Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 732 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42 ... 44  
Autor Wiadomość
PEPSI
 Tytuł: Re: Ogród Madzi - część 4
PostNapisane: 29 mar 2020, o 15:07 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 6816
Skąd: kujawsko - pomorskie

 1 szt.
Madziu, ależ dam radę. Nie mam wyjścia. ;:196
Nie marznie ten wrzosiec?? Bo wrzosów nie lubię ;:185

_________________
Mój ogród wśród łąk Cz.7 aktualna, Zimowy galimatias u Małgosi
Oddam,wymienię,sprzedam,kupię
Spis moich wątków


Góra   
  Zobacz profil      
 
Madziagos
 Tytuł: Re: Ogród Madzi - część 4
PostNapisane: 29 mar 2020, o 15:23 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3872
Skąd: Sobącz/Kaszuby

 więcej niż 1 szt.
Akurat ten wrzosiec nie marznie.
Jednak wiem, że w sprzedaży dostępnych jest kilka gatunków i nie wszystkie są tak odporne.
Musiałabyś poczytać na ich temat, bo ja się akurat w tym słabo wyznaję.


Obrazek

_________________
Z pozdrowieniami, Magda
Moje wątki Moje drogi... Aktualny


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
sauromatum
 Tytuł: Re: Ogród Madzi - część 4
PostNapisane: 30 mar 2020, o 09:25 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1348
Skąd: Poznań

 1 szt.
Po tej krótkiej fali mroźnych nocy powinna się już wiosna rozpocząć na dobre :) I to może trochę nam pomoże przetrwać ten specyficzny czas. Nie pozostaje nam nic innego jak czekać, nic nie przyspieszymy, trzeba czekać i dostosowywać się.
Białe ciemierniki to trochę namiastka śniegu w niektórych rejonach Polski :wink: Jak już dorobię się ich to nie będę miał im za złe, że wszystkie siewki byłyby białe :wink: U mnie śniegu w tym roku nie było :wink:

_________________
Ogród po mojemu


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
pelagia72
 Tytuł: Re: Ogród Madzi - część 4
PostNapisane: 30 mar 2020, o 13:55 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6172
Skąd: Pomorskie

 1 szt.
Madziu
Wrzosiec radzi sobie bez okrywania :?:
Przylaszczki urocze ,ale iryski w kolorze błękitu majorelle przebijają wszystko :D
Uwielbiam ten kolor u kwiatów.
To fakt ,Twój trzeźwy sposób patrzenia na świat i problemy jest godny naśladowania ;:196

_________________
"Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami"
Moje linki


Góra   
  Zobacz profil      
 
Locutus
 Tytuł: Re: Ogród Madzi - część 4
PostNapisane: 4 kwi 2020, o 11:17 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 10020
Skąd: Romilly-sur-Seine

 0 szt.
Coś w tym jest… Wczoraj zapierniczałem od przebudzenia do pójścia spać, piętnaście godzin jednym ciągiem… Wybitny wpływ miała na to szefowa, która raczyła się „ukoronować” i w efekcie mój magistrant, który miał złożyć papiery do szkoły doktorskiej przed północą, został na lodzie i trzeba było jego projekt doktoratu ratować wespół w zespół wraz z dwiema innymi osobami z instytutu…

Pozdrawiam!
LOKI

_________________
Mój ogródek
Moja domowa "dżungla"


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Madziagos
 Tytuł: Re: Ogród Madzi - część 4
PostNapisane: 5 kwi 2020, o 10:39 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3872
Skąd: Sobącz/Kaszuby

 więcej niż 1 szt.
Karolu,
ja w tym roku śniegu miałam niewiele, ale jednak miałam.
Sądzę, ze zima już nie wróci, ale nocne przymrozki mogą się jeszcze pojawiać jakiś czas.
Ciemierniki sieją się jak wściekłe, szybko będziesz miał łączkę.


Obrazek

Agnieszko,
moje wrzośce nie wymagają okrywania.
Gdyby wymagały, to zapewne już by ich nie było.

Ja też uwielbiam wszelkie niebieskości i fiolety w ogrodzie na równi z bielą.
Potem chyba wskazałabym wszelakie różowości.
Ale żółty, pomarańczowy i czerwony też bardzo lubię.
Tak więc staram się sadzić rośliny tak żeby to wszystko nie gryzło się naraz.


Obrazek

Loki,
po wczorajszych perturbacjach natury technicznej doszłam do wniosku, że szkoda nerwów, zajęcia nie uciekną, studenci nie znikną, a ja wyżej wiadomo czego nie podskoczę.
W obecnych czasach koronahisterii uznałam, że co mi zrobią, jeżeli ja czegoś nie zrobię.
Co najwyżej możemy się nawzajem i drogą zdalną haknąć w knagę.
Dla zachowania zdrowia psychicznego i fizycznego radzę Ci, wyluzuj.



Obrazek

_________________
Z pozdrowieniami, Magda
Moje wątki Moje drogi... Aktualny


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Locutus
 Tytuł: Re: Ogród Madzi - część 4
PostNapisane: 5 kwi 2020, o 11:08 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 10020
Skąd: Romilly-sur-Seine

 0 szt.
Spoko, instytut wysyła nas na przymusowe urlopy, więc jeszcze tydzień popracuję, a potem przez tydzień będę miał luz. Akurat w sam raz moment, żeby zająć się wysiewami do gruntu na masową skalę… Nic tak nie relaksuje jak praca w ogrodzie…

Pozdrawiam!
LOKI

_________________
Mój ogródek
Moja domowa "dżungla"


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Bufo-bufo
 Tytuł: Re: Ogród Madzi - część 4
PostNapisane: 6 kwi 2020, o 20:48 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4165
Skąd: Pomorze Gdańskie

 więcej niż 1 szt.
Madziu pięknie kwitnie Twój wrzosiec, mam podobnego ale on ciut mniej ma kwiatów

Loki jestem pod wrażeniem walki o doktoranta :)

_________________
Pozdrawiam, Ola
Ogród pod jodłą cz. 4


Góra   
  Zobacz profil      
 
tu.ja
 Tytuł: Re: Ogród Madzi - część 4
PostNapisane: 6 kwi 2020, o 23:58 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 8830
Skąd: Elbląg

 więcej niż 1 szt.
U mnie wrzośce radzą sobie zdecydowanie lepiej niż wrzosy. Zarosły już prawie całe moje małe wrzosowisko ;:224
Natomiast wawrzynki ( w przeciwieństwie do Twoich, które ładnie kwitną ) ledwo zipią.
Mam nadzieję, że te ostre przymrozki nie robiły Ci szkód.

_________________
Pozdrawiam cieplutko - Iza
Spis treści
Moje spełnione marzenie cz.9 - 2017/2018/2019


Góra   
  Zobacz profil      
 
Madziagos
 Tytuł: Re: Ogród Madzi - część 4
PostNapisane: 12 kwi 2020, o 10:45 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3872
Skąd: Sobącz/Kaszuby

 więcej niż 1 szt.
Loki,
nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.
Zawsze byłam zdania, żeby w każdej zmianie dostrzegać szansę.
Nie da się ukryć, życie przewróciło się do góry nogami, ale to nie koniec świata.
Długo mogłabym pisać, jak musiałam zmodyfikować to i tamto.
Jednak już widzę, że generalnie mimo wszystko więcej zyskałam niż straciłam.


Obrazek

Olu,
w Nowej Karczmie koło stacji benzynowej rośnie spora kępa wrzośców.
Nikt o nie dba, a one co roku rozrastają się bardziej i kwitną obficiej.
Chodzi mi po głowie, żeby urządzić gdzieś takie ,,wrzościowisko".


Obrazek

Izo,
też mam wrażenie, że wrzośce są dużo bardziej wytrzymałe niż wrzosy.
Poza tym kwitną dużo ładniej.
Jak na razie szkód nie widać, mam nadzieję, ze stan ten nie ulegnie zmianom.


Obrazek

_________________
Z pozdrowieniami, Magda
Moje wątki Moje drogi... Aktualny


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Locutus
 Tytuł: Re: Ogród Madzi - część 4
PostNapisane: 13 kwi 2020, o 08:34 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 10020
Skąd: Romilly-sur-Seine

 0 szt.
Ja mam dokładnie przeciwne odczucia…

Piękna kępa przylaszczek. ;:138

Pozdrawiam!
LOKI

_________________
Mój ogródek
Moja domowa "dżungla"


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Maska
 Tytuł: Re: Ogród Madzi - część 4
PostNapisane: 13 kwi 2020, o 09:11 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 41285
Skąd: Małopolska

 więcej niż 1 szt.
Madziu wyznaję zasadę, że nic nie dzieje się po nic... wiele razy w moim życiu wychodziło to z czasem :D
I ja chciałam w tym roku posadzić kilka wrzośców...niestety przez taką, a nie inną zimę wcześniej przekwitły i zniknęły ze sprzedaży.

_________________
Pozdrawiam Maria
Wiejski ogród cz.40 Rozmowy przy kuchennej wyspie cz.77
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Madziagos
 Tytuł: Re: Ogród Madzi - część 4
PostNapisane: 13 kwi 2020, o 10:10 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3872
Skąd: Sobącz/Kaszuby

 więcej niż 1 szt.
Loki,
wbrew pozorom wiele zależy od nas.
A już na pewno to, jak postrzegamy, to co się dzieje wokół i to, co z tym zrobimy.

Przylaszczki są tutejsze.
Rosły tu od zawsze i bardzo dobrze się czują w ogrodzie.
Co roku pojawia się więcej samosiewu.
Chciałabym poszerzyć kolekcję o przylaszczki odmianowe, białe, różowe oraz o kwiatach pełnych.
Może poświęcę trochę czasu i poszukam sadzonek w Internecie?


Obrazek

Marysiu,
no tak, jak by nie patrzeć, każde zdarzenie przynosi określone skutki i w jakiś sposób nas wzbogaca.
Nie wgłębiając się w filozofię można by podsumować, ze co nas nie zabije to nas wzmocni :wink:


Obrazek

_________________
Z pozdrowieniami, Magda
Moje wątki Moje drogi... Aktualny


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
nena08
 Tytuł: Re: Ogród Madzi - część 4
PostNapisane: 13 kwi 2020, o 11:37 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2651
Skąd: mazowieckie

 więcej niż 1 szt.
Madziu, uwielbiam przylaszczki. Do niedawna rosły u mi słabo, ale wyczytałam, że preferują wyższe pH. Zaczęłam podsypywać im co roku dolomit i się poprawiło. Siewek mam sporo, ale tylko tych zwykłych. Ciekawa jestem, czy te odmianowe też się będą rozsiewały.
Potwierdzam, że o wiele bardziej wytrzymałe są wrzośce.
Piękny wawrzynek ;:167

_________________
Pozdrawiam Anka
Na końcu wydmy. cz.2
Róże na wydmie


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Locutus
 Tytuł: Re: Ogród Madzi - część 4
PostNapisane: 14 kwi 2020, o 10:26 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 10020
Skąd: Romilly-sur-Seine

 0 szt.
Niewiątpliwie wiele jest kwestią podejścia, ale jednak wiele rzeczy się obiektywnie potentegowało przez pandemię i związane z nią restrykcje… I wielu z nich nie mogę odżałować…

A co do przylaszczek – skoro tym dzikim u Ciebie tak dobrze, to i odmianowym powinno się spodobać.

Pozdrawiam!
LOKI

_________________
Mój ogródek
Moja domowa "dżungla"


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Madziagos
 Tytuł: Re: Ogród Madzi - część 4
PostNapisane: 14 kwi 2020, o 11:07 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3872
Skąd: Sobącz/Kaszuby

 więcej niż 1 szt.
Aniu,
w moim regionie gleba jest generalnie kwaśna lub bardzo kwaśna.
Jednak zauważyłam, że przylaszczki rosną doskonale w bukowinach.
Okazuje się, że opadłe liście bukowe podnoszą pH gleby, a to tłumaczy dlaczego te byliny tak doskonale czują się w towarzystwie buków.
Myślę, że przylaszczki odmianowe będą się rozsiewać, pytanie jednak, czy rośliny potomne będą powtarzać cechy tych odmianowych.

Obrazek

Loki,
nie da się ukryć, że wiele wydarzeń, na które czekaliśmy wzięło w łeb, a nie wiadomo ile jeszcze weźmie.
Pewnie, że szlag mnie trafia, kiedy o tym pomyślę, ale cóż, to są właśnie te rzeczy, na które wpływu nie mamy.
Lepiej więc skupić się na tym, co zależy tylko od nas.
Póki co, nie mamy innej możliwości.

Wczoraj szukałam po sieci przylaszczek odmianowych, niestety, były tylko te botaniczne.


Obrazek

_________________
Z pozdrowieniami, Magda
Moje wątki Moje drogi... Aktualny


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Locutus
 Tytuł: Re: Ogród Madzi - część 4
PostNapisane: 15 kwi 2020, o 08:22 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 10020
Skąd: Romilly-sur-Seine

 0 szt.
Hah… Ja mam z glebą dokładnie odwrotny problem – kreda, którą można pisać znajduje się miejscami na głębokości ledwie 30 cm… Co do powtarzania cech rośliny rodzicielskiej – nigdy nie wiadomo, fakt… Żona zebrała kiedyś rajskie jabłuszka z ozdobnej jabłoni rosnącej pod centrum egzaminacyjnym, rośliny o różowych, pełnych kwiatach. Wysiała, a jabłonka, która wyrosła, zakwitła właśnie po raz pierwszy. Zupełnie zwykłymi, pojedynczymi, białymi kwiatami.

No i oczywiście masz rację, że nie warto rozmyślać o rzeczach, na które nie mamy wpływu i nakręcać sobie złego samopoczucia…

Pozdrawiam!
LOKI

_________________
Mój ogródek
Moja domowa "dżungla"


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 732 ]  Idź do strony nr...        1 ... 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42 ... 44  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Google [Bot], Magdula141 i 108 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *