Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 914 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 49, 50, 51, 52, 53, 54  
Autor Wiadomość
Bazyla
 Tytuł: Re: Bazylowo
PostNapisane: 12 sie 2019, o 15:50 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1176
Skąd: śląskie

 1 szt.
Dzień dobry Wszystkim ;:4

Ależ mnie ta pogoda męczy, a kiedyś uwielbiałam upały, wręcz mogłam leżeć plackiem na słońcu godzinami. A teraz nie dość, że nie mogę, to nawet jeśli bym mogła, to się tak źle czuję na słońcu, że sama daję dyla czym prędzej. Jak to wszystko może się zmienić w życiu, nie pytając nas o zdanie.
Ale dość już tych smutnych dywagacji. Wczoraj miałam bardzo przyjemny dzień, bo byłyśmy z córką (eM w pracy) na chrzcinach w rodzinie. Tak że popołudnie upłynęło nam rodzinnie. Zdążyłam jeszcze pojechać wieczorem na działkę, bo w sobotę nie byłam. I mimo, że wręcz lało w sobotnią noc, to mam kilka roślin w takich miejscach, do których deszcz nie sięga. A poza tym nie ma to jak Pańskie oko. Moja walka ze szkodnikiem dalej trwa w najlepsze, sama jestem ciekawa, jak to się skończy, po kolei wypróbowuję co rusz to nowe przepisy i sposoby. A że nie zawsze doczytam do końca, to i efekty są różne. Tak było z gorczycą polecaną przez Marysię - Maskę. Kupiłam, zasypałam, myślę - masz dziadu :twisted: Niestety nie doczytałam, albo doczytałam, ale zapomniałam, że te ziarna trzeba było zalać gorącą wodą. Efekt był taki, że szkodnik wypiął się na gorczycę mając ją w głębokim poważaniu, a ja za to stałam się posiadaczką pięknych, zielonych gorczycowych kępek. Taraz testuję odstraszacze dźwiękowe podziemne i nawtykałam lawendy, bo akurat przycinałam przekwitnięte kwiatostany. I tak sobie prowadzimy własną, prywatną wojenkę.
A na działeczce już wyraźnie widać, że to późne lato. Niektóre róże kwitną powtórnie, oczywiście nie tak spektakularnie, ale i tak cieszą. Kilka liliowców jeszcze też raduje pojedyńczymi kwiatami. Ostatnie lilie dokwitają, przekwita budleja, królują rudbekie i pięknie kwitnie darowany przez sąsiada dzielżan, kwitną wysiane z nasionek od Lucynki - plocczanki różne aksamitki.
Warzywka też się spisują w miarę dobrze. Z rzodkiewką miałam niepowodzenie, no chyba, że ktoś brałby pod uwagę liście, no to mogłabym pokonurować - chyba zbyt żyzna gleba. Buraczki nieźle, tylko objadane są przez ślimory, sałata w skrzynkach też daje radę. Najlepiej udała się karłowa fasolka szparagowa - posadziłam dwa kolory żółtą i fioletową. Obie pyszne. NIe mogę też źle powiedzieć o papryce i pietruszce. Z porami i selerami gorzej. Tak piszę, jakbym miała tego nie wiem ile, a to zaledwie wszystkiego po parę, paręnaście sztuk. No i zapomniałam o pomidorach - już jedliśmy pierwsze dojrzałe.

A oto kilka zdjęć z wczoraj:
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Marysiu kochana pajączek i mnie oczarował. Jest bardzo urodziwy i dorodny. Liliowce ogólnie bardzo mi się podobały. Powiedziałabym, że wszystkie, ale dwa nie zakwitły jeszcze w tym roku, jeden to nie moja bajka kolorystyczna, a dwóch nie udało mi się upolować w trakcie kwitnienia. NIektóre jeszcze kwitną, ale na prawdziwy spektakl to liczę za 2-3 lata - o ile uda mi się je utrzymać przy życiu do tej pory. Dostałam jeszcze od Andrzeja-anego dwie piękne kępy, które czekają na swoją miejscówkę oraz u Ani-Minnie czeka na mnie piękny żółtasek ;:180.
Róża Prairie Harvest - moja brzydula muszę uczciwie przyznać, że robi wszystko, aby zmienić moje zdanie na jej temat. Jej wigorność oraz zdrowy wygląd liści naprawdę muszę docenić. Kwiatów też nie skąpi. Dalej jest na cenzurowanym, ale zbiera plusy.
Gizelka powtarza kwitnienie, ale nie jakoś obficie.
Córka już po urazie - jest ok. Nawet wczoraj na chrzest wybrała się w butach na obcasiku.

Dziękuję za miłe słowa. U mnie też upały, chociaż ostatnio przechodzą przelotne deszcze, a nawet ulewy. Przed chwilą znowu przyszedł sms z alertem pogodowym na noc. Mimo podlewania rośliny w tym roku nie do końca takie, jakby mogły być. Te gorączki dały się we znaki nie tylko nam.

Sposób na nornicę z gorczycą - nie doczytałam, że trzeba zalać gorącą wodą i tym sposobem mam kilka dorodnych kępek, a szkodnik się dalej ze mnie śmieje, chociaż staram się uprzykrzyć mu życie.

Pozdrawiam serdecznie i mam nadzieję, że zapowiadane nawałnice ominą nas szerokim łukiem ;:196

Odpowiedzi zaległe, to i troszkę zaległych fotek:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Mariuszu - maniolek- oj wejście na działkę w tym roku miałam nieskromnie mówiąc fantastycznie obłedne. Zawsze to było moim marzeniem, żeby mieć kwitnącą bramkę.
Zapachy na działce też były oszałamiające. Najpierw róże i delikatny, acz wyraźny zapach powojnika mandżurskiego z jednej strony, z drugiej wieczornika damskiego. Potem liliowy spektakl. A że lilie mam posadzone w różnych punktach działki, to gdzie bym nie zaszła, tam pachniało. I chociaż nie lubię ciężkich zapachów w kosmetykach, to w naturze się nimi upajam. Był taki moment, że zaczęły kwitnąć jedne z lilii w sąsiedztwie Winchesterki w momencie, gdy ta miała swoje apogeum rozkwitu. Ależ to był niebiański aromatyczny mariaż.

Warzywnik i warzywka w ogrodzie sprawiają mi dużo przyjemności. A najwięcej chyba fasolka szparagowa i pietruszka. Niepowodzeniem zakończyła się moja przygoda z rzodkiewką. Nic to, spróbuję jeszcze raz.

Na prawdziwy pokaz liliowców liczę za 2-3 lata, ale i te, które kwitły w tym roku sprawiły mi dużo radości, chociaż nie wszystkie jeszcze mi się udało upolować, a niektóre leniwe postanowiły jeszcze w tym roku nie kwitnąć.

Sucho u mnie nadal mimo, że przechodzą deszcze i nawet ulewne. Nawet nie myślę o rachunku za wodę, który przyjdzie zapłacić.

Właśnie przed chwilą przysłali alert pogodowy, mam nadzieję, że jednak grad i jakieś trąby powietrzne nas ominą.

Pozdrawiam :wit

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Jadzinko kochana - wejście/bramka w czasie swojego kwitnienia było naprawdę baardzoo efektowne i sprawiło mi dużo radości.
Prairie Harvest dlatego brzydula, że w zeszłym roku jej piersze kwitnienie mnie nie zachwyciło, a wręcz rozcarowało. Szczególnie faza kwiatu od pełnego rozkwitu do przekwitnienia. No zwyczajnie robiła się szpetna, taka jakby ta jej biel była ziemisto-brudna i jeszcze taka jakaś niechlujna. W tym roku jakby odrabiała stracone punkty. Prawdą jest, że ją też przesadziłam w miejsce, gdzie aż tak nie operuje słońce. I to jej chyba odpowiada. Do tego wygląda zdrowo i wigornie, ale nawet jeżeli zmienię o niej zdanie, to i tak brzudulą zostanie. Ewentulanie stosując oksymoron będę do niej szeptać pięka brzydula :wink:
Powojnik mandżurski jest przeuroczy. Nie dość, że wigorny, to jeszcze odporny, a do tego efektowny. Najpierw obsypuje się chmurą delikatnych, białych kwiatuszków, które subtelnie pachną ciepłym, wanisiowym aromatem. Potem zaś zdobią ślicznymi owocnikami.
Niestety przez te upały i suszę dopadł dwa moje powojniki uwiąd. Zobaczymy, czy przetrwają do przyszłego roku.

Wszystko w tym roku przez te upały kwitło szybko, a jeszcze szybciej przekwitało. NIektóre róże jak Dama serca czy Indigoletta wręcz poprzypalane.

Mamy teraz trochę u nas deszczu, więc i można złapać nieco oddechu od podlewania, ale nie tak do końca.

Jeszcze raz Kochana dziękuję za przemiłe odwiedziny i pozdrawiam ;:196

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Ewelinko - dzięki za pochwały i życzenia zdrowia dla córy. U niej wszystko już z nogą ok. Mam też nadzieję, że z nogą Twojego Pana eMa też już dobrze, czego serdecznie życzę.
Mnie też w tym roku zachwyciła moja brameczka, no muszę to przyznać nieskromnie.
Gizelka świetnia, trzy lata temu posadzona. Tak naprawdę dopiero drugie prawdziwe kwitnienie, a co bedzie dalej - bo żywotna z niej pannica i rośnie jak na drożdżach, niektóre pędy ma po kilka metrów. Staram się ją prowadzić poziomo po kratce, co daje widoczny efekt w kwitnieniu.

Pozdrawiam ;:196

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Lucynko ;:196 za odwiedzinki i miłe słowa. Nie jestem aż tak długo na FO, ale i mnie się wydaje, że ten Fotosik ostatnimi czasy to się zbyt często biesi. Mam nadzieję, że odpoczywasz na działeczce, a nagłe zawirowania pogody omijają Ciebie i Twoje roślinki. Ja teraz nadrabiam zaległości, jak odrobię u siebie, to pójdę poczynić wpisy u Was, bo zaglądać zaglądam co jakiś czas, ale z tym pisaniem to gorzej.

Pozdrawiam ;:196

A to aksamitki z nasionek od Ciebie - ;:215

Obrazek

A ta wielka jak chryzantema
Obrazek

Obrazek

No i Lucynkowy maczek

Obrazek

C.D.N.

_________________
Życie jest zbyt krótkie, żeby się na nie obrażać
Beata
Bazylowo


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Iwonka1
 Tytuł: Re: Bazylowo
PostNapisane: 12 sie 2019, o 16:39 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 5083
Skąd: Kraina Tysiąca Jezior

 więcej niż 1 szt.
Wszystko masz śliczne, ale ten liliowcowy pajączek jest przepiękny ;:oj Muszę na takiego zapolować, bo mój jakiś taki niewydarzony ;:222 Dobre i kilkanaście sztuk warzywek, byle własnych ;:108 Też już zjadamy swoje pomidory, a teraz wysiałam jeszcze sałatę do pochrupania.
Pozdrawiam ;:196

_________________
Iwona
Aktualny
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Bazyla
 Tytuł: Re: Bazylowo
PostNapisane: 12 sie 2019, o 17:22 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1176
Skąd: śląskie

 1 szt.
C.D.

Iwonko - jestem, jestem i aż mi głupio, że tyle mnie nie było - ależ ze mnie kiepska gospodyni :oops:
Ale myślę, że mi wybaczycie ;:168

Ten liliowiec to Eight Miles High - też mi się bardzo podoba i podobnie jak Tobie podobają mi się wyraziste kolory w ogrodzie. W domu za to mam bardzo spokojną tonację szarości, czerni, bieli, drewna - i taka dyferencja mi bardzo odpowiada.

Jaka szkoda, że utraciłaś w tym roku kwitnienie martagonów i o ile mróz to jakby siła wyższa, to przy belach drewna serce jakoś bardziej boli. Ja też w tym roku straciłam kwitnienia w trzech liliach - przez ten mokry i zimny maj zagniły mi wierzchołki wzrostu z pąkami i żeby ratować roślinę musiałam je usunąć. Straciłam też kilka kwiatów liliowców przez niezdarność, bo one takie kruche. Mąż też mi skosił jedną kępkę Krasnej Zwiezdy. Ułamałam też dwa dorodne badyle z róży Goldstern - bo chciałam je nagiąć bardziej do poziomu i strzeliły ;:223

Mimo ostatnich opadów i tak muszę podlewać, chociaż trochę mniej intensywnie, bo to, co spada z nieba to wciąż zbyt mało.
Pokazało mi się też trochę mączniaka i musiałam zrobić oprysk bukszpanów bo zaczęła się do nich dobierać ćma bukszpanowa.

Trawnik odżywa, a ja już się martwię, że za chwilę jesień.

Pozdrawiam ;:196

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Andrzeju na liliowcowy pokaz liczę za 2-3 lata, ale i tak już mnie cieszą. Twój też zaszczycił mnie kwitnieniem nawet w dniu odwiedzin. Różyczka pretty sunrise też pokazała kwiatuszki. Ta druga różyczka też - tylko mam prośbę żebyś przypomniał mi jej nazwę.

To ja jeszcze raz dziękuję za tak miłe odwiedziny i przepraszam, że moi forumowi Goście musieli sami się zająć moim wątkiem, bo ostatnio jakiś omkły się zrobił, za co Wszystkim serdecznie ;:180 .

Pozdrawiam Was serdecznie ;:168

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Aniu - anabuko - dzięki za odwiedziny i miłe słowa.
Ten ułamany liliowiec to Madly Red.

Pozdrawiam ;:196

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Bożenko - dzięki za miłe słowa i odwiedziny, ten liliowiec to Madly Red.
No mojemu szkodnikowi to inteligencji odmówić nie mogę. I nawet bym z nim nie walczyła, bo te dziury to mi nie przeszkadzają jakoś szczególnie, ale boję się o rośliny, głównie powojniki i lilie. nie dość, że ryje pod nimi uszkadzając im korzenie, to jeszcze jak przyjdzie pora głodówki do nie wiem, czy mi się do nich nie dobierze :evil: .
No jest jeszcze jedno ostateczne wyjście, jak się nie będę mogła pozbyć to pozostanie mi pokochać :lol:

Pozdrawiam ;:168

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Iguś to powojnik Morning Sky wybrał się na wycieczkę po wierzbie Hakuro wykorzystując ją jako podporę.
Oj takie myszki to niech harcują do woli po moim ogródku, a kot z pąsem na licu będzie miałczał: przepraszam :wink: i dziękuję ;:196

Pozdrawiam ;:168

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Martusiu dziękuję za odwiedziny, pochwały i pozdrowienia.
Również pozdrawiam serdecznie ;:196

Obrazek

Obrazek

Obrazek

c.d.n.

_________________
Życie jest zbyt krótkie, żeby się na nie obrażać
Beata
Bazylowo


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Bazyla
 Tytuł: Re: Bazylowo
PostNapisane: 12 sie 2019, o 18:23 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1176
Skąd: śląskie

 1 szt.
Beaby - Beciu liliowiec pająk faktycznie piękny i ogromny, kwiaty jakby rozłożyć to grubo ponad 20 cm. I te wspaniałe (jak dla mnie) kolory. A do tego świetnie kwitnie, zaczął jako jeden z pierwszych i do tej pory co chwilę rozwija kwiat.

Oj, oczywiście proszę się częstować do woli, wedle smaku, porcje bezlimitowe, a do tego nie grożą dodatkowymi kaloriami, jakby ktoś liczył :lol: :wink:

Spotkanie było bardzo, bardzo miłe i dla mnie bardzo cenne, nie tylko ze względu na wyśmienitość Gości, ale też na bagaż fachowych informacji, którymi zostałam obdarowana ;:180
Oj mój ogródek też nie był idealnie przygotowany, ale też chyba nie o to chodzi. A poza tym, jak mnie nauczyło to FO, ogród nigdy nie będzie doskonały, bo byśmy nie mieli co robić :lol:
U mnie też to było tak trochę na spontana, na możliwość chwili. Do ostatnich dni nie byłam pewna, czy mi znowu coś nie wyskoczy. Ale na szczęście się udało i to udało się trafić w moment, kiedy z papierówki spadały już najlepsze jabłka, którymi z wielką radością mogłam obdzielić swoich Gości.

Tak, to powojnik całolistny Blue Ribbons. Faktycznie ma przepiękne, urocze te dzwoneczki, jednak zdjęcie nieco przekłamuje kolor, w rzeczywistości jest mocno niebieski. Nie zmienia jednak to faktu, że jest piękny.

Pozdrawiam ;:196

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Iwonko - dzięki, dzięki, no nie mogę narzekać na te moje roślinki tak ogólnie, jest kilka niepowodzeń, ale cóż, prawdziwy ogrodnik bez niepowodzeń - chyba takiego jeszcze nie było :lol:
Ja mam sałatę posianą w takich skrzynkach, bo te ślimory wlezą wszędzie. Nie udało mi się z rzodkiewką, ale trzeba będzie spróbować jeszcze raz.

Pozdrawiam ;:196

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Nadrobiwszy zaległości u siebie teraz czas wybrać się do Waszych ogrodów.

Jeszcze raz dziękuję Wam za odwiedziny i życzę dobrego tygodnia.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

_________________
Życie jest zbyt krótkie, żeby się na nie obrażać
Beata
Bazylowo


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
JAKUCH
 Tytuł: Re: Bazylowo
PostNapisane: 13 sie 2019, o 21:01 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 32668
Skąd: Bytom

 więcej niż 1 szt.
Beatko juz nie musisz uprawiać wężowego aerobiku, bo ogródek sam sie podlewa lepiej niż my byśmy to zrobiły ;:196 kusisz wciąż fotkami tego przecudnego liliowca w realu jest równie piękny. ;:196 ;:196 Gdzie się podziewasz już sierpień do drzwi zapukał, zaraz jego połowa a Ciebie niet myślę ,że u Ciebie wszystko OK

_________________
Pozdrawiam gorąco Jadzia.
Oaza Linki Grupa Śląsk, Aktualny wątek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Bazyla
 Tytuł: Re: Bazylowo
PostNapisane: 13 sie 2019, o 22:09 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1176
Skąd: śląskie

 1 szt.
Jadziu Kochana jestem, jestem. Staram się nadrobić stracony czas chociaż wklejając zaległe i aktualne zdjęcia.
Tzn. stracony na FO na rzecz pracy, rodziny, a szczególnie wnuków, działki i spędzonych na niej godzin podlewania. No i ten upał mnie wykańczał. Ale wydaje mi się, że wraz z nadejściem bardziej umiarkowanej pogody i mnie wraca większy wigor. Z czasem wolnym i tak w najbliższych tygodniach nie będę miała po drodze, bo zaczęła się ostatnia prosta przed ślubem syna, który jest z początkiem września tak więc już trzeba dopinać wszystko na ostatni guzik. Ale będę się starać bywać częściej zarówno u siebie jak i w Waszych ogrodach. Właśnie teraz nadrabiam zaległości.

Faktycznie z podlewaniem mamy teraz trochę oddechu i oby tak dalej, bo dość już tej suszy. Dziś po pracy prosto pojechałam na działkę, było bardzo przyjemnnie, nawet sobie poplewiłam bo ziemia po deszczu zmiękła.
Oglądałam też swoje bukszpany - wydaje się, że Mospilan zadziałał, ale dziś na budlei widziałam dorosłą ćmę, więc za jakiś czas będę musiała chyba jeszcze raz profilaktycznie prysnąć.

Jadziu życzę zdrówka i ślę moc ;:196

A to dzisiejsze fociszki

Obrazek

Obrazek

Tego zobaczyłam dziś pierwszy raz

Obrazek

Obrazek

_________________
Życie jest zbyt krótkie, żeby się na nie obrażać
Beata
Bazylowo


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
tu.ja
 Tytuł: Re: Bazylowo
PostNapisane: 13 sie 2019, o 22:12 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 8868
Skąd: Elbląg

 więcej niż 1 szt.
Widzę i czytam, że nie tylko ja mam spore zaległości ;:196 A do tego całe tygodnie nieobecności...
Fajnie, że już jesteś i do tego z dużą porcją zdjęć, fantastycznych zdjęć. Twoje liliowce przyprawiły mnie o szybsze bicie serca. Wszystkie cudne, wszystkie mi się podobają. Lilie masz naprawdę okazałe ;:oj Możliwość podziwiania ( i wąchania :wink: ) swoich cudnych kwiatów w dużym stopniu rekompensuje ogrodowe porażki i straty. W ogrodzie jak i w życiu nigdy nie jest idealnie, ani nawet tak dobrze jakby się chciało. Powoli idzie jesień, a z nią więcej czasu na FO. Pozdrawiam serdecznie i życzę samych sukcesów ;:196

_________________
Pozdrawiam cieplutko - Iza
Spis treści
Moje spełnione marzenie cz.9 - 2017/2018/2019


Góra   
  Zobacz profil      
 
any57
 Tytuł: Re: Bazylowo
PostNapisane: 14 sie 2019, o 10:02 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3826
Skąd: ŚLĄSK

 0 szt.
Piękne liliowce Beatko ;:138
Ta druga róża to 'rosarium uetersen'
Pozdrawiam serdecznie.

_________________
Andrzej zaprasza
aktualny wątek
poprzedni


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
anabuko1
 Tytuł: Re: Bazylowo
PostNapisane: 15 sie 2019, o 17:37 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 15450
Skąd: lubelskie/ Chełm

 więcej niż 1 szt.
Beatko podziwiam twoje piekne liliowce :)

_________________
Pozdrawiam Ania * Moje wątki :)
Zakątki na Dębowym 3-aktualny
Moja wizytówka


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
plocczanka
 Tytuł: Re: Bazylowo
PostNapisane: 17 sie 2019, o 21:09 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 13542
Skąd: Płock

 1 szt.
Beatko, zgromadziłaś naprawdę pokaźną kolekcję pięknie kwitnących liliowców. ;:63 ;:63
Są też lilie, które najbardziej lubię. ;:138 ;:138
Piękny sierpień w Twoim ogrodzie!!! ;:215
Pozdrawiam cieplutko. ;:196

_________________
Pozdrawiam. Lucyna
Jesień życia wśród kwiatów, zwierząt i ptaków - cz. 12 Zapraszam.
Ani jeden ogród nie jest urządzony raz na zawsze.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
maniolek
 Tytuł: Re: Bazylowo
PostNapisane: 18 sie 2019, o 19:20 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2788
Skąd: Gorzów Wlkp.

 więcej niż 1 szt.
Beatko no muszę Cię pochwalić :) działka się zmienia z roku na rok a kwitnień coraz więcej. Lilie piękne, ale liliowce które masz mnie zachwyciły ;:138 no co jeden to ładniejszy, a swoje piękno prawdziwe po około 3 latach od posadzenia pokazują, to czas jak się zaaklimatyzują w nowym miejscu, więc nie chcę wiedzieć co będzie później :) Pogoda w tym roku nas nie rozpieszcza susza u mnie straszna, ale nie podlewam niestety i ogród musi sobie radzić sam, co nie w każdym przypadku idzie mu dobrze. Zdrówka życzę i pozdrawiam :)

_________________
Mariusz
Mój wymarzony ogród - cz. 1, Mój wymarzony ogród - czyli przygody Mariusza z działką cz. 2


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
JAKUCH
 Tytuł: Re: Bazylowo
PostNapisane: 21 sie 2019, o 21:31 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 32668
Skąd: Bytom

 więcej niż 1 szt.
Beatko musisz trzymać rękę na pulsie z tymi draniami .Z pewnością czytałaś u Irenki czym zadziałała przeciw tej fruwającej cholernicy. Ona nie ma zamiaru opuścić naszych granic, póki wszystkich bukszpanów nie zniszczy i na to nie można jej pozwolić ,przecież my waleczny naród :) Teraz z pewnościa nie masz głowy do działania na ogrodzie bo już żyjesz weselem syna . ;:196 i zdróweczka dla pana M również

_________________
Pozdrawiam gorąco Jadzia.
Oaza Linki Grupa Śląsk, Aktualny wątek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Iwonka1
 Tytuł: Re: Bazylowo
PostNapisane: 22 sie 2019, o 14:35 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 5083
Skąd: Kraina Tysiąca Jezior

 więcej niż 1 szt.
Do mnie jeszcze ciągle ćma bukszpanowa nie doleciała. A może tylko ominęła jeden jedyny bukszpan jaki mam, bo szkoda jej było fatygi dla tego jednego :;230 ? Za to osobiście tak go wyrżnęłam, że nie wiem czy nie byłam gorsza od tej ćmy ;:306
Wesele tuż, tuż, to nie dziwota, że czasu Ci braknie. Trzeba się przygotować, suknie, fryzury, pazurki, pantofelki-będziesz tuz za Panną Młodą, na którą będą skierowane wszystkie spojrzenia. Zawsze na ślubach płaczę, chyba z żalu, że nie mogę popłakać sobie ślubie własnego syna. Ale on żyje jak kot....
Waniliowy liliowiec cudnyObrazek
Pozdrawiam i serdeczności wysyłam ;:196

_________________
Iwona
Aktualny
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Beaby
 Tytuł: Re: Bazylowo
PostNapisane: 27 sie 2019, o 08:06 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 5730
Skąd: śląskie

 0 szt.
Śliczne masz Beatko te lilie i liliowce. Mają tak ciekawe kolory. Bardzo mi się podobają i te z falbaneczkami i te bez.
Wszystkiego dobrego życzę ;:168

_________________
Pozdrawiam Bea
Na starym po nowemu cz. 5


Góra   
  Zobacz profil      
 
Elizabetka
 Tytuł: Re: Bazylowo
PostNapisane: 3 wrz 2019, o 18:05 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 8524
Skąd: Śląsk

 1 szt.
Beatko z trudem ale jakoś się przecisnęłam przez tą przecudnie zarośniętą bramkę jak marzenie. Mogłabym tak chodzić w te i wewte i podziwiać cudną różę i powojniki ją okalające. A za bramką kwiecia niemniej. Powojniki dobrze u Ciebie sobie radzą, liliowce, cudne róże i masa innych przyciągających wzrok.
Cudownie, że udało Wam się spotkać i razem pogawędzić. Ja już kolejny rok mam w plecy. No cóż zrobić. Zawsze jednak mogę do Ciebie wstąpić choć wirtualnie. Zaletą jest to, że nawet w zimie bramka jest do podziwiania.
;:196 ;:168

_________________
Pozdrawiam i zapraszam do moich wątków.
Akcja wymiany nasion 2019/2020


Góra   
  Zobacz profil      
 
Maska
 Tytuł: Re: Bazylowo
PostNapisane: 21 wrz 2019, o 07:02 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 41399
Skąd: Małopolska

 więcej niż 1 szt.
Beatko w sierpniu Ty się kajałaś że zaniedbujesz wątek a dzisiaj niestety ja to muszę zrobić. Lato sprzyja pobieżnym wizytom na FO i pójściem na łatwiznę...jest powiadomienie... zaglądam...nie ma ;:185
Ciesze się, że letnie dni upływały Ci na ulubionych zajęciach czyli wnusiach, działce i miłych spotkaniach zarówno rodzinnych jak i ogrodowych. Niestety upały, mimo że ja też uwielbiam ciepełko, trochę mnie wymęczyły i ogród też. Część roślin zniknęło, a część nie kwitło i wygląda niezbyt atrakcyjnie. Liliowce masz prześliczne...pajączek boski, a zapamiętałam jeszcze takiego białego obrzeżonego ;:333
Z gorczycą nie chce mi się wracać, ale to było w ogóle inaczej zmieloną gorczycę w miarę wrzącą wodą się zalewało, a Ty po prostu posiałaś poplon ;:306 Chodzi to, żeby się wytworzył gaz musztardowy. Ja tej metody nie stosuję, bo dziur mam dziesiątki i blisko roślin i mogłabym kilka ugotować. Jednak walka z podziemnym światem trwa, bo wyjątkowo rozmnożyły się w tym sezonie. Teraz testuję podpowiedziane przez Martę Koziorożec saszetki z żelem. To nowy przysmak i podłożony do dziurki znika błyskawicznie. Zjadają żel razem i saszetkę ;:306
A dźwiękowe odstraszacze u mnie w ogóle się nie sprawdziły...żadne!
Dobrze, że córcia mogła zaliczyć koniec roku i nawet pobyć na komersie, bo to jednak niezapomniane imprezki. ja pamiętam że tak się świetnie bawiliśmy i nie mogliśmy się rozstać, że poprosiliśmy rodziców o powtórkę. :D
Życzę Beatko dużo zdrówka Tobie i rodzince, bo dla nas ona jest równie ważna a może nawet ważniejsza!
Uściskaj wnuczęta i ciesz się nimi nie mając żadnych wyrzutów sumienia że FO zaniedbujesz, forum będzie a wnuczki tak szybko wyrastają ;:196 ;:196

_________________
Pozdrawiam Maria
Wiejski ogród cz.41 Rozmowy przy kuchennej wyspie cz.78
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
tu.ja
 Tytuł: Re: Bazylowo
PostNapisane: 21 paź 2019, o 23:25 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 8868
Skąd: Elbląg

 więcej niż 1 szt.
Gratuluję wyróżnienia ;:167 !!!
Mam nadzieję, że wszystko OK. Odezwij się...

_________________
Pozdrawiam cieplutko - Iza
Spis treści
Moje spełnione marzenie cz.9 - 2017/2018/2019


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 914 ]  Idź do strony nr...        1 ... 49, 50, 51, 52, 53, 54  

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: jarha, olgawro i 163 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *