Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 845 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55 ... 61  
Autor Wiadomość
tomek47
 Tytuł: Re: Hippeastrum/Amarylis - porady ,uwagi,zapytania cz.2
PostNapisane: 13 lut 2018, o 22:38 
Offline
50p
50p
Postów: 89

 ---
Agneska dość drastyczne metody stosujesz. Na Twoim miejscu potraktowałbym chemią. Mnie częściowo pomógł Actellic - zakażone eucharisy wypuszczają nowe liście prawie bez objawów żerowania (są jeszcze jakieś niewielkie ślady, więc zabieg powtórzę).

Oczywiście roztocz jeśli w pobliżu brak jest cebulowych chętnie atakuje inne rośliny. U mnie chore są też dzbaneczniki. Jednym ze sposobów radzenia sobie z tym szkodnikiem jest całkowita zmiana warunków uprawy. Roztocz narcyzowiec najlepiej rozwija się w warunkach szklarniowych. Unikajmy zatem pomieszczeń o wyższej temperaturze połączonej z wysoką wilgotnością powietrza, np. łazienek. Jeśli rośliny miały wilgotne podłoże to trzeba ograniczyć podlewanie i utrzymywać ziemię bardziej suchą. Kurz i brud sprzyja jego rozwojowi - często sprzątaj i przewietrzaj pomieszczenia. Wskazana też będzie zmiana tkanin w pomieszczeniach m.in. firanek, zasłon, obrusów, serwet itp.
Rozmnaża się on szybko i roznosi z powietrzem i kurzem.

Andrzej - trudno mi powiedzieć czy jest to porażenie wirusem, chloroza, czy roztocz. Zdjęcia nie są w 100% wyraźne. Typowym objawem roztocza są naskorupienia, narośla, często wzdłuż pędów i liści układające się w specyficzną linię podobną trochę do zamka błyskawicznego. Często też miejsca żerowania roztocza wyglądają jak krwistoczerwone linie i smugi - można pomylić z czerwoną plamistością.
Bardzo mocno porażone tkanki rośliny w miejscach żerowania pękają, rozwarstwiają się i deformują. Zahamowany jest również wzrost.

_________________
Moje Amarylkowate


Góra   
  Zobacz profil      
 
andpia
 Tytuł: Re: Hippeastrum/Amarylis - porady ,uwagi,zapytania cz.2
PostNapisane: 13 lut 2018, o 23:07 
Online
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 409
Skąd: Wrocław

 1 szt.
Tomek dzięki za obszerne naświetlenie tematu, z tego wynika, że jak już wlezie w kolekcję to duuuży problem. Trochę mnie uspokoiłeś bo opisane objawy u mnie nie występują. Odizolowałem je i będę bacznie się przyglądał, co dalej będzie się działo. (Spryskałem już je dwukrotnie "Naturenem" Substrala - szkoda tylko, że nie działa na ziemiórki) Wiadomo o tej porze czysta chemia w domu to czyste szaleństwo... ;:136

_________________
Pozdrawiam - Andrzej
Humor to widzenie świata na osi absurdu i niedorzeczności - Thomas Moore
Spis moich wątków


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Agneska
 Tytuł: Re: Hippeastrum/Amarylis - porady ,uwagi,zapytania cz.2
PostNapisane: 13 lut 2018, o 23:33 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 2042
Skąd: Warszawa

 1 szt.
Tomek, no to klops ;:145 ;:222 Nie wiedziałam, że to cholerstwo może atakować inne, nie-cebulowe rośliny, i że może umieścić się w firankach etc. jak roztocza kurzu domowego ;:151 U mnie w domu są sami alergicy i astmatycy... Ciekawe, czy te roztocza mogą wywołać alergie jak roztocza kurzu domowego.

Metody drastyczne bo chemii w domu stosować nie chcę i nie mogę. Nawet podlewania Polysectem się boję... A ekologicznym Agricolle pryskam tylko na balkonie. Wolę stracić cebule niż podtruć domowników. W końcu to tylko rośliny, które można zastąpić innymi. Nie mam garażu itd., w którym mogłabym zrobić oprysk. Hippeastra trzymam w sypialni, opryski więc odpadają.

Jak na razie liście Lady Jane bez szwanku przetrwały godzinną kąpiel w temp. 42-44 stopni C. Dwie pozostałe wykąpane cebule nie miały liści.

Zastanawiam się jaką prewencję zrobić innym roślinom. Samych zwartnic mam około trzydziestki. Innych doniczkowych ponad 50 sztuk. ;:218 ;:24

_________________
Pozdrawiam
Agneska
Uaktualniona wizytówka, nowe zdjęcia – mój ogród


Góra   
  Zobacz profil      
 
tomek47
 Tytuł: Re: Hippeastrum/Amarylis - porady ,uwagi,zapytania cz.2
PostNapisane: 14 lut 2018, o 23:11 
Offline
50p
50p
Postów: 89

 ---
Roztocz narcyzowy jest rzadkim szkodnikiem, który w warunkach domowych nie ma szans "sam się zrobić". Do domu dostać się może zawleczony z nowymi roślinami cebulowymi z rodziny amarylkowatych. Te sadzone w ogrodzie i tam zimujące będą "czyste", gdyż roztocz nie przetrwa w temperaturach poniżej zera.

Agneska nie wiem jak długo masz zainfekowane egzemplarze, ale jeśli jest to krótki czas (kilka dni, tygodni czy miesiąc) to ryzyko rozniesienia szkodnika na pozostałe rośliny jest niewielkie. U mnie zainfekowane rośliny stały ponad pół roku i to w warunkach wysokiej wilgotności i temperatury, zanim zorientowałem się co jest grane.

Jeśli zdecydujesz się kiedyś na kolejny zabieg kąpieli w ciepłej wodzie to użyj wody o temperaturze 50 st. i trzymaj zanurzone w niej cebule przez godzinę. Cebulom takie gotowanie krzywdy nie wyrządzi, a pomoże pozbyć się szkodnika.
Gotowanie w niższej temperaturze (42-45 st.) powinno trwać przez 4 godziny aby było najbardziej skuteczne.

_________________
Moje Amarylkowate


Góra   
  Zobacz profil      
 
Agneska
 Tytuł: Re: Hippeastrum/Amarylis - porady ,uwagi,zapytania cz.2
PostNapisane: 15 lut 2018, o 08:09 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 2042
Skąd: Warszawa

 1 szt.
Tomek, bardzo Ci dziękuję za wszystkie informacje.
Te cebule są u mnie dwa-trzy miesiące. W domu jest sucho, cebule stoją na zimnym parapecie. Więc może jest szansa, że szkodnik się nie przeniósł na inne rośliny. Na razie na innych roślinach, w tym też hippeastrach, żadnych objawów nie zauważyłam. I oby tak dalej. Następne kąpiele będą w wyższej temperaturze.
Może jak będzie ciepło, w czerwcu (dopiero wtedy się wynosi rośliny na dwór aby uniknąć pobzygi?) wyniosę moje hippeastra na balkon i tam potraktuję je prewencyjnie podlaniem Polysectem. Wcześniej w kwietniu-maju będę pryskać liście na balkonie ekologicznym Agricolle. Po Agricolle będę mogła z powrotem wnieść je do domu.

_________________
Pozdrawiam
Agneska
Uaktualniona wizytówka, nowe zdjęcia – mój ogród


Góra   
  Zobacz profil      
 
tomek47
 Tytuł: Re: Hippeastrum/Amarylis - porady ,uwagi,zapytania cz.2
PostNapisane: 15 lut 2018, o 17:05 
Offline
50p
50p
Postów: 89

 ---
Pory roku są obecnie na tyle przesunięte, że pobzyga może zrobić nalot nawet później niż w czerwcu. Sam się zastanawiam, co zrobić żeby nie zaatakował cebul (w tym roku muszę wynieść je do ogrodu na lato).

Dzisiaj zauważyłem krwistoczerwone smugi na wyrastającym z cebuli liściu. Wygląda jak roztocz. Cebula była zdrowa (mam ją już od 15 lat). Poczekam kilka dni na rozwój sytuacji. Może to tylko jakieś uszkodzenie, a ja mam jakąś już obsesję. Jeśli się okaże, że kolejnego kwiatka zaatakował to się chyba już poddam... Nie mam już sił z nim walczyć ;:145

_________________
Moje Amarylkowate


Góra   
  Zobacz profil      
 
ivonar
 Tytuł: Re: Hippeastrum/Amarylis - porady ,uwagi,zapytania cz.2
PostNapisane: 20 lut 2018, o 19:14 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 879
Skąd: Gorzów Wielkopolski

 ---
Oto cebulka przybyszowa, oddzielona od cebuli matecznej jakiś tydzień temu. Wtedy była jeszcze bezlistna. Andpia, dzięki za wszystkie porady - to tak przy okazji ;:196

Obrazek

Rozumiem, że mała teraz będzie nabierać masy. Czy jakoś szczególnie powinnam o nią dbać? Pytam, bo nie widziałam tych informacji.
Duża cebula jeszcze stoi w miejscu. Nawet nie zauważyła, że poród się odbył ;:306

_________________
Per aspera ad astra


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
viraaze
 Tytuł: Re: Hippeastrum/Amarylis - porady ,uwagi,zapytania cz.2
PostNapisane: 21 lut 2018, o 17:49 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 7

 ---
Dzień dobry :)

Mam kolejny problem z roślinkami. Szkodnika żadnego nie zauważyłam, nie licząc takich małych białych robaczków, które uciekają po podlaniu (skoczogonki?), ale z nimi borykam się od dawna i nie znalazłam sposobu żeby trwale je wytępić. Mniej więcej dwa tygodnie temu przeniosłam kwiaty na zachodni parapet, gdyż zaczęły żółknąć im listki i myślałam, że to w wyniku zbyt małej ilości światła, (były na północnym parapecie przez jakiś czas) ale niestety problem jeszcze bardziej się nasilił i jak tak dalej będzie to zostaną same cebulki :/
Ma ktoś może pomysł jak temu zaradzić?

https://imageshack.com/a/img924/6206/vG17zB.jpg
https://imageshack.com/a/img922/775/3uC2Nb.jpg

P.S. Nie wiem jak zamieścić zdjęcia inaczej niż przez imageshack ;)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Hippeastrum/Amarylis - porady ,uwagi,zapytania cz.2
PostNapisane: 21 lut 2018, o 17:50 
Online
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 7769
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1
To są liście z zeszłego roku?
Hippeastrum powinno być zimowane w okresie jesienno-zimowym w niższej temperaturze całkowicie na sucho. Natężenie światła w takich warunkach nie ma wtedy większego znaczenia.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
viraaze
 Tytuł: Re: Hippeastrum/Amarylis - porady ,uwagi,zapytania cz.2
PostNapisane: 21 lut 2018, o 17:55 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 7

 ---
norbert76 tak, pytałam wcześniej czy obcinać, czy nie i wyszło, że lepiej zostawić ;)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Hippeastrum/Amarylis - porady ,uwagi,zapytania cz.2
PostNapisane: 21 lut 2018, o 17:58 
Online
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 7769
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1
Ano tak. :wink:
Odcinasz tylko żółte liście. Stare liście hippeastrum traci najpóźniej na początku następnego sezonu, czyli zeszłoroczne teraz i jest to normalne zjawisko.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
viraaze
 Tytuł: Re: Hippeastrum/Amarylis - porady ,uwagi,zapytania cz.2
PostNapisane: 21 lut 2018, o 18:06 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 7

 ---
W takim razie mogą wrócić na północny parapet, który aktualnie stoi pusty? :)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Hippeastrum/Amarylis - porady ,uwagi,zapytania cz.2
PostNapisane: 21 lut 2018, o 18:09 
Online
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 7769
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1
Jeśli roślina nie zaczęła wypuszczać nowych liści, a na północnym stanowisku masz chłodno, to możesz jeszcze trochę potrzymać, w innej sytuacji hippeastrum do prawidłowego rozwoju potrzebuje słonecznego stanowiska.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
viraaze
 Tytuł: Re: Hippeastrum/Amarylis - porady ,uwagi,zapytania cz.2
PostNapisane: 21 lut 2018, o 18:18 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 7

 ---
W sumie teraz słońca i tak nie ma, więc na razie tam wylądują, dziękuję ;)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 845 ]  Idź do strony nr...        1 ... 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55 ... 61  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: AdamSzklarki, cooksa i 31 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *