Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 298 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 18, 19, 20, 21, 22  
Autor Wiadomość
massur
 Tytuł: Re: Turkuć podjadek - zwalczanie - 1cz.(05.08-....
PostNapisane: 29 maja 2018, o 15:37 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 712
Skąd: Rzeszów

 więcej niż 1 szt.
Jak temat dotyczy trawnika, iglaków czy roślin ozdobnych to problemu nie ma - nikt tego nie będzie jadł i można przez cały rok stosować (to niestety zabija i dżdżownice, więc nie wolno też przesadzać i jak turkucie znikną zaprzestać stosowania). W przypadku pomidorów to ulotka karencji nie przewiduje ale tak na logikę, na buraka karencja wynosi 30 dni, na marchew już 14 - przy czym w obu tych przypadkach środek może mieć bezpośredni kontakt ze zjadaną częścią rośliny. W przypadku pomidora nie ma tego problemu ale osobiście profilaktycznie te minimum 3-4 tygodnie przed planowanym zbiorem zaprzestałbym stosowania, Dursban szybko działa masz zatem szansę na pozbycie się szkodnika i zbiory w miarę zdrowych pomidorów.

PS.
Do potencjalnych przeciwników oprysków - ze ściętego krzaka nie zbierze żadnego pomidora a w sklepie nie ma takich samych bo tu zna okresy karencji i co stosował.

_________________
Pozdrawiam,
Tomek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
czyzu825
 Tytuł: Re: Turkuć podjadek - zwalczanie - 1cz.(05.08-....
PostNapisane: 30 maja 2018, o 17:29 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 17
Skąd: Świnoujście

 1 szt.
Dziękuję za odpowiedź,zatem wybieram się po środek i na wojnę z turkuciem.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
adamas_nt
 Tytuł: Re: Turkuć podjadek - zwalczanie - 1cz.(05.08-....
PostNapisane: 31 maja 2018, o 08:54 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 1

 0 szt.
Witam
Szukam jakiś metod, które nie wymagają wysiłku i nie zatrują mi grządek. Ale widzę z wypowiedzi, że chyba nigdy nie znajdę.
Podzielę się zatem moim doświadczeniem z "pola walki".

Najlepszym sposobem jest jednak miętowy Ludwik. No, ale co z grządkami warzyw? Mam wkopane słoiki, ale ziemia ci u nas bardzo sypka, więc gdy sucho - kłopot.
"Wynalazłem" taki sposób. Razu pewnego robiłem gnojówkę z majowych pokrzyw. Zalałem świeże pokrzywy wodą i następnego dnia trzeba było pomieszać. Nachyliłem się i z kieszeni wypadła mi zapalniczka. Odruchowo wsadziłem rękę do wiadra i... bąble do łokcia.
Kurczę, myślę sobie. A gdyby tak poczęstować tym robala?
Zalałem pierwszą z brzegu dziurkę i... Alleluja! Wiał w podskokach, jak poparzony (oczywiście) :D

Od tego czasu (to już kilka lat) na grządkach z warzywkami zalewam "parzydłem", a wszędzie indziej Ludwikiem. Trzeba tylko uważać, aby nie popryskać tym młodych roślin, bo też tego nie lubią. Zwykle po akcji "spłukuję" grządkę konewką i roślinki mają się dobrze. No i co najważniejsze, smakują.

Przepis: Około 1kg świeżych pokrzyw (mała reklamówka) wrzucam do wiadra (10-12L) i zalewam wodą. W zależności od temperatury, gdy na dworze ciepło, "parzydło" jest gotowe już po 24godz. 2-3dni gdy temperatura <20st. i nie ma słońca. Działa dobrze przez następne 2-3 dni (wystarczy dolać wody i zostawić do następnego dnia). Pozostałości (gdy zaczyna wonieć) zalewam, zostawiam i po tygodniu mam gnojówkę.
Używam do tego trzech wiader, w związku z tym "amunicję" mam zawszę pod ręką.

Niestety, od wielu lat nie udało mi się pozbyć paskudztwa na stałe. Zawsze toto skądś przylezie :(

Pozdrawiam


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
massur
 Tytuł: Re: Turkuć podjadek - zwalczanie - 1cz.(05.08-....
PostNapisane: 3 cze 2018, o 17:48 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 712
Skąd: Rzeszów

 więcej niż 1 szt.
No gratuluję pomysłu ;:138 , do walki w uprawach warzywnych wydaje się świetnym rozwiązaniem :!:
One pchają się w luźniejszą ziemię, czyli najczęściej tam, gdzie coś stosunkowo niedawno było posadzone, u mnie głównie ubzdurały sobie szpaler ze świerków.

Ja trochę zniechęcony sposobem "na Ludwika" (bo łapiemy tylko to co wylezie, w gniazdach dalej siedzą, widocznie nie wszędzie doleci sama woda i za 2 dni znowu z tego samego miejsca wyłażą) i w miejscach, gdzie nie rośnie "spożywka" zacząłem stosować Dursban i chyba się udało - w tym roku dosłownie 6 sztuk (3 dorosłe i 3 młode) a to był urobek w zeszłym roku z jednego wieczora w godzinę (łącznie w zeszłym roku ze 200 sztuk, przestałem liczyć przy 70 a żniwo było dopiero później). Teraz łażę, szukam, zaglądam, sprawdzam i (odpukać) śladów tego szkodnika brak.

adamas_nt napisał(a):
Niestety, od wielu lat nie udało mi się pozbyć paskudztwa na stałe. Zawsze toto skądś przylezie :(
Może też w miejscach, gdzie sobie możesz na to pozwolić sięgnij jednak po cięższy kaliber...

_________________
Pozdrawiam,
Tomek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Mineralka
 Tytuł: Re: Turkuć podjadek - zwalczanie - 1cz.(05.08-....
PostNapisane: 13 cze 2018, o 11:23 
Offline
200p
200p
Postów: 276
Skąd: Rzeszów

 1 szt.
Załamałam się właśnie. Że turkucie miałam i mam na działce to wiedziałam. Zaczęło się 4 lata temu kiedy zbudowaliśmy dom i zaczęłam zakładać ogród. Byłam twarda nie chciałam chemii i zwalczałam wodą z ludwikiem. Jednak po pewnym czasie psychika mi wysiadła, codzienne koszmary senne w roli turkucia giganta który próbuje mnie podgryźć spowodowały moją kapitulację. Moje dzieci reagowało na to dziadostwo tak samo więc szybko skończyliśmy temat turkucia w naszym domu. Starałam się żyć i nie myśleć - wiedziałam że jest bo widziałam jego dzieła i słyszałam śpiew ale dopóki go nie widziałam było ok. Dzisiaj wzięłam sie do pracy - osuwanie trawy i chwastów wzdłuż murka i tutaj moje załamanie - każdą roślinkę po prostu podnosiłam do góry a pod nią wylegiwały się białe larwy z pomarańczowymi nóżkami i szczypcami - na 50 metrach szerokości 10 cm było tego kilkadziesiąt sztuk. Sprawdziłam w necie i to turkuć . Nie mam siły - na samą myśl jest mi niedobrze. W ruch dzisiaj pójdzie dursban - tylko nie wiem jakie stężenie mam zrobić i czy podlewać czy pryskać. Narazie ominę tylko sad i warzywnik - tam dotrę jesienią - niech się dzieje co chce - ja wymiękam.

_________________
Magda - pilna uczennica Matki Natury


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
massur
 Tytuł: Re: Turkuć podjadek - zwalczanie - 1cz.(05.08-....
PostNapisane: 13 cze 2018, o 20:35 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 712
Skąd: Rzeszów

 więcej niż 1 szt.
One wyglądały tak jak w tym linku? https://www.google.pl/imgres?imgurl=https%3A%2F%2Fporadnikogrodniczy.pl%2Fpliki%2Fplikiporady%2Fturkuc-podjadek-larwy.jpg&imgrefurl=https%3A%2F%2Fporadnikogrodniczy.pl%2Fturkuc-podjadek-jak-wyglada-zwalczanie-jak-zlapac.php&docid=A-x5AsSLp6IYxM&tbnid=uuUb01SFBHPwwM%3A&vet=10ahUKEwiNt-3lr9HbAhUBvhQKHcYIDacQMwg4KAAwAA..i&w=600&h=450&bih=663&biw=1280&q=larwa%20turku%C4%87&ved=0ahUKEwiNt-3lr9HbAhUBvhQKHcYIDacQMwg4KAAwAA&iact=mrc&uact=8
Bo jeśli tak to faktycznie turkucie - tegoroczne osobniki, za 2 miesiące będą wyglądać już jak dorosłe tylko wielkości mrówki.
Pryskanie po powierzchni ziemi nic nie da bo one siedzą głębiej i środek musi wpłynąć w kanały gdzie łażą - to je dosłownie zagazuje.

Ja chyba na razie wygrałem z nimi więc chyba się da - bądź dobrej myśli ;:333

PS.
Widzę, że to samo miasto, jak okaże się, że sąsiadka to podejdę pomóc walczyć ;:136

_________________
Pozdrawiam,
Tomek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Mineralka
 Tytuł: Re: Turkuć podjadek - zwalczanie - 1cz.(05.08-....
PostNapisane: 13 cze 2018, o 21:29 
Offline
200p
200p
Postów: 276
Skąd: Rzeszów

 1 szt.
Sprawa się nieco wyjaśniła. Wpisałam w google larwy turkucia. Pokazały się zdjęcia i od razu znalazłam to co widziałam. Dopiero po południu doczytałam. Okazuje się że oprócz turkucia mam chrabąszcza majowego i to jego larwy są dosłownie wszędzie. Turkucia też mam i to w ilościach hurtowych. I chrabąszcze majowe latające, żerujące, na akcji są. Ehhh ja tu mam wszystko zdaje się. A jestem z gminy Czarna .

_________________
Magda - pilna uczennica Matki Natury


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ciachowa88
 Tytuł: Re: Turkuć podjadek - zwalczanie - 1cz.(05.08-....
PostNapisane: 26 cze 2018, o 12:44 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 2

 0 szt.
Witam was serdecznie. I bardzo wszystkim współczuję posiadania tego paskudztwa. Otoz budowalismy dom 4 lata temu. Mieszkamy juz 2 lata. Od 2 lat walczymy z turkuciem. Przy rozgarnianiu ziemi po lewej trawnik znalezlismy ogromnego owada aż byliśmy w szoku bo jak żyjemy 30 lat to nigdy czegoś podobnego nie widzieliśmy :shock: ! Był ogromy i obrzydliwy nie wiedzieliśmy co to w ogóle takie jest. Dopiero jak była zasiana trawa to zaczęły robić korytarze w ziemi. Szlag nas trafiał bo ta trawa nie mogła nawet wzrosnąć bo wszystko niszczyly. Mam warzywnik na podwyższeniu od spodu siatka do tankowania plus gruba włoknina która jest wyściełana po se brzegi . Nie ma możliwości żeby przeszedł dołem. Góra ponoć tez nie ...bo ponoć nie wejdzie po desce pod górę ;:219 ;:202 . Ziemia była przesiana z tamtego roku z poprzedniego warzywnika. Znalazło się ich ponad 20 sztuk. Wydawało się że nic nie przeoczylismy. ..ale jednak coś zostało. Nadal turkuc jest w warzywniku. Wydaje mi się ze źle przesialysmy ziemie i jakiś został. 2 udało mi się zabić. Ale dzisiaj po deszczu jest korytarz ale nie możemy go złapać juz tyle razy był zalany woda z płynem i nic. Jest max 1 lub 2 sztuki bo nie ma większych szkód ale jest. Mąż codziennie zabija po ok 5 sztuk na ludwika . Wczoraj jak wlal w dziurkę w trawniku zaczely wylazic ogromne mrówki. Lecz to nie były mrówki to były malutkie turkucie !!! Już musialy sie wylegnac. Nie zdążyliśmy ich wyłapać bo zaraz gdzieś się po trawie rozeszły. Mam nadzije ze ludwik zabil te małe turkucie. Dzisiaj zakupiłam dursban. Planuje opryskac cały trawnik i miejsca w których są najczęściej zwłaszcza na studni chłonnej przy oczyszczalni przydomowej. Proszę o wskazówki jak to rozrabic na 5 litrów wody :shock: bo nie mogę się połapać ile ml musze wlać bo na ulotce nie pisze nic o turkuciu.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Mineralka
 Tytuł: Re: Turkuć podjadek - zwalczanie - 1cz.(05.08-....
PostNapisane: 26 cze 2018, o 13:29 
Offline
200p
200p
Postów: 276
Skąd: Rzeszów

 1 szt.
Ja robiłam 50 ml na 10 l wody ale efektów nie widzę.

_________________
Magda - pilna uczennica Matki Natury


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ciachowa88
 Tytuł: Re: Turkuć podjadek - zwalczanie - 1cz.(05.08-....
PostNapisane: 26 cze 2018, o 21:01 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 2

 0 szt.
Ehh to nie dobrze. Ale robiłaś oprysk czy zalewalas ich norki konewka?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Mineralka
 Tytuł: Re: Turkuć podjadek - zwalczanie - 1cz.(05.08-....
PostNapisane: 27 cze 2018, o 06:47 
Offline
200p
200p
Postów: 276
Skąd: Rzeszów

 1 szt.
Robiłam opryskiwacze bo przede wszystkim niszczyłam pędraki. Na turkuciach zrobiłam przy okazji eksperyment na jednej rabacie z odkryta ziemią. Opryskałam całą a do tuneli pryskałam tego baaaardzo dużo. Turkuć dalej ryje.

_________________
Magda - pilna uczennica Matki Natury


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
massur
 Tytuł: Re: Turkuć podjadek - zwalczanie - 1cz.(05.08-....
PostNapisane: 8 lip 2018, o 11:54 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 712
Skąd: Rzeszów

 więcej niż 1 szt.
Oprysk raczej nic nie da bo one siedzą zbyt głęboko, trzeba im wlewać w kanały.

_________________
Pozdrawiam,
Tomek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
massur
 Tytuł: Re: Turkuć podjadek - zwalczanie - 1cz.(05.08-....
PostNapisane: 16 kwi 2019, o 20:20 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 712
Skąd: Rzeszów

 więcej niż 1 szt.
Ma się powoli ocieplać, za tydzień/dwa sezon 2019 łapania turkuci uznamy za otwarty! ;:138 Polecam wieczorne wsłuchiwanie się celem lokalizacji. ;:224

_________________
Pozdrawiam,
Tomek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Mineralka
 Tytuł: Re: Turkuć podjadek - zwalczanie - 1cz.(05.08-....
PostNapisane: 17 kwi 2019, o 07:22 
Offline
200p
200p
Postów: 276
Skąd: Rzeszów

 1 szt.
Łapałam je i niszczyłam przez pierwsze lata. Aż zaczęły mi się śnić. Wielkie jak dom polowały na mnie. Koszmar. Poddałam się niestety

_________________
Magda - pilna uczennica Matki Natury


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 298 ]  Idź do strony nr...        1 ... 18, 19, 20, 21, 22  

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *