Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 742 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 40, 41, 42, 43, 44  
Autor Wiadomość
Karo
 Tytuł: Re: Ślimaki - to nasz wielki problem
PostNapisane: 30 maja 2019, o 13:22 
Offline
-Administrator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 20458

 więcej niż 1 szt.
U mnie pożarły liście aksamitek,zostały tylko dogorywające słoneczka - ich kwiaty. :(
Nic już nie będzie z moich kwiatów,to wiem,jak zachowają się dalie - nie wiem.

Po raz pierwszy pojawiły się u mnie pomarańczowe ślimaki nagie Ślinik luzytański...
ohyda i jak dużo.

_________________
KaRo - Administrator Forum
☆☆☆ Pytania do Ekipy...

❤ KaRolinki

Góra   
  Zobacz profil      
 
Foxowa
 Tytuł: Re: Ślimaki - to nasz wielki problem
PostNapisane: 30 maja 2019, o 14:15 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3535
Skąd: Krk/BB

 0 szt.
Kurcze u mnie też wszystko pożarte,ale to tak,że nie chce mi się wierzyć że to mogły zrobić samodzielnie ślimaki. Dosłownie wszystko- wyżarły to co wycnodziło z nasion, ożarly pomidory do gołego badyla, kwiaty,a nawet chwasty,ktòre mi się zdawały być nie do ruszenia.
Niestety ale pogoda im sprzyja...

_________________
Majki amatorskie poczynania działkowe
Parapecik


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
JustaS
 Tytuł: Re: Ślimaki - to nasz wielki problem
PostNapisane: 31 maja 2019, o 00:36 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Avatar użytkownika
Postów: 35
Skąd: k/Krakowa

 1 szt.
Karo,
aksamitki to ich przysmak i jak znajdą taki rarytas są jak szarańcza.
U mnie po 3 latach walki różnymi sposobami
/skorupki jajek, popiół, piasek drobny/ przestałam sadzić.
Funkia również baaardzo ucierpiała, ażury w liściach to coroczna norma.
Nie stosuję chemi ze względu na psiaki.
A walka z nimi wygląda u mnie jak tylko jak syzyfowa praca,
bo mam z 2 stron piękne łąki, koszone nietety raz w roku,
to działa jak wylęgarnia.

Rekordzista maratończyk.. łaził po ścianie w kuchni,
w odleglości 10 m od wejścia.
Przeżyłam szok.
Dopiero po tym incydencie, rodzina przyznała mi rację i przestała
nazywać to moją obsesją.

_________________
Pozdrawiam Justyna


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Locutus
 Tytuł: Re: Ślimaki - to nasz wielki problem
PostNapisane: 31 maja 2019, o 11:34 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 10133
Skąd: Romilly-sur-Seine

 0 szt.
U siebie z powodzeniem stosuję ferramol (czyli fosforan żelaza obtoczony w przynęcie)… Nietoksyczny dla innych zwierząt i roślin, a przy tym zabójczo skuteczny… Ślimaki są u mnie do tego stopnia problemem, że kiedyś zdarzyło mi się, że złotokap mi ogołociły do zera – i na gałęziach zamiast liści wisiały sobie ślimaki… Lilie czy szachownice potrafiły podzielić ten los… O wysiewach nawet nie mówię… I od tego czasu w sezonie wiosennym oraz wczesnym latem, gdy ślimaki są najbardziej aktywne, co dwa tygodnie sypię obficie ferramolem… I nie mam już problemów.

Pozdrawiam!
LOKI

_________________
Mój ogródek
Moja domowa "dżungla"


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ewelina_sl
 Tytuł: Re: Ślimaki - to nasz wielki problem
PostNapisane: 2 cze 2019, o 22:44 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 7

 0 szt.
Mnie zjadły petunie :-( liście dalii też poobgryzane. Załamać się można:-( Liczę na to, że dalie jednak pójdą w górę...


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Świnka
 Tytuł: Re: Ślimaki - to nasz wielki problem
PostNapisane: 1 maja 2020, o 15:02 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 198
Skąd: z okolic Krakowa
Niestety, zżerają wszystko. Nawet rośliny w moim mniemaniu niejadalne, jak irysy. Gdy tylko dorwą się do kwiatu - pożerają go i nic im nie jest. Szczególnie gustują w kwiatach lilii, łubinie i pierwiosnkach, o takich oczywistościach jak aksamitki nie wspominając. Z dalii musiałam zrezygnować, bo podcinały pęd z kwiatem przy samej ziemi i konsumowały na dole ;:145 .

Podobno nie lubią orlików, muszę się temu przyjrzeć. Piszę głównie dlatego, że przed chwilą wyczytałam, że na ślimaki odstraszająco działa maciejka. Potwierdzicie :?:
Ja mam dokładnie przeciwnie obserwacje - zgryzają mi młodą maciejkę do samej ziemi, nieważne, ile razy bym ją dosiała. Musiałam zrezygnować z kolejnego ukochanego kwiatka, chyba na balkonie wysieję!

_________________
"Gdzie pietruszka szybciej rośnie, tam kobieta chodzi w spodniach"


Góra   
  Zobacz profil      
 
vitoldo
 Tytuł: Re: Ślimaki - to nasz wielki problem
PostNapisane: 1 maja 2020, o 20:39 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 762

 1 szt.
O odstraszaniu ślimaków nic nie wiem ale skuteczną metodą jest ich tępienie - wyłapywanie do wiaderka z osoloną wodą. Po jakimś czasie ich populacja lokalnie spadnie na tyle, że problem nie będzie tak odczuwalny. Pozbyłem się tą metodą winniczków.

_________________
To mój ogród jest dla mnie, a nie ja dla mojego ogrodu


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Locutus
 Tytuł: Re: Ślimaki - to nasz wielki problem
PostNapisane: 2 maja 2020, o 10:00 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 10133
Skąd: Romilly-sur-Seine

 0 szt.
Zapewne wszyscy znają slogan „a na drzewie zamiast liści będą wisieć komuniści”. No cóż, ja parę lat temu miałem nową wersję – na złotokapie zamiast liści wisiały mi ślimaki. Drzewo do gołych gałęzi obgryzły. I to złotokapa, znanego z tego, że jest jedną z bardziej trujących roślin w ogrodzie. Od tego czasu sypię na ogród kilogramy ferramolu i jakoś udaje się ślimaki utrzymać w ryzach…

Pozdrawiam!
LOKI

_________________
Mój ogródek
Moja domowa "dżungla"


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
miki331
 Tytuł: Re: Ślimaki - to nasz wielki problem
PostNapisane: 2 maja 2020, o 23:20 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 1354
Skąd: Gliwice

 1 szt.
Dwa lata systematycznego tępienia (nożyczki o długich ostrzach, żeby zbyt nisko nie sięgać). Determinacja i codzienny poranny i wieczorny obchód scieżek, rabat i zagonów. Dało to wymierne rezultaty. Slimaki to kanibale i wracałem po kwadransie na miejsca gdzie uprzednio zostawiłem ciachniętego slimaka, znajdując trzy , cztery następne. Jesienne niszczenie jajeczek (czasem wystarczy wystawic na działanie słońca). Konsekwencja i determinacja sprawiły , ze w tym roku mam spokój z plaga ( a były lata , że mozna się było pośliznąć na nadmiarze golców). Pomogła też z pewnością susza .


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Julcik
 Tytuł: Re: Ślimaki - to nasz wielki problem
PostNapisane: 19 cze 2020, o 00:50 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 77
Skąd: mazowieckie

 0 szt.
Przeczytałam 10 stron tego wątku i czy to możliwe, że ślimaki mi zeżarły nasiona z gruntu? :o
Wysiałam w maju 4 rodzaje goździków, rudbekie i nic nie wzeszło. Winiłam za to zimny maj, ale akurat w tamtym miejscu szczególnie kręcą się ślimaki...


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
toolpusher
 Tytuł: Re: Ślimaki - to nasz wielki problem
PostNapisane: 19 cze 2020, o 02:09 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 496
Skąd: Jasło - winne klimaty

 1 szt.
Cytat z wikipedii:
Ma duże znaczenie gospodarcze jako szkodnik upraw. W Polsce zaobserwowano, że zjada pisklęta
Skoro ślimak potrafi zjeść pisklę twoje kwiatki również.
Ale to tylko gdybanie.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kety
 Tytuł: Re: Ślimaki - to nasz wielki problem
PostNapisane: 22 cze 2020, o 21:53 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 199
Skąd: Bielsko-Biała

 1 szt.
Świnka napisał(a):
Niestety...

Podobno nie lubią orlików, muszę się temu przyjrzeć. Piszę głównie dlatego, że przed chwilą wyczytałam, że na ślimaki odstraszająco działa maciejka. Potwierdzicie :?:
Ja mam dokładnie przeciwnie obserwacje - zgryzają mi młodą maciejkę do samej ziemi, nieważne, ile razy bym ją dosiała. Musiałam zrezygnować z kolejnego ukochanego kwiatka, chyba na balkonie wysieję!

Potwierdzam, nie ruszają orlików, u mnie nawet hosty są nie ruszone...jak na razie...fakt, że pożerają się wzajemnie. Dlatego chodzę po ogrodzie z sekatorem albo nożycami do trawy :)

_________________
Pozdrawiam.
Zuzanna, zakręcona na zielono !


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
vitoldo
 Tytuł: Re: Ślimaki - to nasz wielki problem
PostNapisane: 2 lip 2020, o 21:12 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 762

 1 szt.
Mechaniczne niszczenie to jedyna skuteczna metoda walki. Wyłapywanie i do wiaderka z mocno osoloną wodą.
W ubiegłych latach stosowałem niebieskie granulki. Fakt, były skuteczne ale wszędzie rozkładały się martwe ślimaki. Niestety martwe zatrute ślimaki są czasami zjadane przez ptaki, jeże....
W tym roku mam 3 młode jeże w ogrodzie więc niebieskie granulki odpadają, zresztą te jeżyki zajmują się ślimakami. Zanim się dowiedziałem, że mam jeże sypnąłem Ferromal ale na szczęście jest on podobno bezpieczny dla zwierząt (domowych). Zresztą dla ślimaków też jest bezpieczny wg mnie ;:145 Zupełnie nie zauważyłem spadku ich liczebności.

_________________
To mój ogród jest dla mnie, a nie ja dla mojego ogrodu


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Locutus
 Tytuł: Re: Ślimaki - to nasz wielki problem
PostNapisane: 4 lip 2020, o 08:40 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 10133
Skąd: Romilly-sur-Seine

 0 szt.
Och nie, ferramol jest super skuteczny… Wiem, co mówię, bo wiosną sypię tego wiosną na kilogramy… Zanim zacząłem sypać to mi potrafiły wiele roślin ogołocić do gołej łodygi (włącznie ze złotokapem). Teraz – nie ma problemu.

A ferramol jest nietoksyczny dla innych zwierząt, bo to tylko fosforan żelaza.

Pozdrawiam!
LOKI

_________________
Mój ogródek
Moja domowa "dżungla"


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
vitoldo
 Tytuł: Re: Ślimaki - to nasz wielki problem
PostNapisane: 4 lip 2020, o 10:01 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 762

 1 szt.
Możliwe w takim razie, że muszę zacząć sypać ten Ferramol kilogramami :D Bo przy takich dawkach jak zaleca producent czyli max. 5g/m2 czyli na oko 1/3 łyżki stołowej nie widzę absolutnie żadnego efektu. Sypałem dokładnie 2 tygodnie temu właśnie tyle, nie więcej. Przez ten cały czas zbierałem je prawie garściami. Wczoraj było chyba apogeum, zbierałem żwawe ślimaki z tarasu, wkurzyłem się i sypnąłem na obrzeżu tarasu większymi ilości tego Ferramolu. Zobaczę.
U mnie są albo te nagie luzytańskie (lub bardzo podobne) albo wstężyki gajowe w skorupkach. Bardzo rzadko widzę winniczka.

_________________
To mój ogród jest dla mnie, a nie ja dla mojego ogrodu


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Karo
 Tytuł: Re: Ślimaki - to nasz wielki problem
PostNapisane: 4 lip 2020, o 11:52 
Offline
-Administrator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 20458

 więcej niż 1 szt.
Locutus sypiesz ten środek wokół każdej rośliny w ogrodzie?
Po deszczu ten środek znika i trzeba znowu obsypywać rośliny?
Nie umiem sobie tego wyobrazić ale też mam dość codziennych polowań na te gady. :roll:
Te bezdomne są u mnie pierwszy raz i mocno mi już zalazły za skórę.
Jestem bezlitosna ale jestem też zmęczona tymi polowaniami.
Chciałabym w inny sposób rozwiązać problem.


Obrazek

Obrazek

_________________
KaRo - Administrator Forum
☆☆☆ Pytania do Ekipy...

❤ KaRolinki

Góra   
  Zobacz profil      
 
Locutus
 Tytuł: Re: Ślimaki - to nasz wielki problem
PostNapisane: 5 lip 2020, o 11:49 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 10133
Skąd: Romilly-sur-Seine

 0 szt.
Sypię ferramol z garści, niczym jakiś siewca… Na moje 200 m² ogródka schodzi mi równo kilogram na jedno sypanie. Ferramol nie rozpuszcza się zbyt łatwo po deszczu, aczkolwiek jeśli leje bez przerwy przez tydzień to w końcu się rozpuści.

Pozdrawiam!
LOKI

_________________
Mój ogródek
Moja domowa "dżungla"


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 742 ]  Idź do strony nr...        1 ... 40, 41, 42, 43, 44  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *