Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 119 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  
Autor Wiadomość
kattka
 Tytuł:
PostNapisane: 3 wrz 2008, o 09:47 
Offline
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Postów: 214
Skąd: Żuławy
Nalewka napisał(a):

- ... i niedobrze robisz swoim roślinom, bo zamiast je wzmacniać, uzależniasz je od sztucznego nawożenia wg. uznania jakiejś firmy, a nie wg. potrzeb poszczególnych roślin




To daj mi przepis na wzmocnienie winorośli, klonów palmowych, budlei itp, które z trudem przetrzymują nasze zimy.


Góra   
  Zobacz profil      
 
raistand
 Tytuł:
PostNapisane: 3 wrz 2008, o 09:52 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2468
Skąd: Opole

 1 szt.
Wzmocnienie to chyba trochę złe słowo. Bardziej chodzi o to , żeby nie podpędzac roślin sztucznie w okresie kiedy wiadomo, że lada moment przyjdzie zima.
A ten "nawóz jesienny"... Wiadomo, że wszelkie nawozy wieloskładnikowe to jest biznes. Taki nawóz jesienny można sobie zrobić samemu kupując w tym samym sklepie poszczególne składniki. Ale skoro jest gotowy to wiele osób kupi sobie ładne kolorowe pudełko.

_________________
pozdrowienia, Andrzej
Moje zielone roślinki wokół domu... oraz kontynuacja...


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kattka
 Tytuł:
PostNapisane: 3 wrz 2008, o 10:12 
Offline
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Postów: 214
Skąd: Żuławy
raistand napisał(a):
Wzmocnienie to chyba trochę złe słowo. Bardziej chodzi o to , żeby nie podpędzac roślin sztucznie w okresie kiedy wiadomo, że lada moment przyjdzie zima.
A ten "nawóz jesienny"... Wiadomo, że wszelkie nawozy wieloskładnikowe to jest biznes. Taki nawóz jesienny można sobie zrobić samemu kupując w tym samym sklepie poszczególne składniki. Ale skoro jest gotowy to wiele osób kupi sobie ładne kolorowe pudełko.



Pewno, że można samemu, jak ktoś lubi może sobie sam mieszać nawozy, ale to nie ma związku z tematem.
Tu raczej dyskutujemy czy podsypywanie krzaków potasem i fosforem, czy ma to sens czy nie, a czym i jakie opakowanie to nie ma znaczenia, rośliny o tym nie będą wiedziały :)

No i są rośliny, pochodzące z innych stref klimatycznych, które nie zdążą zdrewnieć przed zimą, niezależnie od tego czy są podpędzane (czyli zbyt późno nawożone) czy nie. Pytanie, co nimi?


Góra   
  Zobacz profil      
 
kattka
 Tytuł:
PostNapisane: 3 wrz 2008, o 10:17 
Offline
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Postów: 214
Skąd: Żuławy
Nalewka napisał(a):

Wg. mnie to nieprawda, że w naszych ogrodach wszystkie rośliny koniecznie potrzebują jesienią posypania gotowym mineralnym nawozem / mieszanką nawozową. Dowodów mi brak, doświadczeń nie robię, bo żal mi moich roślin, zresztą nie mam po dwa egzemplarze każdej, żeby porównać sypaną i niesypaną. I nie będę kupować nawozu jesiennego specjalnie do doświadczeń.




Hmmmm...czyli nie używałaś, nie wiesz, nie znasz, więc dlaczego piszesz wyżej, że po po zastosowaniu nawozu roślina uschnie? Niepotrzebnie wprowadzasz innych w błąd. Dlaczego?


Góra   
  Zobacz profil      
 
raistand
 Tytuł:
PostNapisane: 3 wrz 2008, o 10:24 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2468
Skąd: Opole

 1 szt.
kattka napisał(a):
raistand napisał(a):
Wzmocnienie to chyba trochę złe słowo. Bardziej chodzi o to , żeby nie podpędzac roślin sztucznie w okresie kiedy wiadomo, że lada moment przyjdzie zima.
A ten "nawóz jesienny"... Wiadomo, że wszelkie nawozy wieloskładnikowe to jest biznes. Taki nawóz jesienny można sobie zrobić samemu kupując w tym samym sklepie poszczególne składniki. Ale skoro jest gotowy to wiele osób kupi sobie ładne kolorowe pudełko.



Pewno, że można samemu, jak ktoś lubi może sobie sam mieszać nawozy, ale to nie ma związku z tematem.
Tu raczej dyskutujemy czy podsypywanie krzaków potasem i fosforem, czy ma to sens czy nie, a czym i jakie opakowanie to nie ma znaczenia, rośliny o tym nie będą wiedziały :)

No i są rośliny, pochodzące z innych stref klimatycznych, które nie zdążą zdrewnieć przed zimą, niezależnie od tego czy są podpędzane (czyli zbyt późno nawożone) czy nie. Pytanie, co nimi?


Nawet na tym forum przeważa opinia, że warto. Tylko, że wszystko trzeba robić "z głową".

Natomiast nawet podsypanie potasem czy czymkolwiek nie spowoduje, ze w magiczny sposób klony palmowe czy budleje staną się mrozoodporne.

_________________
pozdrowienia, Andrzej
Moje zielone roślinki wokół domu... oraz kontynuacja...


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Nalewka
 Tytuł:
PostNapisane: 3 wrz 2008, o 11:03 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 6574
Skąd: Działka na Warmii

 więcej niż 1 szt.
kattka napisał(a):
Nalewka napisał(a):

Wg. mnie to nieprawda, że w naszych ogrodach wszystkie rośliny koniecznie potrzebują jesienią posypania gotowym mineralnym nawozem / mieszanką nawozową. Dowodów mi brak, doświadczeń nie robię, bo żal mi moich roślin, zresztą nie mam po dwa egzemplarze każdej, żeby porównać sypaną i niesypaną. I nie będę kupować nawozu jesiennego specjalnie do doświadczeń.



Hmmmm...czyli nie używałaś, nie wiesz, nie znasz, więc dlaczego piszesz wyżej, że po po zastosowaniu nawozu roślina uschnie? Niepotrzebnie wprowadzasz innych w błąd. Dlaczego?

Nie napisałam, że nie używałam. Napisałam, że brak mi dowodów tj. nie robiłam naukowych doświadczeń z pełnym oprzyrządowaniem, nie mam instytutu naukowego pod ręką.

Zresztą badania stricte naukowe też robi się na czyjeś zamówienie. Zgadnij czyje?

Co najmniej kilku działkowiczów pisało na forum o swoich doświadczeniach (w sensie "praktyki" a nie "badania naukowe") z nawozami jesiennymi, z reguły takie przygody kończyły się kiepsko dla roślin. A przecie używali ich zgodnie z opisem na etykiecie.

Mam swoje zdanie, nie wprowadzam innych w błąd, tylko uczulam forumowiczów na różne strony tego tematu. I to naprawdę wszystko, co mam tu do powiedzenia. Chcesz, to używaj sobie do woli, ja nie chcę i tyle.

_________________
"Wyrzuciłem telewizor na śmietnik, a w radiu urwałem gałkę, tak aby nikt z rodziny nie mógł zmienić stacji i teraz jest tylko wasze radio u mnie w domu. I jestem naprawdę wolnym człowiekiem."


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Vega_Q
 Tytuł:
PostNapisane: 3 wrz 2008, o 15:07 
Offline
50p
50p
Postów: 57
Skąd: Zagłebie
A co z tujami? warto sypać nawóz jesienny? rok temu sypnąłem i nie wyszło to rośinom na złe. Ok miesiąc temu też sypnałem część dawki, na dniach to powtórze bo tak było zalecane na opakowani. ten nawóz to Florovit jesienny. Zatem dobrze czy źle?
Trawnik zasilić czy nie?

_________________
Jestem zielony, dlatego się nie udzielam. Za to nie waham się zapytać:)
Bartek


Góra   
  Zobacz profil      
 
kattka
 Tytuł:
PostNapisane: 3 wrz 2008, o 16:12 
Offline
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Postów: 214
Skąd: Żuławy
Nalewka napisał(a):


Mam swoje zdanie, nie wprowadzam innych w błąd, tylko uczulam forumowiczów na różne strony tego tematu. I to naprawdę wszystko, co mam tu do powiedzenia. Chcesz, to używaj sobie do woli, ja nie chcę i tyle.



Przepraszam Naleweczko. Przyznaję Ci rację. ;:2 ;:2 dziś takie piękne słoneczko świeci, po co się kłócić :)


Góra   
  Zobacz profil      
 
basia_styk
 Tytuł:
PostNapisane: 3 wrz 2008, o 18:20 
Offline
500p
500p
Postów: 716

 1 szt.
kattka napisał(a):
No i są rośliny, pochodzące z innych stref klimatycznych, które nie zdążą zdrewnieć przed zimą, niezależnie od tego czy są podpędzane (czyli zbyt późno nawożone) czy nie. Pytanie, co nimi?


Nie sadzić w okolicy, gdzie nie mają szans na przetrwanie. To chyba nawet nie wiedza ogrodnicza, tylko tzw. zdrowy rozsądek, co? A swoją drogą nigdy nie używałam jesiennego czy zimowego nawozu i jakoś nie widzę negatywnych efektów.

B.


Góra   
  Zobacz profil      
 
basia_styk
 Tytuł:
PostNapisane: 3 wrz 2008, o 18:22 
Offline
500p
500p
Postów: 716

 1 szt.
Vega_Q napisał(a):
A co z tujami? warto sypać nawóz jesienny? rok temu sypnąłem i nie wyszło to rośinom na złe. Ok miesiąc temu też sypnałem część dawki, na dniach to powtórze bo tak było zalecane na opakowani. ten nawóz to Florovit jesienny. Zatem dobrze czy źle?
Trawnik zasilić czy nie?


A jakby tak zwyczajnie poobserwować?

B.


Góra   
  Zobacz profil      
 
kattka
 Tytuł:
PostNapisane: 3 wrz 2008, o 19:01 
Offline
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Postów: 214
Skąd: Żuławy
basia_styk napisał(a):

Nie sadzić w okolicy, gdzie nie mają szans na przetrwanie.



A skąd mi wiedzieć co ma szanse a co nie jak nie sadziłam wcześniej. Jestem niby strefa 7a, więc niby dużo mogę sadzić. Na dodatek ogród jest coraz bardziej zarośnięty, może mi się mikroklimat wytworzył korzystny. A może ten nawóz sprawi, ze roślina będzie odporniejsza o 1 st. i ten jeden zaważy, próbuję zatem. Zresztą mam koszmarnie wyjałowioną glebę, więc nie zaszkodzi.


basia_styk napisał(a):
To chyba nawet nie wiedza ogrodnicza, tylko tzw. zdrowy rozsądek, co?



Zdrowy rozsądek podczas zakupów zanika, przesłania go nienasycona zachłanność :)

basia_styk napisał(a):
A swoją drogą nigdy nie używałam jesiennego czy zimowego nawozu i jakoś nie widzę negatywnych efektów.


Jakbym miała ogród w którym hibiskusy nie wymarzają to bym też nie stosowała :)
Ja zastosowałam raz i diabli wiedzą czy efekt był czy nie :)


Góra   
  Zobacz profil      
 
basia_styk
 Tytuł:
PostNapisane: 3 wrz 2008, o 19:49 
Offline
500p
500p
Postów: 716

 1 szt.
kattka napisał(a):
basia_styk napisał(a):

Nie sadzić w okolicy, gdzie nie mają szans na przetrwanie.

A skąd mi wiedzieć co ma szanse a co nie jak nie sadziłam wcześniej.

Pewnie musisz wypraktykować i nabrać doświadczenia :)
Cytuj:
Jestem niby strefa 7a, więc niby dużo mogę sadzić. Na dodatek ogród jest coraz bardziej zarośnięty, może mi się mikroklimat wytworzył korzystny. A może ten nawóz sprawi, ze roślina będzie odporniejsza o 1 st. i ten jeden zaważy, próbuję zatem. Zresztą mam koszmarnie wyjałowioną glebę, więc nie zaszkodzi.

Owszem, zaszkodzi. Przynajmniej niektóre nawozy sztuczne szkodzą rozmaitym żyjątkom glebowym. Tym pożytecniejszym.

B.


Góra   
  Zobacz profil      
 
kattka
 Tytuł:
PostNapisane: 3 wrz 2008, o 20:35 
Offline
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Postów: 214
Skąd: Żuławy
basia_styk napisał(a):
Pewnie musisz wypraktykować i nabrać doświadczenia :)



Taaaa... raczkujący forumowiczek jestem.

basia_styk napisał(a):
Owszem, zaszkodzi. Przynajmniej niektóre nawozy sztuczne szkodzą rozmaitym żyjątkom glebowym. Tym pożytecniejszym.



Oj, nie wywołuj u mnie wyrzutów sumienia :(


Góra   
  Zobacz profil      
 
warsawyak
 Tytuł:
PostNapisane: 3 wrz 2008, o 21:25 
Offline
200p
200p
Postów: 298

 0 szt.
Hmm, z radością pogoniłbym państwo prezenterów z różnych takich programów ogrodniczych w tv, którzy promują sypanie "prochów" pod młode rośliny wiadrami, ale w pierwszej kolejności jednak napiętnowałbym na tym polu walących chemię w rolę tonami "farmerów"...


Góra   
  Zobacz profil      
 
basia_styk
 Tytuł:
PostNapisane: 3 wrz 2008, o 22:33 
Offline
500p
500p
Postów: 716

 1 szt.
Znacznie wartościowsze jest rozsądne i rzetelne przygotowanie stanowiska, z zaprawieniem dołka natualnie.

B.


Góra   
  Zobacz profil      
 
MariaTeresa
 Tytuł:
PostNapisane: 6 wrz 2008, o 23:37 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2183
Skąd: małopolska
kattka napisał(a):

No i są rośliny, pochodzące z innych stref klimatycznych, które nie zdążą zdrewnieć przed zimą, niezależnie od tego czy są podpędzane (czyli zbyt późno nawożone) czy nie. Pytanie, co nimi?


Osobiście nie używam nawozów tzw, jesiennych,a to z dwóch powodów:
kończę nawożenie nawozami zawierającymi azot wcześnie, bo na początku lipca,
mam suchą piaszczystą glebę która i tak zmusza rośliny do szybkiego drewnienia i przechodzenia w stan spoczynku
lenistwo :)
niektóre rośliny o zakodowanej słabej mrozoodporności okrywam, m.in. włókniną

_________________
Pozdrawiam ciepło
Ulubieńcy MariiTeresy


Góra   
  Zobacz profil      
 
Sypki
 Tytuł:
PostNapisane: 7 wrz 2008, o 07:30 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Postów: 42
Skąd: Słupsk
Jesli ktos nie chce stosowac nawozów jesiennych proponuje osłoniecie roslinny włokniną lub galeziami swierka u mnie to dziala i nie mialem zadnych problemów z przemarzaniem!a tak poza tym pecherznicy nie osłonaiam

_________________
Sypki

Darz Bór


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 119 ]  Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *