Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 2



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 257 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13 ... 16  
Autor Wiadomość
Foxowa
 Tytuł: Re: PTAKI - nasi sprzymierzeńcy - 6 cz.
PostNapisane: 21 maja 2020, o 08:28 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3826
Skąd: Krk/BB

 0 szt.
Uruchomiłam mojego gąbeczka ;:138
Zmusilam go do latania i pokonuje caly metr od szafy do okna. Niechętnie ale jak musi to leci.
Dziś idę go skonsultowac z wetetynarzem, bo zauwaxylam że po przelocie trzęsą mu się skrzydełka
Być może za bardzo przycisnęłam go z tym trenowaniem latania ale zależy mi żeby jak najszybciej wrrocił do normalności. Hodowca poki co milczy ale fajnie by było móc wypuscic ptaka i wiedzieć że sobie poradzi.


A dziś w drodze do pracy taka sytuacja.

Obrazek
Prawdziwy samiec z jajami :;230

Oczywiście sprawdziłam co to i to jajko. Całe , przyklejone. Probowałam to zajść i mu to odkleiç ale najwyraźniej nie jest to dla niego problem bo z tym jajkiem biega, lata i nawet na samice skacze. :?:

_________________
Majki amatorskie poczynania działkowe
Parapecik


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
mamiroma4
 Tytuł: Re: PTAKI - nasi sprzymierzeńcy - 6 cz.
PostNapisane: 24 maja 2020, o 19:55 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 535
Skąd: opolskie K-Koźle

 1 szt.
A to podziękowanie za gościnę na mojej działce... :tan


Obrazek

_________________
Pozdrawiam wesoły Romek
Moja oaza :D
Z prądem rzeki...płyną tylko zdechłe ryby.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Szczurbobik
 Tytuł: Re: PTAKI - nasi sprzymierzeńcy - 6 cz.
PostNapisane: 29 maja 2020, o 22:46 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 906
Skąd: okolice Torunia

 0 szt.
Oj tam, oj tam :wink:
To ja jeszcze pomarudzę: ćwiurkają mi te ptaki od 3-4 nad ranem i mnie budzą :roll:

_________________
Pozdrawiam Lucyna


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
akl62
 Tytuł: Re: PTAKI - nasi sprzymierzeńcy - 6 cz.
PostNapisane: 30 maja 2020, o 16:00 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 2362
Skąd: Beskid Śląski

 0 szt.
A u mnie strzyżyk. :heja
Zwykle widziałam go raz na granicy zimy i wiosny.
W tym roku był widziany wiosną, teraz znowu kilka razy na się raczył pokazać. Raz na To chyba dzięki kłębom zdziczałych jeżyn za płotem, u sąsiada.


Góra   
  Zobacz profil      
 
mamiroma4
 Tytuł: Re: PTAKI - nasi sprzymierzeńcy - 6 cz.
PostNapisane: 30 maja 2020, o 16:38 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 535
Skąd: opolskie K-Koźle

 1 szt.
No i wszystkie odleciały ;:138

_________________
Pozdrawiam wesoły Romek
Moja oaza :D
Z prądem rzeki...płyną tylko zdechłe ryby.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
pull
 Tytuł: Re: PTAKI - nasi sprzymierzeńcy - 6 cz.
PostNapisane: 6 cze 2020, o 20:18 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2190
Skąd: Łódź

 1 szt.
To był pocałunek.
Obrazek



Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Karo
 Tytuł: Re: PTAKI - nasi sprzymierzeńcy - 6 cz.
PostNapisane: 6 cze 2020, o 23:32 
Offline
-Administrator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 20560

 więcej niż 1 szt.
ale numer! ;:112 ;:113 Doskonale je uchwyciłeś!

_________________
KaRo - Administrator Forum
☆☆☆ Pytania do Ekipy...

❤ KaRolinki

Góra   
  Zobacz profil      
 
lucy09
 Tytuł: Re: PTAKI - nasi sprzymierzeńcy - 6 cz.
PostNapisane: 7 cze 2020, o 08:35 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3611
Skąd: Łódź
Ale podglądacz...

_________________
Zielony zakątek LUCY 09 cz. 1
Zielony zakątek LUCY 09 cz. 2
Kupię, sprzedam, podaruję


Góra   
  Zobacz profil      
 
gienia1230
 Tytuł: Re: PTAKI - nasi sprzymierzeńcy - 6 cz.
PostNapisane: 7 cze 2020, o 09:41 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 5426
Skąd: Podkarpacie, wakacje w NJ

 więcej niż 1 szt.
Ale to karalne chyba i jest na to jakiś paragraf ;:306

_________________
Pozdrawiam! Gienia.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Szczurbobik
 Tytuł: Re: PTAKI - nasi sprzymierzeńcy - 6 cz.
PostNapisane: 10 cze 2020, o 22:22 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 906
Skąd: okolice Torunia

 0 szt.
U mnie grzywacze znów walczą o partnerki, wczoraj dwa samce potłukły się w koronie dębu i jeden dosłownie spadł na ziemię ;:oj Na szczęście skończyło się na urażonej godności i utracie kilku piór :lol:

_________________
Pozdrawiam Lucyna


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
vitoldo
 Tytuł: Re: PTAKI - nasi sprzymierzeńcy - 6 cz.
PostNapisane: 11 cze 2020, o 18:23 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 797

 1 szt.
U mnie muchołówki szare mają gniazdo na rogu tarasu w sosence Mops. Niezwykle dyskretne ptaszki. Upłynęło sporo czasu zanim się zorientowałem, że mam sąsiadów dosłownie pod nosem.
To bardzo pracowite ptaszki, na okrągło noszą robale. Ale żeby ten trud im się opłacił trzeba im pomagać. Dzisiaj 3 razy przeganiałem rodzinę sójek, z czego jedna stała pod samym gniazdem z łbem zadartym do góry. Nie wiem czy dam radę upilnować :cry: Muchołówki oswoiły się z moją obecnością i traktują mnie chyba jak nieszkodliwe zjawisko bo przelatują pół metra nad moją głową.

1.5 tygodnia temu wypuściłem do lasu odchowaną sikorkę modraszkę. Miała w sumie ze 4 tygodnie z czego u mnie 13 dni. Wziąłem ją do domu bo była potłuczona i miała zranioną prawą łapkę po ataku dzięcioła na gniazdo. Została podobno z tego gniazda wyciągnięta siłą a ponieważ jeszcze nie latała więc spadła z 5-6 metrów na kamienną drogę. Nie udało mi się nawet w przybliżeniu ustalić gdzie jej gniazdo, bo znałem tylko relację naocznego świadka zdarzenia ale on też nie potrafił pokazać gniazda. Przez parę godzin stare sikorki nie pojawiły się koło niej więc z obawy przed nocnymi drapieżnikami, psami, rowerzystami itp. wziąłem ją na wychowanie.
Po 13 dniach u mnie pięknie latała i potrafiła jeść samodzielnie chociaż lubiła jak się ją karmiło :roll: Mam nadzieję, że żyje. Nie wróciła ani razu, a ja tłumaczę sobie, że to oznacza sukces i że to jest normalne. Wydaje mi się, że w międzyczasie 2 razy widziałem ją w pobliżu ale nie reagowała na mój głos. Może zresztą to była inna sikorka.

Na poniższym nie najlepszym zdjęciu kilka minut po wypuszczeniu na wolność. Przez pierwsze minuty po tym jak odzyskała normalne życie jeszcze nieśmiało badała otoczenie na wysokości do 2 metrów. A potem zaczęła szybko latać od drzewa do drzewa. Jeszcze tylko raz siadła mi na ręce ale wkrótce odleciała. I potem z gałęzi klonu sfrunęła nisko nad ziemię, zrobiła koło mnie ciasną rundę ;:167 i wróciła na gałąź. I tak dwukrotnie. A potem już była wolna....

Obrazek

_________________
To mój ogród jest dla mnie, a nie ja dla mojego ogrodu


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Szczurbobik
 Tytuł: Re: PTAKI - nasi sprzymierzeńcy - 6 cz.
PostNapisane: 13 cze 2020, o 22:57 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 906
Skąd: okolice Torunia

 0 szt.
vitoldo Wspaniała historia ;:138

_________________
Pozdrawiam Lucyna


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
wiridiana
 Tytuł: Re: PTAKI - nasi sprzymierzeńcy - 6 cz.
PostNapisane: 13 cze 2020, o 23:45 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 500
Skąd: Wołomin

 1 szt.
Super opowieść również dlatego, że się udało uratować sikorkę. Szkoda tylko, że jej nie widać na zdjęciu.

U mnie na świerku gniazdo mają sierpówki. Nie jestem fanem gołębiowych, ale jak są to są. Kiedyś dawno temu zrobiły gniazdo na balkonie moich rodziców. W doniczce. Balkon przylegał do mojego pokoju, a ja akurat byłam w ciąży, więc niezbyt miałam ochotę je przeganiać bo to takie niestosowne jednak było w mojej sytuacji. Na szczęście same się wyniosły. A teraz niech sobie siedzą. W zeszłym roku też jakieś ptaki miały tam gniazdo.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
tara
 Tytuł: Re: PTAKI - nasi sprzymierzeńcy - 6 cz.
PostNapisane: 18 cze 2020, o 14:08 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 12756
Skąd: z krainy marzeń

 1 szt.
Wczoraj ok.20,oo wróciliśmy z działki leciała przez podwórko mewa złapała małego gołębia, jakoś biedaczysko się wyrwał i uderzył w okno spadł pod rower i tak siedział do rana. Dziś biedaka zabraliśmy na działkę, dostał pić, jeść widać, że się porusza ale czy jest ranny jeszcze nie wiem. Zaraz jedziemy na działkę sprawdzić co się z nim dzieje, jest bezpieczny.
Mam karmnik dla ptaków, przylatują różne chyba nic mu nie zrobią, jest też para gołębi. Moi sąsiedzi nie przepadają za zwierzętami, choć na z okna leci chleb dla ptaków nie patrzą gdzie ważne, że się pozbyli resztek ;:145

_________________
Spis moich wątków. Wątek aktualny.
Up­ra­wiam swój ogród marzeń


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
vitoldo
 Tytuł: Re: PTAKI - nasi sprzymierzeńcy - 6 cz.
PostNapisane: 18 cze 2020, o 18:02 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 797

 1 szt.
tara napisał(a):
Zaraz jedziemy na działkę sprawdzić co się z nim dzieje, jest bezpieczny.

Przede wszystkim musi pić. Jedzenie też jest ważne ale z braku wody zdechnie.
Ptaki gdy są ranne cierpią ale nie umieją tego okazać tak jak ssaki. Nie piszczą, nie skamlą, tylko cierpią. Rannemu ptakowi trzeba dać maksimum spokoju, no i wodę.

_________________
To mój ogród jest dla mnie, a nie ja dla mojego ogrodu


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
vitoldo
 Tytuł: Re: PTAKI - nasi sprzymierzeńcy - 6 cz.
PostNapisane: 18 cze 2020, o 18:29 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 797

 1 szt.
wiridiana napisał(a):
Super opowieść również dlatego, że się udało uratować sikorkę. Szkoda tylko, że jej nie widać na zdjęciu.

Już poprawiłem aby było widać piękną sikorkę.

I ciąg dalszy historii z muchołówkami szarymi u mnie na tarasie:
We wtorek po 9:00 rano wyleciały z gniazda. Nie widziałem ich wszystkich ale wg było mnie 5 podlotów. Tylko 2 umiały latać, 3 niestety raczej na piechotę. Te latające od razu z rodzicami udały się do lasu. Te co pozostały u mnie w ogrodzie pochowały się gdzie który umiał i nawoływały rodziców. Ale z dokarmianiem rodzice już nie byli tacy szybcy i małe też były nawoływane aby dołączyć do rodziny w lesie. No więc po kolei udały się na piechotę przez ścieżkę, z moją pomocą. Jednego uratowałem od rozjechania / rozdeptania przez mamę z wózkiem. Drugiego zawróciłem bo kierował się na wschód zamiast na południe. Trzeci poradził sobie idealnie sam ;:138
Gdy przekraczały linię drzew stare podlatywało i karmiło je od razu :heja Czyli o to chodziło. Ale po 2 godzinach te 3 małe pojawiły się na chwilę na niewysokim krzaku róży rosnącym na poboczu lasu (zdjęcie poniżej). No więc pilnowałem aby pies / człowiek / kot ich nie wypatrzyli. Po kolejnym pół godziny wróciły do lasu gdzie znowu dołączyły do reszty. Plątały się jeszcze to tu to tam ale szykowały się do snu na niewysokim krzaczku albo wśród liści na ziemi. No trudno. Nie ingerowałem już w to bo w końcu Matka Natura wie lepiej co dobre. Byłem ich body guardem prawie od rana do samego wieczora ale na noc zostały z rodziną. A na drugi dzień ich głosów już nie słyszałem więc może zabrały się wcześnie rano w głąb lasu.

Refleksja: gdyby nie koronawirus, ja byłbym w pracy a nie w domu więc o całej sprawie bym nawet nie wiedział. Ani sikorki bym nie odchował ani muchołówek nie pilnował.

W takim drzewku
Obrazek

było gniazdko
Obrazek

w nim takie podloty (to jeden z tych nie latających)
Obrazek

a tu cała trójka tych małych "piechurów" na krzaczku róży
Obrazek

_________________
To mój ogród jest dla mnie, a nie ja dla mojego ogrodu


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Foxowa
 Tytuł: Re: PTAKI - nasi sprzymierzeńcy - 6 cz.
PostNapisane: 18 cze 2020, o 18:58 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3826
Skąd: Krk/BB

 0 szt.
Tara - nie macie jakiejś organizacji żeby go pokazać weterynarzowi ? Ptaki po zderzeniach w większości są całe nawet nie draśnięte, za to mają często obrażenia wewnętrzne... A to jest groźne.

Btw gołębie są teoretycznie przyjemne ale też potrafią jeden drugiemu dotłuc. U nas w gołębniku nieraz są krwawe jatki, dlatego zawsze się je wprowadza bardzo ostrożnie. Czasem było tak ze musielismy je wycofywac bo stado je chcialo ukatrupić. Niestety gołębie to takie trochę ofermy. Jak bardzo on jest mały?

_________________
Majki amatorskie poczynania działkowe
Parapecik


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 257 ]  Idź do strony nr...        1 ... 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13 ... 16  

Strefa czasowa: UTC + 2


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *