Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 553 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37 ... 40  
Autor Wiadomość
mass85
 Tytuł: Re: Zamiokulkas zamiolistny - pielęgnacja, problemy w uprawie cz.2
PostNapisane: 8 lut 2019, o 19:39 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 6

 0 szt.
Witam

Mam (a raczej miałem) sporego zamiokulkasa, który w zeszłym roku, już zaraz po zakupie rósł jak szalony. Niestety musiał zostać przelany, choć wcale mocno go nie podlewałem. Próbowałem go już wcześniej ratować, przesuszać, ale liście wciąż żółkły, łodygi gniły często u podstawy. Dopiero teraz zdecydowałem się rozebrać jego bryłę korzeni i okazało się, że co najmniej połowa tej bryły była już martwa i można ją było oddzielić od reszty. Obecnie wygląda to tak, jak na załączonych zdjęciach.
ObrazekObrazek

Co mi radzicie zrobić? Czy te korzenie i bulwy w obecnym kształcie nadają się do sadzenia w nowej ziemi? Czy może jeszcze powinienem coś z nimi zrobić?

Wiem, że zalecacie, aby hodować tę roślinę w doniczce z podstawką. Niestety zależy mi na tym, aby doniczka była schowana w dużej osłonce (kilka razy wyższa od samej donicy i o 50% szersza) wypełnionej keramzytem. Czy w takich warunkach nie da się utrzymać zamiokulkasa w dobrej formie?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Zamiokulkas zamiolistny - pielęgnacja, problemy w uprawie cz.2
PostNapisane: 8 lut 2019, o 20:06 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 10857
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Uszkodzone korzenie odcinasz i posypujesz sproszkowanym węglem.
Sadzisz do suchego podłoża, mieszanki ziemi i rozluźniacza gdzieś tak ok. 2:1. Nie podlewasz przez tydzień. Doniczka powinna być niewiele większa od wielkości bryły korzeniowej.
Jeśli chodzi o wkładanie doniczki do osłonki, w przypadku dużo szerszej powiedzmy że ew. mogłoby być ale ja bardziej preferuje standardowe rozwiązanie z podstawką.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
mass85
 Tytuł: Re: Zamiokulkas zamiolistny - pielęgnacja, problemy w uprawie cz.2
PostNapisane: 8 lut 2019, o 21:34 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 6

 0 szt.
Czy te korzenie wyglądają na uszkodzone? Wydaje mi się że nie, ale nie wiem, jak to rozpoznać. One są dość suche, czy mimo to mam je wsadzić do suchej gleby i nie podlewać? Czy sproszkowany węgiel kupię w ogrodniczym?

Ziemia do palm ma już w sobie perlit, choć na pewno nie w stosunku 2:1. Z tą doniczką to teraz mam zagwostkę, bo chyba będę musiał ją zmniejszyć że względu na straty, jakie ta roślina poniosła.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Zamiokulkas zamiolistny - pielęgnacja, problemy w uprawie cz.2
PostNapisane: 8 lut 2019, o 22:08 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 10857
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Przede wszystkim zawsze mieszasz ziemię (niezależnie jaką) z rozluźniaczem, a zwłaszcza dotyczy to sukulentów do których należy zamiokulkas.
Teraz jeśli chodzi o korzenie, chore to takie które będą albo zgniłe, albo miękkie lub za bardzo wysuszone. Zdrowe korzenie są jędrne i powinny być w przypadku zamiokulkasa żółtawe.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
mass85
 Tytuł: Re: Zamiokulkas zamiolistny - pielęgnacja, problemy w uprawie cz.2
PostNapisane: 9 lut 2019, o 00:01 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 6

 0 szt.
A skąd wezmę ten sproszkowany węgiel? Jedna z bulw ma pewną część zupełnie pustą jakby został pusty worek, sama błona. Oderwałem ten worek i odsłonił się, nazwijmy to, miąższ bulwy. Rozumiem, że to powinienem oczyścić i potraktować tym węglem. Czy może go zastąpić cynamon?

Jeszcze w kwestii doniczki, to wydaje mi się, że doniczka będzie bardzo głęboka w stosunku do wysokości korzeni. Czy wobec tego powinienem dosypać keramzytu na dno?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Zamiokulkas zamiolistny - pielęgnacja, problemy w uprawie cz.2
PostNapisane: 9 lut 2019, o 00:18 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 10857
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Jak weźmiesz mniejszą doniczkę, to powinna być płytsza i powinno być ok. Na dno wystarczy warstwa - około cm - góra około 2 cm keramzytu.
Jeśli chodzi o węgiel to może być zarówno taki zwykły brykiet jak do grilla, albo leczniczy. Jeśli chodzi o cynamon, to może być zamiennikiem ale trzeba uważać, bo jak dasz za dużo to może popalić korzenie.
Wszystko co zgniłe, miękkie, usuwasz.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
mass85
 Tytuł: Re: Zamiokulkas zamiolistny - pielęgnacja, problemy w uprawie cz.2
PostNapisane: 9 lut 2019, o 09:03 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 6

 0 szt.
Czy żółkniejące pędy są do odratowania czy jednak muszę je usunąć?

Z doniczką to mam wątpliwości, bo te korzenie mimo wszystko wciąż zajmują sporo miejsca i pewnie będę mógł zmniejszyć ją o max 5cm z dotychczasowych 27.
Obrazek

Ile ziemi poniżej korzeni jest do zaakceptowania?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Zamiokulkas zamiolistny - pielęgnacja, problemy w uprawie cz.2
PostNapisane: 9 lut 2019, o 13:54 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 10857
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Ten żółty kolor łodygi, to nie od choroby, tylko naturalne z braku światła.
Doniczka powiedzmy, że może być.
Ile ziemi pod korzeniami? Myślę, że parę cm będzie wystarczająco.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
mass85
 Tytuł: Re: Zamiokulkas zamiolistny - pielęgnacja, problemy w uprawie cz.2
PostNapisane: 9 lut 2019, o 15:45 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 6

 0 szt.
Na brak światła ta roślina na pewno nie może narzekać, bo stoi 3m od południowego okna i ma naprawdę jasno. Za to kupiłem ostatnio nowe ZZ, stoją już ponad miesiąc w wiecznie ciemnej sypialni i nic nie żółknie. Czytałem, że im mniej światła tym ciemniejsze liście. To jak to jest?

Te żółte liście stały się szorstkie i pomarszczone. Wygląda mi to na brak wody, pewnie zdolność do czerpania wody z gleby tej rośliny mocno ucierpiała przez te wszystkie gnicia itd. Większość łodyg jest pomarszczona (nawet ta najstarsza i najbardziej dorodna), a w tym także te, które wyrosły w zeszłym sezonie.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Zamiokulkas zamiolistny - pielęgnacja, problemy w uprawie cz.2
PostNapisane: 9 lut 2019, o 19:34 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 10857
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Bardziej chodziło mi oto, że żółty kolor łodygi powstaje w miejscu, w którym zasłania go podłoże.
Ale...
Niemniej teraz wiadomo, dlaczego ta roślina choruje - 3 metry od okna to zdecydowanie za daleko! To, że Tobie wydaje się jasno, to nie musi automatycznie oznaczać że roślina będzie odbierać tak samo. W takiej odległości do rośliny dociera zaledwie kilka procent światła w porównaniu do stanowiska na parapecie. Nawet jeśli zamiokulkasy są tolerancyjne i znoszą nieco gorsze oświetlenie, to jednak 3 metry to zbyt ciemne stanowisko, zwłaszcza w okresie jesienno - zimowym - to jest wegetacja, a nie prawidłowy wzrost. Pomijam już te, które rosną w ciemnej sypialni… W takiej odległości i w takich warunkach możesz co najwyżej postawić sztuczne kwiatki... Przestaw bliżej okna, najwyżej około 1,5 metra - światło musi być bezpośrednie, czyli rolety czy zasłony w ciągu dnia odpadają. Jak masz firanki, to jeszcze bliżej.

PS Nie używaj skrótów, tylko normalnego nazewnictwa - czyli zamiokulkas.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
mass85
 Tytuł: Re: Zamiokulkas zamiolistny - pielęgnacja, problemy w uprawie cz.2
PostNapisane: 9 lut 2019, o 22:58 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 6

 0 szt.
Skrót ZZ po przestudiowaniu tego wątku wydawał mi się w 100% akceptowalną formą, wybacz.

Nie kupuję teorii, że to stanowisko jest za mało nasłonecznione, ponieważ w zeszłym roku roślina wypuściła mnóstwo (chyba kilkanaście) sporych łodyg. Czy to byłoby możliwe gdyby brakowało światła? Dodam, że okno ma wymiary ok 3m x 2,1m. W sklepie doniczka stała przy przeszkleniu północnym, gdzie światła było raczej mniej niż u mnie w mieszkaniu, a nowe pędy zostały wypuszczone dopiero po zakupie. Co ciekawe, ostatnie pojawiły się w listopadzie (a może nawet grudniu, sam już dokładnie nie pamiętam), kiedy już się nie spodziewałem żadnych przyrostów.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Zamiokulkas zamiolistny - pielęgnacja, problemy w uprawie cz.2
PostNapisane: 9 lut 2019, o 23:15 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 10857
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Rośliny po zakupie przez kilka miesięcy do maksymalnie roku rosną nawet w niekorzystnych warunkach świetlnych, bo są faszerowane różnymi specyfikami, nawozami, odżywkami itd.
Twój jeden zamiokulkas zaczął chorować nie tylko że został przelany - wskutek niewłaściwego podłoża, ale również z powodu złych warunków świetlnych.
Ponadto w naturze zamiokulkasy rosną na otwartej przestrzeni gdzie przez cały rok jest bardzo dużo światła, a nie w ciemnym kącie pomieszczenia z dala od okna...
Uprawiam rośliny od kilkunastu lat, więc mam doświadczenie w temacie.

Tutaj masz wykres, jak rozkłada się natężenie światła:

Obrazek

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kinia34
 Tytuł: Re: Zamiokulkas zamiolistny - pielęgnacja, problemy w uprawie cz.2
PostNapisane: 10 lut 2019, o 18:11 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 308
Skąd: Gdańsk,Pruszcz ,okolice

 1 szt.
Przyznam szczerze, że trochę zapuściłam mojego zamiokulkasa przez zimę, ale wyszło jemu to na dobre.

Obrazek
Dzisiaj jego podlewałam.

Zmoderowano - zamia i zamiokulkas to dwie różne rośliny/mod.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
mojo
 Tytuł: Re: Zamiokulkas zamiolistny - pielęgnacja, problemy w uprawie cz.2
PostNapisane: 2 mar 2019, o 19:19 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 11

 0 szt.
Witajcie, zamówiłam ostatnio w sklepie internetowym zamioculcasa. Dziś wyjęłam go z doniczki i okazało się, że większość korzonków przegniło. Tzn nie całe, a ich końcówki.Bulwy są ok.Wiem, że muszę usunąć te zgniłe końcówki i pozostawić roślinę do przeschnięcia, ale czy jeśli usunę większość tych korzonków i pozostanie sama bulwa, to czy roślina sobie poradzi?

_________________
Pozdrawiam. Monia.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 553 ]  Idź do strony nr...        1 ... 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37 ... 40  

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 51 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *