Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 347 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 21, 22, 23, 24, 25
Autor Wiadomość
norbert76
 Tytuł: Re: Palma królewska (Phoenix canariensis) - sianie,pielęgnacja,problemy w uprawie
PostNapisane: 23 cze 2019, o 17:05 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 9993
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Zdjęcie nr 2 wskazuje na przelanie, względnie przypalenie od słońca. Wystawiłeś ją nagle na pełne słońce, czy stopniowo przyzwyczajałeś do niego? Wszystkie liście tak wyglądają czy tylko ten jeden?
Jakie ma podłoże, jak często podlewasz, czy doniczka ma odpływ, a środku jest drenaż z keramzytu?

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
anxion
 Tytuł: Re: Palma królewska (Phoenix canariensis) - sianie,pielęgnacja,problemy w uprawie
PostNapisane: 23 cze 2019, o 21:09 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 2

 1 szt.
Witam

Palma jest na zewnątrz, ogrod jest na południe, wiec ciężko z cieniem.

Mieszkam w irlandi i takie palmy można hodować na zewnątrz tutaj. A jak czesto podlewam? Hmm tutaj czesto pada. :)

Jest drenaż zrobiony,

Nie wszystkie liście tylko dolne.

Proszę używać wszystkich polski liter, jak w pierwzym poście - poprawiłem/N.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Palma królewska (Phoenix canariensis) - sianie,pielęgnacja,problemy w uprawie
PostNapisane: 23 cze 2019, o 21:18 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 9993
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Jeśli trzymasz na zewnątrz w donicy, a często pada to nie można zalewać podłoża. To nie jest roślina bagienna. Osłoń ją przed deszczem, bo najprawdopodobniej weszła choroba grzybowa.
Podłoże powinno być przepuszczalne, czyli ziemia wymieszana ze żwirem, inaczej podłoże dłużej przesycha, a temperatury w Irlandii nie są tak wysokie jak np. w Afryce czy południu Europy.

Tak więc, zajrzyj do korzeni. Jeśli ziemia będzie zbita, przesadź oraz zrób oprysk preparatem grzybobójczym. Zapewnij prawidłowe podlewanie, czyli nie codziennie, a nie więcej niż ok. raz w tygodniu.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
toshir0
 Tytuł: Phoenix Canariensis - usychanie.. czy jest do odratowania? Czy zabilem rosline??
PostNapisane: 3 sie 2019, o 00:56 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 4

 0 szt.
Cześć!

Pierwszy post na forum...
Historia wygląda następująco:
Około 10 lipca roślina przyjechała do mnie, wysoka na około metr z doniczka. Jeden z liści wydawał się trochę przesuszony, ale pozostałe były takie fajne - sprężyste.
Okna w tym 'wykuszu' jak na zdjęciu/filmie są na północny wschód, słonce grzeje tam bezpośrednio najdalej do południa.


https://cdn.discordapp.com/attachments/ ... 53caa4.png

W ten sam dzień po przyjeździe, została przesadzona do większej, wysokiej donicy. Donica z dziurą, 2-3 cm keramzytu na dno, ziemia do palm i delikatna warstwa keramzytu na wierzch. Podlaliśmy go na następny dzień, myślę, że około litra wody (woda nie wypłynęła na podstawkę). Miał tez zraszane liście mgiełką raz na parę dni.

Następnym razem został podlany po kilku dniach, mniejszą ilością wody jeszcze, odstanej (acz nie przegotowanej), może 0.5 litra. Tak ze nic przez dziurę nie wylało się na podstawkę. Ziemia od góry wydawała się wilgotna na moje laickie oko i palce, nawet jak zanurzyłem palucha po kłykcie, więc dałem spokój. Po przeczytaniu kilku artykułów, przyciąłem przysychające końcówki liści w jednym z... liści? zostawiając trochę brązowego.

Kolejnego dnia zauważyliśmy, że inne liście też zaczynają przysychać wiec podjęliśmy próbę kontaktu ze sklepem. Rozmowa ze specjalista doszła do skutku dopiero po kolejnych kilku dniach, już po nakręceniu tego filmu i zrobieniu tych zdjęć (materiał z 23ciego lipca):

https://www.youtube.com/watch?v=UJ04lnBEd1w (23 Lipiec)

https://cdn.discordapp.com/attachments/ ... 08a26b.png
https://cdn.discordapp.com/attachments/ ... 324e77.png
https://cdn.discordapp.com/attachments/ ... 582082.png
https://cdn.discordapp.com/attachments/ ... e57877.png
https://cdn.discordapp.com/attachments/ ... 92d013.png



Uzyskaliśmy poradę od sklepu (po obejrzeniu w/w zdjęć), że roślina ma zdecydowanie za mało wody i należy ja porządnie podlać, tak z półtora litra do dwóch, tak zęby przelało się na podstawkę i aby w ten sposób podlewać ją raz w tygodniu, a w środku cyklu podlewania spryskać mgiełką liściec, uciąć te uschnięte liściec, całe, nożykiem przy podstawie.

No to zastosowaliśmy się do rady. jeden liść został chlaśnięty.

... Po paru dniach ciachnięty kolejny, bo całkiem się zwinął i usechł. W międzyczasie zacząłem więcej szperać w Internecie, z przerażeniem znajdując kolejne watki/tematy o 'zalaniu' canariensisa.. wylądowałem w jednym ogrodniczym (w Krakowie), pokazując zdjęcia, usłyszałem poradę o nawozie - no to zakupiony został Agrecol do palm i w poniedziałek 29go lipca zaaplikowałem pół porcji (opakowanie pokazuje, ze 1 porcja = 7ml/2 litry wody). Od tej pory nic się na lepsze nie zmieniło, a wręcz przeciwnie - stan palmy się coraz bardziej pogarsza. W międzyczasie chlasnąłem kolejnego liścia...



Palma na chwilę obecna wygląda tak (pardon za światło, ale nagrywane przed chwila, a już po północy - rano mogę wrzucić zdjęcia w naturalnym świetle) jak na poniższym filmie, czyli dramatycznie, nawet kotek na filmie smutny .. :


https://www.youtube.com/watch?v=JU0vS34Hzl4 (3 Sierpień)


https://cdn.discordapp.com/attachments/ ... nknown.png
https://cdn.discordapp.com/attachments/ ... nknown.png
https://cdn.discordapp.com/attachments/ ... nknown.png

Czytałem o nawożeniu biohumusem, czytałem parę wątków o ponownym przesadzaniu ... i o zalaniu korzeni, gniciu etc. - boje się tez, ze mogłem uszkodzić korzenie podczas przesadzania, bestia siedziała dosyć mocno osadzona w starej doniczce w korzenie wyłaziły dziurami na dole..
Czy roślina jest jeszcze do odratowania czy to już raczej jest postępująca reakcja łańcuchowa, a ja załatwiłem swoja pierwsza 'prawdziwa' roślinę (słabo to rokuje na przyszłość).

Bede dozgonnie wdzięczny za poradę / pomoc wyprowadzenia rośliny na prostą… o ile nie jest za późno :(

Pozdrawiam,
Michal


Za duże zdjęcia - zamieniłem na linki, piszemy poprawnie po polsku i używamy wszystkich polskich liter/mod. N.

EDIT: Poprawione, najmocniej przepraszam! Dzięki za przerzucenie wątku.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Palma królewska (Phoenix canariensis) - sianie,pielęgnacja,problemy w uprawie
PostNapisane: 3 sie 2019, o 01:46 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 9993
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Te palmy potrzebują słońca i odpowiedniego podlewania. Stanowisko jest nieodpowiednie, musisz zapewnić mu więcej słońca - wskazana wystawa południowa i pochodne.
Usychanie liści może być spowodowane uszkodzeniem korzeni podczas przesadzania, ale też odchorowaniem po nim.
Spryskiwanie liści jest całkowicie zbyteczne. Te palmy rosną głównie na terenach gdzie jest suche pustynne i półpustynne powietrze.
Podlewasz tak, żeby utrzymywać cały czas umiarkowanie wilgotne podłoże, które nie powinno zbytnio przesychać zwłaszcza w gorące czy ciepłe dni.
Natomiast żadnego nawozu przez miesiąc po przesadzeniu!
Zamiast latać po sklepach, gdzie specjalistów raczej nie uświadczysz trzeba było od razu zadać pytanie tutaj.

Możesz teraz tylko delikatnie wyciągnąć z doniczki i sprawdzić stan korzeni. Jeśli są w porządku nie ma potrzeby nic więcej robić tylko czekać. Palmy potrafią się regenerować wiele miesięcy, a często również więcej niż rok.

Natomiast powtórzę jeszcze raz, musisz zapewnić bardziej słoneczne stanowisko.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
toshir0
 Tytuł: Re: Palma królewska (Phoenix canariensis) - sianie,pielęgnacja,problemy w uprawie
PostNapisane: 3 sie 2019, o 01:56 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 4

 0 szt.
Niestety, okien na południe u mnie brak.
Dzisiaj rano po przestudiowaniu kilku wątków zamieniłem go miejscami Arecą (co widać na ostatnim filmie), która stała przy wschodnim oknie (tam grzeje bezpośrednie słońce gdzieś do 14:00).
Więcej słońca niestety w mojej lokalizacji nie uda się wyciągnąć.

Te usychające całe gałęzie? Liście? nie znam fachowej terminologii - już bez szans raczej, żeby odżyły i wróciły do zdrowego, sprężystego stanu?
Czy poucinać?

EDIT: Ah, no i jeszcze jedno dość istotne pytanie - ziemia, do której delikwent został przesadzony, NIE była wymieszana z kermazytem, jedynie na spodzie donicy jest keramzyt. Przesadzać jeszcze raz? Zostawić? wybrać ziemię po bokach donicy i tam dorzucić kilka keramzytów?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Palma królewska (Phoenix canariensis) - sianie,pielęgnacja,problemy w uprawie
PostNapisane: 3 sie 2019, o 04:31 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 9993
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
W zasadzie keramzyt daje się na dno doniczki, a ziemię miesza się ze żwirkiem o frakcji ok 2 - 4 mm. Wtedy podłoże jest odpowiednio przepuszczalne, a korzenie napowietrzone.
Czy przesadzać? Drugie przesadzenie w tak krótkim czasie daje zawsze ryzyko, że stan rośliny nie polepszy się a może się pogorszyć. Wszystko jednak od tego w jakim stanie są korzenie. Jeśli są ok., to za schnięcie liści odpowiada odchorowanie po przesadzeniu. Jeśli będzie widać, że są miękkie i gniją, wtedy trzeba by przesadzić.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
toshir0
 Tytuł: Re: Palma królewska (Phoenix canariensis) - sianie,pielęgnacja,problemy w uprawie
PostNapisane: 4 sie 2019, o 19:41 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 4

 0 szt.
Norbert,

Dzięki wielkie za porady i chęć pomocy.
Właśnie wyciągnąłem delikwenta z doniczki i korzenie wyglądają następująco:

https://cdn.discordapp.com/attachments/ ... 193153.jpg
https://cdn.discordapp.com/attachments/ ... 193148.jpg
https://cdn.discordapp.com/attachments/ ... 193801.jpg

To ostatnie z lampą błyskową robione od spodu.

https://cdn.discordapp.com/attachments/ ... 193252.jpg

Na moje oko (laika) nie wyglądają na zgniłe, ale mogę (i pewnie) się mylę.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Palma królewska (Phoenix canariensis) - sianie,pielęgnacja,problemy w uprawie
PostNapisane: 5 sie 2019, o 01:20 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 9993
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Wyglądają w porządku. Czyli po prostu palma musi odchorować przesadzenie. Jak ją będziesz teraz wsadzał z powrotem do doniczki to zmieszaj ziemię ze żwirkiem, jak pisałem wyżej.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
toshir0
 Tytuł: Re: Palma królewska (Phoenix canariensis) - sianie,pielęgnacja,problemy w uprawie
PostNapisane: 5 sie 2019, o 01:40 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 4

 0 szt.
Super. Dziękuję. Tak tez zrobiłem. Ziemia wydaje się jeszcze wilgotna trochę, więc wstrzymam się z podlewaniem jeszcze parę dni.
Czy ten caly zasuszony liść uciąć, czy jest szansa, że odżyje?
Co do nawozu I tego kiedy ewentualnie je stosować (pisałeś min. miesiąc po przesadzaniu - wypadałoby to około 10go sierpnia, chyba ze liczymy od dzisiejszej operacji wyciągania z donicy ) - to jakiego użyć? Mam agrecol do palm I podczas ostatniej wizyty w obi zakupiłem biohumus (prawdziwy, certyfikowany) do palm.

Pozdrawiam,
MK


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Palma królewska (Phoenix canariensis) - sianie,pielęgnacja,problemy w uprawie
PostNapisane: 5 sie 2019, o 01:51 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 9993
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Nie ma takiej opcji, żeby uschnięty liść mógł się zregenerować.
Jeśli chodzi o nawożenie, to jeśli użyłeś teraz świeżej ziemi, to odliczasz znowu gdzieś koło miesiąca. Jeśli dotychczasową, to przy kolejnym podlaniu możesz użyć nawozu.
Biohumus możesz odpuścić i wszelkie podobne nawozy. One mają śladowe ilości składników mineralnych. Kup mineralny nawóz, który ma odpowiednie stężenie NPK.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 347 ]  Idź do strony nr...        1 ... 21, 22, 23, 24, 25

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Google [Bot] i 67 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *