Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 36 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1, 2, 3
Autor Wiadomość
yanina_19
 Tytuł: Re: Kluzja (Clusia )
PostNapisane: 8 lis 2019, o 22:26 
Offline
200p
200p
Postów: 205

 0 szt.
W obu przypadkach, wg mnie, to robactwo, choroby grzybowej nie widać. Podejrzewałabym jakieś muchówki, które składają jaja wewnątrz tkanki, a potem z tego wychodzą larwy jak widać na zdjęciu u Tojaruda. Nie zauważyliście latających muszek?
Tu np jest też muchówka, inna niż u Waszych roślin, ale coś w tym stylu http://www.leafmines.co.uk/html/Diptera/P.ilicis6.htm
Ewentualnie jakiś bardzo maleńki tarcznik? niestety nie widzę dokładnie na zdjęciach czy to są tarczki, ..raczej nie, to są chyba takie małe guzki..


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Kluzja (Clusia )
PostNapisane: 9 lis 2019, o 00:26 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 10409
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Ale Wilczy dokładnie sprawdził, nie ma szkodników. Oczywiście nie można pominąć, że mogłyby być wcześniej ale na dzień dzisiejszy to bardziej skłaniał się dalej ku chorobie grzybowej. Nie zapominajmy, że choroba grzybowa może wejść również po ataku szkodników. Na pewno nie są to tarczniki.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
yanina_19
 Tytuł: Re: Kluzja (Clusia )
PostNapisane: 9 lis 2019, o 08:02 
Offline
200p
200p
Postów: 205

 0 szt.
Co do tarczników zasugerowałam się tym
Wilczy napisał(a):
Te plamki występują na górze listka oraz od spodu. Niektóre od spodu można zdrapać.
Spodu liścia na zdjęciach ja nie widzę.

Bez względu na to co to jest, trzeba przypilnować pod kątem szkodników. Nie używałam środków olejowych (60-95%) poza Promanolem ale w ogrodzie. Akurat ten ostatni zalecany był przede wszystkim w okresie bezlistnym i w dość niskiej temperaturze. Na domowych bym się nie odważyła nawet jeśli to jest olej naturalny. W instrukcji Emulpar940 zalecana jest próba, czy nie spowoduje uszkodzeń...ale fitotoksyczność może objawić się po dłuższym czasie, najkrócej mówiąc czy olej nie zalepi aparatów szparkowych w liściu.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
basia_styk
 Tytuł: Re: Kluzja (Clusia )
PostNapisane: 9 lis 2019, o 10:53 
Offline
500p
500p
Postów: 691

 1 szt.
Ja po użyciu Emulparu (dzień po) robię roślinie prysznic, jeśli mniejsza, to kąpię liście w roztworze Ludwika. Właśnie ze względu na możliwe problemy z aparatami.

B.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wilczy
 Tytuł: Re: Kluzja (Clusia )
PostNapisane: 9 lis 2019, o 20:47 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Avatar użytkownika
Postów: 8
Skąd: KRK

 1 szt.
Dziękuję wszystkim za rady!

@ yanina_19 moje pierwsze zdjęcie pokazywało spód liścia. Ale dorzucam jeszcze kilka z dziś poniżej.

Na pewno nie ma na kluzji szkodników. Sprawdzałem ze szkłem powiększającym i latarką. :wink:
Inwazji muszek w domu też raczej nie zauważyłem. Może czasami jedna gdzieś przeleciała.
Przyznam, że nie brałem tego pod uwagę, jednak motyw z larwami dał mi trochę do myślenia a przedstawione przez Ciebie zdjęcie faktycznie wygląda jak problem z moją roślinką.

... i muszę Wam wszystkim powiedzieć, że wczoraj wieczorem w mojej sytuacji nastąpił jednak nieoczekiwany zwrot akcji.
Mianowicie odkryłem, że szeflera (która stała obok o mniej więcej 30 - 40 cm) ma na sobie dokładnie takie robaczki na liściach jak przedstawiła Tojaruda.

Ogólnie moją uwagę zwróciło pierw, że na kilku jej listkach pojawiły się małe kropki, dopiero po dokładnym przyjrzeniu zobaczyłem małe pełzające szkodniki na kilku górnych liściach! Kropek jest trochę (jednak znacznie mniej jak na kluzji) występują częściej od górnej strony liścia i nie są możliwe do zdrapania.

Myślicie, że robactwo mogło w taki sposób emigrować z jednej rośliny na drugą?

W każdym razie dziś zafundowałem obydwu rośliną oprysk preparatem na szkodniki jaki polecił wcześniej norbert76 i będę czekać na efekty. Będąc na zakupach, profilaktycznie, kupiłem również pomarańczowe lepy na muszki które wbija się na patyczku do doniczki.
Natomiast jutro zgodnie z radą basia_styk spryskam rośliny wodą z ludwikiem.

Poniżej jeszcze kilka zdjęć kluzji:
Obrazek

Obrazek


Obrazek


Obrazek


Wydaje mi się, że nie ma potrzeby mi teraz zakładać specjalnego wątku w tematach dla szeflery, ale jak by ktoś był ciekawy to wrzucam również zdjęcia listków szeflery które zwrócił moją uwagę (już po oprysku). Gdyby problem robaczków na szeflerze się nie rozwiązał to będę kontynuować w odpowiednim już temacie.

Obrazek

Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
yanina_19
 Tytuł: Re: Kluzja (Clusia )
PostNapisane: 9 lis 2019, o 21:01 
Offline
200p
200p
Postów: 205

 0 szt.
A to przepraszam, nie dostrzegłam zdjęcia spodu liścia :wit
Wilczy napisał(a):
Myślicie, że robactwo mogło w taki sposób emigrować z jednej rośliny na drugą?
To nie tak. Nie wiem czy sprawcą jest jakaś muchówka, ale to mój główny podejrzany, nawet larwy tak wyglądają. po prostu polatała sobie i złożyła jaja. No chyba, że Ty nieświadomie przeniosłeś.
Nie masz w domu Mospilanu? Larwy trzeba załatwić skutecznie, bo jak to zacznie się wylęgać, to nie opanujesz sytuacji...jeśli oczywiście moja diagnoza jest słuszna..
Edit
A to białe na pierwszym zdjęciu? Wygląda jakby młode larwy
Obrazek
Link do pooglądania larwy muchówki (innej niż u ciebie) http://entnemdept.ufl.edu/creatures/fru ... it_fly.htm

A nie chcesz tej rośliny poprzycinać i leczyć te ładniejsze części?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wilczy
 Tytuł: Re: Kluzja (Clusia )
PostNapisane: 9 lis 2019, o 22:30 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Avatar użytkownika
Postów: 8
Skąd: KRK

 1 szt.
Mospilanu akurat nie, ale dziś kupiłem jeszcze Polysect 005 SL gdyby Emulpar940 zawiódł.
Rozstawiłem też te plastry pomarańczowe aby złapać jakieś ewentualne latające szkodniki.

Myślałem aby ewentualnie zrobić drugi oprysk jutro z rana, tak aby roślina mogła trochę odpocząć po dzisiejszej przygodzie.

Puki co, po oprysku z Emulparu, nie widzę już aby coś się kręciło po listkach, ale będę sprawdzał na bieżąco.

To widzisz na zdjęciu to resztka zacieków po pryskaniu antygrzybicznym.
Sprawdzałem - nie rusza się i da się zmazać palcem. :)

Strasznie szkoda mi tej kluzji, bo jak widzisz uszkodzenia na listkach są dość duże.
Zdziwiony jestem, że sama roślina nie zaczęła żółknąc ani zrzucać liści.

Przyznam ci szczerze, że przymierzałem się do jej przycięcia ale z tego co czytałem lepiej robić to na wiosnę. (w kolejce jest również szeflera i pachira). Będzie to również moje pierwsze podejście do cięcia tych roślin. Wcześniej tak robiłem jedynie z gruboszem, którego wystarczyło z powrotem wsadzić do ziemi i reszta magii sama się działa... no może raz mięte w słoiku z wodą tak rozmnożyłem :wink:

Czy kluzje mogę ukorzenić w samym słoiczku z wodą czy potrzeba jakiś ukorzeniaczy?(nigdy z nich nie korzystałem)

Musiałbym też zapewne również dość radykalnie ciąć, gdyż praktycznie każdy liść jest uszkodzony. Dolne bardziej od spodu, a górne młode to wyglądają jak by armageddon przeszły.

Masz może jakiś pomysł jak by ją przyciąć?
Boje się też trochę czy roślinka to przetrwa po takich przygodach. :(

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

[edit]
Przepraszam za źle obrócone zdjęcia, na PC wyglądały normalnie ;:219


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
yanina_19
 Tytuł: Re: Kluzja (Clusia )
PostNapisane: 9 lis 2019, o 22:56 
Offline
200p
200p
Postów: 205

 0 szt.
Jeśli już zacząłeś ją leczyć to na razie nie tnij. Obserwuj czy nowe liście będą zdrowe. Nie mam tej rośliny ale tak na moje oko wystarczy uszczknąć czubek - np pierwsze zdjęcie - uszczykujesz/ucinasz łodygę tuż przy dwóch rozwiniętych liściach, z kącików liści powinny zaraz ruszyć nowe pąki.
Ja wszystkie rośliny ukorzeniam bezpośrednio w ziemi, w malutkiej doniczce, w odkażonej ziemi, doniczkę z sadzonką trzymam w worku foliowym.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 36 ]  Idź do strony nr...        1, 2, 3

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *