Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1107 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53 ... 66  
Autor Wiadomość
pelagia72
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 30 sty 2020, o 15:23 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6259
Skąd: Pomorskie

 1 szt.
Aguś
:D Zdradzisz co to był za zabieg ,czy jakaś intymna sprawa :?:
Mam nadzieję ,że do wiosny się wygoi i będziesz sprawna bez ograniczeń ;:196

Kalendarze prognozują bardziej wilgotny i mniej upalny rok niż poprzedni , za to dość wietrzny.
Na wiosnę może być okresowo sucho ,ale latem raczej nie.
Choć po przebiegu pogody w styczniu można samemu przepowiedzieć ,że urodzaju nie będzie a w sierpniu trawę spali bo teraz zielona.

Dziwna aura tej zimy.
Co chwila zmienia się pogoda. Teraz ma bardzo wiać i się ocieplić znacznie.
Może poszalejemy w ogrodach :D :?:

_________________
"Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami"
Moje linki


Góra   
  Zobacz profil      
 
Aguss85
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 31 sty 2020, o 09:52 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4754
Skąd: okolice Wrocławia, gmina Długołęka

 więcej niż 1 szt.
Dzień się zaczął z temperaturą+7 ;:224 Na pewno coś można podziałać, tylko trzeba się czegoś mocno trzymać, bo u nas wiatr chce głowę urwać.
Podoba mi się ta prognoza, biorę ją jak własną ;:215 Mokre lato to coś, co może ocalić mój ogród.
W ogóle czuję że już nie będzie mocnego uderzenia zimy, najwyżej takie podszczypywanie. Widziałam prognozę na pierwszą połowę lutego i ciągle pokazuje sporo cieplej niż średnia. To kiedy ma ta zima przyjść, w marcu? ;:oj O nie, miałam swój czas w grudniu, styczniu, na luty się jakoś nie wprasza, to potem ja jej już nie chcę, zimo wypad :D
Aguś nic strasznego mi nie wycięli, woreczek żółciowy. Chirurg twierdzi, ze to mi do szczęścia niepotrzebne. Nie wiem czy ma rację, ale wolałam nie chodzić z kamieniami i nie ryzykować jakiegoś zapalenia trzustki, wycięli i mam spokój. Nigdy w życiu nie miałam operacji, nie było tak strasznie :wink: Trzy dni po operacji poszłam na cały dzień na uczelnię, szkoda mi było wyjścia na wystawę z oprowadzaniem kuratorskim i wolałam nie opuszczać zajęć z technologii ze złocieniem ikony, bo to potem trudno w domu odtworzyć.

_________________
"Przymierzyłam szczęście. Pasuje mi, będę nosić."
Zapraszam do mojego ogrodu Warzywnik we fiolecie Fioletowy ogród z aniołkiem .
Agnieszka


Góra   
  Zobacz profil      
 
Maska
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 31 sty 2020, o 12:20 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 41358
Skąd: Małopolska

 więcej niż 1 szt.
Czytam, czytam! Agnieszko Aguss85 jednak uważaj nawet najbłahsza operacja to ingerencja w organizm ;:168
Agnieszko Pelasiu macie skromne warunki również domowe więc nie szastacie wodą, jak zrobisz remont luks kuchnię i łazienkę to od razu rachunek podskoczy :D Kiedyś inaczej żyli ludzie, jak trzeba było dźwigać wodę ze studni to ja oszczędzano, ale i inaczej jedli, gotowali ...cywilizacja wszystko zmieniła!
U mnie strasznie wieje :shock:

_________________
Pozdrawiam Maria
Wiejski ogród cz.40 Rozmowy przy kuchennej wyspie cz.78
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
pelagia72
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 2 lut 2020, o 14:55 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6259
Skąd: Pomorskie

 1 szt.
Ago
U nas też było ciepło ,ale zostało okupione dwoma wichurami.
Dziś wieje paskudnie, na dodatek sąsiedzi hałasują.
Myślę ,że przydało by się trochę wymrozić szkodniki.
Kupiłam bratki a po jednym dniu /stały na skrzyni przy domu/ pogryzł je ślimak :!: :evil:
Jest niestety dużo szkodników.
Chciałam sobie dziś podziałać przy domu z kwiatkami ,ale za duży wiatr.

Wracając do Twojej operacji - jestem zdumiona ,że tak beztrosko wycieli woreczek. :roll:
Jesteś młodą osobą a ten narząd jest potrzebny.
Ostatnio czytałam o naturalnej kuracji oczyszczającej wątrobę i woreczek z kamieni żółciowych.
Co ranek na czczo niewielka ilość oliwy z cytryną :)
Większość ludzi ma tam jakieś złogi.
Aguś uważaj na siebie ,teraz musisz patrzeć bardzo na to co jesz ;:196

Marysiu
Ja w bloku też oszczędzam wodę. :)
Zasoby wody pitnej kurczą się i problem będzie się pogłębiał.
Niektórzy niefrasobliwie co dzień marnotrawią wannę wody do mycia...
U nas też wieje paskudnie i ochłodziło się.
A wczoraj ,jak wróciliśmy z kurortu było przez moment bardzo przyjemnie. 8-)
Pootwierałam wszystko ,żeby wywietrzyć ,ale za moment zaczęłoznów padać.

_________________
"Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami"
Moje linki


Góra   
  Zobacz profil      
 
Maska
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 2 lut 2020, o 22:38 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 41358
Skąd: Małopolska

 więcej niż 1 szt.
Agnieszko pamiętam jakieś 30 lat temu miałam koleżankę, której woreczek pełen kamieni dał znać o sobie i właśnie piła taką miksturę...skończyło się i tak operacją. Ja też mam worek pełen kamieni (od paru lat), ale na razie nie zdecydowałam się :oops:
W bloku miałam wannę i kąpiel po sobocie na działce musiałam odmoczyć, a na wsi mam i wannę i prysznic. Wanna może posłużyła z 5 razy, ale i tak się przydaje :wink:
Wodę często używaną do płukania np. warzyw wynoszę do ogródka albo doniczki nią podlewam.
U mnie całą noc lało i wiało, nad ranem przestało lać, ale wiało do końca dnia. Niby ocieplenie, ale odczuwalna sprawia że jest zimniej! Dobrego zbliżającego się tygodnia ;:196

_________________
Pozdrawiam Maria
Wiejski ogród cz.40 Rozmowy przy kuchennej wyspie cz.78
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Aguss85
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 3 lut 2020, o 09:38 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4754
Skąd: okolice Wrocławia, gmina Długołęka

 więcej niż 1 szt.
Aguś, u nas to w rodzinie dziedziczne i tylko cieszę się, że teraz nie trzeba czekać z operacją na ostre zapalenie woreczka albo trzustki, ani kroić brzucha szerokim cięciem. "Jakieś złogi" może ma większość, ale jak woreczek żółciowy jest zapchany tak że i tak nie pełni swojej funkcji, to po co ma tam zostać? Żeby bolało? :;230 Kamyczek miałam od kilku lat od ciąży, nie dawał objawów i był tylko jeden i tylko go kontrolowałam raz na czas. A potem mu się urosło, narobił dzieci i przestał był bezobjawowy ;:223 Już mnie coś gniotło pod żebrami i nie było na co czekać. Ten chirurg to dobry znajomy, wiem że dobrze mi doradził. A co do wieku- nawet dzieci mają czasem wskazania do wycięcia woreczka, dieta po tym nie jest jakaś mordercza czy uciążliwa. To są całkiem zdrowe nawyki- częściej jeść małe porcje, mniej smażonego, mniej tłustego. Na razie testuję surowe warzywa, jak będzie ok, to mi wiele więcej do szczęścia nie potrzeba :D Nie jestem jakąś zagorzałą fanką schabowego :wink:
Buziaki, idzie jakieś małe ochłodzenie, więc trzymaj się ciepło ;:196

_________________
"Przymierzyłam szczęście. Pasuje mi, będę nosić."
Zapraszam do mojego ogrodu Warzywnik we fiolecie Fioletowy ogród z aniołkiem .
Agnieszka


Góra   
  Zobacz profil      
 
pelagia72
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 4 lut 2020, o 01:17 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6259
Skąd: Pomorskie

 1 szt.
Marysiu
Moczenie się w wannie nie jest ponoć zdrowe ,zwłaszcza , jak się ma suchą skórę i twardą wodę ;:224
Po myciu się w mieście wodą z sieci mam skórę suchą ,jak Babuszka :lol:
Ojoj :!: Marysiu nie daj sobie tak łatwo wyciąć woreczek :(
Spróbować kuracji zawsze warto ,z tego co pamiętam jeszcze sól Epsom się dodaje ,żeby kamienie łatwiej wychodziły.
Te kamienie to są zupełnie inne niż np. w nerkach, są ze zbitego tłuszczu :roll:

Dziś Z. przez przypadek dowiedział się od kompetentnej osoby o świetnym leku m.in. na boleriozę - jest to hinduski lek BCM -95 z kurkumy.
Leczy też raka. Ja pozostanę przy używaniu kurkumy ,jako przyprawy - dodatku. :)

Dziękuję ;:196

Aguś
No to współczuję ,jak już taki dyskomfort odczuwałaś. :(
Musisz na siebie uważać ,bo z tego co wiem ludki bez woreczka naprawdę smażonego nie mogą jeść i bardzo uważać muszą, nawet na makowiec.
Przyszło trochę ochłodzonko ,ale jak widzę budzenie się bylin i życie w ogrodzie to mi lepiej.
Nawet róże ,mające liście wciąż zresztą ,pączki puściły.
Kiełki cebulowych pchają się mocno na świat ;:138
Zresztą my też rzadko ciężkostrawne rzeczy jemy , kotlety od święta. 8-)


Obrazek
Zobaczcie jakie duże liście ma czosnek.


Obrazek
Bukiet kwiatów ciemiernika.



Obrazek
Kiełki białych krokusów.


Obrazek
Przebiśniegi jeszcze mają stulone kieliszki.

_________________
"Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami"
Moje linki


Góra   
  Zobacz profil      
 
PEPSI
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 4 lut 2020, o 10:01 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 6857
Skąd: kujawsko - pomorskie

 1 szt.
Aguś, mogę podesłać gwiazdnicę w ilościach hurtowych ;:196 Poszukałam w necie i już zamówiłam specjalną grackę na nią, ze strzemiączkiem. Wczoraj próbowałam nieco z nią powalczyć, ale jeszcze ziemia zimna, szkoda zdrowia. ;:108
Jak się przyznałam mojej koleżance, że czas wyruszyć do ogrodu, to mówi : Gosia, nie wariuj, przecież to jeszcze zima ;:oj

_________________
Mój ogród wśród łąk Cz.7 aktualna, Zimowy galimatias u Małgosi
Oddam,wymienię,sprzedam,kupię
Spis moich wątków


Góra   
  Zobacz profil      
 
pelagia72
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 4 lut 2020, o 15:13 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6259
Skąd: Pomorskie

 1 szt.
Małgosiu
Hehe ,dzięki ,mam swej pod dostatkiem. :wink:
Najgorzej ,że łatwo urwać korzonek i wtedy cała girlanda odrasta :roll:
Ja jestem przyzwyczajona do pracy na dworze w zimnie i jak czegoś nie podziałam to jestem zła :lol:
Już nie pamiętam ,kiedy przyszłam sucha do domu :;230
Koleżanka się dziwi - a ja wcale.
Pracy jest full a jak na wiosnę nagle zrobi się lato \ słyszałam ,że w kwietniu\ to sił nie będziemy mieć.

Wczoraj pobieliłam pierwsze drzewo i jest to dla mnie obrządek przywołujący wiosnę. :D
Niestety zaczęło kropić ,ale trudno ostatnio o dzień bez wody.
Wszystko budzi się do życia i trzeba działać ,usunąć stare liście i badyle.
Korci mnie ,żeby coś posiać ,np. groszek pachnący ,szałwię czy paprykę.

_________________
"Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami"
Moje linki


Góra   
  Zobacz profil      
 
JAKUCH
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 4 lut 2020, o 16:50 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 32621
Skąd: Bytom

 więcej niż 1 szt.
Agusiu czytam że szalejesz nawet w deszczu ja aż tak odważna nie jestem.Mój ogródek może wytrzymać do ustabilizowania sie pogody wolę nie ryzykować. /Widziałam nawet powojnikowego pąka u Karoliny spod Wrocka ,ale u niej to juz całkiem inna inkszość.U mnie też róże rosnace w bardziej osłoniętym miejscu maja juz młode listki a inne dopiero czerwone noski pokazały .Ciemierniki też dopiero sie zbierają ta deszczowa pogoda odpowiada moim roslinom spragnionym wody. No zdróweczka Ci życzę Agusiu zebyś zdążyła wszystko opanować do wiosny

_________________
Pozdrawiam gorąco Jadzia.
Oaza Linki Grupa Śląsk, Aktualny wątek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
lanceta
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 4 lut 2020, o 17:23 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3812
Skąd: Dolny Śląsk-Legnica

 więcej niż 1 szt.
Agnieszko, ja też przebieram nogami w oczekiwaniu,jeżeli jeszcze nie na wiosnę, to na promyk słońca.
Ponure, deszczowe dni ,źle działają na moje samopoczucie i wysysają ze mnie całą energię do pracy.
A jest sporo do zrobienia.Dzisiaj widziałam takie zjawisko,na połowie ogrodu lało, na drugiej nic...
Stałam na granicy, ale pod daszkiem... ;:oj

_________________
Pozdrawiam.Lodzia
Lancety rodzinna ostoja, Legnica i okolice
Lancety rodzinna ostoja ...cz.2, Lancety rodzinna ostoja ...cz.3


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Igala
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 4 lut 2020, o 23:14 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1774
Skąd: Małopolska

 0 szt.
A ty już w pełnym ferworze wiosennym :D Ja tez tak lubie wcześniej zacząć ale u mnie teraz błoto i śnieg i nic nie da się zrobic pewnie jeszcze długo :roll: . Mam nadzieje że sie zabezpieczasz dobrze w waterproof ubranka bo teraz przy tych wirusowych epidemiach lepiej uważaj na siebie :)
Cudne te przebiśniegi i ciemierniki oraz wszystkie inne kiełki :D nie dziwie się więc że jestes tak wiosennie nastrojona :)

_________________
Zapraszam serdecznie! Iga
Kontrolowana dzikość


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Florian Silesia
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 5 lut 2020, o 00:01 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1696
Skąd: Jastrzębie-Zdrój

 1 szt.
Przebiśniegi super się prezentują! Moje dopiero się gramolą. Wiosna co roku mogłaby przychodzić 1 lutego ;:108

_________________
Kolekcje Floriana cz.2
Nadwyżki Floriana - liliowce


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
pelagia72
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 5 lut 2020, o 15:21 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6259
Skąd: Pomorskie

 1 szt.
Jadziu
Musisz Kochana uważać z nogą po kontuzji ,a o poślizg nie trudno.
Wczoraj było tam mokro ,że trzeba było obchodzić podwórko naokoło bo bagno.
Dobrze ,że wspólnymi siłami rów odwadniający warzywnik pogłębiliśmy. :)
Wrocławianie mają zawsze szybciej wiosnę 2 - 3 tygodnie szybciej :D
Nie chce mi się wierzyć ,ze u Was sucho jest :shock:
Rodzina z Lublina też to potwierdza.

Lodziu
No właśnie ja też się tak czuję przez pogodę a najlepszym sposobem jest pójść się utaplać mimo wszystko ,ale coś zrobić.
Dziś słonko ,chyba 5 - ty raz od października ,więc bieżę w piromana się zabawić ,badyle z ogrodu czekają. :)
Pogoda bardzo zmienna i dziwna jest.
W prognozie wyczytaliśmy zapowiedź paskudnych wichur w przyszłym tygodniu ;:oj

Igo
U nas taka sytuacja ,jak piszesz była parę dni temu.
Śnieg wszystko przyklepał.
Więc każdy moment sprzyjający wykorzystuję. :)
Kurtkę od deszczu mam i butki ,ale i tak po przyjściu większość ubrań na piecu wieszam .
Jak się człowiek rusza to jest ok. :D
Nic tam nie motywuje do pracy ,jak klęgor żurawi i widok kiełków. ;:3

Florku
Pierwsze kwiatki - przebiśniegi bardzo radują.
Irysy danforda zaraz się otworzą ,po nich krokusy.
Nie widzę za to ranników i cieszynianki.
Czy cieszynianka nie powinna już wyjść z ziemi :?:

_________________
"Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami"
Moje linki


Góra   
  Zobacz profil      
 
Florian Silesia
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 5 lut 2020, o 21:31 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1696
Skąd: Jastrzębie-Zdrój

 1 szt.
Agnieszko, powinna. Moje cieszynianki już powystawiały łebki. Choć do pełnego rozkwitu dużo jej brakuje. Ale lubię fazy jej kwitnienia, bo niewiele kwiatów tak długo kwitnie i wzrasta. A może i wiele ale cieszyniankę łatwiej obserwować, bo o tym czasie niewiele kwitnień.

_________________
Kolekcje Floriana cz.2
Nadwyżki Floriana - liliowce


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
e-genia
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 6 lut 2020, o 10:06 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 32339
Skąd: okolice Torunia

 1 szt.
Witaj Agnieszko fajny pomysł , wiosenne w donicach .

Gwiazdnica to króluje chyba we wszystkich ogrodach od lat z nią walczę wcześniej u mnie nie było ale jak zaczęłam kupować ziemię ze sklepu ogrodniczego żeby sadzić cebulowe bo u mnie ścisła ziemia to przywlokłam wraz z nią gwiazdnicę.

_________________
Kolorowy Ogród Geni-spis linków
Kolorowy ogród Geni 2017
Kup u Geni


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Blueberry
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 7 lut 2020, o 11:25 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6705
Skąd: woj.dolnośląskie

 1 szt.
To już nie kiełki, ale całkiem spore kły, liście nawet ;:oj taka świeża zieleń zawsze cieszy, chociaż w tym roku pokazała się trochę za wcześnie ;:108

_________________
„Nadzieja to jest kwiat, który zakwita i rośnie gdy inni go podlewają.” Charles Martin
Truskawkowa działka cz.3 Zielona ferajna cz.4
Pozdrawiam, Natalia


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 1107 ]  Idź do strony nr...        1 ... 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53 ... 66  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 77 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *