Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 532 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38  
Autor Wiadomość
Agulas74
 Tytuł: Re: Pnącze na balkon nietrujące dla kota
PostNapisane: 3 maja 2015, o 11:06 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 78
Skąd: Tychy, często Kraków

 0 szt.
Zdenerwowana napisał(a):
Ja tylko w sprawie kota: raczej nie ruszy rośliny trującej, ale dla bezpieczeństwa i spokojności ducha, posiej mu w doniczce jakaś trawę. Ja zimą sieję im owies (zimą, bo latem maja tego pełno na dworze). Bardzo chętnie go podgryzają.

Można posiać, można też wykopać z jakiegoś w miarę czystego miejsca choćby kępę zwykłego perzu i wsadzić do doniczki. Koty chętnie korzystają. Dobra jest tez zielistka. Wtedy mniej kuszące rośliny niejadalne.

Są jednak niestety koty rzucające się na wszystko co zielone, takie mogą się otruć. Mnie się taki na szczęście nie trafił.


Góra   
  Zobacz profil      
 
dzieciou
 Tytuł: Re: Pnącze na balkon nietrujące dla kota
PostNapisane: 3 maja 2015, o 11:26 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 5

 0 szt.
Agulas74 napisał(a):
Trudno będzie, w dodatku zachodnia ściana...


Czemu zachodnia ściana to problem?

Agulas74 napisał(a):
Pytanie, co to znaczy pnącze "nietrujące", bo np. bluszcz czy winobluszcz są bardzo toksyczne, a np. clematis ma niewielką szkodliwość, ewentualnie kot dostanie rozwolnienia.


Dziekuję za listę. Przejrzę i najwyżej wybiorę pnącza o najmniejszym ryzyku.

Agulas74 napisał(a):
Sama mam koty, moje akurat nie ruszają roślin trujących, wyjątkiem są cebulowe, przy których nie mam do końca zaufania.


Ciekawe. Potrafią rozpoznać trujące od nietrujących, czy w ogóle nie gryzą roślin?

Agulas74 napisał(a):
Wklejam poniżej listę roślin bezpiecznych dla kota - nie wiem, ile jest tam pnączy, wydaje mi się że bardzo niewiele:


Dobra, mrówcza praca przed mną. Dzięki raz jeszcze.

-- 3 maja 2015, o 11:29 --

Agulas74 napisał(a):
Zdenerwowana napisał(a):
Ja tylko w sprawie kota: raczej nie ruszy rośliny trującej, ale dla bezpieczeństwa i spokojności ducha, posiej mu w doniczce jakaś trawę. Ja zimą sieję im owies (zimą, bo latem maja tego pełno na dworze). Bardzo chętnie go podgryzają.

Można posiać, można też wykopać z jakiegoś w miarę czystego miejsca choćby kępę zwykłego perzu i wsadzić do doniczki. Koty chętnie korzystają. Dobra jest tez zielistka. Wtedy mniej kuszące rośliny niejadalne.

Są jednak niestety koty rzucające się na wszystko co zielone, takie mogą się otruć. Mnie się taki na szczęście nie trafił.


Dzięki za dobre pomysły. Zrobię eksperyment i zobaczę jak w ogóle podchodzi do różnych roślin, na początek nietoksycznych.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Agulas74
 Tytuł: Re: Pnącze na balkon nietrujące dla kota
PostNapisane: 3 maja 2015, o 11:55 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 78
Skąd: Tychy, często Kraków

 0 szt.
dzieciou napisał(a):
Agulas74 napisał(a):
Trudno będzie, w dodatku zachodnia ściana...


Czemu zachodnia ściana to problem?

Sporo jest pnączy "słońcolubnych", wyjątki to np. mocno trujące bluszcz i winobluszcz, ewentualnie pnąca hortensja (jest trująca ale słabo), tylko ona wolno rośnie.

No, ale może... Znalazłaby się jakaś znosząca mniejszą ilość słońca pnąca róża?

dzieciou napisał(a):
Agulas74 napisał(a):
Sama mam koty, moje akurat nie ruszają roślin trujących, wyjątkiem są cebulowe, przy których nie mam do końca zaufania.


Ciekawe. Potrafią rozpoznać trujące od nietrujących, czy w ogóle nie gryzą roślin?

Odróżniają te jadalne od trujących i skubią tylko jadalne: trawy, pietruszkę, czasami różę (płatki) lub lwią paszczę, bratki, zielistkę, paprotkę. Reszty nie ruszają.
Wyjątkiem bywają rośliny cebulowe, bywały zainteresowane, więc na wszelki wypadek trzymam je poza zasięgiem.
Nie przynoszę do domu poinsecji, bo wiem że babcia mojego kocura się nią zatruła.
Usuwam też owoce wiciokrzewu, bo to one są mocno trujące, ale pewnie by się nie zainteresowały.

Mam winobluszcze i clematisy i koty jedynie wylegują się w donicach. Nie ruszają barwinka ani iglaków, ani prymulek czy forsycji. Także innych niejadalnych roślin, które miewaliśmy.


Góra   
  Zobacz profil      
 
mirzan
 Tytuł: Re: Pnącze na balkon nietrujące dla kota
PostNapisane: 3 maja 2015, o 12:38 
Offline
---
Postów: 4300

 0 szt.
Kot to jest takie coś,co ma wąsy i mruczy,a je pokarm mięsny. Zielsko,bulwy,cebule,jedzą nornikowate.
też maja wąsy ale nie mruczą. To,co tak pracowicie wymienione,mogła by zjeść koza, ale za mądra na to.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Agulas74
 Tytuł: Re: Pnącze na balkon nietrujące dla kota
PostNapisane: 3 maja 2015, o 12:57 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 78
Skąd: Tychy, często Kraków

 0 szt.
mirzan napisał(a):
Kot to jest takie coś,co ma wąsy i mruczy,a je pokarm mięsny. Zielsko,bulwy,cebule,jedzą nornikowate.

Mięso to dla kota podstawa, ale koty jedzą też zieleninę, m. in. żeby usunąć połkniętą sierść z przewodu pokarmowego. Moje np. zjadają trawę bardzo chętnie (z jednym wyjątkiem).

I zatrucia, niestety, zdarzają się. Wie to każdy weterynarz.


Góra   
  Zobacz profil      
 
dzieciou
 Tytuł: Re: Pnącze na balkon nietrujące dla kota
PostNapisane: 4 maja 2015, o 23:26 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 5

 0 szt.
Przejrzałem wszystkie nietrujące rośliny z listy i faktycznie, nie wiele jest pnącz.

Cissus rombolistny jest niezły, ale nie wiem czy poradzi sobie na balkonie. Niby to jest roślina odporna na niepodlewanie, ale czytałem nigdzie o kimś kto uprawia ją na zewnątrz, w warunkach w których temperatura bardziej skacze. Próbował ktoś z Was uprawiać to to na balkonie?

Co do pnących kwiatów, jak pnąca róża. Szukam raczej czegoś bez okazałych kwiatów, raczej zielonego.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Floresita
 Tytuł: Re: Pnącze na balkon nietrujące dla kota
PostNapisane: 5 maja 2015, o 00:28 
Offline
200p
200p
Postów: 413

 0 szt.
To i ja się poradzę fachowców. W ciemno kupiłam w Biedronce 2 Kamelie bo myślałam, że to jakiś piękny krzew do ogrodu. Tymczasem jak poszukałam informacji o niej to się okazało że w naszym klimacie jest to raczej roślina doniczkowa, domowa. W dodatku bardzo zle reaguje na zmiany miejsca ( wynoszenie na lato na taras a potem z powrotem do mieszkania ). Zatem uznałam że lepiej będzie jak już cały czas będzie stała w mieszkaniu. Ze względu na dwie kociny do tej pory nie miałam żadnych kwiatów w domu ( oprócz trawy w doniczce, która była specjalnie dla nich wysiana ). Nie znalazłam Kamelii ani na liście roślin "jadalnych", jak i trujących dla kotów. Czy coś wiecie na temat szkodliwości Kameli? Osobiście nie zgadzam się z opinią, że koty same z siebie nie tykają roślin trujących. Słyszałam już wcześniej że np. hortensje są trujące. Eksperymentalnie umieściłam bukiet hortensji w wazonie i niestety koty bardzo ochoczo zabrały się do jej obskubywania ( oczywiście wazon musiał zostać natychmiast przeniesiony na balkon ). Dla uzupełnienia dodam że koty są domowe, tzw niewychodzące. Jeśli coś wiecie na temat "jadalności" Kamelii to proszę się podzielić spostrzeżeniami.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
dzieciou
 Tytuł: Re: Pnącze na balkon nietrujące dla kota
PostNapisane: 12 maja 2015, o 19:38 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 5

 0 szt.
Posadziłem ostatecznie Actinidia arguta, czyli AKTINIDIA OSTROLISTNA, czyli Hardy Kiwi czyli Mini kiwi.

Kot lubi ją wąchać i podgryzać (bo pachnie jak kocimiętka), ale przynajmniej się nietruje i jest odporna na mrozy.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
faraon3021
 Tytuł: Re: Skuteczny sposób na kota - jaki?
PostNapisane: 21 cze 2015, o 21:54 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Avatar użytkownika
Postów: 27
Skąd: Nancy Francja

 więcej niż 1 szt.
polla napisał(a):
Odwieze stary watek, bo rece mi opadaja. Sama mam kotke, ale domowa, niewychodzaca... Natomiast sasiedzkie koty grasuja po osiedlu dniami i nocami i o ile w dzien mozna je przegonic, to w nocy juz nie mam jak. Mam male dziecko, dla ktorego ogrod mial byc bezpiecznym zielonym azylem.... I co? I jest wielka kuweta.... Domowe sposoby typu wylewanie octu na ogrodzenie nie zadzialalo. Nie wiem co zrobic. Wczoraj sprzatalam przestrzen pod iglakami, ktora w zeszlym roku podsypano kora :evil: Jedna wielka kuweta, no ok, kora mogla sprawiac wrazenie zwirkowej kuwetki. Zebralam wszystko, przekopalam, podsypalam dosc grupa warstwa nowej ziemi, posadzilam sadzonki barwinka. Mialo byc pieknie :?
Przed chwila patrze, a tu wszystko rozkopane przez koty....
Znacie jakis skuteczny srodek, ktory je odstraszy? Trawnik tez mam notorycznie obsrany za przeproszeniem. Nie dam rady zbierac tego swinstwa codziennie, zanim pozwole dziecku wyjsc na zewnatrz, bo jestem z nim sama i musialby uczestniczyc w akcji sprzatania za kazdym razem, a ma rok....

Juz drugi rok mam podobny problem.
Siersc skubany robi sobie toalete z naszego ogrodu.
I to nie gdzies w kacie, a w miejscu gdzie bawi sie dziecko i gdzie mamy stol i grila.
Moj pies sobie nie pozwala na takie numery, a obce wredne bydle mi brudzi ;:223
Sprawdzalem soki cytrusowe i lipa. Nie chce lac chemii, bo mam dziecko i psa.
Musze cos wykombinowac, bo budza sie we mnie instynkty mordercze, a nie chce wojny z sasiadami.


Proszę o poprawną pisownię! pomid.

viewtopic.php?f=53&t=63485

To naprawdę nic nie kosztuje, pomid.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Zdenerwowana
 Tytuł: Re: Skuteczny sposób na kota - jaki?
PostNapisane: 21 cze 2015, o 22:16 
Offline
ZBANOWANY
Postów: 254

 0 szt.
Może wysypać gdzieś taczkę piachu? Koty lubią sypkie podłoże. Przeniosą się tam.


Góra   
  Zobacz profil      
 
faraon3021
 Tytuł: Re: Skuteczny sposób na kota - jaki?
PostNapisane: 21 cze 2015, o 22:25 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Avatar użytkownika
Postów: 27
Skąd: Nancy Francja

 więcej niż 1 szt.
Nie bardzo mam gdzie wysypac piach(kilkanacie m2 zieleni), a po drugie to chyba wlasciciel tego szkodnika, powinien zadbac o takie atrakcje, dla swojego pupila. (chyba mu to delikatnie zasugeruje)
Ponoc zostawiaja mu dostep do jego kuwety.
Place dodatkowo za ten skrawek 30 euro miesiacznie, a on powoli zmienia sie w kuwete, dla kota sasiada.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Zdenerwowana
 Tytuł: Re: Skuteczny sposób na kota - jaki?
PostNapisane: 21 cze 2015, o 22:34 
Offline
ZBANOWANY
Postów: 254

 0 szt.
faraon3021 napisał(a):
Ponoc zostawiaja mu dostep do jego kuwety.


Moje też mają stały dostęp do kuwety, ale od wiosny do jesieni wolą kuwetę "naturalną".


Góra   
  Zobacz profil      
 
faraon3021
 Tytuł: Re: Skuteczny sposób na kota - jaki?
PostNapisane: 21 cze 2015, o 23:05 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Avatar użytkownika
Postów: 27
Skąd: Nancy Francja

 więcej niż 1 szt.
Nie mam nic przeciwko temu, ze kot woli nature, dopoki nie jest to czesc natury za ktora place, i staram sie ja utrzymac w czystosci.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
x-W-ss
 Tytuł: Re: Skuteczny sposób na kota - jaki?
PostNapisane: 25 cze 2015, o 09:37 
Offline
---
Postów: 99

 0 szt.
faraon3021 napisał(a):
Nie chce lac chemii, bo mam dziecko i psa.

I co? Pies nie daje rady kotu? Myślę że nawet ratlerek by pogonił kota.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 532 ]  Idź do strony nr...        1 ... 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: claim i 64 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *