Powrót na główną stronę Forum. Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy Fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 566 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 36, 37, 38, 39, 40, 41  
Autor Wiadomość
norbert76
 Tytuł: Re: Grudnik, kaktus bożonarodzeniowy (Schlumbergera) cz.2 - uprawa, pielęgnacja
PostNapisane: 30 paź 2017, o 14:04 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 5577
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1
Zaprzestaje się podlewania po kwitnieniu przez parę tygodni. Jeśli u Ciebie nie kwitnie możesz przyjąć okres przełom grudnia/stycznia. U siebie u jednych robię przerwę ok. 3 tygodni, u drugiego grudnika w ogóle czyli przez zimę podlewam co około 2 tygodnie.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Akwelan_2009
 Tytuł: Re: Grudnik, kaktus bożonarodzeniowy (Schlumbergera) cz.2 - uprawa, pielęgnacja
PostNapisane: 30 paź 2017, o 21:51 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6230
Skąd: Radom

 1 szt.
Dlaczego te grudniki tak się spieszą z kwitnieniem, czyżby zapowiedź "wyjątkowej" zimy, ale kwiaty musowo pochwalić, są ;:215 wyjątkowej urody ;:138 .

_________________
Pamiętaj o bliskich, jeśli chcesz by oni pamiętali o tobie !!!
Mieczysław
Sukulenty, ale nie kaktusy cz. I. cz. II. cz. III. cz. IV.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
sauromatum
 Tytuł: Re: Grudnik, kaktus bożonarodzeniowy (Schlumbergera) cz.2 - uprawa, pielęgnacja
PostNapisane: 31 paź 2017, o 08:20 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 806
Skąd: Poznań

 ---
onectica ma rację z podwójnym okresem spoczynku - i wynika to oczywiście z warunków, jakie panują w naturze, gdzie występują grudniki. Okres od lipca do września-października u nich w naturze to najchłodniejszy i najsuchszy okres w roku i stąd przesuszenie letnie pozytywnie wpływa na kwitnienie. Również widziałem gdzieś informacje, że okres spoczynku powinien być latem i po kwitnieniu ale poczytałem o ich siedlisku żeby się upewnić.
A teraz wynik małego doświadczenia :wink:
W domu rodzinnym mam kilka zygokaktusów, mają wystawę północno-wschodnią, słońce tylko latem i dosłownie chwile po wschodzie tam świeci, poza tym cały czas dość głęboki cień, stoją na parapecie przy oknie, dach domu jest wystający i dodatkowo zabiera światło. Prawie wszystkie rosły w pokoju gościnnym, który jest mało używany i ogrzewany tylko jeśli są goście. Ale pokoje gościnne są 2, z jednego przechodzi się w drugi. Oba mają tę samą wystawę, taki sam parapet, taki sam kaloryfer i taką samą wielkośc. Co je różni? ten drugi jest ciepły, ogrzewany cały czas. I na początku roku na tym parapecie został postawiony jeden grudnik z tego drugiego pokoju, zaraz po obfitym kwitnieniu. I jaki jest efekt po roku?

Tak wygląda grudnik w ciepłym, przytulnym pokoju:
Obrazek

A tak wyglądają rośliny w pokoju obok - ta sama wystawa, tyle samo światła ale pokój nieogrzewany lub tylko okazjonalnie:
Obrazek

Chyba nie muszę się powtarzać jaki wpływ ma temperatura na kwitnienie. Na obu zdjęciach za oknem widać ten sam murek czyli wystawa jest taka sama, tak samo ciemna. Zygokaktusy są epifitami, nie rosną w słońcu tylko w rozproszonym świetle lub cieniu. I żeby nie było - roślina na pierwszym zdjęciu też ma pączki kwiatowe, chyba nawet całe 4... a w zeszłym roku stała razem z pozostałymi w tym drugim pokoju gdzie kwitła tak samo obficie jak i one teraz.

_________________
Kiedyś to będzie raj
Hippeastrum i nie tylko


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Arletta
 Tytuł: Re: Grudnik, kaktus bożonarodzeniowy (Schlumbergera) cz.2 - uprawa, pielęgnacja
PostNapisane: 31 paź 2017, o 10:15 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 9
Skąd: Warszawa

 1 szt.
Wooow, dzięki wielkie za podzielenie się tym testem, tego szukałam! :o Efekt niesamowity, jaka różnica... Teraz już wiem, dlaczego mój nie raczył kwitnąć w przytulnym i cieplutkim mieszkanku z południową wystawą wiecznie pełną słońca :p

A co do dziwnie przedwczesnego kwitnienia, o ile mi wiadomo są trzy rodzaje "grudnika" (choć nie wiem, czy słowo rodzaje jest odpowiednie). Niech użyję angielskiej pomocy: Easter, Thanksgiving oraz Christmas. Czyli trzy różne sezony kwitnienia zygokaktusa.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ninia
 Tytuł: Re: Grudnik, kaktus bożonarodzeniowy (Schlumbergera) cz.2 - uprawa, pielęgnacja
PostNapisane: 31 paź 2017, o 11:12 
Offline
1000p
1000p
Postów: 1068

 ---
Z tym ciepłem to nie jest tak do końca, bo ja mam grudniki tylko na północnym i właśnie południowym parapecie i jedne i drugie są bardzo obsypane pączkami (w sumie mam 17 doniczek z grudnikami - z czego właśnie 12 stało na południowym parapecie - bo tam mam najdłuższy parapet). W tych pokojach temp. jest właściwie taka sama, z tą różnicą, że od strony południowej świeci słońce (to nawet trochę jest cieplej), a jak pisałam w jednym z wcześniejszych postów - w tym roku po raz pierwszy zakwitną mi wszystkie, niektóre już zaczynają. To tak tylko z mojego doświadczenia oczywiście, bo na pewno wpływ na kwitnięcie ma również to, że wtedy, gdy zawiązywały się pączki jeszcze nie było palone w piecu i kaloryfery pod parapetami były zimne a okna w nocy rozszczelnione - więc duża różnica temp. między dniem a nocą - szczególnie na tym południowym parapecie.


Góra   
  Zobacz profil      
 
onectica
 Tytuł: Re: Grudnik, kaktus bożonarodzeniowy (Schlumbergera) cz.2 - uprawa, pielęgnacja
PostNapisane: 31 paź 2017, o 11:49 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 7276
Skąd: Wrocław/skraj zachodni

 1 szt.
Pamietać też trzeba, że grudniki, to rośliny krótkiego dnia - na ich kwitnienie wpływ mogą mieć - oprócz podlewania, temperatur i stanowiska - również pochmurniejsze, niż w innych latach dni.
A w ogóle to z nimi, jak z kaktusami - im maja gorzej, tym piękniej kwitną - chcą za wszelką cenę przedłużyć gatunek :wink:

_________________
Pozdrawiam - jak zawsze. Lucy
Blues w kaktusach - część 1, część 2, cz.3-aktualna Różne zielone - Zielona bonanza


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Black Rose
 Tytuł: Re: Grudnik, kaktus bożonarodzeniowy (Schlumbergera) cz.2 - uprawa, pielęgnacja
PostNapisane: 31 paź 2017, o 11:57 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 621
Skąd: Warszawa

 1 szt.
Chyba znów zaryzykuję uprawę grudnika. W przeszłości za każdym razem kończyła się mniejszym lub większym niepowodzeniem, no ale poczytałam i wiem już, jakie mogły być przyczyny. Gdy tak patrzę na Wasze piękne okazy, to trudno mi nie skusić się na tak zjawiskowo kwitnącą roślinę.

_________________
*
Wady i zalety to często jedno i to samo, tylko z różnych punktów widzenia.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Grudnik, kaktus bożonarodzeniowy (Schlumbergera) cz.2 - uprawa, pielęgnacja
PostNapisane: 31 paź 2017, o 12:58 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 5577
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1
sauromatum napisał(a):
onectica ma rację z podwójnym okresem spoczynku - i wynika to oczywiście z warunków, jakie panują w naturze, gdzie występują grudniki. Okres od lipca do września-października u nich w naturze to najchłodniejszy i najsuchszy okres w roku i stąd przesuszenie letnie pozytywnie wpływa na kwitnienie. Również widziałem gdzieś informacje, że okres spoczynku powinien być latem i po kwitnieniu ale poczytałem o ich siedlisku żeby się upewnić.


Jak napisałem wcześniej nie doczytałem po prostu informacji o drugim spoczynku i przez wiele lat go nie stosowałem, a jednak grudniki dobrze u mnie rosły i kwitną. Może więc nie musi być to stała zasada i obecne hybrydy tego nie potrzebują?

Cytuj:
Chyba nie muszę się powtarzać jaki wpływ ma temperatura na kwitnienie. Na obu zdjęciach za oknem widać ten sam murek czyli wystawa jest taka sama, tak samo ciemna. Zygokaktusy są epifitami, nie rosną w słońcu tylko w rozproszonym świetle lub cieniu. I żeby nie było - roślina na pierwszym zdjęciu też ma pączki kwiatowe, chyba nawet całe 4... a w zeszłym roku stała razem z pozostałymi w tym drugim pokoju gdzie kwitła tak samo obficie jak i one teraz.


To wytłumacz mi, na podstawie tego co pisałem wcześniej, dlaczego u mnie grudnik lepiej zakwitł na cieplejszym, bardziej słonecznym zachodnim parapecie?

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Agneska
 Tytuł: Re: Grudnik, kaktus bożonarodzeniowy (Schlumbergera) cz.2 - uprawa, pielęgnacja
PostNapisane: 31 paź 2017, o 16:20 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1824
Skąd: Warszawa

 1 szt.
Z tą temperaturą - u mnie też się to nie sprawdziło.

W sezonie 15/16 kwitły bardzo obficie (na parapecie, pod którym jest kaloryfer, w ciepłym pokoju).
w grudniu 15:
viewtopic.php?p=5396491#p5396491
i drugi raz w lutym 16:
viewtopic.php?p=5460560#p5460560
i trzeci raz :!: w marcu 16:
viewtopic.php?p=5494981#p5494981

W sezonie 16/17 kwitły słabo - w tym samym, ciepłym pokoju ok pół metra od okna.

Kwitnienie zależy zapewne od wielu współistniejących ze sobą czynników, nie tylko od temperatury czy światła. A może one po prostu są chimeryczne i kwitną sobie kiedy chcą...

_________________
Pozdrawiam
Agneska
Uaktualniona wizytówka, nowe zdjęcia – mój ogród


Góra   
  Zobacz profil      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Grudnik, kaktus bożonarodzeniowy (Schlumbergera) cz.2 - uprawa, pielęgnacja
PostNapisane: 31 paź 2017, o 16:38 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 5577
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1
To jest efekt tego o czym pisałem wcześniej: viewtopic.php?p=5939131#p5939131
Tworząc coraz to nowe hybrydy i sztucznie ingerując w kwitnienie, a też prawdopodobnie i w geny, spowodowało to, że grudniki w pewnym stopniu zatraciły swoje pierwotne cechy. Tak więc sterowanie temperaturą, żeby zakwitnąć może nie mieć dzisiaj już aż takiego znaczenia. Podobnie rzecz się może mieć z letnim spoczynkiem, który dzisiaj też nie musi być wymagany do prawidłowego rozwoju.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
dalisbea
 Tytuł: Re: Grudnik, kaktus bożonarodzeniowy (Schlumbergera) cz.2 - uprawa, pielęgnacja
PostNapisane: 9 lis 2017, o 08:50 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 667
Skąd: woj.lubelskie

 1 szt.
"sangwinaria- piękny jest ten żółty ;:167 Miałam możliwość w tamtym roku kupić ale się powstrzymałam a jak już wróciłam to nie było ;:223
Moje grudniki skończyły kwitnienie, jeszcze gdzie niegdzie paczki są, ale widzę że i część zasuszyly ( za ciepło się zrobiło u mnie i za sucho)

_________________
Pozdrawiam, dalisbea
[ Doniczkowe, balkonowe i mały ogródek - Dalisbea
[ Poszukuje, kupię, przyjmę.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ninia
 Tytuł: Re: Grudnik, kaktus bożonarodzeniowy (Schlumbergera) cz.2 - uprawa, pielęgnacja
PostNapisane: 9 lis 2017, o 09:20 
Offline
1000p
1000p
Postów: 1068

 ---
Szkoda, że one mają tą wadę, że tak krótko kwitną, ale mimo to warto je mieć - są takie piękne jak już zakwitną. Moje powoli kończą kwitnienie - 12 szt., 5 kolejnych dopiero zbiera się do kwitnienia, ale do grudnia chyba żaden nie dotrzyma kwiatów - szkoda.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Black Rose
 Tytuł: Re: Grudnik, kaktus bożonarodzeniowy (Schlumbergera) cz.2 - uprawa, pielęgnacja
PostNapisane: 14 lis 2017, o 17:28 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 621
Skąd: Warszawa

 1 szt.
norbert76 napisał(a):
A mój viewtopic.php?p=5948096#p5948096 w pełnym rozkwicie. :)


Bardzo ładny. Chyba to dosyć młody egzemplarz?

_________________
*
Wady i zalety to często jedno i to samo, tylko z różnych punktów widzenia.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Grudnik, kaktus bożonarodzeniowy (Schlumbergera) cz.2 - uprawa, pielęgnacja
PostNapisane: 14 lis 2017, o 18:01 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 5577
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1
Mam go kilka lat, dwa lata temu go uratowałem bo ojciec mi go przelał.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 566 ]  Idź do strony nr...        1 ... 36, 37, 38, 39, 40, 41  

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 22 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *