Powrót na główną stronę Forum. Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy Fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 88 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  
Autor Wiadomość
WiolaP
 Tytuł: Re: Plumeria - choroby i szkodniki
PostNapisane: 30 wrz 2016, o 07:57 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 4

 ---
Dużego doświadczenia z opryskami jeszcze nie mam, ale pryskałam pod liście też ;)

Dziś w nocy odpadły kolejne 2 liście :( Mogę dziś spryskać Magnusem, skoro wczoraj pryskałam Karate a twierdzicie, że on za słaby jest? Czy ile minimum muszę odczekać?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Plumeria - choroby i szkodniki
PostNapisane: 30 wrz 2016, o 11:35 
Online
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 5529
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1
Teoretycznie powinno się zachować parę dni przerwy między jednym, a drugim opryskiem żeby za bardzo nie obciążać rośliny. Spróbuj na razie wziąć wacik i maczając w roztworze szarego mydła albo płynu do mycia naczyń zmyć mechanicznie powierzchnie liści.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kaLo
 Tytuł: Re: Plumeria - choroby i szkodniki
PostNapisane: 30 wrz 2016, o 13:21 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 8548
Skąd: Pionki pow.radomski

 1 szt.
WiolaP dopiero teraz przyjrzałem się liściom i na 1000% twierdzę , że to nie przędziorek. Takie nekrozy nie nie są dziełem szkodników.Weź mocne okulary albo szkło powiększające i zobacz, czy masz jakiegokolwiek robala. Jeżeli tego nie zrobisz, to wszystkie porady to rzeźba w g...e.
Stawiam na jakiś grzybek atakujący wiązki przewodzące, bo jak widać, zaatakowana jest połowa rośliny.


Góra   
  Zobacz profil      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Plumeria - choroby i szkodniki
PostNapisane: 30 wrz 2016, o 14:43 
Online
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 5529
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1
Choroba grzybowa może być następstwem ataku szkodników. Faktycznie, taka sytuacja może mieć tutaj miejsce. Ja bym zajrzał do korzeni, bo jeśli liście oklapły, to może oznaczać, że mogło dojść do ich uszkodzenia.
W takim wypadku, jeśli korzenie będą zgniłe, trzeba będzie je poodcinać i posypać sproszkowanym węglem, a roślinę opryskać preparatem grzybobójczym.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kaLo
 Tytuł: Re: Plumeria - choroby i szkodniki
PostNapisane: 30 wrz 2016, o 15:15 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 8548
Skąd: Pionki pow.radomski

 1 szt.
Równie dobrze a nawet lepiej jak węgiel w takich przypadkach, działa sproszkowany cynamon.


Góra   
  Zobacz profil      
 
yakuz35
 Tytuł: Re: Plumeria - choroby i szkodniki
PostNapisane: 10 paź 2016, o 21:27 
Online
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 89
Skąd: Poznań

 ---
Wiola - co ile psikasz rośliny? Zauważyłem podobny efekt kiedyś na jednej z moich Plumerii - była taka sflaczała. Właśnie po opryskach liście ciemniały w niektórych miejscach a potem flaczały. AAa! Podobny efekt (ciemne sflaczałe liście) można uzyskać robiąc własny płyn na przędziorka - wywar z łupin cebuli, rumianek, trochę płynu do naczyń i czegoś tam jeszcze. Po spryskaniu tym rośliny efekt jak u Ciebie.

Po odstawieniu chemii i przesadzeniu rośliny efekt ustępuje jednak Plumeria długo będzie się z tego kurowała.
Przy agresywnym ataku przędziorka obcinam plumerie, usuwam wszystkie liście i ukorzeniam ją na nowo.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Plumeria - choroby i szkodniki
PostNapisane: 10 paź 2016, o 21:35 
Online
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 5529
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1
Na przędziorki to tylko chemia i to najlepiej dwa preparaty stosowane naprzemiennie, żadne ekologiczne metody są nieskuteczne. Chodzi o to, żeby zwalczyć wszystkie stadia rozwoju tych szkodników.
Środki chemiczne nie są szkodliwe dla roślin, ważne jest żeby na roślinę wejść z nimi jak najszybciej po pojawieniu się szkodników. Większe szkody robią one, a nie preparaty.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
yakuz35
 Tytuł: Re: Plumeria - choroby i szkodniki
PostNapisane: 10 paź 2016, o 22:56 
Online
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 89
Skąd: Poznań

 ---
norbert76 napisał(a):
Środki chemiczne nie są szkodliwe dla roślin

Bzdura
Nie są szkodliwe?! Nawóz płynny podany dolistnie na lichi - drzewko dead. Inne rośliny również źle zareagowały na nawozy płynne - np. Strelicja.
Tymczasem nawozy organiczne są tolerowane przez prawie wszystkie moje rośliny (i drzewa). To co napisałem jest na bazie mojego doświadczenia a nie wydumania! Przechodziłem przez to co Wiola a efekt pojawił się właśnie po opryskach.
Przędziorek może i opierdziela liście ale na pewno nie powoduje takich objawów.
Prowadzę plumerie w różnych mieszankach - od zwykłej gleby po mieszankę "ceramiczną", stosowałem różne rzeczy - nawozy płynne, gnój, zmulczowane kawałki roślin. Chemia może być szkodliwa dla roślin! Jeśli nie wierzysz opryskaj nierozcieńczonym magusem roślinę.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Plumeria - choroby i szkodniki
PostNapisane: 10 paź 2016, o 23:19 
Online
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 5529
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1
Tak się składa, że na walce z przędziorkami "zjadłem zęby". Stosowałem zarówno metody ekologiczne, jak i środki chemiczne.
Środki ekologiczne są całkowicie nieskuteczne. Chemia, to zależy - najlepsze preparatem są te, które zwalczają wszystkie stadia rozwoju i najlepiej stosować dwa naprzemiennie.
Nie jest szkodliwa o ile stosuje się ją wg ulotki. Ważne, żeby nie przekraczać danego stężenia i stosować odpowiednio do podlewania i do oprysku.
Nigdy nie straciłem rośliny z powodu użycia chemii, a z powodu albo użycia jakiegoś ekologicznego wywaru albo zbyt późno zareagowałem.
Gdyby środki chemiczne byłyby szkodliwe dla roślin nie byłyby dopuszczone do obrotu. I powtórzę to jeszcze raz, prędzej roślina padnie z powodu ataku przędziorków, niż z powodu użycia chemii zgodnie z zapisami na ulotce. Jeśli zbyt później wejdziesz z preparatem na roślinę, tym mniejsze szanse na uratowanie rośliny.
Oczywiście oprysk należy powtarzać dokładnie po upływie siedmiu dni.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
karolowa29
 Tytuł: Re: Plumeria - choroby i szkodniki
PostNapisane: 12 paź 2016, o 17:33 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 90
Skąd: Młoszowa

 ---
Pomóżcie. Na mojej plumeri zauważyłam pajęczynkę więc wiedziałam, że to przędziorki. Zrobiłam oprysk wstępnie na każdych kwiatkach woda + płyn do naczyń. Dziś pożyczyłam lupę i okazało się, że nic tam się nie rusza ale są ciemne plamki ro chyba pajączki ale może już nieżywe. Problem w tym, iż u nasady każdego z liści zauważyłam to co na zdjęciu i się przeraziła. Nie wiem czy to normalny osac czy może jakiś robaczek. Doradźcie. Dodatkowo w jednej plumeri liście się skręcają do wewnątrz i robią się brązowe plamy i odpadają. Tak w ciągu dwóch dni. może to też przez to, że przeszły atak przędziorków
Obrazek

_________________
Marzena


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Plumeria - choroby i szkodniki
PostNapisane: 12 paź 2016, o 18:07 
Online
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 5529
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1
Płyn do mycia naczyń nie nadaje się do zwalczania tych szkodników, bo jest mało skuteczny. Najskuteczniejszym jest oprysk chemią - Envidor, Magus, Vertimec, preparatami niszczącymi wszystkie stadia rozwoju, powtórzony dokładnie po upływie siedmiu dni.

Wrzuć zdjęcia (zrobionymi najlepiej w świetle dziennym) tych liści z plamami, może to być choroba grzybowa.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
karolowa29
 Tytuł: Re: Plumeria - choroby i szkodniki
PostNapisane: 13 paź 2016, o 10:40 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 90
Skąd: Młoszowa

 ---
N tym drugim zdjęciu jest moja druga plumeria i ona ma mniej tego osadu na liściach ale liście mają coraz gorszy stan, natomiast ta powyżej, którą opisywałam ma liscie z z białymi kropkami jak po ataku przędziorków.

Obrazek


A to zdjęcie mojej pierwszej plumeri ale zrobione w dziennym świetle. Czy to osad? Czy coś innego. Wygląda jak małe larwy ale to się nie rusza. Ta nie ma brązowych liści ale liście nawet te świeże nowe zwijają się do wewnątrz

Obrazek

_________________
Marzena


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Plumeria - choroby i szkodniki
PostNapisane: 13 paź 2016, o 12:34 
Online
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 5529
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1
No więc tak, to co jest na nasadach łodyg, jest cechą naturalną.
Natomiast jeśli chodzi o liście, to ten biały nalot jest na ich wierzchniej czy spodniej stronie? Jeśli na wierzchniej to jest to najprawdopodobniej atak mączniaka, co wskazuje na charakterystyczne ciemne plamy. Pojawić się może przy zbyt wilgotnym powietrzu albo przy niewłaściwym podlewaniu (przelewaniu).
Pousuwaj wszystkie zarażone liście i spryskaj oraz podlej preparatem grzybobójczym, np Previcurem.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
karolowa29
 Tytuł: Re: Plumeria - choroby i szkodniki
PostNapisane: 13 paź 2016, o 14:31 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 90
Skąd: Młoszowa

 ---
Dziękuję za odpowiedż. Ten biały nalot (kropeczki roznego rozdaju) jest na wierzchu liścia, przy głównym nerwie, natomiast od spodu jest liść ładny zielony. Akurat na tym zdjęciu jest mały nalot, inne liście już oderwałam wcześniej i wyrzuciłam.
Obrazek

_________________
Marzena


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 88 ]  Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: daro---, norbert76, pawelflora, Sigma i 28 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *