Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 102 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8  
Autor Wiadomość
Szczurbobik
 Tytuł: Re: PTAKI - nasi sprzymierzeńcy - 6 cz.
PostNapisane: 5 sty 2020, o 22:10 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 704
Skąd: okolice Torunia

 0 szt.
A puszczyk to też przy karmniku :wink: ?
A tak poważnie, to u mnie też po nocach huczy. Co do stadka karmnikowego to na razie stali bywalcy, jak wcześniej pisałam. Ostatnio dołączył dzięcioł średni, za to jerów ubyło. W stadku dzwońców trzyma się samiec zięby ale to rezydent, który siedzi cały rok. No i kos objadł już jagody ognika
Jednak zauważalnie mniej ptaków niż we wcześniejszych latach, może dlatego, że zima łagodna i mają co jeść w lesie?
Gile oczywiście słychać i widać przez lornetkę w koronach drzew.
I jeszcze jedno pytanie, czy Widujecie jemiołuszki? Pamiętam, jak w dzieciństwie obserwowałam stada tych ptaków żerujące na jarzębinie, jednak od kilkunastu lat nie widziałam ani jednej :(

_________________
Pozdrawiam Lucyna


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
leszczyna
 Tytuł: Re: PTAKI - nasi sprzymierzeńcy - 6 cz.
PostNapisane: 16 sty 2020, o 14:36 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 7288
Skąd: Wielkopolska

 1 szt.
Wpisuję się szybciutko co by mi Miłka nie znikła.....idę prześledzić wątek z ptakami.
Pozdrawiam

_________________
Od przybytku głowa nie boli cz.4 Dzień bez działki to dzień stracony
Igłą malowane, szydełkiem wydziergane
Moje wątki - Pozdrawiam Krystyna


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
seedkris
 Tytuł: Re: PTAKI - nasi sprzymierzeńcy - 6 cz.
PostNapisane: 16 sty 2020, o 18:15 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2941
Skąd: Podlasie 5 min > Białystok

 1 szt.
W tym sezonie mam nalot sójek. W poprzednie zimy pojawiały się sporadycznie. Ledwie się wciskają do karmnika.

_________________
Pozdrawiam z Podlasia seedkris


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
leszczyna
 Tytuł: Re: PTAKI - nasi sprzymierzeńcy - 6 cz.
PostNapisane: 16 sty 2020, o 19:08 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 7288
Skąd: Wielkopolska

 1 szt.
To ja wam pokażę kto zagościł w naszej piwnicy domowej.
Pewne jest to, że to łup naszego kota.
Dzięki niemu nie mam myszy w domu ani w piwnicy, nornice też mi nie zjadają cebul kwiatowych.....wszystkie odłowi , przynosi do piwnicy i układa na dywaniku przy schodach.
Ale nie przepuści ptakom także i to dzięki niemu takiego mieliśmy gościa.

Obrazek



Obrazek

Obrazek

_________________
Od przybytku głowa nie boli cz.4 Dzień bez działki to dzień stracony
Igłą malowane, szydełkiem wydziergane
Moje wątki - Pozdrawiam Krystyna


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
vitoldo
 Tytuł: Re: PTAKI - nasi sprzymierzeńcy - 6 cz.
PostNapisane: 16 sty 2020, o 19:15 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 632

 1 szt.
Piękny łup ;:333 A tak w ogóle - to krogulec czy inna istota?

seedkris napisał(a):
W tym sezonie mam nalot sójek. W poprzednie zimy pojawiały się sporadycznie. Ledwie się wciskają do karmnika.

"By the way" dokarmiacie ptaszki gdy nie ma zimy?
Bo śnieg - zero, mróz - ledwo ledwo. Czyli zimy nie ma.
Czy ptaszki nie powinny się same zakrzątnąć zamiast uganiać się po karmnikach?
Czy potem można będzie liczyć na to, że zajmą się konsumpcją szkodników skoro w karmnikach znalazły tyle dóbr wszelakich od dobrych ludzi? :)

_________________
Pozdrawiam


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
karool
 Tytuł: Re: PTAKI - nasi sprzymierzeńcy - 6 cz.
PostNapisane: 16 sty 2020, o 19:56 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 338
Skąd: Trzebnica

 więcej niż 1 szt.
Moje sikoreczki właśnie kończą kolejną porcję słoniny,to już sześć kilo w tej wiosennej zimie,pozostałe cukrusie,sójki
dzięcioły i inne wyżerają z karmnika co im nasypię.
No i właśnie dzisiaj zastanawiałam się, czy przy takiej aurze należy tak o te ptaszydła dbać.Nie wspomnę o trudności w zdobywaniu słoniny ze skórą.
Może macie wiedzę czy należy ,czy niech same o siebie zadbają .Ja nie sprzątam przed zimą ani pod drzewami ani rabatek więc mają gdzie dziobać,ale na tacy podane zawsze to łatwiej. ;:88

_________________
pozdrawiam
Alicja


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
vitoldo
 Tytuł: Re: PTAKI - nasi sprzymierzeńcy - 6 cz.
PostNapisane: 16 sty 2020, o 21:12 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 632

 1 szt.
Eee, no to sikorki karmione pyszną słoniną to się już później nigdy w życiu nie złapią za jakieś chude robaki ;:306
A tak poważanie, to uważam, że należy ograniczyć karmienie do naprawdę niezbędnych sytuacji (gdy śnieg zasypał, mróz trzyma).
Jednak w tak wiosenną pogodę nadmierne dokarmianie zmienia ptakom zwyczaje żywieniowe, prawdopodobnie na stałe.
Z jednej strony to miło gdy stadko czeka na krzaku pod oknem na świeżą dostawę, ale.....

_________________
Pozdrawiam


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
felixa
 Tytuł: Re: PTAKI - nasi sprzymierzeńcy - 6 cz.
PostNapisane: 17 sty 2020, o 11:15 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 366
Skąd: Wrocław

 1 szt.
vitoldo , zgadzam się z Tobą, my nawet nie zainstalowaliśmy karmnika. Co prawda pozbawiłam nas przyjemności oglądania ptaków z pozycji w fotelu, ale rozsądek zwyciężył.

_________________
Pozdrawiam, Feliksa


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Szczurbobik
 Tytuł: Re: PTAKI - nasi sprzymierzeńcy - 6 cz.
PostNapisane: 17 sty 2020, o 22:16 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 704
Skąd: okolice Torunia

 0 szt.
A ja teraz z "innej beczki". Kilka dni temu uratowałam bogatkę, która wpadła do rynny. Rynny mam wpuszczane w ziemię ale na szczęście na wylotach mam zamontowane kosze do zbierania zanieczyszczeń. To już drugi ptak, który utknął w ten sam sposób, w zeszłym roku był szpak. Sprawdzajcie rynny, to może uratować ptakom życie ;:108

_________________
Pozdrawiam Lucyna


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
vitoldo
 Tytuł: Re: PTAKI - nasi sprzymierzeńcy - 6 cz.
PostNapisane: 17 sty 2020, o 22:38 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 632

 1 szt.
;:63
Kilka lat temu miałem dokładnie to samo. Po przyjeździe do domu zupełnie nie wiedzieć czemu poszliśmy obaj z synem na tyły domu. Nie ma tego w naszym rytuale ale w ten dzień tak zrobiliśmy. A tam było słychać jakieś nietypowe odgłosy właśnie z okolicy "kosza" rynny. Po otwarciu klapki ukazała się sikorka, która próbowała uciekać w głąb rynny. Złapałem ją za nóżkę i wyciągnąłem na zewnątrz. Gdy zobaczyła światło i poczuła wiatr od razu czmychnęła w tuje sąsiada. Ćwierkała tam głośno przez dłuższą chwilę. Mam nadzieję, że z radości. :lol:
A kilkanaście lat temu ocaliłem sójkę. Dom był jeszcze w budowie, nie było podbitek pod okapem dachu. Sójka przefrunęła pod okapem dachu do środka domu ale drogi powrotnej już ne umiała znaleźć. Co kilka dni robiłem inspekcję domu. Nie wiadomo co mnie tknęło i polazłem na górę - po drabinie bo jeszcze nie było schodów. W łazience na podłodze siedziała sójka w nie najlepszym stanie. Skrzydlami już lekko podwółczyła po podłodze i pióra miała zmięte.. Próbowałem otworzyć okno ale uciekła do pokoju więc otworzyłem okno tam. Poczuła wiatr i pięknym łukiem wyleciała na zewnątrz prosto w las. Usiadła na gałęzi najbliższego drzewa i dłuższą chwilę zastanawiała się co dalej.
A ostatni przypadek był latem z dzięciołem. Przed południem słychać nagle głośne huknięcie i od okna na piętrze odbił się ptak. Dzięcioł leżał na rabacie jak nieżywy więc smutno mi się zrobiło. Po kilkunastu minutach ubrałem rękawice (na wszelki wypadek) i poszedłem go pochować. Kiedy go wziąłem do ręki nagle ożył. Zaczął się wyrywać i wrzeszczeć po swojemu Puściłem go a on usiadł na najbliższym wiązie. Posiedział, pogapił się na mnie i normalnie odleciał ;:138

_________________
Pozdrawiam


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Szczurbobik
 Tytuł: Re: PTAKI - nasi sprzymierzeńcy - 6 cz.
PostNapisane: 17 sty 2020, o 22:47 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 704
Skąd: okolice Torunia

 0 szt.
Takie ogłuszone ptaki po bliskim spotkaniu z oknem też się zdarzają kilka razy w roku. Jeśli jest mocno oszołomiony lepiej przetrzymać go kilka godzin np w kartonowym pudełku (żeby nie widział światła i nie próbował latać) i dopiero wypuścić.

_________________
Pozdrawiam Lucyna


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
vitoldo
 Tytuł: Re: PTAKI - nasi sprzymierzeńcy - 6 cz.
PostNapisane: 17 sty 2020, o 23:08 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 632

 1 szt.
No, ten niedoszły dziecioł-denat tak mnie zaskoczył swoim zmartwychwstaniem, że nie miałem szans go przetrzymać w pudełku :wink:
Na szczęście u mnie takie zderzenia są zjawiskiem rzadkim. Pamiętam w sumie 3, z czego tylko jedno zakończone tragicznie dla kosa w locie godowym :cry:

_________________
Pozdrawiam


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Blueberry
 Tytuł: Re: PTAKI - nasi sprzymierzeńcy - 6 cz.
PostNapisane: 18 sty 2020, o 05:42 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6478
Skąd: woj.dolnośląskie

 1 szt.
Też miałam podobną historię, ale z jaskółką - kilka lat temu moi rodzice kupili nowe mieszkanie, w trakcie remontu (latem) mieszkaliśmy w tej samej miejscowości u dziadków, więc stało jakiś czas puste, przychodziliśmy tylko co 2-3 dzień. Okna były otwarte, ale nie na oścież, tylko uchylone od góry, a mimo to do środka dostała się jaskółka. Jakby tego było mało ptaszek wpadł do wiadra z wodą zostawionego przez ekipę remontową ;:202 Na szczęście wody było mało i musiało to się stać tuż przed naszym przyjściem. Po przeschnięciu jaskółka po prostu odleciała :D

_________________
„Nadzieja to jest kwiat, który zakwita i rośnie gdy inni go podlewają.” Charles Martin
Spis moich wątków
Pozdrawiam, Natalia


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Locutus
 Tytuł: Re: PTAKI - nasi sprzymierzeńcy - 6 cz.
PostNapisane: 18 sty 2020, o 09:38 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 9492
Skąd: Romilly-sur-Seine

 0 szt.
Przypomniała mi się sytuacja sprzed lat piętnastu… Wykład ze statystyki, Uniwersytet Jagielloński, nagle słychać donośne BUM.
Profesor: Co się tam dzieje?
Student: Panie profesorze, właśnie ptak rozbił się o szybę.
Profesor: To bardzo dziwna sprawa. Przecież te okna są tak brudne, że każdy ptak powinien je zauważyć.

Pozdrawiam!
LOKI

_________________
Mój ogródek
Moja domowa "dżungla"


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 102 ]  Idź do strony nr...        1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8  

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *