Powrót na główną stronę Forum. Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy Fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 123 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 5, 6, 7, 8, 9  
Autor Wiadomość
Jurek
 Tytuł: Re: Rhipsalidopsis.Kaktus wielkanocny-uprawa,problemy
PostNapisane: 17 mar 2017, o 22:33 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 2049
Skąd: z Nienacka

 1 szt.
Dawniej ukorzeniałem w multi-palecie pod przykrywą, później w zwykłych doniczkach bez przykrycia. Najważniejsze, żeby nie przesadzić z podlewaniem.
A w tym roku będę ukorzeniał od razu w donicy docelowej, dzięki temu będę mógł pomiescić w niej dużo więcej roslin uzyskując ładny efekt zagęszczenia.

_________________
moje roślinki
Moje kwitnące ślicznotki


Góra   
  Zobacz profil      
 
ivonar
 Tytuł: Re: Rhipsalidopsis.Kaktus wielkanocny-uprawa,problemy
PostNapisane: 17 mar 2017, o 23:34 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 669
Skąd: Gorzów Wielkopolski

 ---
Aż tak wielu sadzonek to ja nie mam, by stosować multipaletę. Spróbuję w małych doniczkach produkcyjnych pod przykryciem. Oj tak, z podlewaniem takich małych roślin, mam wieczny problem. Dzięki za poradę.

_________________
Per aspera ad astra


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Jurek
 Tytuł: Re: Rhipsalidopsis.Kaktus wielkanocny-uprawa,problemy
PostNapisane: 6 kwi 2017, o 14:01 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 2049
Skąd: z Nienacka

 1 szt.
Pierwszy kwiat na pomarańczowej odmianie, na święta będzie chyba w pełni kwitnienia. Wydaje mi się że w handlu są dwa odcienie pomarańczowego - taki bardziej intensywny, jak mój i drugi - sprzedawany w marketach Dino - o kolorze jasno-pomarańczowym. A przynajmniej mam taką nadzieję;)

Obrazek

_________________
moje roślinki
Moje kwitnące ślicznotki


Góra   
  Zobacz profil      
 
MoToKi
 Tytuł: Re: Rhipsalidopsis.Kaktus wielkanocny-uprawa,problemy
PostNapisane: 8 kwi 2017, o 08:52 
Offline
50p
50p
Postów: 58
Skąd: małopolskie

 1 szt.
Jurku Twój wielkanocnik ma naprawdę dużo pączków, będzie piękny w pełnym rozkwicie :) Pamiętasz gdzie go kupiłeś? U mnie nigdzie nie widziałam pomarańczowego, a bardzo bym chciała :(

_________________
Monika


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Jurek
 Tytuł: Re: Rhipsalidopsis.Kaktus wielkanocny-uprawa,problemy
PostNapisane: 8 kwi 2017, o 09:17 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 2049
Skąd: z Nienacka

 1 szt.
Ten wielkanocnik był kupiony w Irlandii, w tym roku w Kauflandzie również nie spotkałem się z pomarańczowym kolorem.

_________________
moje roślinki
Moje kwitnące ślicznotki


Góra   
  Zobacz profil      
 
Magdula141
 Tytuł: Re: Rhipsalidopsis.Kaktus wielkanocny-uprawa,problemy
PostNapisane: 8 kwi 2017, o 11:37 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1095
Skąd: zachodniopomorskie

 1 szt.
Wielkanocnik Jurka - potwierdzam - ma piękny soczyście pomarańczowy kolor :D
Miałam kiedyś takiego,ale zginął z powodu choroby grzybowej.

:wit

_________________
Pozdrawiam Wanda
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
MoToKi
 Tytuł: Re: Rhipsalidopsis.Kaktus wielkanocny-uprawa,problemy
PostNapisane: 9 kwi 2017, o 10:11 
Offline
50p
50p
Postów: 58
Skąd: małopolskie

 1 szt.
U mnie w Kauflandzie też nie było pomarańczowych. Moje niestety opadły, myślałam że przez to że je ruszałam, jednak okazało się, że powodem była niedostateczna ilość światła.
Mam nadzieję, że za rok uda mi się upolować pomarańczowego...

_________________
Monika


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
sangwinaria
 Tytuł: Re: Rhipsalidopsis.Kaktus wielkanocny-uprawa,problemy
PostNapisane: 10 kwi 2017, o 19:45 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3579
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1
Ja swój przywiozłam z Anglii - Comanche .Kolor - bardzo soczyety pomarańczowy a kwiaty olbrzymie


Obrazek

_________________
Chryzantemy zimujące III
SPRZEDAŻ


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Jurek
 Tytuł: Re: Rhipsalidopsis.Kaktus wielkanocny-uprawa,problemy
PostNapisane: 11 kwi 2017, o 08:10 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 2049
Skąd: z Nienacka

 1 szt.
ivonar napisał(a):
Czyli oczekujesz Jurku na efekty pracy z pędzelkiem. Powodzenia.


Częściowy sukces już jest, owoce różnią się nawet kolorem w zależności od rośliny na jakiej się utworzyły.

Obrazek

Obrazek

_________________
moje roślinki
Moje kwitnące ślicznotki


Góra   
  Zobacz profil      
 
iwanda
 Tytuł: Re: Rhipsalidopsis.Kaktus wielkanocny-uprawa,problemy
PostNapisane: 6 cze 2017, o 15:00 
Offline
100p
100p
Postów: 130
Skąd: Żary - lubuskie

 1 szt.
Mój zakwitł jeszcze jednym kwiatkiem.


Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ivonar
 Tytuł: Re: Rhipsalidopsis.Kaktus wielkanocny-uprawa,problemy
PostNapisane: 7 wrz 2017, o 19:30 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 669
Skąd: Gorzów Wielkopolski

 ---
Wracam do tematu. Coś się stało z moim wielkanocnikiem. Rósł sobie ładnie od wiosny. Były trzy roślinki w doniczce.Od miesiąca zaczął marnieć. Gubił człony, po 2-3 na raz. Zajrzałam do doniczki, okazało się, że jedna roślina jest miękka u nasady. Usunęłam ją z doniczki. Człony ukorzeniłam je z powodzeniem. Dzisiaj odpadła cała duża część (odnoga). Odpadła od członu wychodzącego z ziemi. Na tym samym członie zostały jeszcze 2 odnogi. Spanikowałam. Wyjęłam roślinkę z doniczki. Korzenie ma normalne, nie gnije. Nie ma żadnych robali. Obejrzałam dokładnie i zauważyłam, że dolne człony są trochę ... pomarszczone, jakby blado zielone. W ogóle całość anemiczna taka. Przesadziłam do nowej ziemi. Doniczkę wyszorowałam. Ponieważ roślina sprawiała wrażenie, że nie daje rady dźwigać górnych członów usunęłam ich trochę. Szkoda było mi wyrzucić. Uzyskałam 21 sadzonek, po 2-3 człony każda. Włożyłam do ziemi dedykowanej dla sukulentów. Dałam wermikulit, a na dno keramzyt. Zastosowałam ukorzeniacz w proszku, do którego dodałam trochę cynamonu. Może uda mi się ustrzec przed grzybem. Wiem, że to nie jest czas na rozmnażanie, ale nie miałam wyjścia. Zastanawiam się nad przyczyną. Wielkanocnik stał na północno-zachodnim parapecie. Jak zaczęło się z nim źle dziać przestawiłam go na południowo-wschodni parapet, ale bardziej po wschodniej stronie. Podlewałam jak ziemia nieco podeschła z wierzchu. Dawałam, ale rzadko biohumus do wody. Macie jakieś sugestie, co też się stać? Może robię jakiś błąd?

_________________
Per aspera ad astra


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Rhipsalidopsis.Kaktus wielkanocny-uprawa,problemy
PostNapisane: 7 wrz 2017, o 19:45 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 5755
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1
Doniczka nie była za duża? Nie przewiało - nie stał w przeciągu/w niższej temperaturze, szczególnie przy mokrym podłożu?

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ivonar
 Tytuł: Re: Rhipsalidopsis.Kaktus wielkanocny-uprawa,problemy
PostNapisane: 7 wrz 2017, o 20:13 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 669
Skąd: Gorzów Wielkopolski

 ---
Norbercie76, masz rację. Najpierw stał w kuchni. Tam okno było uchylone w zasadzie cały czas, w nocy też. Ostatnio powiewało u nas trochę. Przeciąg, owszem, mógł się zdarzyć. W tym drugim pokoju nikt nie mieszka, ja mówię, ze to izolatka. No, ale wielkanocnik stał tuż przy uchylonym, w większości czasu, oknie. No, to przyczynę mamy. Teraz... jakie szanse mają moje szczepki :?: :(
Trochę nie w temacie, wiem. Skocz do tematu zamiokulkas :D

_________________
Per aspera ad astra


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Rhipsalidopsis.Kaktus wielkanocny-uprawa,problemy
PostNapisane: 7 wrz 2017, o 20:29 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 5755
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1
W lecie w nocy temperatury były wyższe, więc nawet przy otwartym oknie nic nie powinno się stać. Natomiast ostatnio są już w okolicach 10 stopni i niżej, więc to mogło być najprawdopodobniej przyczyną. A jeśli w dodatku było mokre podłoże, to takich warunków nie lubią zarówno epifity, jak i sukulenty.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 123 ]  Idź do strony nr...        1 ... 5, 6, 7, 8, 9  

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *