Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1151 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65 ... 68  
Autor Wiadomość
pelagia72
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 13 sie 2020, o 13:51 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6307
Skąd: Pomorskie

 1 szt.
Florianie
Dzięki ,akurat węgierskiego nie znam :oops:
Myślałam ,że to po włosku.
W każdym razie ten niesamowity liliowiec od Ciebie kwitnie najdłużej ze wszystkich. :D
Pachnie i jest cudny ,choć miejscówkę ma dość trudną na podjeździe.
Przy obecnej suszy nie wyrabiam z podlewaniem i część floksów jest zwiędnięta niestety.

Marysiu
Dziękuję za uznanie. :oops: ;:196
Po prostu sielska a raczej zmurszała oprawa moich rabatek dodaje ''uroku''. 8-)
Tak ,jak pisałam Jackowi susza daje mi w kość.
Nie wyrabiam sama z podlewaniem tak dużego ogrodu.
Zbyszek jeździ do stoczni co dzień ,wraca skonany - 300 km. prawie za kółkiem i jeszcze przy pszczołach robi.
Ledwo daje radę podlać swoje małe rabatki.
Susza jest taka ,że trawa spalona ,kwiaty więdną nawet co dzień podlewane.
Przy domu ,pod samym nosem ,przykryte od słońca palą się.
Przez koronaświerusa nie miałam dostępu do hydrożelu i teraz to się bardzo mści.
Niektóre donice można dwa razy podlewać i tak za mało.
Włączam węża i woda leci pomału ,ale to nie rozwiązuje problemu ,teren za duży.
Na działkę nawet się nie fatyguję z wodą bo bym padła.
Zbyszek musi zawieźć baniak autem.
Do ''nocnego'' zestawu nabierania miodu i ślimaków doszły przetwory - co noc coś robię.
Zaczęły owocować ogórki i cukinia ,więc nie można zmarnować.
W prognozie dopiero za tydzień jakieś opady , a u nas często tak jest ,że jak już susza to bez litości.

_________________
"Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami"
Moje linki


Góra   
  Zobacz profil      
 
PEPSI
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 13 sie 2020, o 14:51 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 6879
Skąd: kujawsko - pomorskie

 1 szt.
Piękne zdjęcia z sielskiego ogródka.
Uwielbiam floksy, ich kolor i zapach. U mnie większość przekwitła, a dziś widziałam mączniaka na pozostałych ;:7

_________________
Mój ogród wśród łąk Cz.7 aktualna, Zimowy galimatias u Małgosi
Oddam,wymienię,sprzedam,kupię
Spis moich wątków


Góra   
  Zobacz profil      
 
pelagia72
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 14 sie 2020, o 13:24 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6307
Skąd: Pomorskie

 1 szt.
Małgosiu
Ja też uwielbiam ,wręcz walnięta jestem na ich punkcie przez co dokucza mi Z. :lol:
Na szczęście brak dobrej szkółki w okolicy z ofertą tych roślin :lol:
Obecna susza jest testem na ich odporność i moją wydajność ,więc więcej na razie nie sprowadzam.
A miłość do floksów zaczęła się od tęsknej obserwacji ogródka sąsiadki Babci na Mazurach.
Kobieta miała skromny ogródek a floksy niesamowite ,jakieś nieziemskie fiolety. ;:oj
Zawsze jej zazdrościłam. :oops: :)

_________________
"Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami"
Moje linki


Góra   
  Zobacz profil      
 
PEPSI
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 14 sie 2020, o 16:19 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 6879
Skąd: kujawsko - pomorskie

 1 szt.
Najpiękniejsze odmiany, i najbardziej odporne mam Aguś nie ze szkółek, czy sklepów, ale od koleżanek z ich ogródków. Raz się skusiłam i zakupiłam jakiegoś cudaka, co tworzy wielkie krzaki, a kolor ma dziwny, taki kameleon. Na szczęście już mam chętnych na to coś. Ja wolę fiolety, białe, różowe.

_________________
Mój ogród wśród łąk Cz.7 aktualna, Zimowy galimatias u Małgosi
Oddam,wymienię,sprzedam,kupię
Spis moich wątków


Góra   
  Zobacz profil      
 
pelagia72
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 16 sie 2020, o 13:41 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6307
Skąd: Pomorskie

 1 szt.
Małgosiu
Zdecydowanie wolę też stare odmiany floksów.
Ulubione mam pozyskane z opuszczonych działek w Gdyni ,które odkryłam ,jak Córka była w szpitalu.
Tylko ile wody te smoki wawelskie piją :wink: Idę podlewać. ;:224

_________________
"Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami"
Moje linki


Góra   
  Zobacz profil      
 
Maska
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 17 sie 2020, o 09:57 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 41405
Skąd: Małopolska

 więcej niż 1 szt.
Agnieszko moje smoki popiły tej nocy i mam nadzieję, że uda mi się wykopać dołki niezbędne ...może coś przesadzę a po południu podleje mi znowu :D Ach jaki miły dźwięk miałam wieczorem i w nocy, mimo że internet zanikał to była zadowolona.
Współczuję Z jazd codziennych, bo w taki upał nie należy to do przyjemności, a potem tez odpoczynku niet.
Nigdy nie stosowałam hydrożelu, muszę na przyszły rok pomyśleć przy doniczkach.
Miłego tygodnia ;:196

_________________
Pozdrawiam Maria
Wiejski ogród cz.41 Rozmowy przy kuchennej wyspie cz.78
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
pelagia72
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 17 sie 2020, o 13:54 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6307
Skąd: Pomorskie

 1 szt.
Marysiu
Oj jak ja zazdroszczę ;:108
U nas wszystko spalone ,trawa chrzęści pod nogami ,błotko u Stefana wyschło i nie mają czym podlewać - przestali :!:
Ja też nie nadążam i część roślin jest zwiędnięta.
Podlejesz ,a następnego dnia znowu wiszą ,najczęściej tam ,gdzie obok duże drzewa czy krzewy.
Najgorsze jest to ,że kwiaty palą się wówczas nieodwracalnie.
Z. spaliły się nawet niektóre jeżówki.
O humorze Z. złym miałam odpisać - lepiej tu :oops:
Wynika głównie z tego ,że dostał zlecenie w momencie ,gdy podbieranie miodu nie skończone.
Co dzień niewyspany i zmęczony.
No i bardzo jest rozdrażniony ,jak musi swoją własną kobietę raz na ruski rok podwozić do Sopotu.
I przed i po oraz w trakcie jazdy muszę słuchać wypominania. :roll:
Marysiu hydrożel polecam :!: Odczuwam boleśnie brak tego specyfiku w ziemi.
Od początku stosowałam zawsze do pomidorów w szklarni i do wszystkich doniczek.
Potrafiły kilka dni przeżyć bez podlewania.
A teraz nieraz i dwa - trzy razy dziennie muszę podlewać.
A ślimaczki :?: Oczywiście ,że są i mają się dobrze ,na dodatek radośnie się rozmnażają :evil:
Na działce wczoraj mimo suszy i zera podlewania 100 szt /m.kw. to mało powiedziane.
W siedlisku zbieram co noc dzielnie.
Dziękuję ;:3

_________________
"Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami"
Moje linki


Góra   
  Zobacz profil      
 
wanda7
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 26 sie 2020, o 18:22 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 15102
Skąd: Warszawa/Kobyłka

 więcej niż 1 szt.
Hydrożel jest fajny, ale tylko do donic. W gruncie to on daje niewiele, jak panuje tak okropna susza i wysoka temperatura. Trzeba by wsypać strasznie dużo.

_________________
OGRÓD
DALIE SZYDEŁKO
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Maska
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 26 sie 2020, o 21:52 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 41405
Skąd: Małopolska

 więcej niż 1 szt.
Agnieszko nie odpisywałam, bo czekałam na zdjęcia...no i czekam dalej :;230
Ogródek masz podlany, ślimaki chyba zakopują się pod ziemię, wiadomo w jakim celu bo jest ich coraz mniej.

_________________
Pozdrawiam Maria
Wiejski ogród cz.41 Rozmowy przy kuchennej wyspie cz.78
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
pelagia72
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 27 sie 2020, o 14:21 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6307
Skąd: Pomorskie

 1 szt.
Wando
Hydrożel stosuję w szklarni pod każdego pomidora i do donic.
Ostatnimi laty używałam czystego ,nie osmocote i wcale tak dużo nie sypałam.
To bardzo dużo daje ,widać to po tym roku ,kiedy nawet trzy razy niektóre doniczki podlewałam.
Moim zdaniem opłaca się, granulki żyją więcej niż jeden sezon. :)

Marysiu
Czasu brak ,dziś postaram się wrzucić fotki z ogrodu. :)
Szkoda ,że więcej przed porą deszczową nie obfociłam ,albowiem smutno wszystko obecnie wygląda.
Astry jeszcze nie kwitną ,jedna krzyżówka astra nowobelgijskiego tylko.
Floksy niestety oberwały wczoraj podczas mocnej ulewy.

Mamy nowego kotka - Leonka ,szary ,pręgowany z białymi skarpetkami i krawacikiem.
Jest wesoły i skory do rozrabiania.
Oswojony ,daje się brać na ręce i głaskać.
Tylko z kurą Elwirką się nie lubią. Kura zazdrosna ,jak człowiek obraziła się za to ,że Leonek zbiera z nami ślimaki :roll: :lol:

_________________
"Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami"
Moje linki


Góra   
  Zobacz profil      
 
pelagia72
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 28 sie 2020, o 15:19 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6307
Skąd: Pomorskie

 1 szt.
Parę widoczków z okresu ''Przedmarcinkowego''


Obrazek
Jeden z kwitnących jeszcze floksików.


Obrazek
Suchołuski udały się tego roku.



Obrazek
Widok na warzywnik i budynek gospodarczy.



Obrazek
Pierwsza dalia sadzona w maju zakwitła.



Obrazek
Jeżówki Z.



Obrazek
Kosmos od Lodzi.



Obrazek
Suszki w warzywniku rozrosły się w wielkie kępy.



Obrazek
Malwy.



Obrazek
Suchołuski.


Obrazek
Leonek.

_________________
"Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami"
Moje linki


Góra   
  Zobacz profil      
 
Maska
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 28 sie 2020, o 19:32 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 41405
Skąd: Małopolska

 więcej niż 1 szt.
Agnieszko dziękuję za zdjęcia ;:180 Bardzo ładne suchołuski, muszę za rok posiać, zapomniałam o nich :wink:
U mnie sporo dalii jeszcze nie kwitnie, czy zdążą?
Jeżówki rosną w ślicznej kępie, ale za nimi kochana pracowite pszczółki ;:167 Oglądam taki program właściwie dla dzieci o ulach, pszczołach i miodzie ale tam maja jakieś koszmarne plastikowe ule ;:oj
Floksy jeszcze w świetnej formie, moje wszystkie kępy sfatygowane przez wiatry i deszcze.
Malwy u mnie w tym roku koszmarne i w większości przekwitły.
Do tego warzywnika chętnie wdepnęłabym :D A kiciuś śliczniutki, bardzo lubię buraski ;:333

_________________
Pozdrawiam Maria
Wiejski ogród cz.41 Rozmowy przy kuchennej wyspie cz.78
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Locutus
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 29 sie 2020, o 09:13 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 10187
Skąd: Romilly-sur-Seine

 0 szt.
Ach, suchołuski. Mnie się nigdy nie udają…

Pozdrawiam!
LOKI

_________________
Mój ogródek
Moja domowa "dżungla"


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
pelagia72
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 29 sie 2020, o 14:05 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6307
Skąd: Pomorskie

 1 szt.
Marysiu
:D ;:196
Okazuje się ,że mają duże zapotrzebowanie na składniki pokarmowe.
Zupełnie inaczej wyglądają niż te wcześniej co miałam poupychane na rabatach.
Jedną kocankę przesadziłam i zdumiona byłam ,że takie korzenie duże ma.
Zdążą dalie ,nie martw się.
W tym roku jestem tak opóźniona z wszystkim ,że ostatnie dalie sadziłam w lipcu :oops:
I co :?: Dalia zresztą z nasion od Ciebie ma już pąki i dogoniła tą posadzoną w maju.
Szczerze mówiąc mamy też ze dwa styropianowe ule , na próbę kupiliśmy.
Badziew ,nie dość ,że się ''pocą'' ,trzeba od wiatru chronić bo lekkie są...
Pszczoły nie cierpią styropianu i wszelkich sztucznych materiałów. :roll:
Zbyszek dostał manii na punkcie jeżówek i zbiera różne , siewki własne też ma. :wink:
A ja muszę nalewkę z tych różowych ,botanicznych zrobić ;:108
Kotek jest ładniejszy w rzeczywistości, czujny , wdzięczny ,ciekawski okrutnie i pieszczoch.
Tylko nie nadążam za jego tempem ,szybki jak wiatr.Wczoraj mu przycięłam jakąś część ciała po ciemku bo wszedł na drzwi z powodu kury
Malwy dość słabe u mnie ,część wyciełam bo zaschły kwiaty z powodu rdzy.
Trochę mi się udało ususzyć na herbatki. :)

Jurku
Nie spodziewałam się ,że suchołuski tak się mogą rozkrzewiać i tyle kwiatów mieć na roślinie.
Co roku się coś innego udaje.
A z rozsady bratków i fiołków znowu nici.
Same się posieją może gdzieś.

_________________
"Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami"
Moje linki


Góra   
  Zobacz profil      
 
Locutus
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 30 sie 2020, o 10:44 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 10187
Skąd: Romilly-sur-Seine

 0 szt.
I to jest prawda, że co roku co innego się udaje i czasem zastanawiam się od czego to zależy (pewnie od pogody w danym roku głównie)…

Pozdrawiam!
LOKI

_________________
Mój ogródek
Moja domowa "dżungla"


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
daysy
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 1 wrz 2020, o 10:41 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4254
Skąd: woj.łódzkie

 0 szt.
I mamy już jesień, Agnieszko u Ciebie barwna niesamowicie, piękne jeżówki, floksy, kosmosy, dalie, malwy suchatki i ten śliczny futrzasty Leonek ;:167 . Nadchodzi jedna z barwniejszych pór roku w ogrodzie, przynajmniej dla mnie.
Widzę, że masz pszczółki a jak tam zbiory miodu w tym roku, podobno słabe. Wszyscy narzekają na tegoroczną późną, zimną wiosnę i trzeba było je dokarmiać.

_________________
Pozdrawiam Daysy
Zapraszam
Róże i bajkowy świat ogrodów 2018


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Maska
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 1 wrz 2020, o 11:40 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 41405
Skąd: Małopolska

 więcej niż 1 szt.
Agnieszko ;:196
No proszę kolejne żarłoki ;:306
Piszesz że dalie na pewno zdążą zakwitnąć... w mojej strefie nie ma nic pewnego! Miałam już przymrozek 5 września który zmroził wszystkie dalie i straciłam nasiona najcudniejszych dalii pająków!
Styropianowy ul...koszmar! a ja obserwuję drążenie uli w pniach i powrót do pierwotnego pozyskiwania miodu. Ze skrajności w skrajność :D
Nalewka na jeżówce była u nas obowiązkowo w apteczce podczas chowania dzieci!
Aguś młode zwierzaczki jak małe dzieci lubią psocić i trudno za nimi nadążyć...wyrośnie z tego!
Za oknem leje i temperatura niższa o 20 st. makabra!

_________________
Pozdrawiam Maria
Wiejski ogród cz.41 Rozmowy przy kuchennej wyspie cz.78
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 1151 ]  Idź do strony nr...        1 ... 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65 ... 68  

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Google Feedfetcher i 121 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *