Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 274 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 17  
Autor Wiadomość
kati-1976
 Tytuł:
PostNapisane: 4 paź 2008, o 02:44 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3818
Skąd: Zgierz łódzkie

 więcej niż 1 szt.
Dziękuję serdecznie za odpowiedzi. W takim razie włożę ją standardowo do wody. W ziemi roślinki do ukorzenienia jakoś mi się nie przyjmują. Kamień spadł mi z serca :D uff


Góra   
  Zobacz profil      
 
uzumaki
 Tytuł:
PostNapisane: 5 paź 2008, o 21:50 
Offline
50p
50p
Postów: 72
Skąd: West Yorkshire UK

 0 szt.
Latem przycielam 2 mlode szeflery w celu rozmnozenia i rozkrzewienia.
Pienki pozostawione w doniczce,te ktore mialy korzenie ,calkiem zmarnialy.
Dziwne bo rosliny byly zdrowe.
Przypuszczam,ze dlatego bo za krotko przycielam i nie zabezpieczylam pienkow woskiem.
Szkoda bo wyhodowalam je z sadzonek i byly calkiem ladne.

_________________
Pozdrawiam Danka


Góra   
  Zobacz profil      
 
izi
 Tytuł:
PostNapisane: 4 maja 2009, o 14:09 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 100
Skąd: Warszawa
Mam jedno pytanie względem szeflery. Po obcięciu wierzchołka, kiedy już ten się ukorzeni, a roślina mateczna zyska nowy czubek bądź pęd boczny, albo i jedno i drugie, to jak prędko mogę znów ją ciachnąć? Albo jak wcześnie można oddzielić tenże boczny pęd?

Pozdrawiam,
Iza


Góra   
  Zobacz profil      
 
x-C-j
 Tytuł:
PostNapisane: 4 maja 2009, o 15:13 
Offline
---
Postów: 7112

 więcej niż 1 szt.
To już zależy od Ciebie, ja pozwoliłbym im póki co na razie rosnac, jak już będą zmiany pokazuj je co jakiś czas to zobaczymy. :wink:


Góra   
  Zobacz profil      
 
izi
 Tytuł:
PostNapisane: 4 maja 2009, o 17:55 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 100
Skąd: Warszawa
Jasne, zmiany uwiecznię i pokażę pewnie za niedługo :)
Ech tak bym chętnie znów dziabnęła, bo po ostatnim cięciu pojawił się nowy pęd i oczywiście oczekiwałabym, że pojawi się następny, i że moja szeflera zacznie się upodabniać do drzewa :D
A tak w ogóle to jest możliwe, żeby na wyłysiałym zdrewniałym pniu zaczęły się zawiązywać nowe liście? Bo tak się chyba u mnie dzieje, ale jeszcze za wcześnie, aby się cieszyć. A jak na pędy to raczej tego za dużo...

Pozdr,
Iza


Góra   
  Zobacz profil      
 
karpek
 Tytuł:
PostNapisane: 4 maja 2009, o 19:04 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1634
Skąd: Żory /Górny Śląsk/

 0 szt.
Ja obcinam szeflery do "gołego" pnia - i zawsze odbija na kilka pędów. Także liśćmi skierowanymi trochę w dół nie ma co się zbytnio przejmować.
Obrazek
Jedną podobnej grubości gałąź wyrastającą na środku wyciąłem całkowicie i też to "wrażenia" na roślinie nie zrobiło. Ale teraz już do nastepnego roku cięta nie będzie, nawet nowe przyrosty. Wszystko to po to bo też chciałbym uzyskać małe drzewko...

_________________
"Wesoła myśl jest niczym wiosna. Otwiera pąki natury ludzkiej" - Jean-Paul Sartre
Pozdrawiam - Janusz K.
Moja zielona ścianka, Storczykowe początki karpka,


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
izi
 Tytuł:
PostNapisane: 4 maja 2009, o 19:44 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 100
Skąd: Warszawa
A powiedz, ciąłeś czasem tak raz za razem, czy zawsze przeczekujesz do kolejnej wiosny?
A co do liści, to u mnie nie są one "trochę skierowane w dół", tylko klasycznie wygięte w łuk i po prostu zwisają - a na takim drzewku to średnio by się prezentowało :wink:


Góra   
  Zobacz profil      
 
karpek
 Tytuł:
PostNapisane: 5 maja 2009, o 10:39 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1634
Skąd: Żory /Górny Śląsk/

 0 szt.
No, może tak "raz za razem" to niezupełnie - roślinie trzeba dać trochę czasu na zregenerowanie się. Najlepiej nowym pędom pozwolić urosnąć do takiej wielkości (długości) aby po obcięciu mieć nową sadzonkę (czyli na ok. 6-10 liści - i skracamy do 1-4). Ja tak robię, a jeżeli nowy pęd (jako gałąź) mi nie pasuje do całości - to wycinam go całkowicie.
Muszę także nadmienić, że moja szeflera już w momencie zakupu (ładnych kilka lat temu) miała małe liście i w ogóle była mała. Sadzonek z obciętych pędów zrobiłem w tym czasie ok. 10 i porozdawałem po rodzinie, znajomym i sąsiadom. I tak np. u szwagra mimo posadzenia w dużej donicy i pozwoleniu sadzonce na wyrośnięcie na ok. 0,6 metra - liście na niej są tylko ciutkę większe.
Drugie drzewko:
Obrazek
W zbliżeniu:
Obrazek
Dwom pędom po prawej stronie pozwolimy rosnąć, a ten z lewej niedługo zostanie obcięty i będzie kolejna sadzonka.
Przy okazji: doradźcie jakiś środek na tarczniki, najlepiej w aeorozolu bo z mechanicznego usuwania i cokilkudniowych prysznicy - nic sobie nie robią.

_________________
"Wesoła myśl jest niczym wiosna. Otwiera pąki natury ludzkiej" - Jean-Paul Sartre
Pozdrawiam - Janusz K.
Moja zielona ścianka, Storczykowe początki karpka,


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
izi
 Tytuł:
PostNapisane: 8 maja 2009, o 16:00 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 100
Skąd: Warszawa
Załączam fotki mojej starszej szeflery - tej co ma liście niczym wierzba płacząca :wink: Po pocięciu jednego "kija" zrobiłam trzy rośliny. Wreszcie zaczynają prezentować oznaki życia :D I na tym przedostatnim zdjęciu to jednak wygląda na nowy pęd - czy ja dobrze myślę? Dziwuję się dlatego, że jest takich co najmniej 4, czyli z tą największą byłoby w sumie co najmniej 5 bocznych pędów za jednym zamachem! :shock: Jest to możliwe? A na ostatnim zdjęciu 8-centymetrowy kawałek badylka, który ucięłam po tym, jak uprzednio ktoś go przytłamsił - już miałam wyrzucić, ale wrzuciłam do kieliszka i proszę. Co prawda jeszcze nie ma korzonków, ale jestem dobrej myśli.


Zdjęcia nieaktywne/norbert76


Góra   
  Zobacz profil      
 
karpek
 Tytuł:
PostNapisane: 8 maja 2009, o 16:17 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1634
Skąd: Żory /Górny Śląsk/

 0 szt.
No i proszę - jaki efekt ! A wniosek - nie ma co się bać - ciachać zbyt wyrośnięte "badylki". Ta ostatnia, w szklance także na 100 % się ukorzeni.

_________________
"Wesoła myśl jest niczym wiosna. Otwiera pąki natury ludzkiej" - Jean-Paul Sartre
Pozdrawiam - Janusz K.
Moja zielona ścianka, Storczykowe początki karpka,


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
izi
 Tytuł:
PostNapisane: 8 maja 2009, o 16:42 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 100
Skąd: Warszawa
To nie szklanka, to kieliszek :) Łodyżka ma długość palca! Ale mimo wszystko listunie się zawiązują, więc chyba będzie dobrze :D Ciekawa tylko jestem jak teraz będą nowe liście rosły na tych dużych roślinkach, czy do góry, czy też będą wielkie i zwisające.

A, i jeszcze jedno mnie zastanawia - czy szeflera ma tendencje do rozkrzewiania się, czyli puszczania bocznych pędów, tylko po ucięciu czubka, czy również gdy się ciachnie lub oddzieli boczny pęd?


Góra   
  Zobacz profil      
 
karpek
 Tytuł:
PostNapisane: 8 maja 2009, o 18:40 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1634
Skąd: Żory /Górny Śląsk/

 0 szt.
Na pewno będą rosły do góry. I początkowo na pewno będą mniejsze. Można, po wyrośnięciu powiedzmy 5-6 (a nawet więcej) liści taki pęd (póki nie zdrewnieje) odciągnąć do poziomu np. przy pomocy drutu (sznurka). Można też próbować przechylić całą doniczkę.
Z samoczynnym rozkrzewianiem się szefler to już inna sprawa. Jedne mają taką tendencję ale większość nie.
Szeflery są typowym przykładem roślin, które najmocniej rosną z najwyżej umiejscowionego pąka (pędu). Te położone niżej - rosną już słabiej. Można próbować to stymulować tak jak napisałem powyżej poprzez przechył doniczki lub odciągi. Inwencja i pomysły należą do nas...

_________________
"Wesoła myśl jest niczym wiosna. Otwiera pąki natury ludzkiej" - Jean-Paul Sartre
Pozdrawiam - Janusz K.
Moja zielona ścianka, Storczykowe początki karpka,


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
izi
 Tytuł:
PostNapisane: 8 maja 2009, o 20:19 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 100
Skąd: Warszawa
Mam nadzieję, że do góry pójdą - nic co obwisłe nie jest piękne ;) Ale z tym odciąganiem do poziomu to mnie Karpek zabiłeś ;) To dla wyglądu, w sensie żeby pędy były bardziej rozchylone, czy raczej aby spowodować wyrastanie bocznych pędów na jak najniższym poziomie? :shock:
A z tymi tendencjami u szefler do rozkrzewiania, to może jest tak, że dopiero jak roślina jest zdrewniała, to poprzez przycięcie ona się rozkrzacza :?: :idea: Jeśli tak jest, to ja głupia niepotrzebnie ciachnęłam nową szefcię, bo ona ma cały zieloniutki pień :?


Góra   
  Zobacz profil      
 
karpek
 Tytuł:
PostNapisane: 8 maja 2009, o 21:12 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1634
Skąd: Żory /Górny Śląsk/

 0 szt.
Cytuj:
To dla wyglądu, w sensie żeby pędy były bardziej rozchylone, czy raczej aby spowodować wyrastanie bocznych pędów na jak najniższym poziomie?


W zasadzie i to - i to. Na razie nie ma co sobie zaprzątać tym głowy tylko pozwolić tym nowym pędom rosnąć. Zobaczysz wtedy, który pęd jest dominujący i sama zdecydujesz co z nim zrobić.
Uważam, że nie ma zbytniej różnicy w rozkrzewianiu się szeflery biorąc pod uwagę to czy jest zielona czy zdrewniała (przynajmniej u mnie). Oczywiście trochę żal jest ciąć zieloną, zdrową i młodą roślinę - i w zasadzie tego nie zalecam.

_________________
"Wesoła myśl jest niczym wiosna. Otwiera pąki natury ludzkiej" - Jean-Paul Sartre
Pozdrawiam - Janusz K.
Moja zielona ścianka, Storczykowe początki karpka,


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Bicuś
 Tytuł:
PostNapisane: 12 maja 2009, o 16:49 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Avatar użytkownika
Postów: 44
Skąd: Wrocław

 1 szt.
Skoro jesteście przy pędach to nie będę zakładał nowego tematu. młodą szeflerę, nie zdrewniałe pędy. Chciałem, aby była pokręcona. Dokładniej - ma kilka pędów, które chcę zrobić w "warkocz" i żeby tak zdrewniały. Co zastosować? Jakąś tasiemkę? Druciki od bonsai raczej pokaleczą łodygi. A może macie jakiś inny pomysł? Paski zaciskowe jak przy storczykach?

Pozdrawiam!

_________________
Mój ogród...


Góra   
  Zobacz profil      
 
agniecha555
 Tytuł:
PostNapisane: 16 lip 2009, o 14:54 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 3
Skąd: Warszawa
Witam! A czy moge przyciąć szeflerę, która ma już brązowe pnie? Tzn nie są już zielone jak na końcach tylko wyglądają jak normalne drzewo?
Chciałabym radykalnie skrócić drzewko, bo już od dawna szeflera nid wypuszcza już nowych liści, tylko nie wiem czy takie pieńki można przycinać.


Góra   
  Zobacz profil      
 
karpek
 Tytuł:
PostNapisane: 16 lip 2009, o 19:11 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1634
Skąd: Żory /Górny Śląsk/

 0 szt.
Spokojnie możesz obciąć nawet do twardego brązowego drewna - powinna bez problemu rozgałęzić się nawet na 2-3 nowe pędy. Ewentualnie wstaw zdjęcie rośliny to coś doradzimy.

_________________
"Wesoła myśl jest niczym wiosna. Otwiera pąki natury ludzkiej" - Jean-Paul Sartre
Pozdrawiam - Janusz K.
Moja zielona ścianka, Storczykowe początki karpka,


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 274 ]  Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 17  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Narvi i 129 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *