Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 99 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5 ... 8  
Autor Wiadomość
jolka1954
 Tytuł: Aeschynanthus - wymagania, pielęgnacja, choroby
PostNapisane: 17 gru 2007, o 16:52 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 114
Skąd: Gorzów Wlkp.
W grudniu ubiegeło roku kupiłam pięknie kwitnącego kwiatka, który kwitł do kwietnia, teraz znowu obsypał sie pąkami , ale zaczyna zrzucać pączki co dzień spada po kilka pączków nie wiem co sie dzieje - podlewam go raz w tygodniu i zasiliłam go gdy pojawiły się pierwsze pączki . Może ktoś mi poradzi co robić . A oto ten kwiatek.


Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
A ten ostatni to przyniosłam z pracy prosze o identyfikacje .

_________________
Pozdrawiam Jolka


Góra   
  Zobacz profil      
 
flowers
 Tytuł:
PostNapisane: 17 gru 2007, o 19:07 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 3869
Skąd: śląskie

 0 szt.
Twój kwitnący kwiatek to Aeschynanthus

Kliknj

http://www.gesneriads.ca/genaesch.htm
http://www.terrarium.com.pl/zobacz/esch ... us-39.html
http://www.mob-zabrze.pl/flora/aeschynanthus.html

Informacje z książki M.Schubert R.Herwig "Mieszkamy wśród kwiatów" dotyczące pielęgnacji tego kwiatka:

"Podstawowe wymagania w okresie wegetacyjnym (od marca do września) to wysoka temperatura, wilgotne powietrze i stanowisko półcieniste. Podczas stanu spoczynku (październik - styczeń) temperatura powinna wynosić 18-20*C, lecz w czterech ostatnich tygodniach, kiedy formują się pąki kwiatowe, najodpowiedniejsza jest 12-15*C. Podlewać i zraszać można tylko letnią i zupełnie miękką wodą (pH 4-4,5). Dokarmiać od marca do września, przesadzać w lutym, najlepiej w specjalna ziemię dla bromeliowatych, choć stwierdziłam, że nieźle rośnie w zwykłej ziemi doniczkowej"

_________________
Pozdrawiam, Jagoda


Góra   
  Zobacz profil      
 
jolka1954
 Tytuł:
PostNapisane: 17 gru 2007, o 19:56 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 114
Skąd: Gorzów Wlkp.
Dzięki Ci Flowers za linki oraz za rade , mój kwiatek wisi przy zachodnim oknie ale słoneczka teraz nie ma zbyt dużo, podlewam go raz w tygodniu deszczówką , pewnie nie potrzebnie zasiliłam go dwa tygodnie temu może dlatego opadają pączki mam nadzieje że nie wszystkie opadną . A o ile mój już zaczął kwitnąć w grudniu to temperatura powinna być chłodniejsza ?

_________________
Pozdrawiam Jolka


Góra   
  Zobacz profil      
 
flowers
 Tytuł:
PostNapisane: 17 gru 2007, o 20:47 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 3869
Skąd: śląskie

 0 szt.
Jeżeli nadal wypuszcza pąki to, zgodnie ze wskazówkami, temperatura nie powinna przekraczać 15*C, chociaż myślę, że 18*C mu nie zaszkodzi...

Może powodem opadania pąków jest zbyt wysoka temperatura :?:

_________________
Pozdrawiam, Jagoda


Góra   
  Zobacz profil      
 
jolka1954
 Tytuł:
PostNapisane: 13 sty 2008, o 15:15 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 114
Skąd: Gorzów Wlkp.
Witam chciałam pokazać jak wygląda mój kwiatek nadal obsychają pąki chociaż nie wszystkie
a w dodatku listki na końcówkach jakoś żółkną nie wiem co się dzieje , w pokoju jest 17-18 stopni . Proszę o porade co moze mu byś.
Obrazek Obrazek

_________________
Pozdrawiam Jolka


Góra   
  Zobacz profil      
 
Abudabi
 Tytuł:
PostNapisane: 19 lut 2008, o 23:38 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 598
Skąd: Łódź
Tak z autopsji - aeschynanthusy rzucają kwiatami za każdym razem gdy coś im nie gra. Od temperatury, przez wilgotność powietrza. Temperatura u Ciebie zimą była stała? A może masz CO, i suche powietrze w domku?
U moich pąki wykańczało CO, i zmiany temperatury + suche blokowe powietrze. Ale szybko wybijały nowe.
Nie zadręczaj się tym, że zrzucają pąki - przecież nie wszystkie, i zawiązują nowe :) Wiosna i lato przyniesie poprawę.
Moje aeschynanthusy rosły zimą na południowym oknie, ale teraz, kiedy jest więcej słońca każdego dnia, muszę je przewiesić trochę dalej od okna, bo mi je słońce przypali - jednak to wdzięczne i proste "w obsłudze" rośliny.

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

_________________
Pozdrawiam - Justyna


Góra   
  Zobacz profil      
 
jolka1954
 Tytuł:
PostNapisane: 22 lut 2008, o 20:43 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 114
Skąd: Gorzów Wlkp.
Witam po dłuższej przerwie , mój Aeschynanthus zrzucił prawie wszystkie kwiatki zostało kilka, a na jednej gałązce pojawiły się nowe pączki , ale zauważyłam że z jednej strony całe łodygi zaczynają więdnąć tak 1/3 całego kwiatka, pewnie będę musiała zobaczyć co się dzieje z korzeniami .

_________________
Pozdrawiam Jolka


Góra   
  Zobacz profil      
 
damia
 Tytuł:
PostNapisane: 5 mar 2008, o 17:17 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 13
Skąd: Warszawka
Witam
Dopiero co dowiedziałam się, że mam tę roślinę w domu, dlatego nie wiedziałam jak się nią opiekować. W nie za długiej przyszłości chciałabym ją pociąć, bo na chwilę obecną łodyżki są tak długie, że musiałam go podtrzymać podpórkami i nie kwitnie. Jednak nim potraktuję ją sekatorem, to czy możecie mi podpowiedzieć, czy są jakieś istotne miejsca które można (należy) przyciąć? Chodzi mi o to, że w niektórych miejscach są takie zgrubienia, od których kwiatek zaczął się rozgałęziać. Mam uciąć powyżej tego miejsca, czy poniżej. I czy powstałą ranę zostawić samą sobie czy coś z tym zrobić. Nie mam doświadczenia w przycinaniu kwiatów ;(
Tutaj zdjęcie mojej roślinki.

Obrazek


Góra   
  Zobacz profil      
 
Leśny Duch
 Tytuł: Aeschynantus-poparzenie?
PostNapisane: 4 mar 2009, o 00:15 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 2264
Skąd: Wejherowo/Gdynia
Przepraszam, jeśli powielam temat. Opcja wyszukiwania jest obecnie niedostepna
Oto mój Aeschynantus:

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Wisi w oknie o wystawie zachodniej. Mam go od kilku misięcy. Proszę o rade, czym są spowodowane plamy?
Żółte - podejrzewam poparzenie
szkliste - woda?
czerwone - nie mam pomysłu.

Roślina wypuściła bardzo dużo nowych przyrostów (nie pokazałam na zdj.) i zawiązało duża ilość pąków.
Co powinnam zrobić? Gdzie przewiesić roślinę? Jak daleko od okna może stać, by jeszcze kwitnąć? Roslina doznała przypuszczanego przeze mnie poparzenia czy innej zmiany przez miesiące zimowe. Pytanie, jakie warunki wobec tego mam jej zapewnić podczas bardziej słonecznych miesięcy.
Z góry bardzo dziękuję za radę.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Leśny Duch
 Tytuł:
PostNapisane: 5 mar 2009, o 18:53 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 2264
Skąd: Wejherowo/Gdynia
Czy ktoś może mi pomóc?:)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
x-C-j
 Tytuł:
PostNapisane: 5 mar 2009, o 23:33 
Offline
---
Postów: 7140

 więcej niż 1 szt.
Nie jest to poparzenie tylko zmiany fizjologiczne, opisz dokładnie jakie warunki ma roślina w kwestii podlewania, nawożenia i temp. otoczenia. Generalnie powinien wisieć w miejscu o światłe jasnym ale rozproszonym, lubi obfite podlewanie w sezonie wegetacyjnym i ograniczone w stosunku do letniego w okresie odpoczynku, temp. nie niższe niż 24 stopnie od wiosny do jesieni, zimą obniżamy ale by temp. nie spadła poniżej 18 stopni, aklimatyzacja do podwyższonej temp. i zwiększonej dawki wody powinna następować powoli, czy ta doniczka ma w ogóle odpływ wody? :wink:


Góra   
  Zobacz profil      
 
Leśny Duch
 Tytuł:
PostNapisane: 5 mar 2009, o 23:53 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 2264
Skąd: Wejherowo/Gdynia
Witam:)
Przed chwilą znalazłam w internecie sugestie, że odbarwienei liści może być spowodowane zbyt suchym powietrzem.

Doniczka wisi przy zachodnim oknie, przez okres zimowy (czyli czas, jaki mam tę roślinę) podlewałam roślinę tak, by górna warstwa podłoża lekko przeschła. Temperatura 19-22 stopnie. Doniczka ma odpływ wody ;) Rośliny nie zraszałam - może tu leży blad?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
x-C-j
 Tytuł:
PostNapisane: 6 mar 2009, o 00:34 
Offline
---
Postów: 7140

 więcej niż 1 szt.
Daj mu większą dawkę wody by ziemia była w miarę stale wilgotna ale nie mokra, warto by też sprawdzić system korzeniowy czy nie jest przerośnięty, zraszanie jak najbardziej ale nie w momencie jak na liście padają promienie słoneczne, najlepiej rankiem i po południu o zachodzie słońca, dobrze by było również wykonać oprysk delikatną dawką Miedzianu 0,2 grama w litrze wody. :wink:


Góra   
  Zobacz profil      
 
Leśny Duch
 Tytuł:
PostNapisane: 11 mar 2009, o 12:09 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 2264
Skąd: Wejherowo/Gdynia
Roślina rozwinęła pąki, ale początkowo nawet ich nie zauważyłam, bo mają taki brudnobrązowy kolor:
Obrazek
Mialy mieć kolor krwistoczerwony. Czy to może być spowodowane tym samym, co plamy na liściach?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 99 ]  Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5 ... 8  

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: le1in, Najka93 i 62 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *