Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 241 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12 ... 18  
Autor Wiadomość
marioot
 Tytuł: Re: Skąd się biorą przędziorki na moich roślinach?
PostNapisane: 29 kwi 2016, o 23:29 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 13
Skąd: Rzeszów

 0 szt.
Orientujecie się w jaki sposób przędziorki przenoszą się z rośliny na roślinę? Cykl życiowy pozbawiony jest osobników latających, skakać też chyba nie skaczą więc jak one to robią?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Skąd się biorą przędziorki na moich roślinach?
PostNapisane: 29 kwi 2016, o 23:37 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 8261
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
To są pajączki, potrafią bez problemu poruszać się poza roślinami.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Marlena513
 Tytuł: Choroba liści roślin doniczkowych
PostNapisane: 12 cze 2017, o 18:54 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 1

 0 szt.
Co to może być? Zniszczyło mi już kilka kwiatów i rozprzestrzenia się na kolejne. Bardzo proszę o pomoc. Z góry dziękuję.
Obrazek
;:306


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Choroba liści roślin doniczkowych
PostNapisane: 12 cze 2017, o 20:50 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 8261
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Wg mnie to przędziorki. Sprawdzałaś czy pod liśćmi nie ma takich białych i czerwono-pomarańczowych punkcików (tych drugich ruszających się)? Można też, choć już w bardziej zaawansowanym stadium napotkać małe pajęczynki.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
raflezja
 Tytuł: Re: Przędziorek -skuteczne zwalczanie
PostNapisane: 13 cze 2017, o 21:32 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6886
Skąd: Kraków i okolice

 więcej niż 1 szt.
Marlena513!
Ja sądzę, ze to wciornastki. Nawet pewna jestem. :)
Typowy obraz żerowania wraz z odchodami tych małych diabłów.

_________________
Iwona
Moje wątki - spis


Góra   
  Zobacz profil      
 
nerissa88
 Tytuł: Fikus lirolistny, benjamina oraz kroton - identyfikacja szkodnika
PostNapisane: 9 sie 2018, o 21:54 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 9

 0 szt.
Cześć:)
To mój pierwszy post i mam nadzieję, że nie pomieszałam działów.
Mam problem z plagą na roślinach doniczkowych. Nie wiem co to jest, czy jedno czy koinfekcja i czy to dobrze leczę (chyba nie skoro wciąż są).

Właściwie to rośliny ponad pół roku zarażone - z okresami lepszym i gorszymi. Początkowo (w lutym) umarł mi bluszcz i jeden kroton na przędziorki(ewidentne z pajęczynkami). Od tego czasu wszystkie moje roślinki 2 razy dostały pałeczki Provado (w odstępie 10tyg), a te które mają szkodnika idą 1x w tygodniu pod prysznic + staram się je raz na 2-3 dni opryskiwać wodą z mydłem. No i na takim leczeniu jest raz lepiej a raz gorzej. Jak kroton miał wielki wysyp to kilka razy umyłam go gąbką płynem do naczyń, od tego czasu jest lepiej, ale ile razy nie spojrzę na dół liści to zawsze jest tam COŚ. Teraz z krotonem dużo lepiej to benjaminek się zainfekował....

Zdjęć nie zrobię, próbowałam ale to jest zbyt drobne, więc opiszę:
- pod spodem liści bardzo małe białe kropeczki, takie ledwie widoczne (jajka myślę?) - i to jest stałe, zmywam po kilku dniach pojawiają się nowe gdzie indziej;
- nowe liście rosną z brązowymi malutkimi kropkami, w okresach gorszych rosną bardzo małe i wyglądają na takie suche, matowe, w lepszych rosną normalne liście tylko z kropkami;
- ostatnio na lirolistnym zobaczyłam na górnej stronie liścia bardzo małego (<1mm), białego przechadzającego się szkodnika.
Ogólnie kropki od spodu liści zmywam, ale ruszających się robaczków do tej widziałam <10 - w dodatku zauważyłam je jakieś 2 tyg temu dopiero, a wcześniej też się przyglądałam.
Nie ma żadnych pajęczynek (choć nie wykluczam, że przez częste pryskanie/mycie), "jajka" są na spodzie liści, nie lokalizują się jakoś konkretnie (nie wokół żyłek), podobnie brązowe kropki (będące pewnie nadgryzieniami po tych "jajkach"). "Stare" liście, sprzed infekcji żadnych brązowych kropek nie mają, ale te białe owszem - tak jakby szkodnik wgryzał się tylko w nowe.
Z góry dzięki za pomoc!

PS. Nawet jak nie wiecie co to to byłabym wdzięczna za radę co jeszcze mogę z kwiatkami zrobić. Rozważam jeszcze raz przesadzenie z wymoczeniem po drodze w wodzie z mydłem (gdzieś tak wyczytałam), bo przesadzane już były na wiosnę w nadziei na poprawę i po wymianie ziemi nic się nie zmieniło.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Fikus lirolistny, benjamina oraz kroton - identyfikacja szkodnika
PostNapisane: 9 sie 2018, o 22:14 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 8261
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Przędziorków nie zwalczysz wodą z mydłem, ani innymi domowymi metodami. Podobnie stosując jakieś pałeczki.
Można je zwalczyć wyłącznie chemią i tylko działającą na wszystkie stadia rozwoju.
Envidor lub Vertimec robisz dwa, trzy opryski spryskując dokładnie całą roślinę wraz z podłożem, każdy dokładnie w odstępie tygodnia czasu.
Niestety przędziorki bardzo osłabiają roślinę i długo - jeśli uda się je zwalczyć - trwa proces regeneracji.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
nerissa88
 Tytuł: Re: Przędziorek - skkuteczne zwalczanie
PostNapisane: 9 sie 2018, o 22:23 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 9

 0 szt.
Dziękuję bardzo za szybką odpowiedź. Nie byłam pewna czy to przędziorki po prostu - nie wyglądały zupełnie tak jak tamte wcześniej. Jeśli to one o sobie kupię który z preparatów i zamelduję o skuteczności. Raz jeszcze dzięki!


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
nerissa88
 Tytuł: Re: Przędziorek - skkuteczne zwalczanie
PostNapisane: 10 sie 2018, o 10:49 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 9

 0 szt.
Raz jeszcze ja (nie mam opcji edycji poprzedniego posta?).

Zakupiłam Envidor i Ortus.
Mój pomysł jest taki, że zarażone kwiatki pojadą do ojca na działkę (postać na dworze), a te niezarażone zostają u mnie.
Niezarażone profilaktycznie opryskam 2x w odstępie tygodnia i tyle.
Zarażone naprzemiennie raz jednym raz drugim do połowy września (czyli przez miesiąc, ale wtedy wracam z urlopu to kwiatki też wrócą do domu).
Tylko pytanie o stężenia i częstotliwość. Wyczytałam wcześniej w wątku Envidor 1ml na 0,75l wody, Ortus też podobnie? Nie do końca się to zgadza z zaleceniami producenta ale jakoś bardziej wierzę w Wasze doświadczenie. Wstępny mój pomysł to oprysk 2x w tygodniu (raz jednym i raz drugim). Zależy mi bardzo na tym, żeby się pozbyć tego paskudztwa przed zimą, bo inaczej będę musiała pryskać i się inhalować w kawalerce...

Macie do tego sposobu jakieś obiekcje?
Nie zabiję sobie roślinek (nigdy na dworze nie były, nawet balkonu nie mam)?
Bardzo chętnie wysłucham również wszelkich innych sugestii.
Dzięki!

_________________
Bardzo początkujący hodowca roślinek, za głupie pytania z góry przepraszam :)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Przędziorek - skkuteczne zwalczanie
PostNapisane: 10 sie 2018, o 12:05 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 8261
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Nie, nie, nie :!:
Nie wolno tak długo stosować preparatu chemicznego, bo raz przędziorki na nią się uodpornią, a dwa może to zabić rośliny.
Dwa, trzy opryski w zupełności powinny wystarczyć. Ewentualnie zrobisz jeszcze jeden, jakby coś tam chodziło.
Podobnie nie ma sensu wywozić w inne miejsce, gdyż radykalna zmiana miejsca może dodatkowo zaszkodzić i tak już osłabionym roślinom. Jeśli robisz oprysk wszystkim, to nie ma potrzeby ich rozdzielać.


Ps. Zmień kolor stopki, zielony jest zarezerwowany wyłącznie dla administracji.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
nerissa88
 Tytuł: Re: Przędziorek - skkuteczne zwalczanie
PostNapisane: 10 sie 2018, o 12:13 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 9

 0 szt.
To co radzisz? Zostawić je w mieszkaniu? Mam 35m2 bez balkonu i do opryskania łącznie z 30 roślinek - trochę się obawiam przytrucia... 2-3 opryski łącznie? czyli tylko raz jednym a raz-dwa drugim czy 2-3 rundy obu?

_________________
Bardzo początkujący hodowca roślinek, za głupie pytania z góry przepraszam :)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Przędziorek - skkuteczne zwalczanie
PostNapisane: 10 sie 2018, o 12:19 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 8261
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Oprysk zrób w dobrze wentylowanym pomieszczeniu, wystarczy otworzyć okna. Albo na klatce schodowej, bo chyba masz i tam też otworzyć okno. Pozostawić wtedy do obeschnięcia i wstawić z powrotem do mieszkania. Od wielu lat stosuję różne preparaty i jeszcze się nie zatrułem. Najważniejsze to jak napisałem dobra wentylacja.
Stosujesz dwa, trzy opryski możesz jednym możesz naprzemiennie pojedynczo raz jednym, raz drugim.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
botanik1
 Tytuł: Re: Przędziorek - skkuteczne zwalczanie
PostNapisane: 10 sie 2018, o 16:34 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 260
Skąd: 7a

 0 szt.
Zamiast namawiać do stosowania chemii i truć wszystko dookoła, lepiej zapobiegać opryskami samą wodą od początku wegetacji! Przędziorek nie lubi dużej wilgotności, więc najlepiej spryskiwać, a nawet spłukiwać wodą liście (przede wszystkim od spodu). Trzeba po prostu obserwować rośliny i szybko reagować, zanim przędziorek się rozpanoszy. Oprysk chemią powinien być zawsze ostatecznością.


Góra   
  Zobacz profil      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Przędziorek - skkuteczne zwalczanie
PostNapisane: 10 sie 2018, o 17:04 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 8261
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Bzdury kompletne piszesz. Żadna domowa metoda, a tym bardziej pryskanie wodą nie zwalczy przędziorków. To jest mit powtarzany głównie przez przeciwników chemii. Nie wprowadzaj ludzi w błąd... Mam wieloletnie doświadczenie w zwalczaniu tych szkodników i tylko chemia jest w stanie je zwalczyć.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 241 ]  Idź do strony nr...        1 ... 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12 ... 18  

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: dorkasz1, sylvi76 i 35 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *