Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 34 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...     1, 2, 3  
Autor Wiadomość
anja93
 Tytuł: Bananowiec-jak uratować
PostNapisane: 31 sty 2012, o 19:26 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Avatar użytkownika
Postów: 4

 0 szt.
Witam serdecznie.
Niedawno kupiłam bananowca. Od razu przesadziłam go do większej doniczki.Jest w dość ciepłym i jasnym miejscu,bo stoi na parapecie.
Dzisiaj gdy chciałam go podlać zauważyłam na ziemi jasne robaki... Czy wiecie może od czego to może być? Jakiś preparat na to..?
Z góry dziękuję.
Obrazek

Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
viedzma
 Tytuł: Re: Mój bananowiec-pomocy ;(
PostNapisane: 31 sty 2012, o 19:53 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 262

 1 szt.
widzę że Twój banan też złapał tego robaczka(Symphilids (Hanseniella ivorensis)) co koleżanki fikusa..
kup ?Fungus Gnat Killer? to powinno je zabić, jest to środek niechemiczny w formie proszku, posyp nim glebę i podlej, po 7 dniach powtórz.
powodzenia

_________________
co tam w domu rośnie...


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
x-C-j
 Tytuł: Re: Mój bananowiec-pomocy ;(
PostNapisane: 1 lut 2012, o 05:07 
Offline
---
Postów: 7170

 więcej niż 1 szt.
Albo z chemicznych środków zastosuj Fastac 100 EC dawka 1 ml na 2 l wody i tym podlej, po 7 dniach powtórz. :wink:


Góra   
  Zobacz profil      
 
Josephine_83
 Tytuł: Re: Mój bananowiec-pomocy ;(
PostNapisane: 28 gru 2012, o 17:20 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 469
Skąd: okolice Krakowa

 0 szt.
Hej, proszę Was o radę.. wykradłam bananowca ze straszliwych męczarni.. wylądował aż w piwnicy bez okien na kilka dni.. z mamusi to chyba nic już nie będzie.. ale co robić obciąć ją, a co z dzieciakami? przesadzać, tylko kiedy teraz czy jeszcze poczekać?

Obrazek

Obrazek

Obrazek

_________________
Josephine_83 ;)
Największe szczęście na świecie, leży na końskim grzbiecie
Storczyki Takie Takie Ogródkowe plany Josephine


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Michal17
 Tytuł: Re: Mój bananowiec-pomocy ;(
PostNapisane: 28 gru 2012, o 17:43 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Postów: 24

 0 szt.
Ja bym poczekał aż maluchy trochę podrosną i wtedy je rozsadził. Co do bananowca matki, czy "pień" jest twardy ?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Josephine_83
 Tytuł: Re: Mój bananowiec-pomocy ;(
PostNapisane: 28 gru 2012, o 20:56 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 469
Skąd: okolice Krakowa

 0 szt.
Tak, Jest twardy, to może jeszcze z niego coś będzie? Tylko czemu cały taki brązowy jakby był zgnity...

_________________
Josephine_83 ;)
Największe szczęście na świecie, leży na końskim grzbiecie
Storczyki Takie Takie Ogródkowe plany Josephine


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Michal17
 Tytuł: Re: Mój bananowiec-pomocy ;(
PostNapisane: 28 gru 2012, o 22:17 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Postów: 24

 0 szt.
Jeżeli jest twardy jest jeszcze nadzieja. Usuń zeschłe liście i zrób zdjęcie miejsca z którego wyrastają nowe liście.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Majorek
 Tytuł: Re: Mój bananowiec-pomocy ;(
PostNapisane: 3 sty 2013, o 16:26 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 581
Skąd: Wrocław

 1 szt.
Po pierwsze nie rozsadzałbym na razie odrostów, dużo ważniejszy jest korzeń rośliny matecznej niż te małe liściaki co wyrastają nad nim. Matka może odbić, aczkolwiek jeżeli nie chce Ci się czekać na ten sądny dzień, to utnij nisko (gdzieś 5- 10 cm nad ziemią) i resztę podlewaj jak normalną roślinkę.

_________________
Życzę miłego dnia
Tomek.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
maxmar123
 Tytuł: Re: Mój bananowiec-pomocy ;(
PostNapisane: 6 sty 2013, o 12:28 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 620
Skąd: Olsztyn

 1 szt.
ja mam podobny problem mój bananowiec z początku atakowany przez przędziorki przeniesiony do piwnicy trochę zmarzł przeniosłem go do mieszkania . Zastał mu ostatni liść zielony ten u czubka,. Usunąłem wyschnięte i zgniłe liście nawet te z pnia , czy ma szansę się uchować?

_________________
Rosiczki,bananowiec,figi i inne takie... maxmar123 Zapraszam!
Stevia-naturalny słodzik zastosowanie w sztuce kulinarnej.
Moje początki w kuchni.Czyli- małe co nieco od maxmar123.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
maxmar123
 Tytuł: Re: Mój bananowiec-pomocy ;(
PostNapisane: 6 sty 2013, o 12:35 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 620
Skąd: Olsztyn

 1 szt.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Oto kilka fotek, spryskam go jeszcze środkiem na przędziorki. Co z nim robić? Przenieść w chłodne miejsce do piwnicy czekając na wiosnę.

_________________
Rosiczki,bananowiec,figi i inne takie... maxmar123 Zapraszam!
Stevia-naturalny słodzik zastosowanie w sztuce kulinarnej.
Moje początki w kuchni.Czyli- małe co nieco od maxmar123.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Josephine_83
 Tytuł: Re: Mój bananowiec-pomocy ;(
PostNapisane: 6 sty 2013, o 20:40 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 469
Skąd: okolice Krakowa

 0 szt.
Biedactwo, taki bladziutki jest ;:174 mam nadzieję, że ktoś przyjdzie Ci z pomocą i dobrą radą, ja swojego obciełam, a maluchy rosną, na razie nie przesadzam, trzymam w mieszkaniu ok. 22 stopnie, nie wiem czy dobrze, ale nie mam innej możliwości.. :?
Trzymam kciuki Maxmar za Twojego olbrzyma :wit

_________________
Josephine_83 ;)
Największe szczęście na świecie, leży na końskim grzbiecie
Storczyki Takie Takie Ogródkowe plany Josephine


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
stalewiak
 Tytuł: Re: Mój bananowiec-pomocy ;(
PostNapisane: 13 sty 2013, o 20:58 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1446
Skąd: Gdzies na północy

 1 szt.
Najpierw to trzeba napisać odmianę bananowca bo nie które nie można w domu trzymać cały rok . Potrzebują chłodniejszego miejsca i bardzo mało podlewać .

Do tego podstawa to wilgotność powietrza w zimę .

_________________
Maniak roślin egzotycznych :)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Josephine_83
 Tytuł: Re: Bananowiec-jak uratować
PostNapisane: 14 sty 2013, o 12:08 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 469
Skąd: okolice Krakowa

 0 szt.
Nie znam niestety odmiany, ale mam szklarenkę, w której mogłabym umiścić malutkie bananowce.

_________________
Josephine_83 ;)
Największe szczęście na świecie, leży na końskim grzbiecie
Storczyki Takie Takie Ogródkowe plany Josephine


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
stalewiak
 Tytuł: Re: Bananowiec-jak uratować
PostNapisane: 14 sty 2013, o 16:13 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1446
Skąd: Gdzies na północy

 1 szt.
Maxmar ja bym zrobił tak : Najpierw dowiedział sie jaka to odmiana
Potem jeśli to basjoo to do pomieszczenia jasnego i max +17 stopni .

_________________
Maniak roślin egzotycznych :)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 34 ]  Idź do strony nr...     1, 2, 3  

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: docentandrzej, JustyNA 11, tomekb1 i 44 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *