Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 136 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 6, 7, 8, 9, 10  
Autor Wiadomość
dorko
 Tytuł: HOWEA, problemy
PostNapisane: 12 lut 2018, o 19:46 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 2

 0 szt.
Cześć,

na początku zeszłego roku kupiłam palmę, podobno to Howea, chociaż pewnie zaraz ktoś mnie wyprowadzi z błędu :)
Niestety z palmą ostatnio bardzo źle się dzieje, całe kłodziny zaczęły brązowieć, umierać. Kilka z nich już wycięłam, palma kiedyś była naprawdę dorodna.... kilka znowu jest do wycięcia. Nie wiem co mam robić. Staram się ją zraszać praktycznie codziennie, nie stoi blisko kaloryfera, światła jest tyle co zawsze :( Pomocy



Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Kencja (Howea forsteriana) - pielęgnacja, problemy w uprawie
PostNapisane: 12 lut 2018, o 19:59 
Online
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 8260
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Zapraszam wpierw do lektury tego wątku, do którego przeniosłem Twój post, a następnym razem przed założeniem nowego wątku proszę skorzystać z wyszukiwarki na górze strony.

Na pewno mogę napisać, że podłoże jest do wymiany bo jest zbyt zbite - nie powinno się sadzić roślin do samej ziemi, a to pewnie jeszcze zwykła uniwersalna. Palmy powinno się posadzić do mieszanki ziemi do palm oraz żwirku lub agroperlitu.
Drugie, na pewno jest przelana, na co ma wpływ właśnie niewłaściwe podłoże oraz pewnie za częste podlewanie. Kencji w okresie jesienno-zimowym pozwalamy przeschnąć wierzchniej warstwie ziemi.
Trzecie, stanowisko takie same tzn jakie - w jakiej odległości od okna? Z góry napiszę, że nie może to być ciemny kąt albo/i kilka metrów od okna.
Pozostaje więc przy okazji przesadzenia sprawdzić stan korzeni, czy nie są uszkodzone (pogniłe) ale nikt nie da Tobie gwarancji że da się ją uratować.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
dorko
 Tytuł: Re: Kencja (Howea forsteriana) - pielęgnacja, problemy w uprawie
PostNapisane: 13 lut 2018, o 20:47 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 2

 0 szt.
Dzisiaj przesadziłam palmę do mieszanki ziemi do palm i agroperlitu, nie będę jej na razie podlewać. Dziękuję za wskazówki.
Korzenie nie są przegniłe, wyglądają całkiem nieźle :)

Nie wiem niestety jak luźna powinna być ziemia, starałam się za bardzo jej nie ściskać, trochę tak bo inaczej palma traciła stabilność.
No nic, nic więcej nie zrobię, trzymam za nią kciuki.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Giokonda_m
 Tytuł: Re: Kencja (Howea ) - pielęgnacja, problemy w uprawie
PostNapisane: 21 kwi 2018, o 07:11 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 5

 0 szt.
Dzień dobry Wszystkim! Mam problem z kencją i w Was widzę ostatnią deskę ratunku. Kencję dostałam w lutym i była ładna i zdrowa. Od około trzech tygodni zaczęły początkowo usychać jej dolne, mniejsze liście (usychały nie zmieniając koloru na brąz). Następnie brązowieć zaczęły duże liście. Brązowieja nie tylko od końcówek ale również od środka.
Po lekturze forum uznałam, że roślina była zbyt mało podlewana oraz miała zbyt małą wilgotność. Przestawiłam ją do pokoju o większej wilgotności, bliżej okna, podlewam obwicie dwa razy w tygodniu odstaną wodą kranową lecz tak by woda przeleciała na wylot, nie została w podstawce. Od paru dni zraszam roślinę.
Niestety liście usychają w zastraszającym tempie a dwa dni temu na spodzie niektórych liści zauważyłam takie brązowe niteczki. Nie wiem czy jest to naturalne u palm czy jest to jakiś szkodnik (wydawało mi się, że wcześniej niteczek tych nie było lecz może niedopatrzyłam). Czy mogę prosić Was o poradę jak uratować roślinę?
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Kencja (Howea ) - pielęgnacja, problemy w uprawie
PostNapisane: 21 kwi 2018, o 13:32 
Online
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 8260
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Dwa razy w tygodniu obficie to za często, jest ewidentnie przelana. Przesadzałaś po zakupie do nowego podłoża? Wstawiłaś doniczkę do osłonki?
Czemu czekałaś aż tyle czasu żeby zadać pytanie, skoro jak widać nie masz doświadczenia w uprawie roślin?
To nie jest tak, że każdą roślinę bo ewidentnych błędach pielęgnacyjnych można uratować. Żeby uniknąć takich sytuacji wystarczyło od razu po zakupie poczytać o warunkach uprawy.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Giokonda_m
 Tytuł: Re: Kencja (Howea ) - pielęgnacja, problemy w uprawie
PostNapisane: 21 kwi 2018, o 17:03 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 5

 0 szt.
Norbert, roślinę dostałam, nie zakupiłam. Czytałam o jej warunkach uprawy lecz kiedy zaczęła usychać uznałam, ze ma za mało wody ( była podlewania nieregularnie) i zaczęłam podlewać dwa razy w tygodniu. W żadnym artykule, który czytałam nie pisało o przesadzeniu rośliny. kancja od początku jest w osłonce.
Czekałam z pytaniem bo 1. Nie wiedziałam kogo i gdzie pytać 2. Tak jak napisałam liście zaczęły bardzo szybko brązowieć. Niestety nie mam na tyle czasu wolnego by codziennie śledzić aktukuly, fora, katalogi i przyglądać się dokładnie każdej roślinie która mam w domu tak by moc reagować na czas.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Kencja (Howea ) - pielęgnacja, problemy w uprawie
PostNapisane: 21 kwi 2018, o 17:10 
Online
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 8260
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
To i tak, jeśli nie masz doświadczenia a roślina zaczęła obsychać, trzeba było się zapytać od razu na forum a nie robić na własną rękę, bo można zaszkodzić a nie pomóc. Czas jest tutaj również istotnym czynnikiem.
Twoją palmę dobiło nie tylko brak przesadzenia, ale przede wszystkim trzymanie w osłonce. Nie powinno się trzymać w osłonce, bo raz na dnie po podlaniu zalega woda, szczególnie że obficie podlewałaś, a dwa do korzeni nie dociera powietrze i korzenie gniją.
Została przelana i wszystko zależy od tego w jakim stopniu zostały uszkodzone korzenie, bo palma potrafi długo się regenerować.
Trzeba przesadzić koniecznie do mieszanki ziemi do palm i żwirku w proporcji ok 3:1 do wysokiej doniczki palmówki. Na dno drenaż z keramzytu. Chore korzenie odciąć i posypać sproszkowanym węglem.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Giokonda_m
 Tytuł: Re: Kencja (Howea ) - pielęgnacja, problemy w uprawie
PostNapisane: 22 kwi 2018, o 08:29 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 5

 0 szt.
Czy możesz wkleić zdjęcie jak donica do palm powinna wyglądać?
Większość ‚palmówek’ jakie są w internecie to wysokie osłonki.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Kencja (Howea ) - pielęgnacja, problemy w uprawie
PostNapisane: 22 kwi 2018, o 11:08 
Online
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 8260
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Dostaniesz w LM albo Castoramie.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Giokonda_m
 Tytuł: Re: Kencja (Howea ) - pielęgnacja, problemy w uprawie
PostNapisane: 23 kwi 2018, o 16:18 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 5

 0 szt.
Niestety w sklepach nie widzą o co pytam gdy proszę o doniczkę do palm. Czy mógłbyś opisać taką doniczkę, czym powinna się harakteryzować i jakie mieć wymiary zważywszy, że Kencja którą posiadam ma ok 120 cm wysokości?



--- 23 kwi 2018, o 17:24 ---

Doniczka, którą aktualnie posiadam ma 25cm x 25 cm.

Jest umieszczona w dużej osłonce, która ma 30 cm szerokości (wewnątrz) więc spokojnie wpada tam powietrze, wysokość osłonki to 70 cm - doniczka ustawiona jest na plastikowym bloczku, który trzyma ją wysoko a jednocześnie powoduje, że doniczka nie stoi w wodzie, gdyż nadmiar spływa na dno osłonki czyli ok 40 cm niżej.

Jak wyjęłam Kencje z doniczki okazało się, że korzenie są dość ciasno osadzone, nie mają już za bardzo miejsca na rozrost w dół czy też na boki.

Jakiej donicy mam w takim razie szukać?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Kencja (Howea ) - pielęgnacja, problemy w uprawie
PostNapisane: 23 kwi 2018, o 17:25 
Online
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 8260
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Napisałem, w Leroyu albo w Castoramie, w tym pierwszym muszą być, ostatnio tam je widziałem, są tam gdzie masz doniczki (gliniane wysokie).
Wielkość dobierasz nie pod wielkość samej palmy, a bryły korzeniowej - powinna być od niej większa o około 2 - 3cm na średnicy.
Osłonka odpada, chyba że coś podłożysz pod doniczkę, jakiś kamień żeby pod dnem był również przepływ. Niemniej, jeśli doniczka ma powiedzmy 30 cm wysokości, to nie może stać w osłonce o wysokości 70cm, za głęboko.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Giokonda_m
 Tytuł: Re: Kencja (Howea ) - pielęgnacja, problemy w uprawie
PostNapisane: 23 kwi 2018, o 17:42 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 5

 0 szt.
W Obi i LM mówią, ze nie maja do palm. Trudno mi szukać samej jeśli nie wiem czego mam szukać dlatego prosiłam o foto. W Castoramie patrzyłam na we i nie widzę nic co miałoby sprostać oczekiwaniom palmy.
Tak jak pisałam moja osłonka ma 70 cm wysokości, doniczka 25 cm. Góra doniczki jest ustawiona na tej samej wysokości co góra osłonki. Na dole mam podłożony plastikowy podkład „kamień” jak napisałeś wiec tak Jam pisałam woda spływa na dno osłonki wiec 40 cm poniżej dna doniczki. Korzenie choćby chciały nie mogą stać w wodzie - musiałyby wystawać 40 cm pod doniczka.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Kencja (Howea ) - pielęgnacja, problemy w uprawie
PostNapisane: 23 kwi 2018, o 18:53 
Online
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 8260
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Taka:

https://www.leroymerlin.pl/oswietlenie- ... ,l349.html


Osłonka w takim razie może być, jeśli wokół doniczki będzie przerwa, to ok.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Anna83
 Tytuł: Re: Kencja (Howea ) - pielęgnacja, problemy w uprawie
PostNapisane: 25 kwi 2018, o 11:24 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 3

 0 szt.
Chciałam tylko napisać, że nie sprawdziły się żadne porady tutejsze. Moja kencja stoi w ciemnym kącie, ma światło tylko z jednej strony, nie ma drenażu, palmówki, ziemię ma zwykłą do palm z obi, żadnego zraszania, nawilżacza, keramzyt wywaliłam, bo podstawek tylko kurz zbierał.

Po tym jak mi na forum roślinę z niezliczoną ilością objawów różnych chorób spisano na straty, jak i mnie w roli "ogrodnika", zrobiłam jak mi intuicja podpowiadała po latach dbania o wiele innych roślin, a nie jak tutaj opisują. Po 5 miesiącach moja kencja ma się dobrze, odrastają liście.A stoi tam gdzie stała, doniczkę jej dałam tą co miała, żadnych bajerów z mieszaną glebą, drenażem itd. Podlewam co sobotę kranówką, a nie według zaleceń z jakimś przelaniem na spodek, deszczówką itd.. Czasami dostaje biohumus, jak akurat karmię bananowce i mi zostanie trochę gotowej mieszanki. Czasami im więcej kombinujesz tym gorzej.

Zamiast wpadać w panikę i dawać się obrażać tutejszym znawcom, czytać między wierszami, że jest się idiotą, co nawet nie wie, w którym wątku napisać, polecam ze spokojem i stopniowo roślinę wyciszać, jak trzeba to całą porządnie przyciąć, sprawdzić czy nie ma pasożytów, robali w glebie (bo te mi prawie jedną roślinę załatwiły , choć sugerowano, że to moje błędy w pielęgnacji), przegłodzić w tym okresie i dać się jej zregenerować w kolejnym sezonie. Przynajmniej mi się to sprawdza, a nie te dmuchanie i chuchanie na każdy gatunek. W domu palmiarni nie zrobisz, a jej nieudolne kopiowanie może się skończyć gorzej niż nie robienie niczego.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 136 ]  Idź do strony nr...        1 ... 6, 7, 8, 9, 10  

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: honorata0 i 25 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *