

Zielono i sucho!


Obrazek


Obrazek

Obrazek


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


śliczny kolorek!
Obrazek


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

serduszki!
Obrazek

Obrazek


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Pelaśki!
Obrazek


a tu moje resztki

Obrazek


Dobrego dnia i nadziei na deszcz! ;:4

_________________
Pozdrawiam Maria
Wiejski ogród cz.40 Rozmowy przy kuchennej wyspie cz.77
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Bufo-bufo
 Tytuł: Re: W moim ogrodzie cz.40
PostNapisane: 24 kwi 2020, o 19:26 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4165
Skąd: Pomorze Gdańskie

 więcej niż 1 szt.
Marysiu współczuję Ci bólu kolana, może jest już lepiej?
Z siewu papryk w zeszłym roku mi też wyszło 0.
Ładnie wiosennie, różowa gaura jest oszałamiająco piękna, ja mam klasyczną białą wczoraj ją przesadziłam (to młoda roślina). Miałam dwie gaury w przeszłości przez parę lat, ładnie sie rozrosły, ale niestety po jednej z zim je straciłam, zatęskniłam za nimi i posadziłam w zeszłym roku nową. Tak było też z żagwinami. Chyba mam swoje ulubione kwiaty :)

_________________
Pozdrawiam, Ola
Ogród pod jodłą cz. 4


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 1201 ]  Idź do strony nr...        1 ... 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65 ... 71  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 138 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *