Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 479 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21 ... 29  
Autor Wiadomość
kysiek
 Tytuł: Re: Pachira - pielęgnacja i problemy w uprawie
PostNapisane: 4 cze 2014, o 13:03 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 1

 0 szt.
Witam.


Moja pachira, którą mam od około półtora roku (wysokość łodyg to około 1,5 metra) zaczęła mieć problem z liśćmi, na szczęście nie wszystkimi. Nie mam pojęcia jak ją wyleczyć, więc prośba o pomoc, poniżej dodatkowe info:
- pachira ma dużo słońca, stoi metr od okien wychodzących na zachód,
- donica jest dość duża (korzenie na pewno nie są ścieśnione),
- roślina jest jedynie podlewana (może powinienem też ją zraszać i nawozić – czym?), ziemia nigdy nie była przesuszona.

Zdjęcia nieaktywne/norbert76


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
lucy23-61
 Tytuł: Re: Pachira - pielęgnacja i problemy w uprawie
PostNapisane: 4 cze 2014, o 19:47 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1578
Skąd: Świętokrzyskie

 1 szt.
Krzyśku, zdjęcia się nie otwierają-pisze błąd.

_________________
Witam Lucyna
Kaktusy, sukulenty i cała reszta
Zielone doniczkowe Lucy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
miaoya
 Tytuł: Re: Pachira - pielęgnacja i problemy w uprawie
PostNapisane: 11 cze 2014, o 09:27 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 1

 0 szt.
Witajcie,

moją pachirę otrzymałam miesiąc temu jako prezent. Ale nie jestem specem od roślinek, no więc powiedziano mi że należy ją podlewać rzadko- dla mnie znaczyło to 2 szklanki wody na tydzień-mniej więcej. Pachira stoi przy oknie zachodnim, tak więc od popołudnia ma sporo światła ale nie ostrego (zdjęcia akurat robione rano). Widzę, że zaczęła się coś ostatnio podłamywać...to znaczy listki marnieją skręcają się i wyszczerbiają oraz dziurkują... Nie mam pojęcia od czego zacząć. Od nowości jej nie przesadzałam, bo nie mam pojęcia o tym i właśnie zastanawiam się czy ta doniczka jest wystarczająca...
Proszę pomóżcie:)

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
KwiAnna
 Tytuł: Re: pachira aquatica porada jak hodować
PostNapisane: 7 mar 2015, o 00:00 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1461
Skąd: Wieliczka

 1 szt.
Odnawiam temat :wit Macie jakieś doświadczenia z tą rośliną?

_________________
Pozdrawiam Ania
Sucholubki oraz te, które lubią więcej wody.
Oferuję i poszukuję


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
basia29
 Tytuł: Umierająca szeflera błaga o pomoc!
PostNapisane: 8 kwi 2015, o 01:22 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 3

 0 szt.
Roślina zaczęła chorować około 2 miesiące temu - dzielnie walczy ale nie widać poprawy - niestety jest gorzej. Objawy są trzy (widoczne na zdjęciach):
1. Przywiędnięte odbarwione na żółtawy kolor liście pokryte plamami - dotyczy "średniego wieku" liści
2. Uschnięte końcówki starszych liści
3. Poskęcane, karłowate listki najmłodsze
Robali tak żadnych nie widzę, kwiat był przesadzony w dużą doniczkę, może trochę go przelałam ale to chyba nie są tego objawy. Nie ma pajęczyn, płynów ani nic co mogłoby wskazywać na konkretną chorobę. Kwiat był pryskany roztworem na grzyby - kupiony w sklepie ogrodniczym.
Bardzo proszę o pomoc bo Bartek (tak, nazywam kwiatki...) chyba powoli traci siły.
Z góry dziękuję za jakąkolwiek pomoc Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
francikrecz
 Tytuł: Re: Umierająca szeflera błaga o pomoc!
PostNapisane: 8 kwi 2015, o 13:51 
Offline
500p
500p
Postów: 652
Skąd: lasy nad Baryczą

 1 szt.
Basia29

Szeflera potrzebuje wilgotnego powietrza nie podłoża. Tu natomiast jest widoczny efekt nadmiaru wilgoci w doniczce i jeśli coś się z nią dzieje niedobrego to sprawdź korzenie, czy nie widać na nich objawów zagniwania.Przesadzać ją trzeba dopiero wówczas, gdy korzenie wychodzą z doniczki. Ta roślina nie lubi zmian - częste przestawianie, przesadzanie, zmiana oświetlenia powodują choroby fizjologiczne, a jej wymagań należy przestrzegać.


Pozdrawiam, Francik

_________________
Francik


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
basia29
 Tytuł: Re: Umierająca szeflera błaga o pomoc!
PostNapisane: 8 kwi 2015, o 14:32 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 3

 0 szt.
W takim razie czy jest dla niej jakiś ratunek? Jest coś co można zrobić?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
basia29
 Tytuł: Re: Umierająca szeflera błaga o pomoc!
PostNapisane: 8 kwi 2015, o 14:39 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 3

 0 szt.
Roślina była też raz w tygodniu pryskana (wodą ze spryskiwacza zwykłą) może to doprowadziło do takiego stanu? Jestem początkujacym "ogrodnikiem"... Pierwsze kwiatki zasuszyłam a następne przelałam.
O losie...


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
francikrecz
 Tytuł: Re: Umierająca szeflera błaga o pomoc!
PostNapisane: 8 kwi 2015, o 16:11 
Offline
500p
500p
Postów: 652
Skąd: lasy nad Baryczą

 1 szt.
Basia29

Swoje szeflery omijam z daleka. Podchodzę żeby sprawdzić ich stan i ewentualnie zrobię mgiełkę. Nie przestawiam, nie zmieniam naświetlenia liści /stoją w półcieniu/, przesadzam, gdy muszę i nawożę co 2 - 3 tyg jedynie w okresie wegetacyjnym. Wtedy też sprawdzam wilgotność podłoża i jeśli już jest za sucho wstawiam do pojemnika z wodą żeby ziemia w doniczkach nasiąknęła. Gdy w wodzie nie widzę bąbelków powietrza wyjmuję i stawiam do odcieknięcia. Potem ustawiam tak, jak stały poprzednio. A tego wszystkiego nauczył mnie stefanotis - roślina /u nas doniczkowa/ o bardzo podobnych wymaganiach. Natomiast co zrobić aby szeflerę uratować - nie wiem. Pewne jest tylko jedno: podłoże w doniczce powinno być umiarkowanie wilgotne, czyli wierzch jest lekko suchy i nie może stać woda w podstawce.


Pozdrawiam, Francik

_________________
Francik


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Umierająca szeflera błaga o pomoc!
PostNapisane: 13 kwi 2015, o 13:03 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 12708
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
To nie jest Szeflera, tylko Pachira Aquatica!

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewelachyl
 Tytuł: Re: Pachira (Pachira aquatica) - pielęgnacja i problemy w uprawie
PostNapisane: 13 maja 2015, o 13:03 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 1

 1 szt.
Obrazek


I tu pytanie, czy te "odrostki" poodrywać????


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
monia_div
 Tytuł: Re: Pachira (Pachira aquatica) - pielęgnacja i problemy w uprawie
PostNapisane: 13 maja 2015, o 21:56 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 1

 0 szt.
http://imageshack.com/a/img661/7893/FQrZ3J.jpg
http://imageshack.com/a/img673/1705/asxXRZ.jpg
http://imageshack.com/a/img673/6185/WxGEFZ.jpg

Co zrobić z moją pachirą, żeby była bardziej gęsta i puściła coś z boku czy z dołu? Na razie taka chuda jest:/ Jak ją ewentualnie przyciąć? Dziękuję za pomoc. Jestem początkująca :)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
eriopus
 Tytuł: Re: Pachira (Pachira aquatica) - pielęgnacja i problemy w uprawie
PostNapisane: 27 lip 2015, o 20:29 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1358

 1 szt.
Przedstawiam swoją pachirę, która ma ok 15 lat. Drzewko nigdy nie było przesadzane. Jest to roślinka którą chciano wyrzucić więć serce mi nie pozwoliło jej nie przygarnać. Dosypałem ziemi,podlewam nawozem i oczywiście wzięłą się za siebie. Problem w tym, że roślina ma 3 metry wysokości jak nie więcej. Pędy na dole splecione są w warkocz, późniejsze cienkie na tyle ile się dało też jakoś pozaplatałem ale roślina jest bez liści do wysokości ok 180 cm. Powyżej jest gęsta czupryna. Na najsilniejszym pędzie uaktywniło się kilka pączków uśpionych. Jak zetnę to nie ukorzenię tak dużej części nadziemnej. Co zatem robić? Może ktoś już przerabiał podobną sytuację?

Obrazek

Obrazek

_________________
Paweł
Zielone eriopusa


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ZanetaC
 Tytuł: Re: Proszę o pomoc z pachirą
PostNapisane: 7 sie 2015, o 15:01 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 1

 0 szt.
Witam, od prawie roku czasu posiadam Pachire, odsamego poczatku bardzo ładnie rośnie jeżeli chodzi o koronę drzewka, ma gęste, ladne liście, ale niestety warkocz Pachiry nie zmienił swych rozmiarów, jest chudy. Chciałabym dowiedzieć się, co zrobić by warkocz stawał się coraz grubszy? Czy dzieje się to przy reguralnym przycinaniu drzewka? Jeszcze jej nigdy nie przycinałam. Dziękuję za pomoc. Pozdrawiam


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
eriopus
 Tytuł: Re: Pachira (Pachira aquatica) - pielęgnacja i problemy w uprawie
PostNapisane: 7 sie 2015, o 15:53 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1358

 1 szt.
Przycinanie pędów nie wpłynie na ich pogrubienie. Każda roślina ma swoje określone tempo przyrostu na grubośc i nie mamy na to wpływu. To tak jak z draceną, która rośnie z fragmentu pnia wykorzystanego do rozmnażania.

_________________
Paweł
Zielone eriopusa


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Palahniuk
 Tytuł: Re: Pachira (Pachira aquatica) - pielęgnacja i problemy w uprawie
PostNapisane: 22 sie 2015, o 19:23 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 5

 0 szt.
Cześć, jakiś miesiąc temu odkryłem na swojej pachirze na sodzie liści lepką kleistą przezroczystą maź, po dokładniejszych oględzinach zobaczyłem przędziorka - przynajmniej tak mi się wydaje. Takie małe pajączkowate białawe stworzonka i gdzieniegdzie coś na kształt malej pajęczyny. Po stosowaniu jakiegoś preparatu co tydzień obecnie tego nie widzę, ale pachira nagle zaczęła dosyć intensywnie tracić liście, konkretniej to zaczynają żółknąc i odpadają po kilku dniach i nie mam za bardzo pomysłu czemu się tak dzieje, ani jak to zastopować.

Niektóre z zielonych liści ma zeschnięte końcówki co znowu wydaje mi się, że nie powiązane z żółknięciem tych innych liści... :(
Poniżej kilka fotek, które może pomogą Wam mi jakoś pomóc ;)

https://drive.google.com/file/d/0B_HeHV ... sp=sharing
https://drive.google.com/file/d/0B_HeHV ... sp=sharing
https://drive.google.com/file/d/0B_HeHV ... sp=sharing
https://drive.google.com/file/d/0B_HeHV ... sp=sharing

Jak widać, pachira stoi przy oknie balkonowym od wschodnio-południowej strony


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
eriopus
 Tytuł: Re: Pachira (Pachira aquatica) - pielęgnacja i problemy w uprawie
PostNapisane: 22 sie 2015, o 19:29 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1358

 1 szt.
To podłoże jest chyba przesuszone. Moja pachira pzędziorka nie ma i też wydziela lepką substancję.

_________________
Paweł
Zielone eriopusa


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 479 ]  Idź do strony nr...        1 ... 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21 ... 29  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Aneczka1992 i 39 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *