Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 843 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58 ... 61  
Autor Wiadomość
ciastki
 Tytuł: Re: Nie rób tak! Nasze błędy w ogrodnictwie - cz.2
PostNapisane: 11 lut 2017, o 21:36 
Offline
50p
50p
Postów: 86

 ---
Z tymi nasionami to jakaś masakra. Widzę ekspozytor w markecie i rozum mi odbiera, a to dopiero początek ich obecności w sklepach w tym roku ;:65

Z błędów, tak na czasie.
Zostawiliśmy na działce lampkę solarną, ale taką trochę "lepszą", za 30zł. No i ktoś się nie bał i zaje... Zajumał znaczy. Nie żebym mu źle życzyła, ale niech mu ta lampka kołkiem w du... w duszy stanie.

Tak, że no-pamiętajcie, trzeba chować wszystko.
Najbardziej boli, że prawdopodobnie nasza lampka została uprowadzona przez któregoś z sąsiadów, bo ktoś z zewnątrz od razu zostałby zauważony przez "patrol parapetowy" bo musiałby przez płot skakać od strony dosyć luczesczanej drogi.

Chować, oznaczać, nikomu nie ufać ;:185


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Zibi_41
 Tytuł: Re: Nie rób tak! Nasze błędy w ogrodnictwie - cz.2
PostNapisane: 11 lut 2017, o 22:00 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2284
Skąd: Śląsk - Bytom

 więcej niż 1
Chować, oznaczać, nikomu nie ufać ... Nawet sobie :wink: Kiedyś schowałem dwa metalowe szpadle, takie dość porządne. Wiosną wykląłem wszystkich złodziei świata na czym ziemia stoi, a jesienią dokopałem się do nich za kompostownikiem :;230 :;230 :;230

_________________
Pozdrawiam Euzebiusz , Od ugoru do ... cz.1, Część 2,
Moje wątki, Sprzedam sadzonki chryzantem drobnokwiatowych 2018


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ciastki
 Tytuł: Re: Nie rób tak! Nasze błędy w ogrodnictwie - cz.2
PostNapisane: 11 lut 2017, o 22:33 
Offline
50p
50p
Postów: 86

 ---
Zibi, niestety, lampka była naocznie widziana przez nas z ulicy, jeszcze spory czas po ostatniej wizycie na działce :cry:
Ja już chyba nawet zła nie jestem, tylko przykro mi, że ktoś z tak małej społeczności zagrywa nie fair i wiem, że już na tych ludzi nie będę patrzeć tak samo :( a jest nas tam raptem niecałe 30 ogródków.

Mój ślubny jeszcze ma nadzieję, że może któryś sąsiad był, widział, pomyślał że zapomnieliśmy i schował, żeby w mrozie szlag lampki nie trafił i na wiosnę odda. Ale ja tak optymistycznie w świat patrzeć nie potrafię.
Może to też poniekąd błąd :wink:


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ginka
 Tytuł: Re: Nie rób tak! Nasze błędy w ogrodnictwie - cz.2
PostNapisane: 12 lut 2017, o 13:35 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4356
Skąd: Śląsk - Mysłowice

 ---
No niestety polak polakowi wilkiem...chociaż w innych krajach nie jest inaczej, może nie ukradną ale nakablują o każdej porze dnia i nocy :D, jakby to był mniejszy ROD tak do 15 ogródków to byłaby szansa żeby zakolegować się z każdym "sąsiadem" a wtedy byłoby głupio kraść, a tak zamiast pilnować sobie ogródków i plonów nawzajem (np odstraszając szpaki) to jeszcze pierwsi zeżrą :lol: .

_________________
"Rolnik sam w dolinie"...a na imię mu Kasia.
"Śpieszmy się kochać ludzi...tak szybko odchodzą"


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Szczurbobik
 Tytuł: Re: Nie rób tak! Nasze błędy w ogrodnictwie - cz.2
PostNapisane: 12 lut 2017, o 16:18 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 410
Skąd: okolice Torunia

 ---
Tak odnośnie chowania narzędzi i innych takich. To nie błąd ale uciążliwe.

Na mojej działce jeszcze nie mieszkam, dom dopiero w budowie. Nie mam tam żadnego "szajerka" na narzędzia ani innego "blaszaka" żeby nie kusić złodzieja.

Jak tyko zaczyna się sezon na ogródek, wszystko co potrzebne: węże, szpadle, inne narzędzia, nawozy itp. pakuję do bagażnika samochodu (na szczęście spory) i tak już jeżdżę z tym wszystkim do jesieni ;:224 Raz, że w bagażniku nie jest przez to za czysto, dwa, że zakupy, czy inne bagaże już się nie zmieszczą ;:306
Byle do końca budowy i upragnionego domku na narzędzia ;:215

_________________
Pozdrawiam Lucyna


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ginka
 Tytuł: Re: Nie rób tak! Nasze błędy w ogrodnictwie - cz.2
PostNapisane: 12 lut 2017, o 18:15 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4356
Skąd: Śląsk - Mysłowice

 ---
Zorganizuj sobie do tego momentu jakiś "pokrowiec" do którego mogłabyś wsadzać te brudniejsze części narzędzi, np duża torba, worek jutowy albo np stary pokrowiec na oponę, cokolwiek co nie pozwoli ziemi się kruszyć :D.

Aquaforta nic dodać, nic ująć kury się o niego będą zabijać, jeśli masz więcej miejsca posiej nawet i ze dwie paczki w późniejszym czasie, albo jedną na wiosnę...urosną potężne krzaczory prawie po tyłek (sąsiad miał kilka sztuk ale im coś nie spasowało, albo miał mączliki i wyrwał je w środku lata i rzucił na kupkę kompostu, a mi się serce krajało na ten widok :;230 ).

_________________
"Rolnik sam w dolinie"...a na imię mu Kasia.
"Śpieszmy się kochać ludzi...tak szybko odchodzą"


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Aquaforta
 Tytuł: Re: Nie rób tak! Nasze błędy w ogrodnictwie - cz.2
PostNapisane: 12 lut 2017, o 18:26 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1065
Skąd: lubelskie

 więcej niż 1
Też tak woziłam narzędzia. Jednak po kilku miesiącach blaszak został kupiony. Miał być na czas budowy- został na stałe :;230 Z perspektywy czasu podziwiam zaparcie z jakim uprawiałam grządeczki na tak słabej ziemi ;:224
Po czterech latach stwierdzam, że opłaciło się, ziemia systematycznie użyźniana odpłaca się plonami :D

_________________
Pozdrawiam


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Krasny
 Tytuł: Re: Nie rób tak! Nasze błędy w ogrodnictwie - cz.2
PostNapisane: 15 lut 2017, o 11:55 
Offline
200p
200p
Postów: 243
Skąd: Wielkie Jeziora Mazurskie

 1 szt.
Parę lat temu walczyłem z podagrycznikiem. Korzystając z pięknego, bezwietrznego dnia rozrobiłem randup i zabrałem się za pryskanie. Z lenistwa nie postarałem się nawet o prowizoryczne okrycie sąsiedniej rabaty. No bo przecież nawet listek nie drgnie, tak spokojnie. Do czasu :) Gdzieś tak w połowie roboty nagle dmuchnęło. Piękny obłoczek poszybował prosto w mieczyki i inne kwiatki. Jeszcze pamiętam jak się tęcza w kropelkach zrobiła. W ciągu dwóch tygodni z rabaty zostały tylko brązowe badyle. Podagrycznikowi zdarza się wybić do tej pory... Ile się nasłuchałem za to :) Lenistwo nie popłaca.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Szczurbobik
 Tytuł: Re: Nie rób tak! Nasze błędy w ogrodnictwie - cz.2
PostNapisane: 15 lut 2017, o 23:18 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 410
Skąd: okolice Torunia

 ---
Ginka Miałam taki cudny pokrowiec na cały bagażnik z grubej cordury. :twisted: Mój małżon w porywie fantazji użył go jako podkład do rąbania drewna, żeby się na trawie nie nabrudziło ;:124 Narobił dziurę przy dziurze, pokrowiec po tej przygodzie odszedł w niepamięć ;:145

_________________
Pozdrawiam Lucyna


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ginka
 Tytuł: Re: Nie rób tak! Nasze błędy w ogrodnictwie - cz.2
PostNapisane: 16 lut 2017, o 14:06 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4356
Skąd: Śląsk - Mysłowice

 ---
Ale chciał dobrze :lol: , do tematów cięcia drzewa i trzymania węgla przed zrzuceniem do piwnicy z całą pewnością "plandeki" z agrotkaniny są najlepsze :D (mam taką zieloną z rzepami na rogach, używam jej również do suszenia większej ilości trawy), na jesieni jak zamawialiśmy węgiel babcia była zaskoczona moją inwencją praktyczną aby dać ją pod spód (jedynie trochę gorzej się nabiera, trzeba uważać aby nie podziurawić ;:131 )

_________________
"Rolnik sam w dolinie"...a na imię mu Kasia.
"Śpieszmy się kochać ludzi...tak szybko odchodzą"


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Osmunda
 Tytuł: Re: Nie rób tak! Nasze błędy w ogrodnictwie - cz.2
PostNapisane: 17 lut 2017, o 07:49 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 431
Skąd: nieopodal Pustyni B.

 1 szt.
Glinka,
To się nazywa agrotkanina?
Przydałaby mi się właśnie na osłanianie trawy/siana.
Jak pójdę do sklepu to o co mam pytać?

_________________
Pozdrawiam serdecznie.
"Conditor horti felicitatis auctor"
Mój ogrodolas


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ginka
 Tytuł: Re: Nie rób tak! Nasze błędy w ogrodnictwie - cz.2
PostNapisane: 17 lut 2017, o 14:53 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4356
Skąd: Śląsk - Mysłowice

 ---
Wklepałam w wujka słowo "cordura" i wyskoczyło mi pełno zdjęć agrotkaniny, to ta grubsza "plastikowa" pleciona, nie ta delikatna agrowłóknina do osłaniania roślin.

Równie dobrze możesz iść do budowlanego i poprosić o "plandekę", jest pełno rodzajów, grubości i wielkości...zdaje mi się że wyjdzie taniej niż w ogrodniczym.

_________________
"Rolnik sam w dolinie"...a na imię mu Kasia.
"Śpieszmy się kochać ludzi...tak szybko odchodzą"


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
gloff
 Tytuł: Re: Nie rób tak! Nasze błędy w ogrodnictwie - cz.2
PostNapisane: 21 lut 2017, o 10:15 
Offline
1000p
1000p
Postów: 1189
Skąd: Polska

 1 szt.
Taką plandekę pod węgiel lub do przykrycia czegoś można dostać za darmo w firmach szyjących plandeki do naczep.Starą zrzucają a do naszych potrzeb jeszcze długo posłuży.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Majajka
 Tytuł: Re: Nie rób tak! Nasze błędy w ogrodnictwie - cz.2
PostNapisane: 19 mar 2017, o 20:43 
Offline
100p
100p
Postów: 110

 ---
O matko - czytam wasz wątek i płaczę ze śmiechu! Powinniście uprzedzać, że nie należy tutaj wchodzić jak syn właśnie poszedł się kąpać i zajmuje łazienkę na godzinę :twisted: .

Za to przypomniała mi się moja wpadka - kiedyś miałam kawał ziemi, gdzie docelowo miał być warzywniaczek. Wymyśliłam sobie, że na początek dam tam coś łatwego w uprawie (wiadomo, nie za dużo na raz, bo ziemia od lat nie uprawiana, zachwaszczona - nie obrobię wszystkiego na raz). Wybór padł na kapustę i kalarepę. Nie pytajcie co mi do łba strzeliło jak zrobiłam sobie własną rozsadę... Wzeszło mi ok. 100 sztuk białej kalarepy, czerwonej kalarepy i czerwonej kapusty. Na dokładkę jakieś 250 białej kapustki, bo kiszenie mi się zamarzyło ;:306 .
Cała okolica w promieniu 15 km została obdarowana kalarepką i kapustą (w sumie - nie było źle, w zamian dostałam ogórki, pomidorki, paprykę i duuużo owoców), a kapustą karmiłam kury przez całą zimę ;:215 .

już prawie 5 lat minęło, a ja na kalarepę nawet patrzeć nie chcę ;:306 . Po wielu przebojach w tym roku znowu mam kawałek gruntu i zastanawiam się czy nie KUPIĆ jakiś 10 sadzonek dla dzieciaków, bo mi raczej przez gardło nie przejdzie :;230 .


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 843 ]  Idź do strony nr...        1 ... 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58 ... 61  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Kasia79, magos13 i 15 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *