Powrót na główną stronę Forum. Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy Fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 8 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Autor Wiadomość
Szarka
 Tytuł: Różkowiec lipowy (Eriophyes tiliae)
PostNapisane: 1 cze 2009, o 12:50 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 3
Skąd: Wrocław
Witam,

Mam kilka problemów ze starą lipą:
1. Wczoraj zauważyłam na wielu liściach mniejsze i większe skupiska czerwonych wypustek (zdj.) - czy ktoś wie, co to może być i jak z tym walczyć?
2. Kilka dni temu oderwał się od pnia gruby konar - ani wiatru nie było, ani nic - tak po prostu ni z tego ni z owego spadł. Środek przekroju w miejscu oderwania był ciemnobrązowy, jakby gnijący i bardzo mokry - co może być powodem takiego stanu i czy może to dotyczyć tylko tego jednego konaru, czy raczej o pozostałe też się trzeba bać?
3. Od strony północnej wiele gałęzi wypuściło liście jedynie w zewnętrznej części korony, bliżej pnia niektóre gałęzie są łyse.

Trochę informacji (i zarazem potencjalnych powodów niektórych problemów) o lipie:
- niecały rok temu (jesienią) podczas budowy tarasu wokół lipy, niepilnowani przez nikogo robotnicy podcięli 3 grube korzenie - od tego czasu lipa jest dość obficie podlewana - czy słusznie i czy można przedawkować wodę? (deszcz też nie ma problemu z dotarciem do korzeni, gdyż w tarasie między deskami są szpary i woda swobodnie spływa pod taras).
- przez poprzednich właścicieli został przy lipie posadzony bluszcz, który coraz bardziej się rozrastał, a w tym momencie oplata już cały pień lipy (zdj.) - czy może szkodzić drzewu?

Bardzo mi zależy na tej lipie - mimo że należy ona do mojej teściowej ;) - proszę więc o pomoc!!! Zastanawiam się, czy nie warto, żeby drzewo obejrzał na żywo jakiś dobry fachowiec - nie wiem tylko, gdzie szukać takich w realu.


Obrazek Obrazek


Góra   
  Zobacz profil      
 
Nalewka
 Tytuł:
PostNapisane: 1 cze 2009, o 22:46 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 6761
Skąd: Działka na Warmii

 więcej niż 1
Te czerwone cosie to może to:
- http://www.nuzban.scholaris.pl/zwierz/r/rozkolip.htm (Różkowiec lipowy (Eriophyes tiliae))

_________________
"Wyrzuciłem telewizor na śmietnik, a w radiu urwałem gałkę, tak aby nikt z rodziny nie mógł zmienić stacji i teraz jest tylko wasze radio u mnie w domu. I jestem naprawdę wolnym człowiekiem."


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Szarka
 Tytuł:
PostNapisane: 3 cze 2009, o 07:14 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 3
Skąd: Wrocław
Dziękuję Nalewko - czyli jeden problem mam wyjaśniony. Z tego, co doczytałam, wychodzi, że dorosłemu drzewu te roztocza nie powinny specjalnie zaszkodzić. A że zwalcza się to podobno na wiosnę, jak liście się dopiero rozwijają, to i tak muszę czekać.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Łysy
 Tytuł: Re: Lipa - czerwone wypustki na liściach i inne problemy
PostNapisane: 12 cze 2009, o 18:28 
Offline
200p
200p
Postów: 358
Skąd: wielkopolska
Szarka napisał(a):
oderwał się od pnia gruby konar - ani wiatru nie było, ani nic


Pokrój drzewa ( taki "miotlasty") budzi moje obawy co do kondycji zdrowotnej wierzchołkowej części pnia. Może gdzieś tam zbiera się woda po deszczu lub widać początki infekcji grzybowej ( dziupla, próchno). Wtedy ryzyko wyłamywania się najgrybszych gałęzi będzie rosło z każdym rokiem.

Szarka napisał(a):
Od strony północnej wiele gałęzi wypuściło liście jedynie w zewnętrznej części korony, bliżej pnia niektóre gałęzie są łyse


To przez brak światła w tej gęstwinie - zwyczajne, naturalne zjawisko.

Szarka napisał(a):
lipa jest dość obficie podlewana - czy słusznie i czy można przedawkować wodę?


Teoretycznie można doprowadzić do gnicia korzeni ( brak tlenu w glebie), ale w przypadku tak potężnego drzewa rosnącego w średnio lub dobrze przepuszczającej wodę glebie nie ma takiego ryzyka.

Szarka napisał(a):
bluszcz, który coraz bardziej się rozrastał, a w tym momencie oplata już cały pień lipy (zdj.) - czy może szkodzić drzewu?


Może mieć lekko negatywny wpływ na zdrowotność drzewa....

Szarka napisał(a):
obejrzał na żywo jakiś dobry fachowiec - nie wiem tylko, gdzie szukać takich w realu


Czasami zarządcy zieleni miejskiej wynajmują specjalistę z zakresu chirurgii drzew do okresowej oceny stanu zdrowotności - może ich popytaj o kontakt
:roll:


Góra   
  Zobacz profil      
 
Szarka
 Tytuł: Re: Lipa - czerwone wypustki na liściach i inne problemy
PostNapisane: 19 cze 2009, o 22:17 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 3
Skąd: Wrocław
Dziękuję za cenne rady :)

Łysy napisał(a):
Pokrój drzewa ( taki "miotlasty") budzi moje obawy co do kondycji zdrowotnej wierzchołkowej części pnia. Może gdzieś tam zbiera się woda po deszczu lub widać początki infekcji grzybowej ( dziupla, próchno).

Jutro będę u teściów, wlezę na drabinę i pooglądam od góry co w lipie piszczy.

Łysy napisał(a):
Może mieć lekko negatywny wpływ na zdrowotność drzewa....

Czy w takim razie ciachać cały bluszcz, czy systematyczne przerzedzanie wystarczy?


Góra   
  Zobacz profil      
 
Łysy
 Tytuł: Re: Lipa - czerwone wypustki na liściach i inne problemy
PostNapisane: 21 cze 2009, o 11:04 
Offline
200p
200p
Postów: 358
Skąd: wielkopolska
Szarka napisał(a):
ciachać cały bluszcz, czy systematyczne przerzedzanie wystarczy?


Spokojnie, to było tylko przypuszczenie - nie mam pewności co do tego :wink:

Wydaje mi się, że w skrajnym przypadku ( bardzo silne porośnięcie pnia bluszczem) może mieć lekko negatywny wpływ na kondycję lipy.

Ale w tym konkretnym przypadku większe znaczenie ma zapewne obcięcie wierzchołka naście lat temu czy zagęszczenie gleby przy drzewie w związku z udeptywaniem przez ludzi :roll:


Góra   
  Zobacz profil      
 
Aliola
 Tytuł: różkowiec lipowy
PostNapisane: 5 mar 2017, o 07:06 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 5

 ---
Dzięki forum zdiagnozowalam czerwone rogi na lipie jako różkowca lipowego. Moja lipa rośnie u mnie dopiero 3 lata. Zauważyłam te zmiany na liściach w zeszłym roku ale czekałam do wiosny żeby się zabrać za leczenie. Co powinnam zastosować żeby było skuteczne a nie bardzo toksyczne dla środowiska? Może jest coś ekologicznego co możnaby użyć. Ulotki środków polecanych w necie są przerażające ...


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewondo
 Tytuł: Re: Różkowiec lipowy (Eriophyes tiliae)
PostNapisane: 6 mar 2017, o 21:46 
Offline
100p
100p
Postów: 196
Skąd: Wielkopolska

 1 szt.
Choć bluszcz pięknie wygląda, gdy porasta pień drzewa, to niestety może je "zadusić" :(. W Ogrodzie Botanicznym w Poznaniu niektóre drzewa były, podobnie jak Twoja lipa, szczelnie porośnięte bluszczem. Jakiś czas temu bluszcz został podcięty u samej nasady tych drzew, ponieważ były w co raz gorszej kondycji. Zostawiono tylko pędy płożące się po ziemi.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 8 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *