Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 50 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...     1, 2, 3  
Autor Wiadomość
glanacotg
 Tytuł: Pękająca ,odpadająca kora jabłonek
PostNapisane: 1 paź 2008, o 23:49 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 1
Potrzebuje rady co zrobic z drzewkami których kora pęka i odpada <jabłonki>.Problem zaczął się jakieś dwa lata temu.Jest co raz gorzej. Obrazek


Góra   
  Zobacz profil      
 
Przemnix
 Tytuł:
PostNapisane: 16 paź 2008, o 19:40 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Avatar użytkownika
Postów: 27
Skąd: Chudów
Zdjecie wydaje się być troche mało szczegółowe, aby dokładnie określić przyczynę. Na pierwszy rzut oka postawił bym na uszkodzenia zimowe (silne schładzanie się kory nocą i nagrzewanie w ciągu dnia), co prowadzi do pękieć.
Dokładniejsze zdjęcie mogłoby troszkę ułatwić identyfikację problemu. Jeżeli to jedynie uszkodzenia mrozowe można to naprawić. Bardziej skomplikowaną sytuację będziemy mieli jeśli mamy do czynienia z chorobą kory.
Pozdrawiam
Przemnix


Góra   
  Zobacz profil      
 
maakita
 Tytuł:
PostNapisane: 17 paź 2008, o 14:47 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2463
Skąd: wieś pod Krakowem

 1 szt.
Jak można naprawić uszkodzenie mrozowe kory?

_________________
pozdrawiam Magda

Na wsi u maakity


Góra   
  Zobacz profil      
 
tommo74
 Tytuł: Popękana,odpadająca kora z jabłoni
PostNapisane: 6 paź 2011, o 14:51 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 12

 1 szt.
Witam wszystkich forumowiczów,mam nadzieję że ktoś
mi pomoże.
Otóż po zeszłej zimie strasznie popękała mi kora na jabłonce i zaczęła odchodzić od drzewa.Czy to już jest koniec drzewa czy można to jakoś wyleczyć.Póki co oderwałem całą odchodzącą korę i wysmarowałem to miejsce maścią ogrodniczą.Co jeszcze można robić w tym zakresie?Proszę o fachową pomoc.
Tomasz Obrazek Obrazek

_________________
Pasjonat


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
eleanor
 Tytuł: Re: Odpadająca kora z jabłoni-proszę o pomoc.
PostNapisane: 6 paź 2011, o 21:10 
Offline
200p
200p
Postów: 287
Skąd: Podkarpacie

 0 szt.
kora nie odrasta więc raczej nie uratujesz drzewa


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ave
 Tytuł: Re: Odpadająca kora z jabłoni-proszę o pomoc.
PostNapisane: 13 paź 2011, o 12:46 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 8512
Skąd: Łódź/łódzkie

 więcej niż 1 szt.
No,może nie tak katastroficznie...
Troche późno (pod koniec sezonu wegetacyjnego) wystąpiłes o pomoc... :roll:
te uszkodzenia ( po zimie) powstały pewnie w wyniku róznic temperatur (zgorzele słoneczno-mrozowe) i gdybys zauwazył to w lutym (zanim ruszyła wegetacja) to mozna by postarać się tą kore przybić np. papiakami do drzewa i może byłaby szansa na zapobieżenie powstania tak dużej rany...
Można by spróbowac zastosować lepiszcze - przepis na nie znalazłam w Poradniku Ogrodniczym...
"Ogołocone fragmenty pnia oczyść i posmaruj lepiszczem. Lepiszcze należy przygotować z kilkudniowym wyprzedzeniem. Powinno ono się składać z gliny rozmoczonej w wodzie oraz krowieńca (w stosunku 5:1). Tak przygotowane lepiszcze nałóż na uszkodzone miejsca, na tyle grubo aby całkowicie wypełniło ubytek kory. Następnie obwiąż drzewo workowym płótnem. Taki opatrunek pozostaw na drzewie do następnego roku. Gdy po roku usuniesz opatrunek, będziesz mógł stwierdzić czy rana się zabliźniła."


_________________
spis treści
ogród 2013-2014


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
darendarski
 Tytuł: Jabłonka z popękaną korą - rak czy mróz?
PostNapisane: 24 sie 2012, o 08:06 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 201
Skąd: Józefów k. Legionowa

 1 szt.
Witam wszystkich po raz pierwszy.

Mam wątpliwości co do jednej z moich kilku jabłonek (James Grieve). Drzewko rośnie u mnie 2 lata w tym roku koło lipca ujawniło się się mnóstwo spękań kory. Drzewko rośnie słabo, kwitło za to obficie i bardzo długo. Owoców nie miało nie wiem czy straciło zawiązki czy nie znalazło odpowiedniego zapylacza (to co miało zapylać nie kwitło jeszcze w tym roku). Za to jako zapylacz innych jabłonek "James" spisał się dobrze.
Teraz pytanie do szanownego forum, czy to co widać to jest przemarznięcie czy jednak choroba kory? Niestety położenie mojego ogródka nie jest wymarzone na sad ...zawsze 3-5 c mniej niż w prognozach :/
I drugie pytanie co z tym zrobić, mogę posadzić nowego jamesa ale chciałbym żeby ten jeszcze zakwitł jako zapylacz, więc chętnie bym jeszcze jakoś go przetrzymał rok czy dwa, tylko trochę się boję infekcji na inne?
A może jednak coś z niego będzie, na zimie zwinąć w chochoł zamiast wapna i da radę ?

Pozdrawiam i bardzo dziękuję za odpowiedzi albo wskazówki.
Darek
Poniżej fotografie

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
robertP2
 Tytuł: Re: Jabłonka z popękaną korą - rak czy mróz?
PostNapisane: 24 sie 2012, o 08:18 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 4835

 0 szt.
Witamy na forum :wit .Mróz zrobił swoje.Ja miałem podobny przypadek,to wziąłem farbę emulsyjną ( śnieżka czy jedynka ) wymieszałem z miedzianem /lub innym środkiem grzybobójczym jak masz / i smarujesz pędzlem.Zatkało spękania i nie wdał się żaden grzyb.U mnie to gorzej wyglądało o wiele gorzej i śliwka i jabłonka rosną do dziś a było to 4 lata temu.Twój James całkiem nieźle wygląda także będzie żył.
A na zimę najlepszy jest chochoł od biedy tektura lub gazety tylko polityków będziesz oglądał całą zimę w sadzie :;230 .Obok oczywiście jak masz miejsce posadź nowego ,jak lubisz jabłka itp.i będzie na zaś.
Co do obfitego kwitnienia a potem ,że jabłek brak to sądząc na tegoroczny sezon to sprawka łobuza a imię jego mróz.
U mnie kwitły jak szalone w tym roku,aż się zdziwiłem :shock: jak nigdy w życiu to sobie myślę koniec świata będzie czy cuś :;230 ,potem było mniej bajecznie jak przyszedł mróz /ostatni chyba coś tak około początku ? czerwca.Jedna jest oblepiona jabłkami co jest przyszłonięta altaną ,a reszta co kot napłakał.
Powodzenia.

_________________
Zamiast mercedesa kupa zielska
Porażka nie wchodzi w rachubę (…). Herkules Poirot nigdy nie przegrywa.


Góra   
  Zobacz profil      
 
maryann
 Tytuł: Re: Jabłonka z popękaną korą - rak czy mróz?
PostNapisane: 24 sie 2012, o 10:59 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4088
Skąd: Czechy k. Krakowa

 0 szt.
Tak teraz ją dopiero zobaczyłeś, jak się zabliźniła? Na szczęście wygląda bardzo zdrowo, to nie rak- acz wskazana była wzmożona ochrona środkami miedziowymi, kiedy tylko nastały plusowe temperatury po tym pęknięciu!

_________________
Każda opinia najlepiej opisuje jej autora!


Góra   
  Zobacz profil      
 
darendarski
 Tytuł: Re: Jabłonka z popękaną korą - rak czy mróz?
PostNapisane: 24 sie 2012, o 11:54 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 201
Skąd: Józefów k. Legionowa

 1 szt.
Witam Ponownie,
W tym sęk że nie było widać tych spękań, być może kora się oddzieliła od tkanki ale nie dała wyraźnych pęknięć, na pewno nie było widać gołego drewna, dopiero jak drzewo zaczęło przyrastać w szerz to kora zaczęła się tak łuszczyć . Być może dzięki temu nie złapał "chyba" żadnej choroby bo kora odeszła gdy pod spodem wyszła już tkanka zabliźniająca. Bardzo dokładnie oglądałem drzewka po zimie ....może trzeba było ostukać ? choć przy takim małym pieńku to chyba ciężko by było namierzyć odstająca korę. Z tego co czytam James Grieve jest z moich jabłonek najbardziej wrażliwy na mróz i na pewno od tej zimy będzie miał zapewnioną lepsza opiekę :)
Dziękuje serdecznie wszystkim za pomoc i tak szybka i pocieszająca odpowiedź.

Pozdrawiam
Darek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
romulus83
 Tytuł: Odpadająca kora z papierówki.
PostNapisane: 22 lis 2012, o 12:14 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 18
Skąd: Orzechowo

 więcej niż 1 szt.
Od jakiegoś czasu z mojej papierówki, z jej grubych konarów odpada płatami kora. Efekt jest widoczny na zdjęciach. Jaka może być przyczyna tego zjawiska?
Obrazek
Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
krrononono
 Tytuł: Re: Odpadająca kora z papierówki.
PostNapisane: 25 lis 2012, o 00:34 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 3

 więcej niż 1 szt.
Ojej strasznie to wygląda :( niestety nie mam pojęcia co to może być...

_________________
imprezy integracyjne partakawie
automaty vendignowe


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Darmokot
 Tytuł: Re: Odpadająca kora z papierówki.
PostNapisane: 26 lis 2012, o 11:39 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1962
Skąd: Kieleckie

 więcej niż 1 szt.
Jeśli jeden konar jest chory a reszta zdrowa to chyba najlepiej byłoby go wyciąć żeby nie rozniosło się to na pozostałą część drzewa. A ile papierówka ma lat?

_________________
Zapraszam do mojego ogrodu pełnego roślin i kotów - część 3 aktualna
Darmokoty,Diabliki część 1 Część 2
Michał


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
romulus83
 Tytuł: Re: Odpadająca kora z papierówki.
PostNapisane: 28 lis 2012, o 22:24 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 18
Skąd: Orzechowo

 więcej niż 1 szt.
Papierówka ma około 60 lat. Nie wiem, czy to efekt choroby, czy coś innego. Obok rośnie reneta, w podobnym wieku. Jednak pomimo, że tez była kiedyś mocno przycinana nie odpada od niej kora. Ostatnie przycinanie na papierówce było jakieś dwa lata temu. Zdecydowałem się usunąć górne części konarów, ze względu na dużą ilość suchych gałęzi w koronie drzewa.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Rossynant
 Tytuł: Re: Odpadająca kora z papierówki.
PostNapisane: 28 lis 2012, o 23:11 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 2430

 0 szt.
Konary są bardzo drastycznie urżnięte, nic dziwnego że zamierają. Tak ściętym wnętrze pnia omalże musi zginąć marnie, wskutek zakażenia. Kora odpada od martwego drewna zapewne. Dla higieny można ciąć te zamierajace konary, tylko koniecznie wczesnym latem, w suchą pogodę i porządnie zabezpieczając cięcie.
Po prawdzie jednak tak pocięte drzewo niełatwo będzie utrzymać. To trzeba obejrzeć dokładnie; jeśli tylko końce konarów mrą a u nasady czy w niższej części są zdrowe to można rozważyć skrócenie do poziomu dobrych, a mocnych, nowych gałęzi. Albo usunąć ginący, jeśli reszta dobra. Nie wszystko naraz, stopniowo, zaczynając od bardziej podejrzanych.
:wit

_________________
Pozdrawiam serdecznie


Góra   
  Zobacz profil      
 
x-xm-a
 Tytuł: Re: Odpadająca kora z papierówki.
PostNapisane: 28 lis 2012, o 23:25 
Offline
Konto usunięte na prośbę.
Postów: 4135
powiem szczerze, że przykro patrzeć na takie ogłowione drzewo :(


Góra   
  Zobacz profil      
 
Rossynant
 Tytuł: Re: Odpadająca kora z papierówki.
PostNapisane: 28 lis 2012, o 23:35 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 2430

 0 szt.
Ano przykro, lecz zalecano tak ciąć przerośnięte korony 'dla odmłodzenia'. Papierówka akurat zbyt długowieczna nie jest, stąd też większy problem.
:wit

_________________
Pozdrawiam serdecznie


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 50 ]  Idź do strony nr...     1, 2, 3  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Edward2020 i 110 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *