Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1035 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35 ... 61  
Autor Wiadomość
Maska
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 19 sie 2019, o 17:00 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 41333
Skąd: Małopolska

 więcej niż 1 szt.
Agnieszko ja naprawdę uważam, że mogłabyś mieć takie dzieciątko, wiesz ile kobiet teraz w dojrzałym (mocno) wieku miewa dzieci w dodatku pierwsze :D Brat wiem, że jest młodszy ale nie pamiętam ile...ciacho! :D A księciunio zapatrzony w ciotkę jak w obraz :D i chodząca powaga! ;:167
Wiem Agnieszko, że podróż dla nas kosztuje majątek ale pewne rzeczy się zmieniają i kto wie co będzie za parę lat?
Oglądam sporo programów z Australii i Nowej Zelandii, bo to dla mnie kraje dalekie, ale bardziej przyjazne niż np. Afryka. No i te ogrody... inne, ale zielone! W Australii mają teren nieogrodzony i zwierzęta zachodzą...latają takie fajne kolorowe papugi. Koniecznie poproś o zdjęcia, bo internetem łatwo przesłać, a będziecie mieć pojęcie w jakich warunkach żyją.
Aguś ja w ogóle nie jadam słoikowych kupnych jarzyn, to już wolę utrzeć marchewkę z jabłkiem, bo to takie moje wspomnienie z dzieciństwa. Marcheweczkę z groszkiem domową to jem rozpamiętując smak ;:215
Skoro w dawnym domu młodzi nie mieszkają na stałe tylko wpadają to i sprzątać nie myślą...wiesz jak jest o swoje to się dba :D

_________________
Pozdrawiam Maria
Wiejski ogród cz.40 Rozmowy przy kuchennej wyspie cz.77
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Igala
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 19 sie 2019, o 18:17 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1732
Skąd: Małopolska

 0 szt.
Zdjęcia śliczne! Piękne chwile takie spotkania :) Bratanek taki słodziak!
Ja też mam znajomych w Sydney,wyemigrowali pnad 20 lat temu,wszyscy zrobili dobre kariery i są bardzo zadowoleni.

_________________
Zapraszam serdecznie! Iga
Kontrolowana dzikość


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
pelagia72
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 20 sie 2019, o 13:26 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6197
Skąd: Pomorskie

 1 szt.
Kochani
Wczoraj ładnie napisałam i nie chciało się wysłać :evil:

Krysiu
Dziękuję za miłe słowa ;:196
Ciekawe jak duży będzie Bratanek ,gdy Go ujrzę następny raz.
Czasu mało na spotkania rodzinne a życie takie krótkie jest.

Marysiu
Ja bym fizycznie nie dała rady już - kręgosłup, stawy rąk...
25 lat temu wysiadał mi po urodzeniu pierwszego dziecka.
Podziwiam moje Bratostwo za siły i cierpliwość.
Brat wygląda 10 lat młodziej a jest dwa lata młodszy ode mnie.
Nawet lekarz w szpitalu się nabrał ;:224
Może się uda kiedyś pojechać do Sydney. :wink:
W poprzednim domu Brata na taras przylatywała biała papuga na orzeszki.
Suróweczka z marchwi i jabłka też moja sztandarowa z dzieciństwa , czasem robię też. :)
Hmmm chodziło o dom którym mieszka były mąż z Córką.
Ponieważ wybyła do Narzeczonego na wakacje ojciec zapuścił chatę. :roll:

Igalo
Dzięki :D
Tak, tam ludzie otrzymują godziwą zapłatę za pracę i żyją godnie.
Mogą pracować w swoim zawodzie i czują się docenieni.
Brat architekt, Żona piastuje dość wysokie stanowisko w H.P.
Za parę lat tez stuknie Im 20 lat na obczyźnie.

==================================== ==============

Żeby nie było nam za wesoło mamy nowy problem.
Babcia wieczorem spadła z tarasu domku na wsi i się połamała.
Tato wyszedł tylko do wc. i to wystarczyło.
Teraz trzeba ją przewieźć do 3City i wtaszczyć na 3 - cie piętro kamienicy.
Jestem załamana bo szkoda Babuszki i Rodziców, sami nie dadzą rady się teraz Nią zajmować.
Musi być profesjonalna pomoc.

_________________
"Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami"
Moje linki


Góra   
  Zobacz profil      
 
Locutus
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 21 sie 2019, o 11:32 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 10069
Skąd: Romilly-sur-Seine

 0 szt.
Australia…

Cholewka, bałbym się tam mieszkać… Ten kraj znany jest z tego, że wszystko tam chce Cię zabić… Najbardziej jadowite węże, pająki, meduzy… Nawet mrówki mają tak jadowite, że mogą zabić jednym użądleniem… Do tego te wszystkie gigantyczne krokodyle i inne pytony…

Pozdrawiam!
LOKI

_________________
Mój ogródek
Moja domowa "dżungla"


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
pelagia72
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 21 sie 2019, o 14:01 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6197
Skąd: Pomorskie

 1 szt.
Jurku
Moje zdanie na temat tego kontynentu jest podobne.
Nigdzie nie ma takiej kondensacji jadowitych stworów.
Ale w dużym mieście jest stosunkowo bezpiecznie. :)
Tylko raz mieli przykre doświadczenie, Bratową poparzyła meduza na jakimś wyjeździe z pracy.
Bratostwo kupiło ziemię i planują budowę domu.
Nie wiem ,jak daleko od centrum, ale pewnie niebezpiecznych stworów jest tam więcej ;:oj

_________________
"Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami"
Moje linki


Góra   
  Zobacz profil      
 
Madziagos
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 21 sie 2019, o 14:14 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3875
Skąd: Sobącz/Kaszuby

 więcej niż 1 szt.
Nie przeginajcie.
Gdyby było tak źle, to Aborygeni wyginęliby już dawno temu :wink:

_________________
Z pozdrowieniami, Magda
Moje wątki Moje drogi... Aktualny


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
JAKUCH
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 21 sie 2019, o 22:22 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 33031
Skąd: Bytom

 więcej niż 1 szt.
Agusiu wyglądasz jak małolata i gdybyś nie pisała ,ze to bratanek to myślałabym ,ze to Twój brzdąc ;:167 przystojny kawaler ;:215 .Szkoda ,ze na tak krótko przyjechali w odwiedziny http://i65.tinypic.com/2it31qg.jpg super rodzinna fotka .Ojjj to teraz macie kłopot z babcią a takie złamania w pewnym wieku trudno się zrastają ;:174 Nigdy nie może być zbyt dobrze ,bo zaraz cosik się przyklei .Zdróweczka dla Babuszki i Rodziców

_________________
Pozdrawiam gorąco Jadzia.
Oaza Linki Grupa Śląsk, Aktualny wątek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
pelagia72
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 22 sie 2019, o 13:49 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6197
Skąd: Pomorskie

 1 szt.
Madziu
:;230 :;230 :;230
Swoją drogą niewielu ich pozostało, ale to z innych powodów. ;:224
Native są odporni, nawet mrówki żółte jedzą.
Rodzice próbowali i stwierdzili ,że całkiem smaczne ;:306

Jadziu
Dzięki ,że tak o mnie myślisz, ale mi stuknie pół wieku za niedługi czas ;:224
Z daleka jest ok. ,ale ręce nieboszczyka zdradzają wiek ;:306
Brat przyjeżdża i tak najczęściej ,jak może.
Zbierają długo na podróż a bilet rok wcześniej kupują.
Bratanek jest naprawdę kochanym i miłym berbeciem ;:167
Jeszcze tydzień temu Babcia była tu u nas na wsi , chodziła i oglądała wszystko.
Teraz już nie da rady. :( Rodzice mają przerąbane za przeproszeniem.
Dziękuję Jadziu ;:196 Bardzo tego potrzebują :)

_________________
"Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami"
Moje linki


Góra   
  Zobacz profil      
 
JAKUCH
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 22 sie 2019, o 21:46 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 33031
Skąd: Bytom

 więcej niż 1 szt.
Achhh Agusiu pół wieku to już dawno za mną, kiedy to było ho ho ;:224 Nie wiek ale serce młode i werwa, a ręce świadczą o pracowitości ;:108 Twoi rodzice przebojowi nie zdobyłabym się na zjedzenie mrówki,natomiast moja mama owszem z pewnością by to zrobiła :;230 Też mam krewnych w Sydney i też byli w tym roku miesiąc w Polsce, chyba drugi raz od Stanu wojennego kiedy wyemigrowali .

_________________
Pozdrawiam gorąco Jadzia.
Oaza Linki Grupa Śląsk, Aktualny wątek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Maska
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 23 sie 2019, o 10:33 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 41333
Skąd: Małopolska

 więcej niż 1 szt.
Agnieszko nie chwal się tym półwieczem, teraz ludzie żyją dłużej więc połowa przed Tobą ;:196
Mam nadzieję że opieka nad babcią szybko przybierze zwyczajnej codzienności i przy pomocy uda się postawić ją na nóżki. Będzie jeszcze śmigać po Wądołku jak znowu prawnuczek przyjedzie ;:167
A na razie nie przeżywaj stresów w związków z ponownym rozstaniem. Czasem ludzie mieszkają w jednym kraju i nie odwiedzają się nawet raz na parę lat ;:131
Ogródek podlany, słonko świeci więc idę szykować ogród na odwiedziny ogrodowych gości, bo niedziela już tuż, tuż! ;:196

_________________
Pozdrawiam Maria
Wiejski ogród cz.40 Rozmowy przy kuchennej wyspie cz.77
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
pelagia72
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 24 sie 2019, o 13:55 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6197
Skąd: Pomorskie

 1 szt.
Jadziu
Podziwiam Was starsze dziewczęta za energię ,siłę i optymizm ,której często małolatom brak. ;:196
Nie dziwota ,że ludzie z Australii tak rzadko przylatują do Ojczyzny, jak bilety horrendalnie drogie.
Po za tym podróż szalenie wyczerpująca, 24 godziny w samolocie ,jeszcze z międzylądowaniem.
Pamiętam ,jak moi Rodzice to źle znieśli a byli młodsi dużo. Mama spuchła od siedzenia...
Mamy trochę znajomych ,którzy mają tam rodziny. :)


Marysiu
Ja mam takie odczucie ,że z młodszej generacji ludzie padają ,jak muchy.
Do wieku sędziwego to raczej głównie pokolenie przedwojenne dożywa.
Niestety powojenna generacja słabsza.
Właśnie się dowiedziałam ,że córka mojej znajomej l. 34 ma guza mózgu.
Kiedyś tak nie było ,żeby młodzi ludzie chorowali.
Babcia już raczej chodzić nie będzie ,ale jestem pewna ,że pożyje jeszcze bo w sumie nic Jej nie dolega po za złamaniami.
Wyniki dobre, organy zdrowe. Przeżyła wiele trudów i jest mocna. :D
Brat nakazał uczynienie ciasta, idę pozbierać węgierki bo dużo i bez wkładki mięsnej raczej ;:224
Upał nieziemski i wszystko przesuszone.
Podlewałam wczoraj po powrocie, ale węża trza wydobyć.
Teraz jak pożegnamy Brata muszę Z. wyekspediować na pogrzeb bo zmarła Jego Ciocia Chrzestna.
Nie pojadę z Nim bo przez trzy dni szlag by mi trafił warzywa, a nikt mnie nie zastąpi.
No i gołębnie...Po za tym drogowców będziemy mieć i trzeba flintę przyszykować i pilnować dobytku.
Za każdym razem ,jak coś robią są stresujące sytuacje, coś psują i kradną. :roll:
Aaaa miałam napisać co kupiłam. W Litlu dostałam takie mikro książeczki i mus owocowy w saszetkach, wczoraj fajny zestaw dla kajtków ,takie sympatyczne zwierzaki i samochodzik :D
W razie załamania nastroju bratanka w przestworzach mają zestaw awaryjny :)


Obrazek
Dzielżany Z.


Obrazek
Biała rabata tchnie świeżością.


Obrazek
Piękny nie pokładający się floks w tajemniczym. Marysiu z tego była sadzoneczka dla Ciebie.


Obrazek
Pachnąca lilia.

_________________
"Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami"
Moje linki


Góra   
  Zobacz profil      
 
Maska
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 26 sie 2019, o 20:52 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 41333
Skąd: Małopolska

 więcej niż 1 szt.
Agnieszko to lecą Obrazek ?
Życzę im szczęśliwej podróży :D
Jaka śliczna biała rabata, przy moim braku konsekwencji nie będę miała jednokolorowej rabaty :;230
Floks bardzo ładny ;:180 i jak porównam pewnie będzie inny niż moje podobne. Podczas wczorajszej wizyty wyszło że mam bardzo dużo floksów, chociaż część już przekwitła i jak idę przez ogród to zapach floksowy dominuje :D
Dzielżany ładnie kwitną moje jeszcze w większości w pączkach, a na ogół kwitły dużo później :wink:
O tak! te lilie pachną ;:333
Nie smuć się dwa lata szybko minął ;:4

_________________
Pozdrawiam Maria
Wiejski ogród cz.40 Rozmowy przy kuchennej wyspie cz.77
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
pelagia72
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 27 sie 2019, o 13:51 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6197
Skąd: Pomorskie

 1 szt.
Marysiu
Dziękuję ;:196
W tej chwili Brat jest chyba jeszcze u Rodziców.
Przyjechali Teściowie Brata w celu pożegnawczym, którzy są innej wiary ale bardzo aktywni na tym gruncie.
Brat miał obiekcje ,żeby szli do Rodziców w ten młyn z Babcią, ale stwierdziłam ,że Ich wspólna modlitwa bardzo się Babuszce przyda.

Floks jest bardziej różowy niż na zdjęciu, ale elegancki, nie majtkowy ;:306
Kwiatostany imponujące, tutaj już trochę obskubane.
Cieszę się ,że masz dużo floksów, jak by się któryś znudził Tobie... :lol:
U nas jest gdzieś między 60 - 70 kęp, niektóre rosną po kilka rodzajów w jednej.
Dziżas człowiek nie nadąża tego nawodnić.
Podlewam po kawałku ogrodu i tak część jest zwiędnięta.
Część przekwitła, ale jeden nowy okaz w doniczce dopiero pierwsze pąki rozwinął.
Biała rabata jest moją ulubioną :D
Dzisiaj będę podlewać przedogródek, tam jest dosłownie step. :shock:
Wąż poprowadzę przez okienko w garażu i dalej do konewek bo nie sięgają trzy szlauchy złączone.
Szkoda roślinek , cukinie i ogórki zaczęły ładnie rosnąć.
Astry zaczynają kwitnąć i bez mojej pomocy zasuszą pąki. :(

_________________
"Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami"
Moje linki


Góra   
  Zobacz profil      
 
pelagia72
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 2 wrz 2019, o 13:41 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6197
Skąd: Pomorskie

 1 szt.
Kochani
U nas przyszły burze, wlało porządnie i upały ustały.

Obrazek
Moje pomidorki w tym roku zminiaturyzowane, ale smaczne.

Obrazek
Widoczek z warzywnika. Dorodne rudbekie położyły się na płocie.


Obrazek
Nie przepadam za aksamitkami ,ale takich dorodnych nie widziałam. :)
Odstraszają szkodniki w warzywniku.


Obrazek
Drugie kwitnienie różyczek na różowej rabacie.


Obrazek
Róża w warzywniku dziadkowym.


Obrazek
''Rose Guajard''


Obrazek
Wielkie talerze białej dalii.

_________________
"Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami"
Moje linki


Góra   
  Zobacz profil      
 
PEPSI
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 2 wrz 2019, o 16:01 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 6827
Skąd: kujawsko - pomorskie

 1 szt.
Aguś ja też nie lubię aksamitek, ale w walce z nicieniami są potrzebne :lol:

_________________
Mój ogród wśród łąk Cz.7 aktualna, Zimowy galimatias u Małgosi
Oddam,wymienię,sprzedam,kupię
Spis moich wątków


Góra   
  Zobacz profil      
 
JAKUCH
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 2 wrz 2019, o 17:33 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 33031
Skąd: Bytom

 więcej niż 1 szt.
Gdyby ślimory mi tak nie atakowały to obsadziłabym aksamitkami wszystkie obrzeża .Bardzo je lubię teraz już nawet nie sadzę ich na cmentarzu tylko małe begonie drobnokwiatowe, bo tam też jeden dzień i pozostają łodygi.Piękna ta biała dalia, a pomidorki ,chociaż mikruski, to jednak swoje bez chemii i zawsze inaczej smakują .No to teraz wszystkie rośliny porządnie się napiły chyba w całej Polsce .Różyczki również cudne

_________________
Pozdrawiam gorąco Jadzia.
Oaza Linki Grupa Śląsk, Aktualny wątek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
pelagia72
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 3 wrz 2019, o 13:49 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6197
Skąd: Pomorskie

 1 szt.
Małgosiu
Czytałam ,że do warzywnika są najlepsze, jeszcze nasturcje, nagietki ,rudbekie - te pełne wysokie bylinowe i dalie. Na bank odstraszają szkodniki. :)
Nie wiem skąd moja awersja do aksamitek.
Może dla tego ,że do bólu oklepane i pospolite są, no i ten aromat :lol:

Jadziu
Moja Babcia i Ciocia zawsze miały je w ogrodzie. :)
U mnie jakoś ślimory nie żrą, może dla tego ,że uparcie co noc je zbieram ;:224
Pomidory w donicach przy domu lepiej się udały i większe owoce mają, lecz jeszcze zielone.
Ale ogólnie porażka z pomidorkami w tym roku.
Żenujący rezultat ,jak na nakład pracy przy nich :oops:
Róże bardzo ładnie powtarzają kwitnienie, nawet dwie stare odmiany.
Widać deszcz się im przysłużył. :D

===================================

W ogrodzie czuje się już schyłek lata.
Widok trochę smętny, floksy prawie przekwitły.
Mieczyki skromnie jakoś kwitną a astry bylinowe dopiero się rozkręcają.
Dużo jest do wycięcia i wywiezienia ,malwy ,ostróżki...
Co wieczór robię jakieś przetwory, jak nie ogórki to soki czy kompoty.
W tym roku nie będzie zawalonej spiżarni, dla tego staram się spożytkować jak najwięcej :D
Muszę zacząć wykopywać ziemniaki i buraki bo widzę tendencję do gnicia w tym roku.
Połowa cebuli rosnącej na stoku zgniła :evil: :(

_________________
"Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami"
Moje linki


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 1035 ]  Idź do strony nr...        1 ... 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35 ... 61  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: isia60, jarha, Mama Ani i 59 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *