Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 1105 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61 ... 65  
Autor Wiadomość
Maska
 Tytuł: Re: W ogrodzie Doroty cz.10
PostNapisane: 30 lip 2019, o 21:13 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 41330
Skąd: Małopolska

 więcej niż 1 szt.
No to masz nareszcie podlane, a u mnie piec kropelek :;230 i grzmotów dziesiątki!
Dorotko śliczne liliowce to jednak niezawodne kwiaty, perowskia lubi suche piaski bo u mnie się męczy i chyba ja przesadzę tylko muszę poczyta kiedy można, żeby jej nie stracić...no to ze sprawami już z górki!

_________________
Pozdrawiam Maria
Wiejski ogród cz.40 Rozmowy przy kuchennej wyspie cz.77
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
korzo_m
 Tytuł: Re: W ogrodzie Doroty cz.10
PostNapisane: 31 lip 2019, o 08:37 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 9935
Skąd: Kraków

 0 szt.
Podlało porządnie, chyba w nocy tez coś kropiło bo chodniki mokre. Na ślimaki w ilościach hurtowych tylko spojrzałam, nie miałam siły ich zbierać. Te cholerniki przepełzają ulicę i zmierzają w kierunku mojej posesji ;:131
Roślinki pięknie odżyły, napojone woda. Może i dziś coś skapnie bo niebo mocno zachmurzone.
Ja zaraz wybywam do urzędów, czeka mnie załatwianie, muszę po drodze też zaczepić o szpital i donieść dokumenty, które wcześniej trzeba skserować. Biegania mam ogrom. Wracając wiem na pewno zatrzymuję się w ogrodniczym, muszę sobie wynagrodzić, czy mi pójdzie pomyślnie czy nie :lol:

Marto takiego intensywnego deszczu dawno u nas nie było, nawet pod krzewami, drzewami jest mokro. Wszystkie pojemniki napełnione, mam czym podlewać nie muszę oszczędzać.
Periowskie bardzo lubię, mam nowy malutki krzaczek ukorzeniłam w zeszłym roku sadzonkę, chcę ich mieć kilka na suche piaski roślinka akuratna.
Dziękuję ;:196 dzisiaj kciuki bardzo potrzebne

Marysiu to w końcu porządnie lało w naszych stronach, jak ja się cieszę :heja mam mokro.
Liliowce nie wszystkie tego roku kwitły, część musiałam obciąć bo ich suche liście szpeciły na rabatkach.
Perowskie u mnie się bardzo dobrze czuje, nic jej nie szkodzi nawet susza.
Mam nadzieję, że pchnę wszystko do przodu, trzymaj kciuki ;:196

Obrazek Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

_________________
Pozdrawiam Dorota
Zapraszam do mojego ogrodu
Spis wątków | Aktualny wątek


Góra   
  Zobacz profil      
 
marta64
 Tytuł: Re: W ogrodzie Doroty cz.10
PostNapisane: 31 lip 2019, o 08:53 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1222
Skąd: podkarpacie

 0 szt.
Dorotko, hortensje masz piękne, a teraz jak im dolało, to jeszcze nabiorą wigoru!
Super zakupów po pomyślnym załatwieniu spraw :tan

_________________
Pozdrawiam! Marta
Ogród pod wierzbą


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
korzo_m
 Tytuł: Re: W ogrodzie Doroty cz.10
PostNapisane: 1 sie 2019, o 12:23 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 9935
Skąd: Kraków

 0 szt.
Wczorajszy dzień zwariowany, rano pojechałam w miasto załatwiać sprawy i gdzie nie poszłam odchodziłam z kwitkiem. NFZ zamknięty do odwołania, a nas czas goni, myślę przejadę do najbliższej siedziby do Oświęcimia, zadzwoniłam do męża, aby sprawdził jak mam jechać. Nie znam tego miasta, ciężko byłoby mi znaleźć. Po drodze jeszcze miałam kilka spraw do załatwienia, zakupy, a koło Tesco targ, myślę tam pobiegnę kupię czosnek do sadzenia jesiennego. Udało mi się od babinki tanio kupiłam czosnek Harnaś i jeszcze jeden, ona nazywała drugą odmianę Rosyjski, a ja go znam pod nazwą Słoniowy, o białej łusce dużych ząbkach. Weszłam zrobić w markecie zakupy, min kupiłam białą kiełbaskę i wtedy zaskoczyłam, szkoda że na placu nie kupiłam wiejskiego żurku. Zaniosłam zakupy do auta i z powrotem na targ, spotkałam koleżankę po drodze i opowiedziałam o perypetiach z NFZ. Ona mieszkała w Oświęcimiu, jak mi zaczęła tłumaczyć gdzie jest tam siedziba NFZ to stwierdziłam, że ja sama na pewno nie trafię, postanowiłam tam pojechać dzisiaj. Po drodze miałam donieść papiery do szpitala i tu zastałam zamknięte drzwi, środa okazała się dniem wewnętrznym zamkniętym dla interesantów.
Zdesperowana wsiadłam do samochodu, myślę jadę do ogrodniczego po jeżówki, a po drodze jak się rozpętała ulewa, normalnie ściana deszczu, nikt nie zmusiłby mnie do wysiadania. W drodze powrotnej mój telefon dzwonił jak uparty, a ja w czasie jazdy nie odbieram.
Przyjechałam do domu, zmęczona, wszystkim zniechęcona. Zadzwoniłam na ten upierdliwy numer, a tu koleżanka z zaproszeniem na dzisiaj na grilla, oczywiście zaproszenie przyjęłam z radością, muszę odreagować. No i zaczęłam wczoraj szybko układać harmonogram dzisiejszego dnia, toż ja wszystkiego nie ogarnę, nie dam rady ;:202
Wykonałam telefon do Oświęcimia, otwarte dość długo zdążę, wsadziłam M jako pilota do auta i dojechaliśmy, sama za Chiny Ludowe tam nie trafiłabym, załatwiłam papiery podbite marne dofinansowanie przyznane, możemy działać dalej. Wracając do domu skręciłam do ogrodniczego jeżówki kupione, dostałam tam oczopląsu nie wiedziałam co wybrać, tyle odmian mieli.
Po powrocie zadzwoniłam do Krakowa, mamy termin wizyty ustalony na wtorek, zaczniemy w końcu konkretnie działać, przy ich doświadczeniu mąż stanie szybko na nogi.
A dzisiaj dzięki pomocy M wszystko fajnie ogarnęłam, nawet mu kazałam ( czytaj poprosiłam) babeczki wypełniać marmoladką brzoskwiniową ( babeczki gotowce), ja tylko masę utarłam. Orzeszkami wszystko udekorowane, jaki zdolny mój chłop, musiałam pochwalić, potrafi umie i chce. Pychotki babeczki, chyba długo się nie utrzymają ;:306
Rozpisałam się bardzo, trochę własnej prywaty opisałam, a to przecież wątek ogrodowy, a co tam niedługo go zamknę.

Marto mam tak fajnie podlane, wszystko odżywa pięknie. Hortensje zabierają się za kwitnienie, będzie ładnie. Zakupy mam fajne, nie wiedziałam co wybrać, ja w tej Fabryce Zieleni, bo tak się nazywają dostaję głupawki, chciałabym wszystko, a jak jest z kwiatami to jeszcze bardziej, a tu nie ma gdzie upchać.

Chciałam wkleić zdjęcia i coś szwankuje, czyżby to też się sprzęgło przeciwko mnie ;:306 nie poddam się ja uparta baba wszystko pokonam.

_________________
Pozdrawiam Dorota
Zapraszam do mojego ogrodu
Spis wątków | Aktualny wątek


Góra   
  Zobacz profil      
 
korzo_m
 Tytuł: Re: W ogrodzie Doroty cz.10
PostNapisane: 1 sie 2019, o 12:47 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 9935
Skąd: Kraków

 0 szt.
Truskaweczka 89 witam nowego gościa bardzo serdecznie :wit miło mi czytać takie słowa. Ogród tego roku z powodu suszy nie wygląda atrakcyjnie, może teraz odżyje i ruszy pełną parą.
Na pewno i Tobie się uda, proszę pokaż nam swój ogród, na forum są bardzo fajni zielono zakręceni, na pewno pomogą, podpowiedzą, doradzą.


Obrazek

Obrazek

Próba zdjęciowa udało się ;:215 mam nadzieję wklejać zdjęcia bez problemów

_________________
Pozdrawiam Dorota
Zapraszam do mojego ogrodu
Spis wątków | Aktualny wątek


Góra   
  Zobacz profil      
 
marta64
 Tytuł: Re: W ogrodzie Doroty cz.10
PostNapisane: 1 sie 2019, o 17:24 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1222
Skąd: podkarpacie

 0 szt.
Dorotko, to mimo wszystko dzień udany ;:138 a że nie wszystko poszło gładko, to należała Ci się podwójna nagroda w Fabryce :tan Pokaż jeżówki!

_________________
Pozdrawiam! Marta
Ogród pod wierzbą


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Igala
 Tytuł: Re: W ogrodzie Doroty cz.10
PostNapisane: 1 sie 2019, o 17:44 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1732
Skąd: Małopolska

 0 szt.
Narobiłaś smaka tymi babeczkami; nie jadłam takich od dzieciństwa :D A nagrody się wam należały z urzędu :) po takim dniu.
Ja też dostaje "małpiego rozumu" w takich sklepach ogrodniczych ;:306 bo niektóre rośliny są zachwycające ale włączam ostry hamulec i dopiero w domu się zastanawiam co tak naprawdę by się przydało.
Fajnie że potrawisz zaangażować pana M i on może być aktywny. Bezczynnośc jest bardzo dołująca. A już super że razem jeżdzicie załatwiać sprawy. ;:333
Hortensje masz cudowne; mnie się nigdy nie udało osiągnąć takiego blue, zawsze mam fioletowo-niebieskie.
U mnie dzisiaj też podlało i to jest super bo ja nie muszę; oby więcej.
Ty to już chyba wcielasz w życie koncepcje jesienne ogrodu tymi zakupami?

_________________
Zapraszam serdecznie! Iga
Kontrolowana dzikość


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
anabuko1
 Tytuł: Re: W ogrodzie Doroty cz.10
PostNapisane: 1 sie 2019, o 20:31 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 15097
Skąd: lubelskie/ Chełm

 więcej niż 1 szt.
Podziwiam prewoskie.U mnie nie chce ona rosnąc.Kompletnie nic a nic.3 rok stoi w miejscu.
I ja kilka odmian pomidorków i juz mam i jemy.a smakuj wybornie. ;:173
Lilie , liliowce piękne ;:215

_________________
Pozdrawiam Ania * Moje wątki :)
Zakątki na Dębowym-Aktualny 2
Moja wizytówka


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
korzo_m
 Tytuł: Re: W ogrodzie Doroty cz.10
PostNapisane: 2 sie 2019, o 09:19 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 9935
Skąd: Kraków

 0 szt.
Wróciłam z ogrodu, podlewanie dokonane. Wczoraj niby chmurzyło się, grzmiało wieczorkiem w oddali, do nas nie doleciała żadna kropelka. Słońce mocno świeci, jest duszno po kopaniu ziemniaczków wróciłam cała mokra ( nie od deszczu). Na wierzchu ziemia ładnie mokra, a pod spodem nadal sucho.

Marta wiedziałam, że czegoś nie załatwię za dobrze by było, ale już tak jest dużo do przodu i z tego się cieszymy. Jeżówkami poprawiłam humor, dalej stoją w donicach szukam im miejsca ;:306 chodziłam układałam doniczki, ale jeszcze nie zdecydowałam w którym miejscu posadzę. Pewno tak wymyślę, że przy okazji przekopię jakieś cebulowe ;:306

Igo babeczki są pyszne, zabrałam miskę babeczek do koleżanki znikały w oczach. Nigdy nie zdecydowałabym się piec sama babeczek, kupuję gotowce i je nadziewam.
Też kupowałabym wszystko, ale ogranicza mnie portfel, więc nie szaleję. Tego sezonu są to moje pierwsze zakupy, masz rację należały mi się ;:333
M zawsze we wszystkim mnie wspierał, pomagał. Teraz też co może z chęcią robi, ja go podziwiam jest bardzo dzielny, stara się być we wszystkim samodzielny.
Hortensje niebieskie to czysty przypadek, jak obcinam na wiosnę iglaki, ścięte gałązki sypię jako ściółkę i one tak mi zakwasiły glebę.

Aniu chyba na marnej piaszczystej ziemi perowskie odpowiada, każdego roku ładnie kwitnie, to jest krzew ponad 10 letni, każdej wiosny bardzo mocno go przycinam.
Pomidorki własne są najlepsze, chyba czas już z nich pozyskiwać nasionka.

Obrazek Obrazek

Obrazek

Obrazek Obrazek

Obrazek Obrazek

_________________
Pozdrawiam Dorota
Zapraszam do mojego ogrodu
Spis wątków | Aktualny wątek


Góra   
  Zobacz profil      
 
Maska
 Tytuł: Re: W ogrodzie Doroty cz.10
PostNapisane: 2 sie 2019, o 09:40 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 41330
Skąd: Małopolska

 więcej niż 1 szt.
Dorotko u mnie trochę podlało, ale tylko trochę. Glina nasączona solidnie, bo wczoraj przesadzałam i jest ok.!
Życzę powodzenia w urzędach, a internetowo nie możesz sobie wcześniej posprawdzać gdzie i kiedy jest czynne? albo wręcz telefonicznie. Ja to rzadko gdzieś jadę nie sprawdzają czy klamki nie pocałuję.
Lilie u mnie częściowo pozasychały więc kończą kwitnienie. Twoje ślicznie kwitną, a pomidory coś pierwsze mnie nie satysfakcjonują :wink:

_________________
Pozdrawiam Maria
Wiejski ogród cz.40 Rozmowy przy kuchennej wyspie cz.77
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
anabuko1
 Tytuł: Re: W ogrodzie Doroty cz.10
PostNapisane: 2 sie 2019, o 09:53 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 15097
Skąd: lubelskie/ Chełm

 więcej niż 1 szt.
a moja perowskia zbuntowana stoi.# rok w miejscu.Normalnie ja przesadzę .
Lilie , liliowce piekne.
I ja juz ciesze się i jem własne pomidorki :)

_________________
Pozdrawiam Ania * Moje wątki :)
Zakątki na Dębowym-Aktualny 2
Moja wizytówka


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
korzo_m
 Tytuł: Re: W ogrodzie Doroty cz.10
PostNapisane: 2 sie 2019, o 15:28 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 9935
Skąd: Kraków

 0 szt.
Marysiu właśnie sprawdzałam w internecie, jadąc byłam na 100% pewna że otwarte, a tu zastaję drzwi zamknięte z informacją do odwołania. Nie tylko ja odchodziłam z kwitkiem. Telefonowałam, ale tylko chciała ze mną rozmawiać automatyczna sekretarka ;:306 musiałam to załatwić, bo czas nas goni. Też staram się działać zapobiegawczo, tym razem mi się to nie dało.
U mnie jeszcze tylko jedna lilia ma pojedyncze kwiaty, wiele poszło w liście, albo kwiat się nie rozwinął usechł.
Bałam się o moje trzmieliny bo wyglądały fatalnie pozrzucały liście, dzisiaj patrzę :shock: odbijają, taki system obronny zastosowały przed upałami.
Tego sezonu mam dużo nowości pomidorowych, część na pewno ze mną nie zostanie, posiałam też wiele koktajlówek z myślą o koleżance, chyba nie miała odwagi zapytać się o sadzonki, a ja w natłoku spraw nie miałam czasu na telefon. Posadziłam u siebie, teraz delektujemy się smacznymi maleństwami.
Marysiu tak wyglądała jedna z moich trzmielin

Obrazek

Aniu przesadź ją na miejsce słoneczne, jak u mnie sobie radzi to na Twojej lepszej ziemi musi dać radę.
Widziałam Twoje kolorowe pomidorki, na pewno są smaczne ;:215

Obrazek Obrazek

Obrazek

Obrazek Obrazek

Obrazek Obrazek

_________________
Pozdrawiam Dorota
Zapraszam do mojego ogrodu
Spis wątków | Aktualny wątek


Góra   
  Zobacz profil      
 
whitedame
 Tytuł: Re: W ogrodzie Doroty cz.10
PostNapisane: 2 sie 2019, o 15:47 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3348
Skąd: Wojkowice 6B

 więcej niż 1 szt.
Dorotko, piękny ten pierwszy liliowiec. Znasz może jego nazwę?

_________________
;:233 Beata
Umysł jest jak spa­dochron. Nie działa, jeśli nie jest ot­warty Frank Zappa


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Foxowa
 Tytuł: Re: W ogrodzie Doroty cz.10
PostNapisane: 2 sie 2019, o 16:20 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3513
Skąd: Krk/BB

 0 szt.
Miło czytać,że się ze złego zrobiło dobre. Oby tak zawsze.

Z tymi otwarciami w internecie to się można spodziewać wszystkiego włącznie z tym że może się okazać, że punktu już nie ma.

U mnie też masa roślin poschła, szkoda straszna, ale dopòki korzeń żyje to jest nadzieja. Podobno teraz idzie nad nas fala ulewnych deszczy. Teraz w drugą stronę- jeszcze będziemy mieć dość.

_________________
Majki amatorskie poczynania działkowe
Parapecik


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
korzo_m
 Tytuł: Re: W ogrodzie Doroty cz.10
PostNapisane: 2 sie 2019, o 19:26 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 9935
Skąd: Kraków

 0 szt.
Beatko nie pamiętasz tego liliowca, jest od Mirka to jego dziecko ;:306 z Kasią go dzieliłyśmy.

Maju ja już w internet nie za bardzo wierzę, szczególnie mam awersje do opinii o lekarzach.
Niektóre roślinki przez suszę straciłam bezpowrotnie, niektóre po deszczach zaczynają odbijać. Dla mnie deszcz może padać, zaznaczam nie codziennie ;:7

Po południu wykosiłam wysuszone trawniki. Duchota cały dzień dawała się mocno we znaki, teraz wiszą czarne chmury, może coś skapnie.

Obrazek

Obrazek

Obrazek Obrazek

_________________
Pozdrawiam Dorota
Zapraszam do mojego ogrodu
Spis wątków | Aktualny wątek


Góra   
  Zobacz profil      
 
whitedame
 Tytuł: Re: W ogrodzie Doroty cz.10
PostNapisane: 2 sie 2019, o 20:03 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3348
Skąd: Wojkowice 6B

 więcej niż 1 szt.
No widzisz, wydawał się znajomy. Ale mu ten podział posłużył ;:63
Wszystko pięknie Ci rośnie, hortensje jak marzenie.
A w pomidorach jak?

_________________
;:233 Beata
Umysł jest jak spa­dochron. Nie działa, jeśli nie jest ot­warty Frank Zappa


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Iwonka1
 Tytuł: Re: W ogrodzie Doroty cz.10
PostNapisane: 4 sie 2019, o 20:48 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 5018
Skąd: Kraina Tysiąca Jezior

 więcej niż 1 szt.
Takie cudne ogrodowe hortensje, to moje niespełnione marzenie. Masz je takie piękne ;:oj , że aż się boję, żebym ich nie ukrzywdziła swoim pełnym podziwu spojrzeniem, jeszcze może pomyślą, że to zazdrość? Już przestałam o nie zabiegać, nie chciały u mnie rosnąć. Pozostało mi tylko podziwianie w innych, bardziej im przyjaznych ogrodach.
Ogród masz nareszcie podlany, będziesz mogła sobie chwilę odetchnąć od podlewnia, a rośliny na pewno dobrze spożytkują deszczówkę. Załatwiania w urzędach macie multum, ale przynajmniej już za jakiś czas będziecie mieli to za sobą.
Z eMem razem się wspieracie i to jest Wasza siła ;:196
Jakoś nam szczędzisz widoku swoich nowych jeżówek, a mnie już ciekawość zżera. Chcesz żebym była zeżarta?
Pozdrawiam i całuski przesyłam

_________________
Iwona
Aktualny
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.           [ Posty: 1105 ]  Idź do strony nr...        1 ... 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61 ... 65  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: magda1975 i 45 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *