Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 92 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  
Autor Wiadomość
robertP2
 Tytuł: Re: Myszy
PostNapisane: 1 gru 2012, o 21:01 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 4849

 0 szt.
A jak pójdą całymi stadami do domu ? I potną wszystko to już nie jest tak fajnie ;:oj wiem,co mówię .Całe hordy ściągają do domu na zimę z pól i ogrodów żeby się ogrzać te swoje mysie tyłki i schrupać co nieco niszcząc przy okazji poduszki ,pościel a nawet portki głęboko ukryte w szafie .

_________________
Zamiast mercedesa kupa zielska
Porażka nie wchodzi w rachubę (…). Herkules Poirot nigdy nie przegrywa.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Greta
 Tytuł: Re: Myszy
PostNapisane: 1 gru 2012, o 21:56 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 910
Skąd: Hamburg/DE

 więcej niż 1 szt.
to dom sie zamyka , jeśli mozna i stosuje sie kocie feromony , dziala , sprawdzone .

_________________
Ogród Grety

pajęcza nić spowita rosą ... powiewający liść na wietrze


Góra   
  Zobacz profil      
 
robertP2
 Tytuł: Re: Myszy
PostNapisane: 1 gru 2012, o 22:16 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 4849

 0 szt.
Dom zamknięty ale i tak myszy wejdą to takie małe tajne agenty .

_________________
Zamiast mercedesa kupa zielska
Porażka nie wchodzi w rachubę (…). Herkules Poirot nigdy nie przegrywa.


Góra   
  Zobacz profil      
 
bogdanm
 Tytuł: Re: Myszy
PostNapisane: 9 wrz 2014, o 11:58 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 323
Skąd: Wadowice

 0 szt.
Trzy dni temu przeżylem taką oto przygodę .
Jak to po obiedzie myję naczynia w zlewie.
Po skonczonej pracy wyciąglem korek ze zlewu i o dziwo ,z szafki zaczęla mi cieknąć woda.
Pomyślalem ,że może syfon się rozszczelil więc sprawdzam a tam niespodzianka , rurka odprowadzająca wodę do pionu podziurawiona i obok odchody myszy polnej.
Zastawilem lapkę i czekam na efekty , albo ja albo one.

_________________
Bogdan ,pozdrawiam.
tak to u mnie wygląda
tak to kiedyś się wszystko zaczęło


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
selli7
 Tytuł: Re: Myszy
PostNapisane: 9 wrz 2014, o 16:07 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 7485
Skąd: opolskie
Daj mały kawałeczek czekolady na pułapkę, bardzo szybko się skuszą :wink:


Góra   
  Zobacz profil      
 
bogdanm
 Tytuł: Re: Myszy
PostNapisane: 10 wrz 2014, o 22:21 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 323
Skąd: Wadowice

 0 szt.
Koszatnik ja nie mam nic przeciwko myszom tylko dlaczego one mi robią na złość , przegryzły mi rurkę i naraziły mnie na koszty, jak one odpuszczą to ja też ale jakoś nie widzę możliwości aby się z nimi dogadać.

_________________
Bogdan ,pozdrawiam.
tak to u mnie wygląda
tak to kiedyś się wszystko zaczęło


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
bogdanm
 Tytuł: Re: Myszy
PostNapisane: 14 wrz 2014, o 14:22 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 323
Skąd: Wadowice

 0 szt.
1; 0 dla mnie , mam nadzieję ,że więcej ich nie zobaczę.

_________________
Bogdan ,pozdrawiam.
tak to u mnie wygląda
tak to kiedyś się wszystko zaczęło


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Emilia
 Tytuł: Re: Myszy
PostNapisane: 14 wrz 2014, o 15:48 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 1810
Skąd: Mazowsze

 1 szt.
Przez kilka lat na wiosnę wściekałam się strasznie na mysi zapach w domu, nie zamieszkałym przez zimę. Rozkładałam pułapki, ziarno zatrute, jakieś zioła (podobno wrotycz wypędza te potwory). NIC nie pomagało. W zeszłym roku porozkładałam bawełniane szmatki porządnie nasączone zapachem waniliowym. Na wiosnę nie znalazłam najmniejszego śladu (np. bobka) myszy.

_________________
I tu i tam. Ni tu, ni tam... cz.2
Przyroda nie śpieszy się, a jednak ze wszystkim nadąża. Lao Tsy
Pozdrawiam....... Emilia


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
bogdanm
 Tytuł: Re: Myszy
PostNapisane: 14 wrz 2014, o 18:19 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 323
Skąd: Wadowice

 0 szt.
W takim razie 2 ; 0 tej metody nie znałem ale skoro mówisz ,że sprawdzona to jeszcze spróbuję ja zastosować tak na wszelki wypadek.

_________________
Bogdan ,pozdrawiam.
tak to u mnie wygląda
tak to kiedyś się wszystko zaczęło


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ellcia
 Tytuł: Re: Myszy i ich zwalczanie.
PostNapisane: 27 lut 2015, o 15:23 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 551
Skąd: Podkarpacie

 więcej niż 1 szt.
A u mnie w tym roku teraz zimą odwiedzają mnie w domu.Zabijać nie chcę, muszę wszystko chować, kota nie mam - uczulenie, trutki nie wyłożę, bo mam psy.Jedyna nadzieja, że na wiosnę pójdą na dwór,a ja będę musiała uszczelnić ten dom tylko czy zdołam znaleźć dziurkę przez która dostają się do środka.
Wprowadziłam się na jesieni do tego domu i nie miałam zielonego pojęcia, że mogę mieć takich gości, bo do tej pory mi się to nie zdarzyło... ;:oj ja osobiście żadnej nie widziałam, widział mąż i synowie a ja obecność jej stwierdziłam po dowodach jej bytności...

_________________
Moi Doniczkowi Przyjaciele - Hoje,Kohlerie
Najchętniej wymienię


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
beatazg
 Tytuł: Re: Myszy i ich zwalczanie.
PostNapisane: 27 lut 2015, o 23:34 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1093
Skąd: Bieszczady- Solina

 1 szt.
A ja mam jedną na kompostowniku i pozwalam jej żyć . Mam kota więc chociaż jedna niech żyje .Wczoraj przyniósł do domu i chciałam mu zrobić zdjęcie ale połknął ją w 10 sekund nawet z żółcią ,nie raz są dwie dziennie a później wylegiwanie .Dodam ,że karmię go ,nie głoduje ,mogę go wypożyczyć . Łapie jeszcze jaszczurki , ptaki , zające ,nornice i węże .Kot był wyrzucony przez złych ludzi i nauczył się polować . Syn go przyniósł i okazało się ,że też jest uczulony .Ponieważ córka była uczulona, nigdy nie było kota . Dzieci wyrosły więc muszą się pilnować ,żeby nie wchodził do ich pokoi .Pies go przez pół roku ganiał , ale już się dogadali . Kot upolował zająca a pies chciał mu go podebrać , ot uczciwość a pies myśliwski kanapowiec :D
Beata :wit

Obrazek

Obrazek

_________________
viewtopic.php?f=11&t=98415


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ellcia
 Tytuł: Re: Myszy i ich zwalczanie.
PostNapisane: 28 lut 2015, o 08:37 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 551
Skąd: Podkarpacie

 więcej niż 1 szt.
beatazg,
taki kot, to skarb, oczywiście tam, gdzie jest tego typu problem.
Po oczach już widać, że to kot z pazurem.;:215
Dwa lata temu - w poprzednim domu - w garażu, zagościła mała kotka, szczęśliwie mąż jej nie rozjechał, jak wjeżdżał (zostawił garaż otwarty, bo wyjechał na chwilkę), nie miałam sumienia, żeby ja wyprosić.Była u nas prawie pół roku.Miałam w piwnicy taką niszę pod schodami w suterenach z ziemią i piaskiem zaraz ją wyczaiła i zrobiła sobie tam ubikację, nie dało się tego upilnować,a moja sunia - biała - jak tylko drzwi ktoś zostawił otwarte do suteren - leciała sprawdzać, co tam nowego.Jak, to kot - lubiła włazić wszędzie,często rano "łapałam" ją w łóżku u dzieci, a one wstawały z katarem i kichały.Tam myszy nie było, więc kicia trafiła do rodziny za Sanok.Teraz, by się przydała :D

_________________
Moi Doniczkowi Przyjaciele - Hoje,Kohlerie
Najchętniej wymienię


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
hanna133
 Tytuł: Re: Myszy i ich zwalczanie.
PostNapisane: 3 mar 2015, o 22:13 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 684

 1 szt.
Najlepszy i humanitarny sposób ,to złapać i zawlec gdzieś daleko,niech tam sobie żyje,bo to też żyjątko.

_________________
Hanna
Sprzedaż
Moje roślinki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
grazynak99
 Tytuł: Re: Myszy i ich zwalczanie.
PostNapisane: 4 mar 2015, o 09:52 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 1
Skąd: Olsztyn

 0 szt.
Ja niestety nie mam cierpliwości, żeby myszki traktować humanitarnie. Mam od tego specjalistę i kiedy tylko zjawia się jakaś albo mam podejrzenia, że któraś może grasować po moim i jego terenie wpuszczam Maurycego (5 letni kocur), który jak tylko słyszy drapanie od razu zaczyna polować. Mój na co dzień leniwy i złośliwy kocur uwielbia łapać myszki i "bawić się" z nimi :) Niestety, podczas tej zabawy nie da do siebie podejść, żeby taką zdobycz mu zabrać, ale cóż... chyba takie prawa natury. Polecam koty.

_________________
Szukasz porządny worek do treningu sprawnościowego? Sprawdź na fighttube!


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 92 ]  Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *