Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1088 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5 ... 64  
Autor Wiadomość
Maska
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 2
PostNapisane: 15 lis 2018, o 22:12 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 41320
Skąd: Małopolska

 więcej niż 1 szt.
Agnieszko u mnie niestety -6 i -7...wiem to nie dramat, ale niektóre róże mają listeczki jak w kwietniu to na pewno ;:124 Dzisiaj nawet czytałam o obfitych opadach śniegu pod koniec listopada...no to jak spadnie śnieg to po ptokach :;230
Węże pozwijałam i zawieszam na drzewach, najważniejsze żeby wodę wylać :wink: Jak zima już teraz nastanie i będzie trwać choćby do lutego to ja pobiję rekord latania do kur z ciepłą wodą ;:223
Jutro ostatecznie wciągam pozostałe doniczki do domu, chociaż jeszcze mam straszny rozgardiasz remontowy i nie zdążę wrócić z jadalnią do jadalni :lol: no trudno!
Wielu się wystraszyło zimy, bo kolejka do miejscowego wulkanizatora była słuszna ;:oj
Już odpoczęłaś?? ;:196

_________________
Pozdrawiam Maria
Wiejski ogród cz.40 Rozmowy przy kuchennej wyspie cz.77
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
pelagia72
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 2
PostNapisane: 16 lis 2018, o 14:23 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6232
Skąd: Pomorskie

 1 szt.
Marysiu
U nas teraz są 4 stopnie a rano Z. doniósł ,że lód był ,więc z minus 5 było.
Wszystkie sezonowe rośliny jeszcze wczoraj żyły.
Co się Twoim różyczkom stało ;:oj
Ja zawsze trochę obcinam przy obsypywaniu i okrywaniu, żeby zapędy wiosenne ukrócić. :lol:
Eeee w naszej prognozie pokazują amplitudę spadków i wzrostu temperatury na zmianę.
Żeby tylko ziemia nie zamarzła.
Wczoraj wykopałam jedną z ostatnich dalii , podjechałam wózkiem po karpę a Z. musiał pomóc wnieść do budynku ;:224
Jeszcze zostały 3 szt. i dwie w pojemnikach.
Muszę lecieć do szklarni ostatnie papryki, pomidorki i bataty ratować.

_________________
"Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami"
Moje linki


Góra   
  Zobacz profil      
 
Madziagos
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 2
PostNapisane: 16 lis 2018, o 16:14 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3898
Skąd: Sobącz/Kaszuby

 więcej niż 1 szt.
Ja za ostatnie przygotowania do zimy wzięłam się wczoraj, zeszło mi ze trzy godziny, mniej więcej tyle samo dzisiaj.
Węże pochowałam już dawno temu, ale miałam trochę różnych rzeczy i warzyw, które trzeba było przenieść do pomieszczenia, w którym na pewno nie będzie mrozu.
Chyba już wszystko udało się ogarnąć.

Myślę, że wszystko, co może ucierpieć od mrozu powinnaś pochować jutro, pojutrze, potem może być już pierwszy epizod zimy, na razie niezbyt mroźnej.

_________________
Z pozdrowieniami, Magda
Moje wątki Moje drogi... Aktualny


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
PEPSI
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 2
PostNapisane: 16 lis 2018, o 18:58 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 6851
Skąd: kujawsko - pomorskie

 1 szt.
Aguś, i u mnie był przymrozek. Ładnie świat i ogród wyglądał o poranku, już taki przyprószony mógłby zostać. Jak ma być zima, to niech będzie . A nie takie ponure, bure i mokre dni ;:222
Opowieść o chwiejącym sąsiedzie smutna. Ileż takich historii wokoło, to się nie da opisać. Idzie zima, mrozy, znowu mnóstwo tragedii.
Nie jestem osobą, która powie, że sam sobie winien. Bo nigdy nie wiadomo jak się losy komuś potoczą, co go czekać może za kolejnym zakrętem. Trudne sprawy, ale dzieją się wokoło.
A wracając do psów, to chyba od wczoraj weszły jakieś nowe przepisy dotyczące psów.
Jak jesteś mieszkanką jakieś gminy, to w tejże gminie są strażnicy miejscy. Jak mnie kilka lat temu napadł w szczerym polu pies, wokoło pusto, ludzi brak, to szybko zadzwoniłam do miejskich strażników, szybko przyjechali, namierzyli właścicieli psa, pouczyli ich, a mnie podrzucili z małą Zuzią wtedy pod same drzwi. Takie zuchy ;:108
Marysiu ja w liceum szlifowałam swoje talenta aktorskie w kółku aktorskim. :lol: To z Panem Dzielnicowym poszło gładko :lol:
A na serio, to wcale za dużo nie manipulowałam. Uszły mi emocje.

_________________
Mój ogród wśród łąk Cz.7 aktualna, Zimowy galimatias u Małgosi
Oddam,wymienię,sprzedam,kupię
Spis moich wątków


Góra   
  Zobacz profil      
 
Maska
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 2
PostNapisane: 16 lis 2018, o 22:57 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 41320
Skąd: Małopolska

 więcej niż 1 szt.
Agnieszko jedna róża tak dziwnie się zachowała. Straciła liście jakiś czas temu i nagle zaczęła wypuszczać listeczki i wegetacja od nowa. Pozostałe mają liście w różnym stanie, ale na ogół jesiennym. Już jestem gotowa na pierwszy mrozik, ale kopczyki różom będę robić sukcesywnie, bo mam ich za dużo żeby je usypać w jeden a nawet dwa dni. Lodowa szybka chyba dopiero nad ranem będzie pierwszy raz. Żegnaj lato za rok...

_________________
Pozdrawiam Maria
Wiejski ogród cz.40 Rozmowy przy kuchennej wyspie cz.77
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
pelagia72
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 2
PostNapisane: 17 lis 2018, o 13:13 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6232
Skąd: Pomorskie

 1 szt.
Madziu
To jesteś zuch ;:196
Wczoraj zbierałam jeszcze pomidory i paprykę ze szklarni, pokolenie wyrosłe od początku października.
Węże leżą nadal. Sadziłam irysy cebulowe i wyciągałam warzywka.
Ja tam w panikę nie wpadam. Jutro ostatnie dalie i begonie wykopię bo dziś jedziemy na imieniny Witolda. :D

Małgosiu
Oglądałam prognozę długoterminową i myślę ,że to zimno nie zostanie długo, zobaczymy.
Jeszcze sporo mamy do pokończenia. :)
Z jednej strony taki pijący osobnik drażni a z drugiej szkoda dziada.
Zadowolona była bym z posiadania sekretnego numeru telefonu ,ale za licho nie mogę znaleźć.
Miałaś szczęście z tym psem :D Ja musiała bym niestety często dzwonić.

Marysiu
Teraz rozumiem :) W tym roku sporo roślinek podobnie się zachowała.
U nas np. kasztan. Wypuścił drugi raz liście i zakwitł na jednej gałęzi.
Różyczki spoko, ze trzy kwitną , reszta już grzeczna.
U mnie podobnie ,usypanie 36 kopczyków trochę trwa ;:224
A jeszcze budleje itp.
Dziś jedziemy na zaległe imieniny do domku na działce leśnej.
Popełniłam jabłecznik na drożdżowym cieście z płatkami migdałów. ;:3

_________________
"Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami"
Moje linki


Góra   
  Zobacz profil      
 
Maska
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 2
PostNapisane: 18 lis 2018, o 10:50 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 41320
Skąd: Małopolska

 więcej niż 1 szt.
Agnieszko!
Pokazywałam kiedyś kasztana w Krakowie bez liści tylko pąki i rozkwitające kwiatki ...jak na wiosnę. Ciekawa jestem czy drzewo przeżyje.
U mnie na szczęście pojedyncze wybryki więc najwyżej gałązka uschnie.
Dzisiaj mróz dał znać o sobie...-7 to nie żarty :wink: w prognozie widzę nawet padający śnieg! Po słonecznym poranku chmurzy się więc wszystko jest możliwe że ogród przybierze białą szatę.
Kiedyś liczyłam to wszystkich róż miałam ok. 70 i powiedzmy że dalej jest coś koło tego, bo coś wypadło ale i coś przybyło :wink:
Pyszny jabłecznik z migdałami będzie uzupełnieniem dobrej zabawy :tan ;:162

Agnieszko właśnie przeczytałam na jednym z portali społecznościowych Uwaga właściciele psów od 15.11 za brak kagańca i smyczy można zapłacić 5 tysięcy mandatu.

_________________
Pozdrawiam Maria
Wiejski ogród cz.40 Rozmowy przy kuchennej wyspie cz.77
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
pelagia72
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 2
PostNapisane: 18 lis 2018, o 14:10 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6232
Skąd: Pomorskie

 1 szt.
Marysiu
Roślinki często są mocniejsze niż myślimy :D
Wczoraj mieliśmy przygody bo pojechaliśmy samochodem osobowym i po władowaniu drewna do bagażnika combi samochód zakopał się w piachu :roll:
Wraz z moimi Rodzicielami pchaliśmy auto i Z. wyjechał.
Ale wizyta była udana, z ciasta zostało nie wiele mimo z lekka czarnych brzegów
Po powrocie w panice - było minus trzy stopnie , chowałam drobne i średnie doniczki z fiołkami itp.
Przykrywałam hortensje i to co jeszcze żyje przy domu.
Dziś jest plus 4, muszę wykopać ostatnie dalie.
Właśnie wyszło ;:3 :D
Marysiu 70 róż ;:oj Wyobrażam sobie ile latania przy okrywaniu.
Dzięki za info o psach :twisted:

_________________
"Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami"
Moje linki


Góra   
  Zobacz profil      
 
e-genia
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 2
PostNapisane: 18 lis 2018, o 15:07 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 32339
Skąd: okolice Torunia

 1 szt.
Agnieszko zazdroszczę słoneczka u nas pochmurno i mży deszcz a w nocy był mróz , wczoraj róże okopczykowałam ,właściwie to zrobili moi panowie ja tylko doglądałam czy dobrze to robią.

_________________
Kolorowy Ogród Geni-spis linków
Kolorowy ogród Geni 2017
Kup u Geni


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
pelagia72
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 2
PostNapisane: 18 lis 2018, o 21:41 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6232
Skąd: Pomorskie

 1 szt.
Geniu
Słonko było w sobotę i na początku niedzieli.
Potem przyszła mżawka - chciałam wykopać dalię, ale się schowałam bo głowa dokuczała, dobrze bo potem zaczęło padać i chyba nawet grad o szybki stukał.
A tyle sobie planowałam na dziś.

_________________
"Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami"
Moje linki


Góra   
  Zobacz profil      
 
JAKUCH
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 2
PostNapisane: 19 lis 2018, o 19:24 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 32607
Skąd: Bytom

 więcej niż 1 szt.
Agnieszko nie zazdroszczę tych piesów które obrały sobie na wychodek właśnie takie miejsce .Kiedyś piesy sąsiada też załatwiały sie pod moim ogródkiem, ale dałam sobie z tym radę zwracając za każdym razem uwagę .Niestety Wasz sąsiad jest niereformowalny, więc trzeba to inaczej załatwić ,przecież tak nie może być ,żeby chodzić slalomem wokół swojej posesji. Super kompozycja z kapustą w roli głównej .Niestety przyroda powiedziała basta chcemy już iść na zasłużony wypoczynek. Ja też po powrocie szybciutko musiałam sie uwinąć z chowaniem roślinek i zakręcaniem wody zdążyłam w samą porę ,bo od soboty mamy wciąż na minusiku

_________________
Pozdrawiam gorąco Jadzia.
Oaza Linki Grupa Śląsk, Aktualny wątek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
pelagia72
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 2
PostNapisane: 20 lis 2018, o 14:15 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6232
Skąd: Pomorskie

 1 szt.
Jadziu
Cieszę ,że jesteś ;:196
Na temat piesów szkoda słów.
Mi się już nie chce ''gadać'' do nich , z resztą postanowiłam ,że nie będę się kontaktować osobiście z tą rodziną.
Fajnie ,że zdążyłaś wszystko pochować na czas. :D
Ja jestem na miejscu i nie wyrabiam się ,ale ostatnio też znikam z wiochy z różnych powodów.
To zimno bardzo odstręcza od prac na zewnątrz. W końcu przywykniemy i do niego :)

_________________
"Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami"
Moje linki


Góra   
  Zobacz profil      
 
JAKUCH
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 2
PostNapisane: 20 lis 2018, o 14:32 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 32607
Skąd: Bytom

 więcej niż 1 szt.
No jeszcze nigdy mi sie tak nie zdarzyło ,żeby na ostatni dzwonek wszystko robić.Chciałam dobrze dla sąsiada ,że dopóki pogoda pozwala niech używa wody .Wiesz jak to jest Agnieszko jednemu wygodzisz ,a sobie zaszkodzisz dobrze ,ze tak sie nie stało .Dzisiaj zimnicę potęguje wietrzysko brrr nawet nie chce mi sie wychodzić z domu

_________________
Pozdrawiam gorąco Jadzia.
Oaza Linki Grupa Śląsk, Aktualny wątek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Maska
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 2
PostNapisane: 20 lis 2018, o 21:00 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 41320
Skąd: Małopolska

 więcej niż 1 szt.
Agnieszko organizm musi się przystosować do innych temperatur, lato nas wygrzało to teraz zima wymrozi.
U mnie posypało śniegiem, ale odczuwalne zimno zniechęca do wyjścia z domu i wychodzę tylko tyle co muszę :D
Na rozgrzewkę nagotowałam zupy dyniowej z dużą ilością imbiru :D
A czy Twoje doniczki już pochowane? :uszy

_________________
Pozdrawiam Maria
Wiejski ogród cz.40 Rozmowy przy kuchennej wyspie cz.77
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
pelagia72
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 2
PostNapisane: 21 lis 2018, o 12:02 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6232
Skąd: Pomorskie

 1 szt.
Jadziu
Chodzi o to ,że węża zostawiłaś w ogrodzie :?:
Jestem zdania ,że jak człowiek za dobry to w d... dostaje, niestety :?
U nas też tak nieprzyjemnie, zimno wciska się do domu mimo hajcowania.
Wczoraj wykopałam ostatnie dalie i musiałam szybko do pudła, na to szmaty i biegiem do domu :;230

Marysiu
W tym roku raz widziałam śnieg z deszczem w poniedziałek, ale do nas nie doszedł.
To chyba najgorszy scenariusz z tym zimnem bez śniegu, roślinki nie zahartowane i my też.
Wczoraj zobaczyłam łysego i szybko złapałam rozmaryn do domu.
Musiało być srogo. Co ciekawe tytoń ozdobny i nemezje żyją ... przynajmniej do wczoraj.
Donice zostały największe, takie ,które wózkiem trzeba przewozić.
Tylko goździki bylinowe i hortensję muszę schować.
Ale się zastanawiam ,czy jakiś potworek nie pogryzie.
Wczoraj poszłam i w pralni w budynku gospodarczym zobaczyłam ,że myszowate zjadły wszystkie kwiaty z postawionych tam fiołków rogatych :evil: Mendy jedne :!:
Jeszcze wyżej postawiłam, nie na podłodze. Tylko te na parapecie mają kwiatki.
Tam jest otwór na dwór do wylewania wody przy posadzce , który zatkałam ,jak widać nie skutecznie. Tyle żarcia a one wybrały kwiatki :roll:

Edit. 25 listopada.

Ostatnie krótkie dni spędzam na sprzątaniu warzywnika.
Kłęby pędów nasturcji i cukinii, przerośnięte rzodkiewki pokiełbaszone z groszkiem ;:306
Pod tym wszystkim odnalazłam trzy cukinie i pełno kreciej roboty ;:333
Muszę to usunąć bo szkodniki i choroby mogą zimować.
Dni są ciemne ,zamglone i bardzo zimne.
Nic się nie dzieje, ani Stefan ani Antoni nie dostarczają emocji.
Pójdę ''na pole'' porobić trochę zdjęć :)

_________________
"Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami"
Moje linki


Góra   
  Zobacz profil      
 
pelagia72
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 2
PostNapisane: 27 lis 2018, o 01:53 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6232
Skąd: Pomorskie

 1 szt.
Kochani
Wklejam kilka obrazków na ożywienie wątku :D
U nas zima a Pelaśka ,jak jeszcze nigdy od dwudziestu wiosen bycia lubownikiem ogrodów nie posiada nawet jednej łysej gałązki dla roślinek. ;:oj
Wstyd :!:Ledwie dwa woreczki kory zakupiłam. To wszystko tyle co nic ,jak na kilka tuzinów kopczyków dla wrażliwców.
Dziś było bardzo srogo i szron na trawie utrzymał się w dzień.
Dobrze ,że wczoraj jeszcze trochę powsadzałam cebulek i spóźnionych sadzonek. :)
Biegałam dziś z kartonami pełnymi bulw dalii co by nie pomarzli w chlewie.
Z. został niemal zmuszony do wmurowania kilku cegieł ruszających się przy wrotach do budynku gosp.
Ponieważ ,jak zaobserwowałam po pokazaniu się szronu często pada i się ociepla a w prognozie naszej to potwierdzają, nie wyciągnęłam wszystkich obciachowych ocieplaczy.
Za to przy domu rośliny okryte włókniną i mniej estetycznymi materiałami ,jak u Cyganów karpackich :;230

Obrazek

Tej starej odmiany jeszcze nie pokazywałam.
Piękna, ale się pokłada. Wyłuskana z jakiś chrustów na działkach, teraz po przesadzeniu do warzywnika wreszcie pięknie zakwitła.

Obrazek
Tu ponownie urocza staroć.

Obrazek
Chryzantemki od Marysi -maski.

Obrazek
Iście wiosenny widok - pierwiosnki z nasion. :D

Obrazek
Tę zimowałam już pod dachem.

Obrazek
Ascetyczna dekoracja z tymiankiem z nasionek.

Obrazek
Mata jesce mojego łozdobnego krauta.

_________________
"Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami"
Moje linki


Góra   
  Zobacz profil      
 
JAKUCH
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 2
PostNapisane: 27 lis 2018, o 15:56 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 32607
Skąd: Bytom

 więcej niż 1 szt.
Kapusta w donicy całą gębą chryzantemki też śliczne i jeszcze kwitnące .Moje też nieźle sobie poczynają te najstarsze i najodporniejsze .Ta jest śliczna ma fikuśne płatki http://i64.tinypic.com/2mpx6w4.jpg Agnieszko może wiosną uda Ci sie zrobić z niej jakieś sadzonki. U nas też dzisiaj mroźno woda w pojemnikach dla ptactwa i kotów zamarzła.Ta zimowana pod dachem też ma ładne kwiaty

_________________
Pozdrawiam gorąco Jadzia.
Oaza Linki Grupa Śląsk, Aktualny wątek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 1088 ]  Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5 ... 64  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: danuta z, Florian Silesia, Warmiaczka i 127 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *