Powrót na główną stronę Forum. Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy Fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 833 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60  
Autor Wiadomość
Osmunda
 Tytuł: Re: Nie rób tak! Nasze błędy w ogrodnictwie - cz.2
PostNapisane: 17 lut 2017, o 06:49 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 381
Skąd: nieopodal Pustyni B.

 1 szt.
Glinka,
To się nazywa agrotkanina?
Przydałaby mi się właśnie na osłanianie trawy/siana.
Jak pójdę do sklepu to o co mam pytać?

_________________
Pozdrawiam serdecznie.
"Conditor horti felicitatis auctor"
Mój ogrodolas


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ginka
 Tytuł: Re: Nie rób tak! Nasze błędy w ogrodnictwie - cz.2
PostNapisane: 17 lut 2017, o 13:53 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4349
Skąd: Śląsk - Mysłowice

 ---
Wklepałam w wujka słowo "cordura" i wyskoczyło mi pełno zdjęć agrotkaniny, to ta grubsza "plastikowa" pleciona, nie ta delikatna agrowłóknina do osłaniania roślin.

Równie dobrze możesz iść do budowlanego i poprosić o "plandekę", jest pełno rodzajów, grubości i wielkości...zdaje mi się że wyjdzie taniej niż w ogrodniczym.

_________________
"Rolnik sam w dolinie"...a na imię mu Kasia.
"Śpieszmy się kochać ludzi...tak szybko odchodzą"


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
gloff
 Tytuł: Re: Nie rób tak! Nasze błędy w ogrodnictwie - cz.2
PostNapisane: 21 lut 2017, o 09:15 
Offline
1000p
1000p
Postów: 1189
Skąd: Polska

 1 szt.
Taką plandekę pod węgiel lub do przykrycia czegoś można dostać za darmo w firmach szyjących plandeki do naczep.Starą zrzucają a do naszych potrzeb jeszcze długo posłuży.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Majajka
 Tytuł: Re: Nie rób tak! Nasze błędy w ogrodnictwie - cz.2
PostNapisane: 19 mar 2017, o 19:43 
Offline
100p
100p
Postów: 110

 ---
O matko - czytam wasz wątek i płaczę ze śmiechu! Powinniście uprzedzać, że nie należy tutaj wchodzić jak syn właśnie poszedł się kąpać i zajmuje łazienkę na godzinę :twisted: .

Za to przypomniała mi się moja wpadka - kiedyś miałam kawał ziemi, gdzie docelowo miał być warzywniaczek. Wymyśliłam sobie, że na początek dam tam coś łatwego w uprawie (wiadomo, nie za dużo na raz, bo ziemia od lat nie uprawiana, zachwaszczona - nie obrobię wszystkiego na raz). Wybór padł na kapustę i kalarepę. Nie pytajcie co mi do łba strzeliło jak zrobiłam sobie własną rozsadę... Wzeszło mi ok. 100 sztuk białej kalarepy, czerwonej kalarepy i czerwonej kapusty. Na dokładkę jakieś 250 białej kapustki, bo kiszenie mi się zamarzyło ;:306 .
Cała okolica w promieniu 15 km została obdarowana kalarepką i kapustą (w sumie - nie było źle, w zamian dostałam ogórki, pomidorki, paprykę i duuużo owoców), a kapustą karmiłam kury przez całą zimę ;:215 .

już prawie 5 lat minęło, a ja na kalarepę nawet patrzeć nie chcę ;:306 . Po wielu przebojach w tym roku znowu mam kawałek gruntu i zastanawiam się czy nie KUPIĆ jakiś 10 sadzonek dla dzieciaków, bo mi raczej przez gardło nie przejdzie :;230 .


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ElciaEl
 Tytuł: Re: Nie rób tak! Nasze błędy w ogrodnictwie - cz.2
PostNapisane: 20 mar 2017, o 19:49 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Postów: 44
Skąd: podkarpacie

 1 szt.
Ach, łezka w oku się kręci :twisted: Pierwszy rok uprawy... piękne czasy, entuzjazm "pierwszoklasisty". Myślałam: jak pomidorki, sałata, pory i selery to tylko z własnej rozsady... Do dziś krążą opowieści, jak to błagałam wszystkich dookoła, żeby ktoś przygarnął te setki roślinek ;:173 I uwaga! Dynia zwyczajna naprawdę zajmuje dużo miejsca. Nie sadzimy między kwitami dyni, zwłaszcza 0k. 40 nasion na 10 m², bo CAŁE podwórko zarośnie ;:14 A aksamitki, astry i lawenda... no cóż, po pewnym czasie NIC spod liści nie widać... Ale ilu mam wdzięcznych sąsiadów, koleżanek, znajomych (obdarowanych wielkimi dyniami -wiadomo, szkoda było ucinać pędy i zawiązki). Nawet panowie spisujący liczniki zostali obdarowani ;:3 Resztę oddałam obcym (znajomych mi zabrakło), którzy akurat potrzebowali dla dzieci ;:3

_________________
Pozdrawiam
Ela


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Majajka
 Tytuł: Re: Nie rób tak! Nasze błędy w ogrodnictwie - cz.2
PostNapisane: 20 mar 2017, o 20:45 
Offline
100p
100p
Postów: 110

 ---
O tak, dynia! Ja posadziłam tylko jedną ale za to na rocznej stercie obornika końskiego (dostałam od sąsiada). Rozrosło się to niesamowicie, zajęło jakieś 3-4 m2 i dało...jednego owocka :;230 .


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
juda
 Tytuł: Re: Nie rób tak! Nasze błędy w ogrodnictwie - cz.2
PostNapisane: 21 mar 2017, o 07:14 
Offline
1000p
1000p
Postów: 1334
Skąd: Podkarpacie okolice Jasła

 1 szt.
:wit
Jeden owocek bo miała za bujno, czyli przesyt niezdrowy ;:306

_________________
Pozdrawiam Teresa
Miłe chwile dnia każdego czynią człeka szczęśliwym.


Góra   
  Zobacz profil      
 
SandraABC
 Tytuł: Re: Nie rób tak! Nasze błędy w ogrodnictwie - cz.2
PostNapisane: 21 mar 2017, o 08:33 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1174
Skąd: Zielona Góra

 1 szt.
Odnośnie wpadek z dyniami - u mnie to był bodajże 2 czy 3 rok ogródkowania... pierwsze własne pozyskane nasiona i taka duma przy robieniu rozsady.

Miały być dynie hokkaido i cukinie (zwykłe zielone)... okazało się że przez sezon wszystko się pokrzyżowało... miałam cukidynie jak to nazwali moi znajomi.
Krzaki rosły bujniej niż dotychczas i z planowych 8 pokroju cukinii wyszło 8 + 4 dyniowe płożące się i wielkie jak dynie - cały ogród zawalony, nie było jak przejść.
Owoc kształtu cukinii, ważący jakieś 8-10 kg , twardy jak głaz (siekierki poszły w ruch przy krojeniu), a w środku miąższ raczej do gotowania i dłuuugiego pieczenia niż zwinna i miękka cukinia.

Od tamtej pory co roku kupuję nowe nasiona cukinii i dyni... a mogłam wcześniej na fo poczytać o krzyżowaniu odmian ;:223


A kwiatki przy grządkach ? Miały być aksamitki jako obwódki - siane wprost do gruntu i później rozsadzane. Zleciłam misję nasienną młodszemu kuzynostwu ...pomylili nasiona. Cały ogród pięknie kwitł kosmosami onętkami i trzeba było regularnie je przerywać żeby nie zagłuszały warzyw.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Jane_Rose
 Tytuł: Re: Nie rób tak! Nasze błędy w ogrodnictwie - cz.2
PostNapisane: 24 mar 2017, o 11:58 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 148
Skąd: Podlasie

 1 szt.
Moje błędy to standardowo, nasadzenie/posianie wszystkiego, żeby jak najszybciej oko cieszyła kwitnąca gęstwina. A że potem coś źle rośnie, coś jest zagłuszane, coś rośnie za gęsto, albo koncepcja się naprostuje, to inna bajka. Niektóre rośliny się nawędrowały po ogrodzie, a ja razem z nimi ;:224 Żałuje też niektórych roślin, że ich nie zabrałam z poprzedniej, zlikwidowanej już działki. Machnęłam na nie ręką, a teraz kupuję sadzonki.

Kolejny błąd to rozniesienie po działce mięty (przyszła z kupionymi od sąsiada sadzonkami bukszpanu), nagietka (bo mama jest fanką i zbiera płatki), kopru i sałaty (bo równaliśmy teren po starej szklarni pod przyszły taras, nadwyżka ziemi trafiła na rabaty. Pod niektóre róże, które mają "gołe łydki" przydałoby się coś podsadzić, ale żeby sałatę...)

Głupio też zrobiłam zwlekając z kupnem lepszego sprzętu ogrodniczego. Przy takiej ilości kopania, przesadzania, odchwaszczania było trzeba wcześniej zmienić łopaty, szpadle i grabie, a nie nadwyrężać sił z tępymi lub nieergonomicznymi narzędziami. Teraz każdemu to mówię, pierwszy zakup do nowego ogrodu to nie nasiona czy nawóz, a ostry sekator i odpowiednio dobrana łopata.

Następny błąd na liście to będzie słaba inwentaryzacja tego, co mam. Bo jedną jabłoń to mogłam wyciapać od razu, a nie naiwnie czekać na jakieś owoce. Niepotrzebnie zblokowałam sobie miejsce i utrudniłam manewry, np. przy remoncie kompostownika. Nie przypilnowałam również krzewów czarnego bzu, który rośnie na pograniczu czterech działek, między kompostownikami. Przy wspomnianej przebudowie kompostownika okazało się, że roślina wyrasta z mojej działki. Skoro sąsiad twierdził, że to jego krzew, to niech sobie rwie co chce, nawet jeśli 3/4 gałęzi jest już na moim terenie. W drugą stronę też nabroiłam, tzn. z niewiedzy wywaliłam kilka dobrych roślin.

W tym roku czeka mnie też przeprawa z sąsiadką, której działka styka się rogiem z moją. Z poprzednią właścicielką działki były serdecznymi koleżankami i tamta pozwalała jej skracać sobie drogę przez swój teren. Moje subtelne aluzje nic nie dały, babsko sobie łazi po mojej działce i jeszcze komentuje :evil: Chociaż teraz jak wie, że jestem to łazi tylko tzw. 'miedzą', ale zaczepia swoim wózkiem o moje rośliny. W tym roku jeśli będzie taka potrzeba, idę z nią na wojnę. Od łażenia ma alejki, a na stawianie ogrodzenia szkoda mi kasy. Żałuję, że nie ustawiłam jej od razu. Ją też podejrzewam o dosiadanie się do moich winogron i zrywanie kwiatów :?

Kolejna rzecz - wszystkie swoje notatki robiłam na luźnych kartkach i karteluszkach, które zwyczajowo mają tendencję do gubienia się. W rezultacie nie jestem pewna, gdzie co posadziłam. Teraz staram się na bieżąco prowadzić wszystko w jednym zeszycie, gdzie oprócz rysunków poglądowych wypisuję wszystkie swoje zakupy na działkę (ceny, odmiany, termin i miejsce zakupu), by ułatwić sobie poszukiwania, jeśli coś się okaże hitem lub absolutną porażką. Notuję też wszystkie swoje chciejstwa, bo mam wtedy wrażenie, że jakoś panuję nad tym, co wkładam do koszyka (o, święta naiwności...)

_________________
Mów mi Jane! :)


Góra   
  Zobacz profil      
 
Szczurbobik
 Tytuł: Re: Nie rób tak! Nasze błędy w ogrodnictwie - cz.2
PostNapisane: 24 mar 2017, o 17:50 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 388
Skąd: okolice Torunia

 ---
Do katalogu swoich błędów dopiszę kolejny: w zeszłym roku jesienią oszalałam na punkcie "super okazyjnych" róż z TESCO. Posadzone przed zimą puściły zielone gałązki. Potem jak zrobiło się zimno zrobiłam kopczyki z kompostu ;:124 bo tak cudnie zalecali w jakimś programie w telewizji :evil: Dzisiaj rozgarnęłam kopczyki i nic. Zero różyczek!!! :(

_________________
Pozdrawiam Lucyna


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ands
 Tytuł: Re: Nie rób tak! Nasze błędy w ogrodnictwie - cz.2
PostNapisane: 3 kwi 2017, o 20:08 
Offline
100p
100p
Postów: 157
Skąd: Wałcz (zachodniopomorskie)

 1 szt.
To prawda na marketowych okazjach nie jeden się przejechał. Ładne, tanie tylko brać, a później albo wychodzi coś innego, albo wcale nie rośnie. Osobiście omijam z daleka takie okazje, ale swoje kiedyś też kupiłem. Lepiej zaglądać na dział ogłoszeń na naszym forum i naprawdę wiele wspaniałych sadzonek, cebul i to za nieduże pieniążki można kupić, o wspaniałej obsłudze nie wspomnę.

_________________
Pozdrawiam serdecznie, Andrzej


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
adamanna
 Tytuł: Re: Nie rób tak! Nasze błędy w ogrodnictwie - cz.2
PostNapisane: 3 kwi 2017, o 20:45 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2486
Skąd: Rzeszów

 1 szt.
Akurat w w/w przypadku kompościk zawinił :wink:

_________________
Storczyki
Zielony kącik adamanny
Trzy rabatki adamanny


Góra   
  Zobacz profil      
 
Szczurbobik
 Tytuł: Re: Nie rób tak! Nasze błędy w ogrodnictwie - cz.2
PostNapisane: 6 kwi 2017, o 19:13 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 388
Skąd: okolice Torunia

 ---
adamanna Też tak myślę. Polak mądry po szkodzie ;:14 Aczkolwiek jednej zakupionej jesienią podarowałam i obsypałam ją zwykłą ziemią - i też padła. Stare róże też obsypałam kompostem i te mają się dobrze.

_________________
Pozdrawiam Lucyna


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ginka
 Tytuł: Re: Nie rób tak! Nasze błędy w ogrodnictwie - cz.2
PostNapisane: 6 kwi 2017, o 20:28 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4349
Skąd: Śląsk - Mysłowice

 ---
W tym roku nie dziwcie się że rośliny popadały, u mnie prawie cały bluszcz został mrozem spalony, mimo że jest mrozoodporny (głównie pędy od południowej strony), teraz wiszą makarony i muszę czekać aż odbiją żeby znowu przeplatać na pergoli, to samo z pachnącą wysoką różą...nigdy nic jej nie było, a tym razem przymarzła i zaczyna wybijać od gruntu (na całe szczęście).

_________________
"Rolnik sam w dolinie"...a na imię mu Kasia.
"Śpieszmy się kochać ludzi...tak szybko odchodzą"


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 833 ]  Idź do strony nr...        1 ... 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60  

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *