Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 2



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 91 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5, 6  
Autor Wiadomość
kajka11
 Tytuł: Difenbachia - odmładzanie/rozmnażanie
PostNapisane: 11 lip 2007, o 23:04 
Offline
50p
50p
Postów: 74
Skąd: Szczecin
Witam

Mam difenbachię podgryzioną przez ślimara i zaatakowaną wg Przema przez tarczniki. Tarczniki przeleczone (chyba) a kwiat powoli traci na atrakcyjności.

Zdecydowałam się na jej odmłodzenie. Wiem, że jest dużo napisane przez Przema jak to zrobić. I teoretycznie wiem. Ale jak mam się zabrać za moją roślinkę to mi się ręce trzęsą. Nie wiem od czego zacząć, na ile kawałków pokroić i którą górę, z czterech, ukorzenić (nie wiem, czy wszystkie się nadają). Już jestem cała poparzona i w drobnych pryszczach (zapomniałam o ochronie rąk-tak się nad nią trzęsę), a roślinka stoi jak stała... a ja z nożem przy niej
Wklejam fotki i bardzo proszę o pomoc
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

To białe na łodygach, to maść Funaben


Góra   
  Zobacz profil      
 
kajka11
 Tytuł:
PostNapisane: 12 lip 2007, o 17:19 
Offline
50p
50p
Postów: 74
Skąd: Szczecin
Dziękuję Jolu za wskazówki.
A jeszcze mam pytanie, czy tą łodyżkę też pokroić na kawałki? I ukorzeniać? Wiesz, zalewać woskiem itd.... tak jak w przypadku dracen. Przemo pisał, w podobnych tematach, że w ten sposób można odmładzac wiele roślin, w tym difenbachię.Chyba, że moja roślinka jest za krótka. Moja difenbachia jest podskubana z dołu przez ślimaka, czyli łodygi z korzeniami żadnej nie zostawiać, bo zdrowe nie są? Wyglada na to, że z całego kwiatka będe miała tylko jeden wierzchołek :( . Naprawdę nie mogę nic więcej z niej uzyskać?

To biorę się za ucięcie chociać tego czubka..... bo czas leci a ona w oczach marnieje

Pozdrawiam :D


Góra   
  Zobacz profil      
 
kajka11
 Tytuł:
PostNapisane: 12 lip 2007, o 18:19 
Offline
50p
50p
Postów: 74
Skąd: Szczecin
Wyjęłam roślinę z donicy i okazało się, że zaatakowały ją dwa szkodniki: Ślimak i Ja :oops: . Przelałam, korzenie dosłownie odchodziły z ziemią

Obrazek Obrazek Obrazek

A poza tym włożyłam ją do ogromnej, jak na jej korzenie, donicy. Ona się tam dosłownie topiła

Obrazek

Próbować jeszcze raz ją przesadzić w całości do świeżej ziemi, czy ciąć? A jeśli ciąć, to w jaki sposób. Jak ją odkopałam okazało się, że ma jedną główną łodygę, która się rozgałęzia na cztery pod ziemią. Proszę o radę


Góra   
  Zobacz profil      
 
x-C-j
 Tytuł:
PostNapisane: 12 lip 2007, o 22:43 
Offline
---
Postów: 7109

 więcej niż 1 szt.
Ciąć nie potrafię nakreślić jak bo zdjęcia są jakieś strasznie małe i niewyrażne chyba ze zrobisz jeszcze raz ze zbliżenia, na wprost czubków , bryły korzeniowej i pośrodku, patrząc na roślinę z boku.


Góra   
  Zobacz profil      
 
x-C-j
 Tytuł:
PostNapisane: 13 lip 2007, o 13:50 
Offline
---
Postów: 7109

 więcej niż 1 szt.
Z tego zdjęcia jedynie tak mogę doradzić by ją pociąć

Obrazek


a tu masz link o odmładzaniu difenbachii jak czegoś nie będziesz wiedzieć pisz. :D http://forumogrodnicze.info/viewtopic.p ... highlight=


Góra   
  Zobacz profil      
 
kajka11
 Tytuł:
PostNapisane: 13 lip 2007, o 18:29 
Offline
50p
50p
Postów: 74
Skąd: Szczecin
Witaj Przemo

Dziękuję za odpowiedź. Przepraszam za niewyraźne zdjęcia. Faktycznie na nich nie dużo da się pokazać.
Myślałam, że jest jakaś ogólna zasada, którą stosuje się do kazdej difenbachii, np. najniższe cięcie tuż za pierwszym śladem po liściu na pinku, drugie tak, by conajmniej dwa slady po lisciach były (by mogło coś z boku wykiełkować+puścić korzenie), a trzecie to już samo wyjdzie.... Wtedy mogłabym sama jakoś te cięcia sobie "ustawić". Bo Tobie na zdjęciach jest bardzo ciężko to pokazać. Ale oko i rada Fachowca jest nieocenione. Więc proszę Cię, czy mógłbyś jeszcze roz spojrzeć i powiedzieć czy dobrze to zrobię?
Obrazek Obrazek Obrazek

Aha, a te środki rośliny, tak jak w przypadku zdrewniałych części np. draceny, też można ukorzenić a górę zalać woskiem? Bo w linku, w którym pokazujesz odmładzanie difenbachii jest tylko część z korzeniem i wierzchołek.

Czyli miałabym cztery kawałki te ze środka, cztery wierzchołki i cztery łodygi z jednym korzeniem tym, co w ziemi. Wierzchołki do wody i czekać na korzenie, środki łodyg z góry woskiem i do wody ukorzeniać a "kikuty" zostawić w ziemi tylko z góry zalać woskiem?
Wiem, ze dla Ciebie mój problem to nie problem, ale ja kompletny laik w rozmnażaniu roślin jestem a szczególnie tych co trzeba pokroić. Już obiecuję, ze więcej Cię nie będę męczyć

Pozdrawiam :)


Góra   
  Zobacz profil      
 
x-C-j
 Tytuł:
PostNapisane: 13 lip 2007, o 22:10 
Offline
---
Postów: 7109

 więcej niż 1 szt.
Cytuj:
Czyli miałabym cztery kawałki te ze środka, cztery wierzchołki i cztery łodygi z jednym korzeniem tym, co w ziemi. Wierzchołki do wody i czekać na korzenie, środki łodyg z góry woskiem i do wody ukorzeniać a "kikuty" zostawić w ziemi tylko z góry zalać woskiem?
Wiem, ze dla Ciebie mój problem to nie problem, ale ja kompletny laik w rozmnażaniu roślin jestem a szczególnie tych co trzeba pokroić.


Dokładnie tak jak napisałaś potnij tak jak na zdjęciach, brawo widzisz szybciutko sie uczysz.

Obrazek Obrazek Obrazek
Cytuj:
Już obiecuję, ze więcej Cię nie będę męczyć.


Nie męczysz mnie po to jestem członkiem tego forum.


Góra   
  Zobacz profil      
 
kajka11
 Tytuł:
PostNapisane: 13 lip 2007, o 23:45 
Offline
50p
50p
Postów: 74
Skąd: Szczecin
Już wszystko jasne, już wszystko widzę i dziękuję Przemo.
Bardziej zrozumiale się nie da :D. Jutro ją potnę i kolejne doświadczenie będzie za mną :D. A jak się wszystko uda, to bardzo liczna rodzinka będzie z tej Difenbachii. Ale nie mówię hop...
Pozdrawiam :D


Góra   
  Zobacz profil      
 
x-C-j
 Tytuł:
PostNapisane: 14 lip 2007, o 07:51 
Offline
---
Postów: 7109

 więcej niż 1 szt.
kajka11 napisał(a):
Już wszystko jasne, już wszystko widzę i dziękuję Przemo.
Bardziej zrozumiale się nie da :D. Jutro ją potnę i kolejne doświadczenie będzie za mną :D. A jak się wszystko uda, to bardzo liczna rodzinka będzie z tej Difenbachii. Ale nie mówię hop...
Pozdrawiam :D


Pamiętaj by woda w której będziesz ukorzeniała(w jakichś słoiczkach zapewne) czubki i pocięte pinki była odstana ale nie przegotowywana i trzeba ją co tydzień zmieniać na świeżą. Cięcia muszą być zdecydowane i poziome by nie szarpać rośliny nożem podczas cięcia a woskiem trzeba dokładnie zalać czubki pinków i te które zostaną przy systemie korzeniowym, podlewaj też bardzo oszczędnie te pinki bo nie maja liści więc tyle wody nie potrzebują na taką doniczkę raz na tydzień nie więcej jak szklankę wody (ale to sama wybadasz tak by ziemia nie była mokra a tylko wilgotna a najlepiej podlewaj na podstawek raz w tygodniu-jeden pełny podstawek i starczy). :D :D :D


Góra   
  Zobacz profil      
 
kajka11
 Tytuł:
PostNapisane: 14 lip 2007, o 11:25 
Offline
50p
50p
Postów: 74
Skąd: Szczecin
Cytuj:
Pamiętaj by woda w której będziesz ukorzeniała(w jakichś słoiczkach zapewne) czubki i pocięte pinki była odstana ale nie przegotowywana i trzeba ją co tydzień zmieniać na świeżą. Cięcia muszą być zdecydowane i poziome by nie szarpać rośliny nożem podczas cięcia a woskiem trzeba dokładnie zalać czubki pinków i te które zostaną przy systemie korzeniowym, podlewaj też bardzo oszczędnie te pinki bo nie maja liści więc tyle wody nie potrzebują na taką doniczkę raz na tydzień nie więcej jak szklankę wody (ale to sama wybadasz tak by ziemia nie była mokra a tylko wilgotna a najlepiej podlewaj na podstawek raz w tygodniu-jeden pełny podstawek i starczy).

Dziękuję za radę, wodę miałam już przygotowaną, odstaną i nieprzegotowaną

Jeszcze jedno pytanie Przemo. Pinki, te bez korzenia i zalane woskiem, mają po jednym liściu z boku. Zostawić te liście, czy pourywać, by były gołe pinki. Pod jednym z liści jest już mały zaczątek następnego, na zdjęciu moze coś zobaczysz Obrazek
Urwać ten liść i odsłonić młodego?

A całość (a raczej fragmenty) wygląda tak Obrazek Obrazek Obrazek

Jak coś nie tak, to proszę pisz. Może da się naprawić


Góra   
  Zobacz profil      
 
x-C-j
 Tytuł:
PostNapisane: 14 lip 2007, o 15:57 
Offline
---
Postów: 7109

 więcej niż 1 szt.
Cytuj:
Jeszcze jedno pytanie Przemo. Pinki, te bez korzenia i zalane woskiem, mają po jednym liściu z boku. Zostawić te liście, czy pourywać, by były gołe pinki. Pod jednym z liści jest już mały zaczątek następnego, na zdjęciu moze coś zobaczysz Obrazek
Urwać ten liść i odsłonić młodego?


To nie młody liść tylko młoda roślinka wyrasta. Liść urwij.

Cytuj:
A całość (a raczej fragmenty) wygląda tak Obrazek Obrazek Obrazek

Jak coś nie tak, to proszę pisz. Może da się naprawić


Bardzo dobrze te liście z pinków poobrywaj by pinki zostały "gołe", reszta idealnie, teraz tylko czekaj aż wybniją korzenie z czubków i z pinków i do ziemi a z tych pinków co zostały przy systemie korzeniowym wybiją młode difenbachie, troszkę cierpliwości tylko. :D :D :D


Góra   
  Zobacz profil      
 
kajka11
 Tytuł:
PostNapisane: 28 lip 2007, o 15:07 
Offline
50p
50p
Postów: 74
Skąd: Szczecin
Witam
To znowu nieszczęsna Ja z moją nieszczęsną Difenbachią.
Po dwóch tygodniach od pocięcia Difenbachii:

Jeden czubek wypuścił korzenie: Obrazek


Drugi z czubków ładnie wygląda, ale tylko w górnej części (puszcza młody listek), korzeni nie widać, poczekam....Chyba, że to, co pokażę na zdjęciu to jakiś dziwny korzeń... Mnie się wydaje, ze to nowa raślinka (w dwóch miejscach) wyrasta:
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Trzeci czubek bez zmian, a czwarty się zmarnował...


Jeśli chodzi o środkowe pinki, to dwa wypuściłynową roślinkę, trzeci nic... korzeni nie widać jeszcze, poczekam...
Nie wiem, czy to dobra kolejność, że najpierw pinki wypuszczają roślinkę, a nie korzenie... Obrazek

Pinki z bryłą korzeniową w donicy nic jeszcze widocznego nie wypuściły.

Czy ten ukorzeniony już czubek wsadzić w ziemię? I czy "to wszystko" z pozostałymi częściami "starej" rośliny może trwać tak długo?

Pozdrawiam :D


Góra   
  Zobacz profil      
 
x-C-j
 Tytuł:
PostNapisane: 28 lip 2007, o 23:01 
Offline
---
Postów: 7109

 więcej niż 1 szt.
Cytuj:
[kajka11"]Witam
To znowu nieszczęsna Ja z moją nieszczęsną Difenbachią.
Po dwóch tygodniach od pocięcia Difenbachii:

Jeden czubek wypuścił korzenie: Obrazek


Poczekaj niech korzenie osiągną około 1 cm długości dopiero posadź do ziemi.

Cytuj:
Drugi z czubków ładnie wygląda, ale tylko w górnej części (puszcza młody listek), korzeni nie widać, poczekam....Chyba, że to, co pokażę na zdjęciu to jakiś dziwny korzeń... Mnie się wydaje, ze to nowa raślinka (w dwóch miejscach) wyrasta:
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek


Poczekaj wybiją i korzenie a ten niby dziwny korzeń to młode roślinki wyrastające z pinka chyba będziesz miała rozgałęzioną od samego dołu difenbachię - ekstra

Cytuj:
Trzeci czubek bez zmian, a czwarty się zmarnował...


Cierpliwie czekaj szkoda tego jednego-zgnił?


Cytuj:
Jeśli chodzi o środkowe pinki, to dwa wypuściłynową roślinkę, trzeci nic... korzeni nie widać jeszcze, poczekam...
Nie wiem, czy to dobra kolejność, że najpierw pinki wypuszczają roślinkę, a nie korzenie... Obrazek


To normalne zawsze najpierw idą młode roślinki potem korzenie poczekaj cierpliwie aż korzenie osiągną 1 cm długości i do ziemi górnymi rozetkami się nie martw niech sobie rosną.

Cytuj:
Pinki z bryłą korzeniową w donicy nic jeszcze widocznego nie wypuściły.


Spokojnie tylko nie przelej a też wybiją czekaj cierpliwie.
Cytuj:
Czy ten ukorzeniony już czubek wsadzić w ziemię? I czy "to wszystko" z pozostałymi częściami "starej" rośliny może trwać tak długo?

Pozdrawiam :D


Poczekaj aż korzenie będą miały około 1 cm długości dopiero do ziemi a co do pinków przy systemie korzeniowym czasami nawet dopiero po dwóch lub trzech miesiącach wybijają młode rozetki, daj im czas.


Góra   
  Zobacz profil      
 
kajka11
 Tytuł:
PostNapisane: 28 lip 2007, o 23:54 
Offline
50p
50p
Postów: 74
Skąd: Szczecin
Dzięki Przemo :D
Teraz, jak wiem, że to może tak długo trwać, to się inaczej będzie czekało, nawet te 3 miesiące.
Cytuj:
Cierpliwie czekaj szkoda tego jednego-zgnił?

Tak, zgnił. Zrobił się miękki i taki szaro-matowy. Źle go odcięłam od reszty, cięłam go jako pierwszego. NIe mam wprawy, moja wina. I czubek też... Tak go wyrównywałam, że nic z niego nie zostało. I takim sposobem mam 3 pinki, 3 czubki i 4 "badyle" w ziemi...

Cytuj:
Poczekaj wybiją i korzenie a ten niby dziwny korzeń to młode roślinki wyrastające z pinka chyba będziesz miała rozgałęzioną od samego dołu difenbachię - ekstra

Bardzo mnie ucieszyłeś :D . Świetnie :D . Tylko teraz rodzi się pytanie na przyszłość: jak ja ten już ukorzeniony pinek z młodymi roślinkami wsadzę do ziemi? Będę musiała jedną "młodą" pogrzebać żywcem. Jeśli wcześniej nie zgnije, bo teraz ciągle stoi w wodzie... Bo korzenie na tym pinku pewnie pojawią się wyżej tej roślinki...

Cytuj:
To normalne zawsze najpierw idą młode roślinki potem korzenie poczekaj cierpliwie aż korzenie osiągną 1 cm długości i do ziemi górnymi rozetkami się nie martw niech sobie rosną

Czyli do słoika nie wlewać żadnego nawozu, żeby młode miały co jeść? Obawiam się, że ta woda to trochę "jałowa" jak dla młodych roślinek... Oczywiście zmieniam ją co tydzień, wg Twojej rady

I jeszcze na koniec pytanie, czy jeśli "przyciemnię" trochę słoik od dołu, tam, gdzie mają być korzenie, to przyśpieszy to ich wybicie? Pytam, bo ten czubek, na którym są już korzonki, stał w słoiku włożonym do wiklinowej osłonki. A reszta w "gołych" słoikach i nie ma nic


Góra   
  Zobacz profil      
 
x-C-j
 Tytuł:
PostNapisane: 29 lip 2007, o 00:02 
Offline
---
Postów: 7109

 więcej niż 1 szt.
Cytuj:
kajka11 napisał(a):
Dzięki Przemo :D
Teraz, jak wiem, że to może tak długo trwać, to się inaczej będzie czekało, nawet te 3 miesiące.

Cytuj:
Cierpliwie czekaj szkoda tego jednego-zgnił?

Tak, zgnił. Zrobił się miękki i taki szaro-matowy. Źle go odcięłam od reszty, cięłam go jako pierwszego. NIe mam wprawy, moja wina. I czubek też... Tak go wyrównywałam, że nic z niego nie zostało. I takim sposobem mam 3 pinki, 3 czubki i 4 "badyle" w ziemi...


To i tak bardzo duże osiągniecie jak na pierwsze Twoje odmładzanie.
Cytuj:
Cytuj:
Poczekaj wybiją i korzenie a ten niby dziwny korzeń to młode roślinki wyrastające z pinka chyba będziesz miała rozgałęzioną od samego dołu difenbachię - ekstra

Bardzo mnie ucieszyłeś :D . Świetnie :D . Tylko teraz rodzi się pytanie na przyszłość: jak ja ten już ukorzeniony pinek z młodymi roślinkami wsadzę do ziemi? Będę musiała jedną "młodą" pogrzebać żywcem. Jeśli wcześniej nie zgnije, bo teraz ciągle stoi w wodzie... Bo korzenie na tym pinku pewnie pojawią się wyżej tej roślinki...


Nie powinny a nawet jeżeli to młode roślinki i tak wyjdą z ziemi.

Cytuj:
Cytuj:
To normalne zawsze najpierw idą młode roślinki potem korzenie poczekaj cierpliwie aż korzenie osiągną 1 cm długości i do ziemi górnymi rozetkami się nie martw niech sobie rosną

Czyli do słoika nie wlewać żadnego nawozu, żeby młode miały co jeść? Obawiam się, że ta woda to trochę "jałowa" jak dla młodych roślinek... Oczywiście zmieniam ją co tydzień, wg Twojej rady


Sama woda bez niczego.

Cytuj:
I jeszcze na koniec pytanie, czy jeśli "przyciemnię" trochę słoik od dołu, tam, gdzie mają być korzenie, to przyśpieszy to ich wybicie? Pytam, bo ten czubek, na którym są już korzonki, stał w słoiku włożonym do wiklinowej osłonki. A reszta w "gołych" słoikach i nie ma nic


Nie sadzę by to miało jakieś znaczenie ale możesz sprawdzić na kolejnym pinku i dać info na forum. Ja odmładzałem w zwykłych przezroczystych słoikach bez żadnego zaciemnienia i zawsze się ukorzeniały.


Góra   
  Zobacz profil      
 
isia222
 Tytuł:
PostNapisane: 30 paź 2007, o 15:06 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 77
Skąd: Bad Kreuznach / Gdańsk
Cześć Przemo,
Ja też mam do Ciebie pytanie dot. młodej difenbachii. Dostałam dużą sadzonkę z czubka, (jak zrozumiałam świeżą, ale już posadzoną w doniczce), z radą aby podlewać obficie. Po pierwszych 2 tyg. wypuściła 2 nowe liście, i nagle od dołu liście zaczęły brązowieć. Pomyslałam, że jednak za dużo wody i gnije, ograniczyłam podlewanie (już chyba mineły 2 tygodnie( od ostatniego podlewania), ale nie zahamowało to zjawiska. Czy da się ją uratować? czekać czy może zaryzykowac przesadzenie do świeżej ziemi? dodam, że przestawiałam ją już ze 3 razy w poszukiwaniu lepszego (cieplejszego ) miejsca, temperatura w pokoju waha sie między 17-19 C. Oto zdjęcie. Obrazek Obrazek

_________________
Krysia


Góra   
  Zobacz profil      
 
kajka11
 Tytuł:
PostNapisane: 30 paź 2007, o 18:50 
Offline
50p
50p
Postów: 74
Skąd: Szczecin
isia222 napisał(a):
Cześć Przemo,
Ja też mam do Ciebie pytanie dot. młodej difenbachii. Dostałam dużą sadzonkę z czubka, (jak zrozumiałam świeżą, ale już posadzoną w doniczce), z radą aby podlewać obficie. Po pierwszych 2 tyg. wypuściła 2 nowe liście, i nagle od dołu liście zaczęły brązowieć. Pomyslałam, że jednak za dużo wody i gnije, ograniczyłam podlewanie (już chyba mineły 2 tygodnie( od ostatniego podlewania), ale nie zahamowało to zjawiska. Czy da się ją uratować? czekać czy może zaryzykowac przesadzenie do świeżej ziemi? dodam, że przestawiałam ją już ze 3 razy w poszukiwaniu lepszego (cieplejszego ) miejsca, temperatura w pokoju waha się między 17-19 C. Oto zdjęcie. Obrazek Obrazek


Witaj
Wprawdzie nie jestem Przemo :D , ale może Ci pomogę. Ja miałam podobny problem z dolnymi liśćmi i okazało się, że kwiat jest przelany. Wyjęłam kwiat z doniczki, osuszyła bryłę korzeniową papierowym ręcznikiem i wsadziłam do nowej ziemi z drenażem i jest ok. Wilgotność ziemi najlepiej sprawdzać palcem, ja sprawdzam tak na 3cm. Jak nie jest wilgotna, to podlewam (i wypada tak co 10 dni).
Powinnaś również oczyścić pinek z pozostałości po liściach, to lepiej dla rośliny i ładniej wygląda
Pozdrawiam


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 91 ]  Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5, 6  

Strefa czasowa: UTC + 2


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 41 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *