Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 852 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 56, 57, 58, 59, 60, 61  
Autor Wiadomość
Fraszka_1
 Tytuł: Re: Nie rób tak! Nasze błędy w ogrodnictwie - cz.2
PostNapisane: 23 maja 2017, o 12:35 
Offline
1000p
1000p
Postów: 4019
Skąd: Małopolska

 1 szt.
SandraABC napisał(a):
LaViol u mnie malinotruskawka ledwo przetrwała, chrzan sadziłam 4 lata pod rząd żeby coś z niego było... nawet podagrycznik nie chce się rozkrzaczać , a mięta zginęła po zimie. Mam bardzo słabą ziemię i regularnie urzędującą nornicę (babcia lat 90+) no nie uchowa się nic...

Fraszka_1 odfrunęły z wiatrem te łupinki ? :D


Nie, wzięły były i spleśniały :oops:


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Aguss85
 Tytuł: Re: Nie rób tak! Nasze błędy w ogrodnictwie - cz.2
PostNapisane: 23 maja 2017, o 14:06 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 4413
Skąd: okolice Wrocławia, gmina Długołęka

 więcej niż 1
A ja myślałam, że zasoliły ziemię i rośliny padły, tak tajemniczo napisałaś o tych łupinach :wink:

_________________
Pozdrawiam i zapraszam do mojego ogrodu Fioletowy ogród z aniołkiem
Warzywnik we fiolecie
Agnieszka


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Fraszka_1
 Tytuł: Re: Nie rób tak! Nasze błędy w ogrodnictwie - cz.2
PostNapisane: 23 maja 2017, o 15:37 
Offline
1000p
1000p
Postów: 4019
Skąd: Małopolska

 1 szt.
Nieeee, zasolenie to jeszcze by było coś, do czego nie wstyd się przyznać :oops: a ja nie przewidziałam, że martwa materia organiczna poddaje się procesom rozkładu ;:131


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Foxowa
 Tytuł: Re: Nie rób tak! Nasze błędy w ogrodnictwie - cz.2
PostNapisane: 27 wrz 2017, o 14:47 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1465
Skąd: Krk/BB

 ---
Mój największy ogrodniczy błąd to stworzenie grzadki pt 'gdzieśtotrzebawsadzić' czyli miejsca gdzie na wariata wrzuciliśmy wszystkie rośliny do przesadzenia.
Teraz ta grzadka jest nie do opanowania,a roslin zamiast ubywac to przybywa,bo rozrastaja się w straszliwym tempie

_________________
Majki amatorskie poczynania działkowe (i nie tylko)
Parapecik


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Szczurbobik
 Tytuł: Re: Nie rób tak! Nasze błędy w ogrodnictwie - cz.2
PostNapisane: 30 wrz 2017, o 21:14 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 448
Skąd: okolice Torunia

 ---
Ha ha ha u mnie też jest coś takiego, nazywa się "przetrwalnik" ;:138 Wsadzam tam wszystko, co rosło gdzie indziej, ma być posadzone jeszcze gdzie indziej, ale jeszcze musi poczekać. Niektóre okazy rosną jak na drożdżach, inne się rozsiewają, ogólnie misz-masz ;:306

_________________
Pozdrawiam Lucyna


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
DnoKwiatowe
 Tytuł: Re: Nie rób tak! Nasze błędy w ogrodnictwie - cz.2
PostNapisane: 24 paź 2017, o 09:53 
Offline
50p
50p
Postów: 93
Skąd: Mysłowice

 więcej niż 1
Moja ma nazwę "grządka skazańców"... Lądowało wszystko, co nie pasowało kolorystycznie.. We wrześniu wzięłam się za porządki, bo już prawie wykończyłam pięknego liliowca. A wszystko przez melisę - raz nieopatrznie posadzona i JEST WSZĘDZIE!!! Nie myślałam, że zaraza ma korzenie na 70 cm i rozsiewa się jak wściekła. W sąsiedztwie byłej ( na dzisiaj) już grządki na trawniku - do 1,5 m mam masę melisek. W zasadzie trawy to już mało i za zieleń "robią" mini meliski. Ładnie to pachnie przy koszeniu, ale wizualnie to nie...Pozdrawiam, Danka


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
klon
 Tytuł: Re: Nie rób tak! Nasze błędy w ogrodnictwie - cz.2
PostNapisane: 24 paź 2017, o 16:00 
Offline
200p
200p
Postów: 420
Skąd: województwo śląskie

 ---
U mnie melisa też rozrasta się jak szalona .Drugim ekspansywnym ziołem jest oregano.Nawet pobliskie rowy opanowało


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Foxowa
 Tytuł: Re: Nie rób tak! Nasze błędy w ogrodnictwie - cz.2
PostNapisane: 25 paź 2017, o 06:26 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1465
Skąd: Krk/BB

 ---
Nie straszcie, bo ja właśnie niedawno wkopałam ziołowe trio melisa-mięta-lawenda i jak pomyślałam, że mogą mi tak zarosnąć działkę to aż się przestraszyłam..

_________________
Majki amatorskie poczynania działkowe (i nie tylko)
Parapecik


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
anida
 Tytuł: Re: Nie rób tak! Nasze błędy w ogrodnictwie - cz.2
PostNapisane: 25 paź 2017, o 08:37 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1307
Skąd: Augustów, strefa 5b

 więcej niż 1
Mięta i melisa ma szansę, lawenda niestety nie, chyba, że będzie się rozsiewała ( u mnie nijak nie chce), a u znajomej siewki wyrastają między kamieniami.

_________________
Pozdrawiam Anida

Nie należy mylić prawdy z opinią większości.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Ginka
 Tytuł: Re: Nie rób tak! Nasze błędy w ogrodnictwie - cz.2
PostNapisane: 25 paź 2017, o 14:28 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4356
Skąd: Śląsk - Mysłowice

 ---
Moje lawendy sypią nasionami jak głupie, moje ekspansywne to są teraz smagliczki :lol: , mam obecnie piękny dywan który zarósł prawie całą rabatkę i pcha się z nasionami oczywiście na trawnik ;:224 , o miętach mi nawet nie wspominajcie ;:306 , pomieszały się z podagrycznikiem i próbują zapanować nad trawnikiem :roll: .

_________________
"Rolnik sam w dolinie"...a na imię mu Kasia.
"Śpieszmy się kochać ludzi...tak szybko odchodzą"


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
klon
 Tytuł: Re: Nie rób tak! Nasze błędy w ogrodnictwie - cz.2
PostNapisane: 25 paź 2017, o 16:07 
Offline
200p
200p
Postów: 420
Skąd: województwo śląskie

 ---
Smagliczki bardzo ładne roślinki.Chciałbym,żeby u mnie tak się rozrastały Łany lawendowe to moje marzenie,niestety nic ich nie rusza i nie chcą rosnąć.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ginka
 Tytuł: Re: Nie rób tak! Nasze błędy w ogrodnictwie - cz.2
PostNapisane: 25 paź 2017, o 17:06 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4356
Skąd: Śląsk - Mysłowice

 ---
Szkoda tylko że lubią sypać nasionami pod siebie, bo ciężko trafić czasem w dobry moment aby zebrać pędy (a kwitnących szkoda wyrywać), moim planem jest wysianie smagliczki na skarpach pod mostem gdzie są betonowe kratki, tak aby rozrastając się sypały na ziemię poniżej, aby całość pokryła się dywanem :D.

_________________
"Rolnik sam w dolinie"...a na imię mu Kasia.
"Śpieszmy się kochać ludzi...tak szybko odchodzą"


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
DnoKwiatowe
 Tytuł: Re: Nie rób tak! Nasze błędy w ogrodnictwie - cz.2
PostNapisane: 26 paź 2017, o 09:48 
Offline
50p
50p
Postów: 93
Skąd: Mysłowice

 więcej niż 1
Z miętą to dopiero jest zabawa! Z pierwszą posadzoną na grządce skazańców walczyłam przez dwa lata. Chciałam zostawić tylko jedną kępkę ale wykarczowało mi się skutecznie wszystko. W tym roku w sierpniu kupiłam nową (maleństwo). Szkoda mi się jej zrobiło, żeby ograniczać jej miejsce (np zakopać w donicy). W październiku darłam ją łopatą, bo zagłuszyła mini iglaczek i kocimiętkę - rozłogi miała już do pół metra i właziła w róże. Wywaliłam potwora pod płot! Jeszcze za darń na trawniku "robią" u mnie fiołki. W ciągu pięciu lat ( z małej kępki na rabacie) są ich całe łany!! Nie wiem jak się toto rozsiewa, bo pokazują się w różnych miejscach. Najgorzej, że też są w różach i tam muszę je wyszarpywać wspomagając się nożem. Co wypielę to i tak odrosną...Najdziwniejsze, że rosną sobie w kostce przy samej ścianie domu - bez ziemi i wody i dalej im dobrze. Zazdroszczę, że rozsiewa się Wam lawenda. U mnie to albo zmarznie, albo tarzają się w niej koty. W tym roku szarpnęłam się znowu na nowe krzaczki w liczbie 6 szt. Za dwa dni miałam kikutki, a pędy walały się luzem po ziemi. Podejrzewam koty sąsiedzkie, bo cóż by innego. Aby sprawić im przyjemność kupiłam kocimiętkę, to może odwalą się od lawendy. We wrześniu dosadziłam narcyze i tulipany - i już zapomniałam w którym miejscu. Tak jest co roku, potem wykopując czy sadząc nowe rośliny pięknie przepoławiam cebule..Pozdrawiam,Danka


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ginka
 Tytuł: Re: Nie rób tak! Nasze błędy w ogrodnictwie - cz.2
PostNapisane: 26 paź 2017, o 16:36 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4356
Skąd: Śląsk - Mysłowice

 ---
Nie polecam pozostawiać drzewek owocowych na ostatnią godzinę do przesadzania, przed chwilą wróciłam z wojny, wysadzałam chorowitą brzoskwinkę a na jej miejsce poszedł Jonagold, obok pnia czereśni wsadziłam tą samą odmianę ale musiałam powycinać korzenie, dalej obok niewyciętego konara renety wsadziłam Honeycrisp ...a pomiędzy nimi wsadziłam kilkuletnią (3 metrową) samosiejkę brzoskwini którą musiałam wytargać bo rosła między murkiem a kompostownikiem ;:159 (a co to za odmiana to się jeszcze musi okazać, mimo że mamy nadzieję że to to samo co nam smakuje, a co wykopałam bo było chorowite).
Jutro się okaże czy wyjdę z łóżka przez zakwasy ;:306 .

_________________
"Rolnik sam w dolinie"...a na imię mu Kasia.
"Śpieszmy się kochać ludzi...tak szybko odchodzą"


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 852 ]  Idź do strony nr...        1 ... 56, 57, 58, 59, 60, 61  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *