Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 976 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 66, 67, 68, 69, 70
Autor Wiadomość
tara
 Tytuł: Re: PTAKI - nasi sprzymierzeńcy - 5 cz.
PostNapisane: 1 lip 2018, o 12:20 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 12553
Skąd: z krainy marzeń

 1 szt.
Zawitał gołąb M mówi Krymek, zwiedzał działkę, bezczelnie wprost wędrował po stole, zaglądał do koszyka, łapki wymoczył w wodzie i po ok.1 godz. pofrunął, miły Gościu ;:306


Obrazek

Obrazek

_________________
Spis moich wątków. Wątek aktualny.
Up­ra­wiam swój ogród marzeń


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Foxowa
 Tytuł: Re: PTAKI - nasi sprzymierzeńcy - 5 cz.
PostNapisane: 1 lip 2018, o 14:38 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1549
Skąd: Krk/BB

 ---
Śliczny białas <3
Wiedział gdzie sobie zrobić przerwę,cudnie,że dostał od was wody w te upały.

U mnie do 'wodopoju' wpada taki szarak. Z kolegą. Wymieniają się te gołębie co jakiś czas - pierw gniazdo miały synogarlice, potem grzywacze,a teraz para skalnych przylatuje i coś kombinuje.
Obrazek
Ten jeden siedzi non stop i szuka jedzenia. Ale jakiś zmanierowany i nie umie sobie poradzić. Aż wstyd się przyznać ale mu wczoraj obierałam kłosy prosa i dopiero zjadł obrane.



A wracając do tego dużego ze wcześniejszego posta to nie grzywacz tylko jakiś mix z duźym gołębiem- wygoglowałam że strasser. Nie jest młody,już jest jakiś czas.
No chyba źe o innym mówimy?
Już tyle tych gołębi mi się pląta,że się gubię.


A co do gasiennic to mam nadzieję,że ptaki wiedzą co robią i jeśli je zbierają to nie są trujące. Zrezygnowałam z chemii ( i tak nic nie daje pryskanie,bo to dziadostwo się odradza),jestem na etapie naturalnych środkòw. Mam ptaki cały czas na uwadze,zrobiło mi się ich tyle na działce że aź miło - przychodzę na dzialkę,siadam na ławkę i patrzę na nie z zachwytem jak mi asystują ;)

_________________
Majki amatorskie poczynania działkowe (i nie tylko)
Parapecik


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
gienia1230
 Tytuł: Re: PTAKI - nasi sprzymierzeńcy - 5 cz.
PostNapisane: 16 lip 2018, o 15:07 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 4086
Skąd: Branchburg N.J. USA

 więcej niż 1
Tez mam takiego towarzysza w ogródku, jak tylko wchodzę przez furtkę, podlatuje i siada na najbliższym słupku, włażę w pomidory, a on mi towarzyszy siadając zawsze pod sąsiednim pomidorem. Nie wiem co to za ptak, jakiś zaroslowiec, mały, czarny, smukły z długim ogonkiem, pełno tu ich i nie są bardzo płochliwe. A z kolei w domu ciagle mi atakuje okno jakiś tutejszy wróbel, podobny do polskiego ale tez ma o wiele dłuższy ogonek, siada na swierczku i co chwile wlatuje w szybę, ślizga się po niej. Coś mu się chyba musi odbijać w szybie, bo muszek na oknie żadnych nie ma


Obrazek

Obrazek

_________________
Pozdrawiam! Gienia.


Góra   
  Zobacz profil      
 
takasobie
 Tytuł: Re: PTAKI - nasi sprzymierzeńcy - 5 cz.
PostNapisane: 18 lip 2018, o 13:09 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 9910
Skąd: Poznań

 więcej niż 1
To mi wygląda na lerkę! Sprawdź!

_________________
Miłka
Aktualny wątek: Taki - sobie ogród cz.6


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Foxowa
 Tytuł: Re: PTAKI - nasi sprzymierzeńcy - 5 cz.
PostNapisane: 5 sie 2018, o 22:59 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1549
Skąd: Krk/BB

 ---
Wczoraj znów miałam przyjemność zgarniać z ulicy gołębia.I powiem szczerze- ludzie są beznadziejni w tym temacie.
Mijają te biedne ptaki jak śmieci, a mnie się w żyłach gotuje krew jak to widzę.

Gołąb grzywacz leżał na środku drogi, miał rozłożone skrzyła i tłukł nim jakby chciał się poderwać do lotu,a nie mógł.Próbował wskoczyć na chodnik ale krawężnik był dla niego przeszkodą nie do pokonania. Dosłownie miotał się przechodniom pod nogami a ludzie radośnie go mijali i gapili się jak na Nat Geo Wild... Potem podeszła kobieta z psami i wtedy ruszyłam z odsieczą, bo psy stanęły nad nim a on nawet nie drgnął.
Pech chciał,że wysiadł mi telefon, więc goniłam za ludźmi prosząc żeby ktoś pomógł mi zadzwonić po służby (u nas akurat dzikie zwierzęta zabiera Straż Miejska,bo jeszcze nie mamy kliniki)i wyobraźcie sobie że NIKT nie pomógł pomimo,że zwierzę konało.
Zwątpiłam w ludzi, serio, nie pojmuję jak można być tak obojętnym.Bez względu na sympatię do gołębi czy nie normalnym humanitarnym odruchem powinna być pomoc cierpiącemu zwierzęciu.
Na szczęście udało mi się ,bo pobiegłam pukać ludziom do domów i szybko udało się zorganizować akcję.
Gołąb prawdopodobnie był wyczerpany, bo pojadł i popił i następnego dnia odzyskał siły i odleciał na drzewo.

Tu tym bardziej apeluję- DAWAJCIE PTAKOM WODĘ!
Jest tak gorąco, że jej brak to dla nich pewna śmierć....

_________________
Majki amatorskie poczynania działkowe (i nie tylko)
Parapecik


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Fraszka_1
 Tytuł: Re: PTAKI - nasi sprzymierzeńcy - 5 cz.
PostNapisane: 10 sie 2018, o 07:36 
Offline
1000p
1000p
Postów: 4022
Skąd: Małopolska

 1 szt.
O dokładnie! Ja też już ileś razy zbierałam z ulicy gołębie mijane przez mnóstwo ludzi - ostatniego zgarnęłam w styczniu, jak tkwił pod ścianą w centrum miasta ogłuszony fajerwerkami :twisted:


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Foxowa
 Tytuł: Re: PTAKI - nasi sprzymierzeńcy - 5 cz.
PostNapisane: 10 sie 2018, o 09:07 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1549
Skąd: Krk/BB

 ---
Na szczęście gołąb się wyzbierał i odleciał następnego dnia. Nie miał żadnych uszkodzeń,był strasznie słaby,jak pojadł,popił i odpoczął to wròcił do normy.

Już obserwuję kolejnego,ktòry jest w stadzie pod moją pracą. Mamy tu miski z wodą i z paniami pracującymi obok dolewamy co chwila. Ale ten jeden jest jakis dziwny - nie podchodzi do misek, wchodzi pod samochody w poszukiwaniu cienia, dwa dni temu kulał,wczoraj natomiast się trząsł i zataczał.
Służby słabo na takie wezwania reagują, bo nie przewròcił się jeszcze i generalnie jakby go łapać to odleci. Pòki co kazali mi obserwować. Wczoraj poduwaźyłam że podpija mi wodę kapiącą z klimatyzatora więc dałam mu tam pojemnik i zaczął pić. Oby jakoś się wyzbierał...

Coraz trudniej jest gdzieś ptaka upchnąć i uzyskać dla niego pomoc. Organizacje już nie przyjmują. Są zapchane.
Tego roku ludzi chyba mocno zaćmiło,bo nanieśli tyle piskląt i podlotòw że nie idzie tego zliczyć.

_________________
Majki amatorskie poczynania działkowe (i nie tylko)
Parapecik


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Fraszka_1
 Tytuł: Re: PTAKI - nasi sprzymierzeńcy - 5 cz.
PostNapisane: 10 sie 2018, o 12:32 
Offline
1000p
1000p
Postów: 4022
Skąd: Małopolska

 1 szt.
Niestety, zabieranie podlotów to zmora :(
Co do służb to w sumie kiedyś Strażacy pomagali mi ściągnąć gołębia zaplątanego w siatkę na elewacji, także chyba nie jest źle (nawet na sygnale przyjechali) :D
Trzymam kciuki za gołąbka ;:167


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Foxowa
 Tytuł: Re: PTAKI - nasi sprzymierzeńcy - 5 cz.
PostNapisane: 11 sie 2018, o 12:03 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1549
Skąd: Krk/BB

 ---
4 dni robiłyśmy podchody do tego gołębia...

Źle mu się podziało,bo się biedny zakleił gumą. Pierw jedną łapkę,a potem zaczął zbierać wszystkie farfocle i skleiły mu się dwie łapki ze sobą. Pròbował sobie to odkleić i na domiar złego zakleił sobie dziòb. Istny horror. Dlatego kulał,przewracał się na głowę i nie jadł ani nie pił. Skonałby jak nic.

Jak ktoś z was jeszcze wypluwa przeżutą gumę na chodnik czy gdziekolwiej indziej to radzę przemyśleć sprawę. Bo nikomu nie źyczę konać nad miską z wodą kiedy jest 30 stopni a nie da się napić.

_________________
Majki amatorskie poczynania działkowe (i nie tylko)
Parapecik


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Fraszka_1
 Tytuł: Re: PTAKI - nasi sprzymierzeńcy - 5 cz.
PostNapisane: 11 sie 2018, o 13:40 
Offline
1000p
1000p
Postów: 4022
Skąd: Małopolska

 1 szt.
Tragedia :(
Nigdy nie wyrzucam niczego na ziemię :evil: straszne, że ludzie nie potrafią doniesienia śmieci do śmietnika :(


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 976 ]  Idź do strony nr...        1 ... 66, 67, 68, 69, 70

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *