Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 342 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 21  
Autor Wiadomość
ERNRUD
 Tytuł: Re: Próchnica drzewa
PostNapisane: 19 mar 2014, o 12:27 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 2524
Skąd: Radomsko/Kraków

 więcej niż 1 szt.
Moi kochani, ja leczyłem takie drzewa. 8-) Ranę w całości odkopać, z ziemi dokładnie oczyścić (wodą-ciśnieniowo). Potem usunąć martwą tkankę i zabezpieczyć:1. tkankę przyranną lub obrzeża rany funabenem 2.wnętrze rany impregnatem. Do wygojenia utrzymać oblot powietrza - nie dopuścić do ponownego zasypania rany ziemią.
Obrazek
Obrazek

_________________
Pozdrawiam. Ernest
Ex historia arbor cognoscitur
Linki: Sztuka cięcia drzew Chirurgia drzew


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ERNRUD
 Tytuł: Re: Stara chora jabłoń, spruchniały pień
PostNapisane: 1 kwi 2014, o 16:31 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 2524
Skąd: Radomsko/Kraków

 więcej niż 1 szt.
Już niedługo obiecuję zamieścić metodykę chirurgii pnia jabłoni. Prace są w toku. :) Na razie dokonałem redukcji korony i oczyszczenia pnia z próchnicy. W piątek zespalam pień wiązaniami sztywnymi. Mam nadzieję, że pomogę wszystkim zainteresowanym. :D

_________________
Pozdrawiam. Ernest
Ex historia arbor cognoscitur
Linki: Sztuka cięcia drzew Chirurgia drzew


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ERNRUD
 Tytuł: Chirurgia pnia drzewa- METODYKA
PostNapisane: 9 kwi 2014, o 12:52 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 2524
Skąd: Radomsko/Kraków

 więcej niż 1 szt.
Niosę pomoc! :D
Zabiegi skończone. Szara Reneta zabezpieczona. 60-latka była poważnie zagrożona wycięciem z uwagi na groźbę przewrócenia się na budynki. Miąższość pnia w newralgicznym punkcie (na wysokości 1,30m) miała tylko niespełna 20%... Oznacza to tyle, co 80% wypróchnienia. Jabłoń była wręcz tykającą bombą zegarową. :shock: Co ciekawe od wysokości dwóch metrów w górę drzewo było całkowicie zdrowe, a co za tym idzie bardzo ciężkie. To duże szczęście, że do tej pory nie runęło.
Po zakończeniu redukcji korony (opisana TUTAJ: viewtopic.php?f=34&t=75184 ) rozpocząłem chirurgię pnia.
Stan pnia przed zabiegami (wierzchnia warstwa ran nie sugerowała tak rozległego wypróchnienia):
Obrazek
ETAP 1:Czyszczenie pnia
Usunięcie próchna było dość pracochłonne. Najnowsze metody chirurgii drzew zalecają usunięcie próchna miękkiego. Nie należy zatem drenować ubytku do zdrowego drewna, a tylko do twardego. Chodzi bowiem o umożliwienie skutecznego wietrzenia pnia bez przerywania barier fenolowych, które drzewo wytwarza dla ochrony przed próchnieniem, a które właśnie znajdują się na pograniczu drewna miękkiego i twardego. Nie zaleca się również żadnej impregnacji ubytku.

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

ETAP 2: Instalacja wiązań sztywnych
Najnowsze metody chirurgii drzew zabraniają stosowania wszelkich wypełnień pnia. Polecają natomiast wiązania sztywne. Polegają one na łączeniu ścian pnia za pomocą prętów gwintowanych, podkładek i nakrętek.
Trzeba zwrócić uwagę na umocowanie pręta w poziomie (pod skosem nie spełnia swojej roli). Należy zatem dokładnie zaplanować miejsca nawierceń pod wiązanie (każdy dodatkowy nawiert osłabia drzewo). Podkładki i śruby umieszczamy zarówno na zewnątrz pnia, jak i wewnątrz ubytku. Podkładka powinna w całości przylegać do ścianki. Jeśli powierzchnia pnia lub ścianki ubytku jest nierówna - należy ją wygładzić pilarką lub szlifierką. Powstałe rany trzeba zabezpieczyć funabenem lub inną środkiem do tego celu. Po skręceniu wiązań wystające pręty skracamy 2-3 cm nas nakrętką i zabezpieczamy farbą antykorozyjną. Aha, jeszcze jedno: pod podkładką należy wyciąć korę, tak aby tkanka przyranna mogła zarosnąć mocowanie. :wink: Zastosowałem 3 wiązania sztywne.

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

ETAP 3: Instalacja kanału wentylacyjno - odpływowego
Ostatnia czynność polegała na założeniu rury nierdzewnej u podstawy ubytku, czyli tam gdzie kończy się próchno. W przypadku opisywanej Szarej Renety miało to miejsce kilkadziesiąt cm nad ziemią, a niżej pień był pełny. Zastosowana rura pozwala na wentylację pnia oraz odpływ wody, która przedostaje się do wnętrza ubytku. W ten sposób unikamy stworzenia wewnątrz pnia warunków dla rozwoju grzybów rozkładających drewno.

Obrazek Obrazek

Wnętrze pnia z widocznymi wiązaniami sztywnymi i rurką odprowadzającą:
Obrazek

Pień Szarej Renety po chirurgii:
Obrazek
Zastosowałem również żywe wiązanie dla zwarcia największego ubytku, ale to jest nazwijmy to eksperymentalna sprawa. :D

Użyte materiały (dla trzech wiązań):

Obrazek Obrazek

Całość zamknęła się w 100 zł. Myślę, że warto poświęcić ten jeden dzień dla swojego okazu. ;:333

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
# Jabłoń Szara Reneta '54; Kolonia Dobryszyce

_________________
Pozdrawiam. Ernest
Ex historia arbor cognoscitur
Linki: Sztuka cięcia drzew Chirurgia drzew


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ave
 Tytuł: Re: Stara chora jabłoń, spruchniały pień
PostNapisane: 10 kwi 2014, o 09:33 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 8508
Skąd: Łódź/łódzkie

 więcej niż 1 szt.
;:138 Super relacja, mam nadzieję, że Twoje rozwiązanie się sprawdzi. ;:333
Moja jabłoń ma niestety pień spróchniały do podstawy i równie spróchniałe gałęzie, więc raczej nie do uratowania... ale ciągle szkoda mi ją wyciąć....

_________________
spis treści
ogród 2013-2014


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ERNRUD
 Tytuł: Re: Stara chora jabłoń, spruchniały pień
PostNapisane: 10 kwi 2014, o 11:27 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 2524
Skąd: Radomsko/Kraków

 więcej niż 1 szt.
Na zdrowotność wskazuje głównie stan ulistnienia. Wypróchniałe drzewa mogą żyć przez wiele lat, jeśli tkanki pod korą są w niezłym stanie. Po oczyszczeniu pnia przyrastające drewno zazwyczaj nie próchnieje i drzewo się regeneruje. Może warto spróbować. :wink:

_________________
Pozdrawiam. Ernest
Ex historia arbor cognoscitur
Linki: Sztuka cięcia drzew Chirurgia drzew


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ave
 Tytuł: Re: Stara chora jabłoń, spruchniały pień
PostNapisane: 10 kwi 2014, o 12:52 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 8508
Skąd: Łódź/łódzkie

 więcej niż 1 szt.
Ja sama chyba to drzewo dobiłam, bo w ubiegłym roku, jak podobna do mojej, jabłoń u kuzynki wywaliła się na środek podwórka ( wiatru nie było wcale, za to owoców na niej sporo) z takim hukiem, ze mało zawału nie dostałam... to szybciorem obcięłam swojej większość gałęzi - zostały tylko 3 wielkie konary (spróchniałe) i ... pełno wilków które wyrosły do jesieni.
Spróbuje wyciągnąć to próchno z pnia (ciekawe czy sięgnę tak głęboko ;:173 i z konarów i może uda mi sie namówić M. na to drutowanie... tylko jak podrutować konary ? Coś czuję, że mnie M. pogoni i wróci z piłą... :oops:

_________________
spis treści
ogród 2013-2014


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ERNRUD
 Tytuł: Re: Stara chora jabłoń, spruchniały pień
PostNapisane: 10 kwi 2014, o 13:50 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 2524
Skąd: Radomsko/Kraków

 więcej niż 1 szt.
Nie przejmuj się, może jej czas dobiega już końca. Sama znasz najlepiej to drzewo. :wink: Ale próbować warto. Próchno można wybrać na przykład wazówką. Można zrobić też tak jak napisał wcześniej cx, jeśli chodzi o ten otworek odprowadzający. Poza tym jego pomysł z płaskownikami też niezły. Natomiast konary jeśli zredukowane to już tyle nie ważą, może trochę jeszcze potrzyma. Po zdjęciach widzę, że jeśli już się rozłamie to jednak na pierwszym rozgałęzieniu - tam trzeba ją dobrze spiąć.

Obrazek

_________________
Pozdrawiam. Ernest
Ex historia arbor cognoscitur
Linki: Sztuka cięcia drzew Chirurgia drzew


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ERNRUD
 Tytuł: Chirurgia drzew owocowych
PostNapisane: 22 maja 2014, o 13:34 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 2524
Skąd: Radomsko/Kraków

 więcej niż 1 szt.
Od dziś temat zbiorczy dla wątków leczenia ran i ubytków oraz ratowania starszych drzew owocowych. ERNRUD

_________________
Pozdrawiam. Ernest
Ex historia arbor cognoscitur
Linki: Sztuka cięcia drzew Chirurgia drzew


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Zbysze
 Tytuł: Coś trapi strą Malinówkę
PostNapisane: 3 cze 2014, o 22:40 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 4

 0 szt.
Witam
Proszę o pomoc przy mojej starej Malinówce, na zdjęciach widać jej stan oraz widać co ją gryzie. Czekam na informację jak mogę jej pomóc by sobie rosła jeszcze długie lata. Na zdjęciach widać również, że część gałęzi niestety usycha, na pewno dodatkowo atakuje jąteraz namiotnik jabłoniowy- ale teraz tylko mechaniczne niszczenie larw.
Jeżeli ktoś się dobrze zna i ma niedaleko do Nowej Soli (Lubuskie) to zapraszam ;-D
link do zdjęć http://www.fotosik.pl/u/Zbyszek77/album/1630497


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ERNRUD
 Tytuł: Re: Chirurgia drzew - PORADY
PostNapisane: 4 cze 2014, o 11:57 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 2524
Skąd: Radomsko/Kraków

 więcej niż 1 szt.
No więc tak... Bardzo słabo. :( Drzewo zamiera i to wyraźnie. Pozostało mu kilka lat życia. Jeśli mam być szczery to nie podejmowałbym żadnych kroków. ;:185 Te odpadające płaty kory na pniu... to jest nie do wygojenia. Gdyby to był jakiś nadzwyczajny okaz to można by próbować ze szczepionkami mikoryzowymi i szczepieniami mostowymi. Sądzę jednak, że za dużo zachodu i za duży koszt.

_________________
Pozdrawiam. Ernest
Ex historia arbor cognoscitur
Linki: Sztuka cięcia drzew Chirurgia drzew


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
corazonbianco
 Tytuł: Re: Chirurgia drzew owocowych
PostNapisane: 4 cze 2014, o 13:43 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1382
Skąd: wschodnie Mazowsze

 1 szt.
Czy Koro-Derma z dodatkiem Miedzianu sprawdzi się przy smarowaniu ran powstałych po cięciu sanitarnym czereśni? Zauważyłam na drzewie kilka uschniętych w trakcie zimy konarów, poza tym odnoszę wrażenie, że kilka niższych gałęzi zaatakował jakiś patogen, niestety wygląda to na raka bakteryjnego (chorują gałęzie podcięte nieumiejętnie w tamtym roku). Planuję, że cięcie przeprowadzę gdzieś tak w połowie lipca. Czy to dobry termin?

_________________
Cóż za smutna epoka, w której łatwiej jest rozbić atom niż zniszczyć przesąd ~ Albert Einstein


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ERNRUD
 Tytuł: Re: Chirurgia drzew owocowych
PostNapisane: 4 cze 2014, o 16:22 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 2524
Skąd: Radomsko/Kraków

 więcej niż 1 szt.
Nie stosowałem koro-dermy, także nie znam. Stosowałem kiedyś eko-dermę, ale efekty były średnie. Najlepsza jest emulsja z miedzianem, albo funaben z dodatkiem miedzianu. I w przypadku większych ran tylko na ich obrzeżach. Ostatnio testuję sztuczną korę.
Termin dla czereśni to czerwiec, ale połowa lipca przy dobrej pogodzie to też dobry pomysł.

_________________
Pozdrawiam. Ernest
Ex historia arbor cognoscitur
Linki: Sztuka cięcia drzew Chirurgia drzew


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Zbysze
 Tytuł: Re: Chirurgia drzew owocowych
PostNapisane: 4 cze 2014, o 21:26 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 4

 0 szt.
ERNRUD napisał(a):
Jeśli mam być szczery to nie podejmowałbym żadnych kroków. ;:185 Te odpadające płaty kory na pniu... to jest nie do wygojenia.


A czy mogę spróbować usunąć te stare suche konary, czy może pozostawićją tak jak jest. Pień jakoś zabezpieczyć by wydłużyć maksymalnie jej życie. teraz muszę pomyśleć jak ją zastąpić nowym drzewem- coś polecacie.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
pawelp1320
 Tytuł: Re: Chirurgia drzew owocowych
PostNapisane: 4 cze 2014, o 21:32 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1510
Skąd: lubelskie/ Lublin

 więcej niż 1 szt.
Zbysze napisał(a):
teraz muszę pomyśleć jak ją zastąpić nowym drzewem- coś polecacie.

Ja bym pobrał zrazy i zaszczepił na jakiejś podkładce ( a jakiej to już zależy od ciebie i od warunków jakie będą dla niej spełniane ).

_________________
Pozdrawiam Paweł


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ERNRUD
 Tytuł: Re: Chirurgia drzew owocowych
PostNapisane: 7 cze 2014, o 10:40 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 2524
Skąd: Radomsko/Kraków

 więcej niż 1 szt.
pawelp1320 napisał(a):
Ja bym pobrał zrazy i zaszczepił na jakiejś podkładce ( a jakiej to już zależy od ciebie i od warunków jakie będą dla niej spełniane ).


Tak jak radzi Paweł, naszczepienie zrazów na nowej podkładce jest najlepszym rozwiązaniem, aby podtrzymać tą nazwijmy to wartość sentymentalną. Problemu z podtrzymaniem odmiany nie ma żadnego, bo jeśli to jest malinówka, to każda inna malinówka, którą kupisz i tak będzie tą samą 'Malinową Oberlandzką'. Zakładając oczywiście, że nikt Cię nie oszuka przy sprzedaży.
Ale jeśli zdecydowałbyś się na szczepienie to polecam dla tej odmiany podkładkę MM106.

Aha, jeszcze do tych ran.
Nie przedłużysz jej życia inaczej niż poprzez szczepienie mikoryzą, szczepienie mostowe czy nawożenie. Uważam to jednak za zawracanie biegu rzeki patykiem. Zabezpieczenie ran nic nie pomoże, bo i tak nie mają już zdolności do wygojenia.
Pozdrawiam

_________________
Pozdrawiam. Ernest
Ex historia arbor cognoscitur
Linki: Sztuka cięcia drzew Chirurgia drzew


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
sysiM
 Tytuł: prawdopodobnie rak czereśni - proszę o potwierdzenie i rady
PostNapisane: 13 cze 2014, o 01:02 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 2

 0 szt.
sysiM napisał(a):
Witam,
Nie wiem czy w dobrym miejscu pisze, ale mam problem z czereśnią.
Z internetu wyczytałam, że prawdopodobnie ma raka bakteryjnego.
Bardzo proszę doświadczonych działkowiczów o potwierdzenie tego faktu, poniżej wklejam zdjęcia.
Jeżeli to faktycznie rak to, co mam z tymi wyciekami zrobić? Wyciąć i posmarować maścią ogrodniczą?
Wiem, że jest to nieuleczalna choroba, ale szkoda mi wyciąć tego drzewa, bo to jedyne jakie mam na działce, w dodatku służy nam za parasol w czasie upałów. Sporo ma w tym roku owoców, tylko nie wiem czy nie będą robaczywe.


Obrazek Obrazek Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Promilus
 Tytuł: Re: prawdopodobnie rak czereśni - proszę o potwierdzenie i rady
PostNapisane: 13 cze 2014, o 05:44 
Online
200p
200p
Postów: 345

 0 szt.
Nie jest prawdą, że jest nieuleczalna. Natomiast odsetek drzew, które do zdrowia wracają jest stosunkowo mały. Wycinać brzegi aż do zdrowej tkanki i smarować albo gotową pastą, albo malować farbą z dodatkiem topsinu (ja dodaję jeszcze odrobinę miedzianu i wapno). Miałem podobną ranę na jabłoni i w pierwszym roku po chirurgii wyglądało to paskudnie. Minęło 10 lat i trudno zauważyć gdzie było zrakowacenie.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 342 ]  Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 21  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Alex78, romek1000 i 107 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *