Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 161 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5 ... 12  
Autor Wiadomość
Kurczak
 Tytuł: Pelargonia - choroby, szkodniki
PostNapisane: 12 paź 2006, o 13:04 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Avatar użytkownika
Postów: 4
Skąd: Bydgoszcz
Wyhodowałam ogromny kobierzec pelargoni bluszczolistnej, który na moim balkonie wygląda imponująco. Niestety od jakiegoś czasu na liściach zaczęły pojawiać się bladożółte kropki, po czym liść usycha. Nie wiem co to takiego, bo opryskiwanie niewiele pomaga. Proszę pomóżcie. Pelargonię sadzę od kilku lat i pierwszy raz coś takiego mi się przydażyło.
Pozdrawiam :roll:

_________________
Kurczak


Góra   
  Zobacz profil      
 
sniezyna
 Tytuł: Pelargonia angielska żółknie
PostNapisane: 29 maja 2007, o 19:58 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 1
Skąd: BARCIANY
Witam wszystkich miłośników pelargonii angielskiej.
W tym roku po raz pierwszy mam na balkonie pelargonie angielskie (strona południowa) i niestety liście niektórych roślinek zaczęły żółknąć i zwijać się. Czy jest to z powodu ostrego słońca czy też objaw choroby grzybowej? Co robić????? Może ktoś miał podobny problem?


Góra   
  Zobacz profil      
 
RoksiSK
 Tytuł:
PostNapisane: 29 maja 2007, o 20:15 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 909
Skąd: Kraków
Moje są w bardzo nasłonecznionym miejscu i nic im nie jest. Jedynie gdy były większe wiatry, to liście z brzegu były zżółtknięte i przyłamane. Usunęłam i na razie jest ok. Ale może to też być choroba. Zaraz wypowiedzą się pewnie osoby bardziej doświadczone niż ja, to dowiesz się czegoś konkretniejszego. Pozdrawiam :)

_________________
Pozdrawiam Agnieszka
Mój Ogrod , Kuchnia i Storczyki


Góra   
  Zobacz profil      
 
niecierpek
 Tytuł:
PostNapisane: 29 maja 2007, o 23:15 
Offline
100p
100p
Postów: 125
Skąd: małopolska
Angielki nie zawsze lubią pełne nasłonecznienie - to może być przyczyna.
Inne możliwości - za sucho, albo po prostu masz je od niedawna i muszą się przyzwyczaić. Pewnie wczesniej rosły w szklarni, były przenawozone, więc trudno im się przyzwyczaić do normalnego życia (jak ludziom czasem :D ).


Góra   
  Zobacz profil      
 
isia222
 Tytuł: żółknące liście
PostNapisane: 26 paź 2007, o 12:07 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 77
Skąd: Bad Kreuznach / Gdańsk
1. moja pelargonia czerwona stała na tarasie, ma bardzo słabe liście, przebarwiają się, żółkną i zasychają w całości. Czy to choroba? jak się tego pozbyć?
proszę o sugestie.

Obrazek

Obrazek




Obrazek Obrazek
2. pelargonia biała stała czas w domu, ma bujne liście, które też ciągle się przebarwiają, ale zasychają jakby najpierw od brzegów. czy to może być wynik nieregularnego (za mało) podlewania?

Obrazek Obrazek Obrazek

_________________
Krysia


Góra   
  Zobacz profil      
 
adria
 Tytuł: Usychające pelargonie
PostNapisane: 22 kwi 2008, o 11:31 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 6
Skąd: Wrocław
Witam,

Zakupiałam dwa tygodnie temu w sklepie ogrodniczym (kwiatonie) pelargonie. Postanowiłam przygotowywać balkon na nadjeście wiosny :) Mam trzy podłużne doniczki balkonowe (80cm) - w każdej zasadziłam 4 kwiaty. Na dno wsypałam keramzyt. Nie odżywałam ich dotąd niczym, tylko podlewałam. Zaczęłam je także hartować - w cieplejsze dni 3-4 godziny na balkonie. No ale... właśnie zaczęły mi ginać :( Schną kwiaty i opadają płatki, zaczęły także źółknąć liście.
Poniżej zamieszczam zdjęcia. Nie mam pojęcia, co to są te białe grudki - pojawiły się kiedy podlałam kwiaty po przesadzeniu. Może to ukorzeniacz? A może jaja jakichś pasożytów?

Obrazek Obrazek Obrazek

Teraz nie wystawiam ich w ogóle. Mają wciąż mokrą ziemię, więc ich nie podlewam od dwóch dni. Może je już 'zalałam'? A może jednak przemarzły?
Co o tym myślicie? Prosze o pomoc.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Daisy
 Tytuł:
PostNapisane: 22 kwi 2008, o 11:41 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1818

 więcej niż 1 szt.
Witaj Adria:)

Myślę, że je przelałaś :( Pelargonie nie lubią przelania, niestety. Wystawiaj je na powietrze, jak nie jest bardzo zimno, no i podlej dopiero jak ziemia będzie całkiem sucha. Nie widze co to jest to białe :? Może to być nawóz dosypany przez producenta.

Kupiłam 2 tygodnie temu pelargonie angielskie, od momentu kupienia stoja w docelowej donicy na tarasie, podlewałam je dopiero 2 razy i mają się dobrze :) Nie jest zbyt ciepło więc woda nie odparowuje tak szybko :)

_________________
Pozdrawiam serdecznie :) Ewa
Ogródek Daisy, cz.1, cz.2, cz.3,
aktualny


Góra   
  Zobacz profil      
 
adria
 Tytuł:
PostNapisane: 22 kwi 2008, o 11:47 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 6
Skąd: Wrocław
Witaj Ewa :)

Dziekuje za szybką odpowiedź :)
Czy Twoje palargonie cały czas stoją na zewnątrz? Czy jeśli ja przelałam swoje, są jeszcze do uratowania?


Góra   
  Zobacz profil      
 
Daisy
 Tytuł:
PostNapisane: 22 kwi 2008, o 11:53 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1818

 więcej niż 1 szt.
Nie wiem gdzie mieszkasz, w jakiej części kraju, więc nie wiem jaka u Ciebie pogoda. U nas klimat jest łagodny i nie ma przymrozków, więc cały czas stoją na zewnątrz, na tarasie przy południowej ścianie, w glinianej donicy.

Według mojej wiedzy jest to przelanie, tez tak kiedyś miałam. Moze ktoś ma inne doświadczenia i też Ci podpowie.

Ja swoje tak załatwiłam, że musiałam wymienić im ziemię i tylko dzięki temu je uratowałam, inaczej zgniłyby zupełnie :(

Napisz w profilu, w której częsci kraju mieszkasz, wtedy łatwiej będzie wszystkim radzić Ci jak postępować z roślinami :)

_________________
Pozdrawiam serdecznie :) Ewa
Ogródek Daisy, cz.1, cz.2, cz.3,
aktualny


Góra   
  Zobacz profil      
 
adria
 Tytuł:
PostNapisane: 22 kwi 2008, o 12:00 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 6
Skąd: Wrocław
Jestem z Wrocławia, więc niemal ten sam region :) I równie ciepły.
Mam jeszcze sporo ziemi - czy już je przesadzić? Dzisiaj właśnie zaczął u nas padać deszcz. Poziom wigotności pewnie wzrósł, co spowoduje, że wilgoć w ziemi będzie się dłużej utrzymywać. Z drugiej jednak strony, kwiaty stoją cały czas w miekszaniu, w którym jest cieplej i mniej wilgotno (czy już jest wystawić?).
I na koniec moja obserwacja - od co najmniej 24 godzin wilgotność gleby jest taka sama (w każdym razie różnica jeśli jest - jest znikoma) czy to może oznaczać, iż korzenie przestały wchłaniać wodę?
Nie mam niemal żadnego doświadczenia z kwiatami balkonowymi stąd moje pytania i być może skrajnie naiwne wnioski.


Góra   
  Zobacz profil      
 
alina111
 Tytuł: Choroba pelargoni.
PostNapisane: 11 maja 2008, o 18:38 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 2
Moje pelargonie usychają. W okół liści tworzy sie żółta obwódka, brązowieją i usychają całe liście.
Używałam BRAVO 500SC oraz AMISTAR 250SC jako oprysk ale nic nie pomogło. Choroba dalej sie rozwija, czy muszę wszystkie zniszczyć. Mam ok.100 sadzonek.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Góra   
  Zobacz profil      
 
lotta
 Tytuł:
PostNapisane: 13 maja 2008, o 19:02 
Offline
500p
500p
Postów: 628
Skąd: zach.pomorskie

 1 szt.
To nie jest choroba liści (dlatego opryski nie dały efektu). Nieraz tak się dzieje po przesuszeniu i potem obfitym podlaniu, albo nagłej zmianie warunków. Jest dopiero początek sezonu, jeszcze zdążą się rozrosnąć. Wzmocnij je nawozem. Ja dodam, że póki są takie słabe , to nie powinny mieć za mokro, bo nie zdołają wykorzystać zbyt dużej ilości wody. Nadmiar wody szkodzi korzeniom.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Onak
 Tytuł:
PostNapisane: 13 maja 2008, o 19:47 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 871
Skąd: Opolszczyzna

 1 szt.
Może tak się dziać jeśli jest niedobór żelaza. Objawy są takie, że liście jaśnieją od brzegów tylko nerwy pozostają ciemnozielone. Jesli to sie zgadza, to Twoja gleba może mieć za wysokie pH, podlewasz zbyt twardą wodą. musisz je dokarmić dolistnie preparatem żelazowym.

_________________
Pozdrawiam! Karina
Na moim balkonie ;:173


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
alina111
 Tytuł:
PostNapisane: 14 maja 2008, o 22:05 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 2
Onak: A czy mogłabyś mi podać nazwe takiego preparatu?;)


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 161 ]  Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5 ... 12  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Google [Bot], Grigor i 57 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *